ubezpieczenie

24 sierpnia 2009, 20:13
Miałem na Garbka AC w PZU 5 lat temu, a wyglądało to tak że pan kierownik dużego oddziału w Poznaniu musiał zrobić wycenę autka (zszedł do autka i badał grubość lakieru na plastikowych błotnikach, były jaja) chciałem wartość 6000 dał mi 5000zł a stawka była 10% wartości autka minus zniżki.

Pozdrowionka
jest nas więcej garbusiarzy
24 sierpnia 2009, 22:20
fura napisał(a):Ile zapłaciłeś za 2 miechy?? jesli mozna zapytać;)

50zł
24 sierpnia 2009, 22:49
PYRUS napisał(a):Rafał, to co piszesz too jakieś totalne nieporozumienie!
Od lat płacę drugie raty (pierwszą pobiera pośrednik PZU) za wszystkie auta przez internet, drukuję potwierdzenie i dokładam takie potwierdzenie przelewu do polisy. Wiele razy przechodziłem kontrole i nigdy nie kwestionowano takiego sposobu opłacania składki. Bez pieczątek i podpisów. Taki komputerowy wydruk jest dowodem i kwita.

Tez myslalem ze to zart ale majac oc w PZU placilem na 2 raty. Wyszlo na jaw jak nie doszedl druczek do zaplaty za 2 polrocze. Pojechalem do PZU i poprosilem o wydrukowanie polisy. Pani refenent poprosila stara polise i widzac brak stempla pocztowego z poczty badz PZU na polisie mimo dolaczonego dowodu wplaty stwierdzila ze polisa jest niewazna. Wyjasnila ze placac przez bank nalezy wrocic do inspektoratu PZU z dowodem wplaty okazac i wtedy pani przystawi pieczatke i polisa bedzie wazna. Wiec skoro przez ostatnie kilka lat tak robilem w razie kolizji auto byloby traktowane jako nieubezpieczone gdyz potwierdzenie wplaty i stempel z banku nie jest dla Policji wiarygodny. Skoro tak poprosilem o zwrot pieniazkow w takim razie. Wiec koniec z PZU od jakis 3 lat i teraz jest LINK4. W sumie jest ok jak na razie bo i tak autem nie jezdze badz jezdze 2 tygodnie w roku. Ciekawe jakie sa tam zasadzki. Generalnie mozna by pokusic sie o zolte tablice. Trzeba spelnic jakies tam kryteria i do tego jeszcze dochodzi konserwator zabytkow, ktory jest jak wrzod na tylku. Jak ktos planowalby pojechac sobie np do niemiec na zlocik moze raczej o tym zapomniec bo go takim pojazdem z zoltymi tablicami raczej nie wypuszcza. Bedzie traktowany jako wywozacy mienie narodowe i pojdzie pierdziec w pasiaki. Generalnie wiecej minusow niz plusow.
25 sierpnia 2009, 08:22
Panienka z PZU mała po prostu zły dzień - może bolała ją głowa albo co innego i nagadała Ci głupot, zeby odreagować. Jeśli wskutek tego zmieniłes firmę ubezpieczeniową na bardziej normalną- to i tak w sumie na dobre wyszło. :)

Zasadniczo trzeba przyjać założenie, że firma ubezpieczeniowa zawiera z klientem umowe nie dlatego, że kocha klientów, lecz wyłącznie z tego powodu, aby wyciagnąc jak najwięcej kasy z portfela tegoż klienta. Przecież oni prowadzą działalność gospodarczą, zarobkową, czy jak to tam zwał.

A głupia panienka z PZU po prostu poszła na skróty i wytłumaczyła, kto tu rządzi...
Coś mi to przypomina: Miś ? Alternatywy 4 ? Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?
25 sierpnia 2009, 09:01
rafaal111 napisał(a):Tez myslalem ze to zart ale majac oc w PZU placilem na 2 raty. Wyszlo na jaw jak nie doszedl druczek do zaplaty za 2 polrocze. Pojechalem do PZU i poprosilem o wydrukowanie polisy. Pani refenent poprosila stara polise i widzac brak stempla pocztowego z poczty badz PZU na polisie mimo dolaczonego dowodu wplaty stwierdzila ze polisa jest niewazna. Wyjasnila ze placac przez bank nalezy wrocic do inspektoratu PZU z dowodem wplaty okazac i wtedy pani przystawi pieczatke i polisa bedzie wazna. Wiec skoro przez ostatnie kilka lat tak robilem w razie kolizji auto byloby traktowane jako nieubezpieczone gdyz potwierdzenie wplaty i stempel z banku nie jest dla Policji wiarygodny.

Tak jak napisal juz Pyrus - to sa kompletne bzdury. Po prostu bujda na resorach i tyle.

Tak naprawde to to, czy samochod jest ubezpieczony czy nie w ogole nie zalezy od tego czy masz przy sobie jakis kwitek.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 września 2009, 16:58
To ja się pochwalę. 1200 za Oc w PZU, bez zniżek:) Dobrze ze w koszty firmy i na dwie raty.
I'm packin' and I'm bad and I'm a rock machine
Joke crackin' and you're had - know what I mean!
21 września 2009, 18:40
rockenroller napisał(a):To ja się pochwalę. 1200 za Oc w PZU, bez zniżek:) Dobrze ze w koszty firmy i na dwie raty.

a w innej firmie ze znizkami za 1/3 tego sie nie dało??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 września 2009, 19:14
Łysy napisał(a):
rockenroller napisał(a):To ja się pochwalę. 1200 za Oc w PZU, bez zniżek:) Dobrze ze w koszty firmy i na dwie raty.

a w innej firmie ze znizkami za 1/3 tego sie nie dało??

Hmm, średnio dało bo zniżek nie mam, a róznica była 120 zł chyba, no i jakoś mnie skusił ten ich assistance wliczony w to ubezpieczenie (działa powyżej 50 km od miejsca zamieszkania i tylko do jakiejś kwoty). Bo Garb to mój daily driver, latam czasami w strony rodzinne, a po tym jak stał 10 lat, to różne kwiatki mi ciagle wychodzą.

Opłacało by się gdyby żółte blachy były.
I'm packin' and I'm bad and I'm a rock machine
Joke crackin' and you're had - know what I mean!
21 września 2009, 19:16
trza kombinować. Ja mam 60%zniżek od poczatku :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 września 2009, 20:09
Łysy napisał(a):trza kombinować. Ja mam 60%zniżek od poczatku :-D

tez mam od początku zniżki ;) płacę coś koło 700 pln, teraz chyba nawet mniej.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 września 2009, 21:11
rockenroller napisał(a):
Łysy napisał(a):
rockenroller napisał(a):To ja się pochwalę. 1200 za Oc w PZU, bez zniżek:) Dobrze ze w koszty firmy i na dwie raty.

a w innej firmie ze znizkami za 1/3 tego sie nie dało??

Hmm, średnio dało bo zniżek nie mam, a róznica była 120 zł chyba, no i jakoś mnie skusił ten ich assistance wliczony w to ubezpieczenie (działa powyżej 50 km od miejsca zamieszkania i tylko do jakiejś kwoty). Bo Garb to mój daily driver, latam czasami w strony rodzinne, a po tym jak stał 10 lat, to różne kwiatki mi ciagle wychodzą.

Opłacało by się gdyby żółte blachy były.

Jeżeli nie jeździsz zały rok, to żeby nie płacić OC za cały rok wystarczy mieć opinię rzeczoznawcy, która potwierdza wartość kolekcjonerską i zabytkową samochodu (nie jest to oczywiście równoznaczne z samochodem zabytkowym na żółtych blachach). Taka opinie nie kosztuje dużo, a co najważniejsze nie musisz się bujać z OC jak nie jeździsz. Np. mój Ogór teraz nie jeździ i nie płacę OC. Jak będzie zrobiony, to wtedy wykupię ubezpieczenie na taki czas jaki będę potrzebował. Minus jest tylko taki, że trzeba pamiętać o wypowiedzeniu umowy na czas.
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

21 września 2009, 21:46
Panowie, panowie... Ja mam 18 lat (ooo tak, nie ma zniżki :-D ), 4 miesiące prawko, już rok bezszkodowej jazdy, współwłaściciela ojca i za OC mam 300 zł. Wy tam dziwnie w tej Wa-wie macie :P
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
21 września 2009, 21:56
Skoro twoj ojciec jest wspolwlascicielem to jego znizki przechodza na twoje auto.
Ja mam 3 lata prawko, wiek do 25 lat (czyli ilestam procent zwyzka) i 10% znizki z poprzedniego auta w HDI niecale 1200 zl za garba 1200 z '63 (wg dowodu rej.) (w tym nnw do 10000zl i laweta w razie wypadku.)
21 września 2009, 23:30
w HDI niecale 1200 zl za garba 1200 z '63

Grubo.

Ja jako współwłaściciel (z bratem, on nie ma żadnych zniżek ani zwyżek), wiek do 25 lat.. ponad rok prawko i zapłaciliśmy coś ponad 800 zł (z moją zwyżką) Też HDI.

← Luźne dyskusje