Miałem na Garbka AC w PZU 5 lat temu, a wyglądało to tak że pan kierownik dużego oddziału w Poznaniu musiał zrobić wycenę autka (zszedł do autka i badał grubość lakieru na plastikowych błotnikach, były jaja) chciałem wartość 6000 dał mi 5000zł a stawka była 10% wartości autka minus zniżki.
Pozdrowionka
Pozdrowionka
jest nas więcej garbusiarzy


