Garbuskiem przez zimę-aby do wiosny?

4 stycznia 2006, 16:10
qubek napisał(a):A jak Garb stoi pod blokiem w zime to sie nie niszczy? Jak cholera sie niszczy.

Z plastiku to on nie jest. Zreszta szkoda lakieru :/
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
4 stycznia 2006, 19:20
d.bois napisał(a):Słyszałem że w Szwecji np. polewają jezdnie wrzątkiem...ciekawe co by wypadło drożej, tony soli plus związane z tym naprawy dróg czy koszt ogrzania tej wody...
Nie sądze żeby polewali - w Skandynawii asfalt jest maksymalnie czarny przez co wyłapuje promienie słoneczne i zdarza sie że jest - 5 ,a jezdnia czarna i sucha.
A soli nie ma potrzeby sypać,tylko że trzeba by nauczyć kierowców jeździć po śniegu,a zważywszy że niektórzy nie powinni jedzić latem po asfalcie to może byc cięzko.
W Skandynawii w zakresie normalnego kursu prawa jazdy nabywa sie umiejetności które u nas posiadaja kierowcy rajdowi - jesliby porównać ich kurs do naszego to chce sie po prostu płakać .........
Byłem dość długo w pracy w Norwegii i stwierdzam że,autem wcale nie wysokiej klasy z kolcowymi oponami można całkiem szybko jeździć po ubitym sniegu - tzn tak do 80/h - zreszta max. wolno 90 a tam przepisów wprost nie wypada łamać - zreszta stwierdzam z przykrościa że do skandynawskiej kultury jazdy brakuje nam tak z 50 lat niestety.
Swoja droga ciekawa sprawa że w Polsce 15 letnim golfem nie da sie jechać 50/h w terenie zabudowanym bo "sie silnik grzeje" a Norweg Saabem 9-5 z turbodoładowanym dieslem 3,0 da rade i mu sie nie grzeje.
Oczywiście nie twierdze że sam jezdze 50,ale niewiele wiecej .......

A garbem jeżdze cała zime bez wzgledu na zasolenie - po pierwsze czy stoi czy jezdzi i tak sie niszczy wiec niech sie niszczy jezdząc - poza tym mój stania jakoś nie lubi. Poza tym bez przejażdzki chociaz pare razy w tygodniu raczej bym nie wytrzymał.
"My hovercraft is full of eels"
5 stycznia 2006, 08:28
poza tym garb jest stworzony do jazdy ,jazdy,jazdy,jazdy..........
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
5 stycznia 2006, 09:13
dago napisał(a):Nie sądze żeby polewali - w Skandynawii asfalt jest maksymalnie czarny przez co wyłapuje promienie słoneczne i zdarza sie że jest - 5 ,a jezdnia czarna i sucha.
A soli nie ma potrzeby sypać,tylko że trzeba by nauczyć kierowców jeździć po śniegu,a zważywszy że niektórzy nie powinni jedzić latem po asfalcie to może byc cięzko.
Byłem dość długo w pracy w Norwegii i stwierdzam że,autem wcale nie wysokiej klasy z kolcowymi oponami można całkiem szybko jeździć po ubitym sniegu - tzn tak do 80/h - zreszta max. wolno 90 a tam przepisów wprost nie wypada łamać - zreszta stwierdzam z przykrościa że do skandynawskiej kultury jazdy brakuje nam tak z 50 lat niestety.
No w wysychanie jezdni skutej ubitym śniegiem, który napada przez noc, w kraju gdzie w zimie dzień staje się o wiele krótszy niż u nas, wybacz...raczej ciężko uwierzyć. :D
Z kolcowymi oponami owszem da się pewnie i u nas, jeśli takie by były dozwolone, no ale to się chyba kłóci z tym czarniutkim asfaltem o którym wspomniałeś;)
A co do kursów i kultury jazdy....oj tak lata świetlne nas dzielą...
5 stycznia 2006, 10:05
Jakby polewali ulicę wodą - nie ważne, że wrzątkiem, to w Skandynawi ta woda by się zaminiła w lód w 15minut!! Więc ten pomysł to chyba nie bardzo. Nie sądzę, aby Skandynawowie miłowali się w jeżdżeniu po szklance - na takiej nawierzchni, to chyba nikt nie jest w stanie opanować auta, nie wyposarzonego w opony z kolcami
5 stycznia 2006, 10:45
Nie jestem do końca pewny jak tam jest.Tak gdzieś słyszałem i wspomniałem Wam, bo sam się zastanawiam, jak to jest że u nas solą a gdzie indziej nie....
5 stycznia 2006, 11:23
No Daniel, daj spokoj, wrzatkiem to sie lodowiska wylewa zeby rowno zamarzlo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2006, 11:51
qubek napisał(a):No Daniel, daj spokoj, wrzatkiem to sie lodowiska wylewa zeby rowno zamarzlo.


A może jakaś maszyna drogowa polewa drogę gorącą wodą rozpuszczając w ten sposów lód i śniegi, a potem osusza drogę? :-D. No bo wątpię, żeby jakiś Szwed łaził ze szlauchem po szosie :shock:

Nie ma rady trzeba zrobić zimowy zlot skandynawski i sprawdzić na własne oczy :D
Ohne dich kann ich nicht sein
Ohne dich
Mit dir bin ich auch allein
Ohne dich!
Ohne dich zähl ich die Stunden ohne dich
Mit dir stehen die Sekunden
Lohnen nicht
5 stycznia 2006, 13:16
Kiedys slyszalem ze istnieje alternatywa do soli, nawet to polscy chemicy opatentowali - chodzi o jakies zwiazki chemiczne, ktore nie dzialaja w sposob szkodliwy dla samochodow, oczywiscie sprawa nie przeszla...
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
5 stycznia 2006, 15:00
nieprzeszła a z tego co słyszałem owe związki chemiczne są tańsze niż sól, polska to dziwny kraj....
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2006, 16:44
Fiacik napisał(a):Kiedys slyszalem ze istnieje alternatywa do soli, nawet to polscy chemicy opatentowali - chodzi o jakies zwiazki chemiczne, ktore nie dzialaja w sposob szkodliwy dla samochodow, oczywiscie sprawa nie przeszla...
To sa tzw. ihibitory korozji - sól z tym specyfikiem zachowuje właściwości rozpuszczjące ,a traci korozyjne - nie przejdzie bo za drogie - poza tym komu zalezy żeby auta nie korodowały - jak sie głębiej zastanowić to dla skarbu państwa moze to byc nawet opłacalne.
Wierzcie mi na słowo że dróg w Skandynawii wrzątkiem sie nie polewa - przeciez droga schłodzona do -10 st. i polana woda o temp. 100 st. szybko by popękała,woda jeszcze dodatkowo wnika przez wieksze i mniejsze pekniecia w strukture drogi i zamarzajać rozsadza asfalt.
Tam drogi bardzo dokładnie sie odśnieza ale sypie ewentualnie piaskiem - przy odpowiednicvh umiejetnościach wpajanych od momentu pierwszego styku z kierownicą mozna bardzo sprawnie sie po tym poruszać.
"My hovercraft is full of eels"
28 stycznia 2007, 13:48
żeby nowego tematu nie zaczynać zapytam;
kto z szanownego towarzystwa pomyka teraz garbikiem ?
widział kto jaki patent żeby ten cholerny nadmuch wrzucić bardziej bezpośrednio na przednią szybę z ominięciem oryginalnych rozwiązań?
no nie mówię o eberze...

ach jak cudnie się szusuje.... :-D zwlaszcza na letnich oponkach :twisted:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
28 stycznia 2007, 17:26
Korciło, nosiło, rzucało, aż w końcu, pomimo soli wyciągnąłem wypucowanego Stefanka i pomknęliśmy przez Kansas na polno-leśne śnieżne dukty, ale była jazda! :):):)
Niestety zapomniałem cyfry, ale będzie jeszcze (nie)jedna okazja... ;)

W końcu przetestowałem (praktycznie a nie teoretycznie w garażu) ;) kolejnego Ebera i powiem Wam, że... dziwnie się czułem jadąc Garbem zimą, gdy po kilku minutach musiałem... się rozbierać i otwierać okna... :D:D:D

Dzięki Stachu!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 stycznia 2007, 17:34
już uruchomiłeś Ebera to dobrze, daje na pewno zajebiście :-D zazdroszczę, a pogoda jest super najlepsze są wejścia w zakręt z wciśniętym gazem :-D ,muszę powiedziec,że lepiej się jeździ jak przednionapędowcem :wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
28 stycznia 2007, 17:52
yrrak napisał(a):widział kto jaki patent żeby ten cholerny nadmuch wrzucić bardziej ?
no nie mówię o eberze...

A masz dmuchawe elektyczną?? Mimo że dmucha zimne to jednak nie zamarza szyba. Jak nie to spraw sobie.
yrrak napisał(a):muszę powiedziec,że lepiej się jeździ jak przednionapędowcem

garbem sie super jezdzi w głębokim śniegu. Ja na zwykłych zimówkach (z przodu normalne, tył nalewki) śmigam w takim głębokim śniegu ze nie słyszałem jeszcze o przednionapędówce co by sobie w takich warunkach bez popychanie paoradziła. Dzięki temu nie czuje sie zobowiazany do odśnieżania wjazdu na podwórko, zajmuje sie tym sąsiad który jeżdzi charade :wink: , a mój stary swoim volvo 740 automat nawet nie prubuje wiezdzać na nie ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje