qubek napisał(a):A jak Garb stoi pod blokiem w zime to sie nie niszczy? Jak cholera sie niszczy.
Z plastiku to on nie jest. Zreszta szkoda lakieru :/
Mexyk '84
Garbatastokrotka.pl
Garbatastokrotka.pl
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
qubek napisał(a):A jak Garb stoi pod blokiem w zime to sie nie niszczy? Jak cholera sie niszczy.
d.bois napisał(a):Słyszałem że w Szwecji np. polewają jezdnie wrzątkiem...ciekawe co by wypadło drożej, tony soli plus związane z tym naprawy dróg czy koszt ogrzania tej wody...Nie sądze żeby polewali - w Skandynawii asfalt jest maksymalnie czarny przez co wyłapuje promienie słoneczne i zdarza sie że jest - 5 ,a jezdnia czarna i sucha.
dago napisał(a):Nie sądze żeby polewali - w Skandynawii asfalt jest maksymalnie czarny przez co wyłapuje promienie słoneczne i zdarza sie że jest - 5 ,a jezdnia czarna i sucha.No w wysychanie jezdni skutej ubitym śniegiem, który napada przez noc, w kraju gdzie w zimie dzień staje się o wiele krótszy niż u nas, wybacz...raczej ciężko uwierzyć.
A soli nie ma potrzeby sypać,tylko że trzeba by nauczyć kierowców jeździć po śniegu,a zważywszy że niektórzy nie powinni jedzić latem po asfalcie to może byc cięzko.
Byłem dość długo w pracy w Norwegii i stwierdzam że,autem wcale nie wysokiej klasy z kolcowymi oponami można całkiem szybko jeździć po ubitym sniegu - tzn tak do 80/h - zreszta max. wolno 90 a tam przepisów wprost nie wypada łamać - zreszta stwierdzam z przykrościa że do skandynawskiej kultury jazdy brakuje nam tak z 50 lat niestety.
qubek napisał(a):No Daniel, daj spokoj, wrzatkiem to sie lodowiska wylewa zeby rowno zamarzlo.
. No bo wątpię, żeby jakiś Szwed łaził ze szlauchem po szosie Fiacik napisał(a):Kiedys slyszalem ze istnieje alternatywa do soli, nawet to polscy chemicy opatentowali - chodzi o jakies zwiazki chemiczne, ktore nie dzialaja w sposob szkodliwy dla samochodow, oczywiscie sprawa nie przeszla...To sa tzw. ihibitory korozji - sól z tym specyfikiem zachowuje właściwości rozpuszczjące ,a traci korozyjne - nie przejdzie bo za drogie - poza tym komu zalezy żeby auta nie korodowały - jak sie głębiej zastanowić to dla skarbu państwa moze to byc nawet opłacalne.
zwlaszcza na letnich oponkach
zazdroszczę, a pogoda jest super najlepsze są wejścia w zakręt z wciśniętym gazem
,muszę powiedziec,że lepiej się jeździ jak przednionapędowcem yrrak napisał(a):widział kto jaki patent żeby ten cholerny nadmuch wrzucić bardziej ?
no nie mówię o eberze...
yrrak napisał(a):muszę powiedziec,że lepiej się jeździ jak przednionapędowcem