zakup auta, tzn Garbusa

15 sierpnia 2006, 21:54
Cenowo podobnie. Kiedy wybierałem garbusa, nie wiedziałem nawet że jest jakaś różnica w wyglądzie pomiędzy różnymi modelami :D. Po prostu wziąłem tego , który był . Garbus is garbus , nie ? :D
19 sierpnia 2006, 10:44
bierz tego najtanszego :) im wiecej pracy tym przyjemniejszy efekt :)
19 sierpnia 2006, 10:52
Uwazaj z takimi radami, bo mozesz komu skrzywde zrobic, jezeli skozysta
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 sierpnia 2006, 10:56
przy kupnie samochodzika kierowalem sie dwoma zasadami... zeby jezdzil i zeby rama byla zdrowa... reszta byla do zrobienia i nie zaluje
19 sierpnia 2006, 12:25
No Ty nie zalujesz, ale ktos moze. Mimo ze wiekszosc samochodow "po remoncie" to potpicowane wraki, to duzo bardziej oplaca sie kupic samochod w ktorym ktos cos zrobil (naprawde zrobil) niz robic to samemu. A wielu garbusiarzy groszem nie smierdzi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 sierpnia 2006, 12:57
czuje sie zrugany... :) juz nigdy wiecej pustych rad... obiecuje:)
19 sierpnia 2006, 13:38
Ja wiem i 80% forumowiczow wie ze Ty wiesz ze
bierz tego najtanszego im wiecej pracy tym przyjemniejszy efekt
nie w kazdym wypadku jest najlepszym pomyslem, ze sa tanie Garbusy ktore do niczego sie nie nadaja, ze nie kazdy radzi sobie z remontem itd itp etc, ale ktos moze po prostu wziac i posluchac. To bylo z lekkim przymrozeniem oka, ale czasem ktos tu zaglada, kompletnie zielony i nie w temacie i bierze wszystko na serio.
Tak ze spoko, ale czasem mnie rozne obawy nachodza ;-)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 sierpnia 2006, 14:04
a warte sa cos te garby 1996 ?? wtryskiem??
cenowo sa nie najgorzej prawie jak a diesiecioletni inny samochod w dobrym stanie ok 10 tys
21 sierpnia 2006, 14:07
One sa dosyć dobre jakościowo, ale zabezpieczenie mają mniej wiecj z tego co wiem jak kazdy inny mexykaniec - czyli słabe. Wtrysk jest w nich okej :-D (i nawet działa :wink: )
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 sierpnia 2006, 14:19
To sa swietne samochody. Ale 10 lat, zwlaszcza po polskich drogach, zwlaszcza przez niektorych polskich urzytkownikow, potrafi zrobic swoje nawet z Garbem. Pomijajac fakt ze nie zawsze t oco sprowadzane do Polski jest tej samej jakosci co ten sam towar sprowadzony do Niemiec ;)
Nie mowie ze tak jest w tym wypadku, ale moglo byc.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 sierpnia 2006, 14:46
zaobserwowałem w ogóle dwa wykończenia mexów, np. buda którą miałem poprzednio zero zabezpieczeń antykorozyjnych, brak klinów w uszczelkach okien. Druga z klinami i dość dobrze zabezpieczona antykorozynie, z czego to wynika nie wiem. Ta druga jest rocznik 1980, pierwsza niewiem. Ale tez coś koło tego
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 sierpnia 2006, 15:25
ale tak bardziej rzeczowo ... mam zamiar sprzedac 1303 bo mu cos bezprerwy dolego(z podziekowaniami porzedniemu wlascicielowi ktory tak profesjonalni go zniszczyl ...:( ktory na podkladni zalowal....) ... jakie sa podstawowe roznicepomiedzy takim nowym a 1966 ?? jak wyglada sprawa z zawieszeniem, podloga (czy byla skrecana buda ) i wogole....
21 sierpnia 2006, 16:12
Mex z 1980 roku np. prawie niczym sie nie różni od tego z 1997r Generalnie ma nadal klasyczna garbusowa konstrukcje z '36 :-D np. Bardzo trwałe zawieszenie na rurowisku. 1996r bedzie napewno "niekombinowany" gdyż nie jeździł w polsce w latach PRL tym samym pozbawiony jest patentów z tego okresu. Jakich chcesz konkretów?? O jego budowe, czy moze o eksploatację??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 sierpnia 2006, 16:43
wsystkiego potrochu ... :) a wlasc jak z wytrzymaloscia na korozje usterki( zwlasza ten magiczny wtrysk)


w nastepnym poscie juz nie bedzie literki "z" (klaw sie zepsula i nei mam lit erki z tak wiec zegnaj literko z [meczace jest wklejanie "z")

← Pytania i problemy