Dużo lepsze hamulce !

21 lutego 2006, 20:30
Ma ktoś jakiś pomysł na zmianę orginalnych hamulców na lepsze i bardziej efektywne,tarcze z przodu i z tyłu Przy silniku ktory mam czasami ich brakuje :(
21 lutego 2006, 21:47
zobacz kity firmy TAROX. 6 tloczkowy zacisk powinien poskutkowac.
Pozdrawiam
Marcy$
23 lutego 2006, 19:57
Teraz mam wszystkie bębny nowe ale hamowanie ze 120 km/h jest właściwie nie możliwe a jeśli już na pewno tylko jeden raz. Zastanawiam się czy jest sens zakładac orginalne tarcze czy od razu zainwestować najpierw w wentylowane za przodu a potem i z tyłu
23 lutego 2006, 20:12
warto założyć orginalne tarcze, bo przy prędkościach o których mówisz spisują się bardzo dobrze(no chyba że w niedalekiej przyszłości jakiś potworek pod maską będzie to np. ze 160km/h będzie pewnie gorzej)

pzdr
jest nas więcej garbusiarzy
23 lutego 2006, 20:41
Oryginalne tarcze to rozwiazanie dobre i pewne. Mozna do tego dac wieksze cylinderki z tylu. Latwiej dozowac wtedy hamulce i na pewno jest bardziej odporny na fading - czyli to co tobie przeszkadza. W normalnych warunkach, przy nizszych predkosciach i za pierwszym razem to nie jest jezeli chodzi o droge hamowania jakas znaczna poprawa, jezeli w ogole. Ale tobie powinno pomoc, tzn przy hamowaniu ze 120 i za drugim razem.
Aftermarketowe zestawy to juz drozsza sprawa i wiecej dlubania. Czy warto? Watpie czy da sie ocenic inaczej niz probujac.

Przy okazji. Zrobiles fotki Garba na Empi 8? Tak z ciekawosci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2006, 19:00
Chetnie się pochwalę :D ale na wiosne i jak załatają największe dziury
24 lutego 2006, 19:04
hmmm ja mam tarcze z przodu bembny z tylu silnik 1.2 i hamowanie z predkosci 120 km/h nie sprawia zadnych trudnosci ani nie jest nie do przeszkoczenia, coprawda droga dluga ale predkosc duza
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
27 lutego 2006, 09:59
ja tam zacinam na 4 bembnach z zapowietrzonym układem na maxa :) w swoim dziarskim 1200 :) prędkości 120 nie są mi obce :P a hamowanie to niezły hard kore :) ale daje radę :) jeszcze nikomu w dupsko nie wjechałem :) a jeżdże sporo... wcozraj z Płocka wracałem :) i tak ciął garbaty że szok (pod sporym obciążeniem)... chyba dobry gaz zatankowałem :P

Ale fakt dobre hamulce to komfort hamowania i psychiczny :) tylko zastanawia mnie fakt skoro Blaz ma tarczówki i jeszcze mówi ze droga hamowania jest długa... hmm to ja powinienem ze120 zzatrzymywać się po kilometrze :) a tak nie jest
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
27 lutego 2006, 10:39
To je napraw, to nie zaden komfort tylko w koncu rozjedziesz gdzies 5cio letnia dziewczynke czy cos w tym rodzaju. Bez zartow.
I tak to jest - dopoki masz slaby silnik do hamulce wydaja sie super, ale zacznij nagle hamowac ze dwa - 3 razy pod rzad z maksymalnej predkosci z samochodem obciazonym 5 osobami i nagle sie okaze ze gdzies te hamulce uciekly.
Tylko ze to tez bardziej zalezy od stylu jazdy a nie samego silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lutego 2006, 13:13
ja na bebnach przy ostrym chamowaniu, gdzieś od 25km/h jade już w pisku, na suchym asfalcie z dobrymi oponami (znaczy jak bym chciał :-D ) Więc chyba mam niezłe te bebny, ale zobaczymy jakie bede miał wrazenia jak sobie sprawie mocniejszy silnik :twisted:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lutego 2006, 14:01
To nie ma znaczenia jaki masz silnik. Hamowanie z 25 km/h to hamowanie z 25 km/h
A roznice w skutecznosci ujawniaja sie przy duzym obciazeniu i przy hamowaniu z duzej predkosci.
O chamowaniu nie gadajmy. My kulturalni ludzie :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lutego 2006, 15:25
nie no jasne tylko chodzi mi o to że jak sobie sprawie troszkę wiecej koni to na pewno bede smigał szybciej, i wtedy te chamulce beda wtedy byc moze nie wystarczajace, teraz w porywach na trasie 110 smigam, jak bym miał powiedzmy 100km to 110-120km/h pewnie stanie sie predkoscia przelotową, a pewnie w porywach bedzie na wiecej :twisted:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 lutego 2006, 20:19
zalezy mi na skuteczności hamowania takiej jaka jest we współczesnych samochodach ,hamulce bębnowe nie pozwalają wykorzystywać w pełni mocy silnika

← Rasowanie