Też lubię technikę wojskową( w przeciwieństwie do samego wojska
.
) i dyskusja choć jak zwykle skręca ,to dla mnie wielce ciekawa..
Co do symboli faszystowskich to nie demonizujmy."Hakenkrojca" można było spodkać na wszystkim z tego okresu - od dystynkcji wojskowych do np części radiowych-kondensatora opornika itp ...i mam z tego powodu wyrzucić radio ?
Co innego posiadać a co innego modlić się do tego...
No właśnie. Amerykanie nawet próbowali czegoś podobnego - stworzyli Harleya model XA z silnikem boxer i przekazaniem napędu na koło za pomocą wałka. Było to na tyle podobne że na fotografiach w różnych publikacjach czasem bywa mylone. Słynny "wojskowy" model WLA z tradycyjnym (dla HD)napędem, to z punktu przystosowania do jazdy w terenie było nieporozumienie: wyobraście sobie jazdę po dziurach ciężkim motocyklem ,gdzie siedzi się w pozycji "fotelowej", z nożnym sterowaniem sprzęgła -lewą nogą , i ręczną zmianą biegów -lewą ręką...Toż coś takiego można" w cyrku za biletami pokazywać". Jeszcze z wózkiem to jako tako ale solówka- koszmar. Co nie przeszkodziło amerykanskiej propagandzie twierdzić że Harley wygrał wojnę.
Z tą niezawodnością przynajmniej w przypadku Zundappa było różnie : miał nietypowo rozwiązane łożyskowanie korbowodów - dzielone łożysko toczne .Było to (wtedy) niespecjalnie trwałe rozwiązanie i legenda głosi że konstruktor tegoż miał za to "kęsim"
Co do oceny niemieckiej techniki wojskowej to moim zdaniem stała na wysokim poziomie ( jak na wojsko to nawet bardzo wysokim
) Zauważcie że to Niemcy przecierali szlaki i alianci często korzystali z ich doświadczeń . Niemcy przerżneli (na nasze szczęście) gospodarczo . Ciągłe eksperymentowanie, mnogość typów ,odmian itd i związane z tym trudności produkcji, naprawy,zaopatrzenia w części itd jeszcze to pogłębiało. Myślenie im zaszkodziło - przekombinowali

.
) i dyskusja choć jak zwykle skręca ,to dla mnie wielce ciekawa..Co do symboli faszystowskich to nie demonizujmy."Hakenkrojca" można było spodkać na wszystkim z tego okresu - od dystynkcji wojskowych do np części radiowych-kondensatora opornika itp ...i mam z tego powodu wyrzucić radio ?
Co innego posiadać a co innego modlić się do tego...
Łysy napisał(a):BMW/zundapp sachara?? Powiedzcie że to było kichaSkomplikowane i drogie co prawda ale za to niezawodne. Zastąpione przez kubelwagena ze wzgledu na cene.
No właśnie. Amerykanie nawet próbowali czegoś podobnego - stworzyli Harleya model XA z silnikem boxer i przekazaniem napędu na koło za pomocą wałka. Było to na tyle podobne że na fotografiach w różnych publikacjach czasem bywa mylone. Słynny "wojskowy" model WLA z tradycyjnym (dla HD)napędem, to z punktu przystosowania do jazdy w terenie było nieporozumienie: wyobraście sobie jazdę po dziurach ciężkim motocyklem ,gdzie siedzi się w pozycji "fotelowej", z nożnym sterowaniem sprzęgła -lewą nogą , i ręczną zmianą biegów -lewą ręką...Toż coś takiego można" w cyrku za biletami pokazywać". Jeszcze z wózkiem to jako tako ale solówka- koszmar. Co nie przeszkodziło amerykanskiej propagandzie twierdzić że Harley wygrał wojnę.
Z tą niezawodnością przynajmniej w przypadku Zundappa było różnie : miał nietypowo rozwiązane łożyskowanie korbowodów - dzielone łożysko toczne .Było to (wtedy) niespecjalnie trwałe rozwiązanie i legenda głosi że konstruktor tegoż miał za to "kęsim"
Co do oceny niemieckiej techniki wojskowej to moim zdaniem stała na wysokim poziomie ( jak na wojsko to nawet bardzo wysokim
