Hehehe, Miło mi, Kuba, ale to chyba troszkę na wyrost...
Różnica miedzy nami jest taka, że ja w kwesti mojego silnika jestem raczej teoretykiem, bo jestem zbyt mało doświadczony, by go złozyć samemu. ( mam nadzieję, ze następny upgrade będe już robił sam) Ty natomiast swoje 1835 robisz własnoręcznie i oczekujesz pomocy ode mnie? W kwestiach teorotycznych, czy "podaj klucz" bardzo chętnie
Ale co do teorii, to nie jestem całkiem za trzymaniem sie kurczowo utartych rozwiązań, aczkolwiek, wolałbym nie eksperymentować na własnym samochodzie...
To jest dylemat stary jak świat...
I wcale nie uważam, ze umiejscowienie air-to-air intercoolera jest w w/w temacie bez znaczenia, bo chłodnica oleju wprawdzie chłodzi co innego, ale też potrzebuje powietrza. W moim 1302 nie bardzo mam jak załozyć chłodnicę na rurowisku, bo go nie ma, a montowanie jej na przednim pasie jest ok w Californi, czy w cywilizowanej Europie, bo tu mi ją po prosto odkręcą i ukradną... Wiem, że są przednie pasy do superbitli z otworami, ale czy dają one odpowiedni przepływ powietrza?
Fakt, montowanie małej chodnicy w otworze po zastosowaniu stand-off może mieć pewne wady, jak deszcz na przykład...
Ciekaw jestem swoją drogą jak u Barzatna silnik znosi warunki deszczowe z tymi stand-offami, bo pewnie pada do środka...
Eh... mam nadzieje, ze rychło będą mnie czekać inne probemy, na przykład skąd tanio załatwić 5 śrubowe BRMy, czy dropped spindles...
PS: Rzeczywiscie to co pisze Qbek i Marcyś jest metodą najbardziej sprawdzoną i najpopularnijeszą.
GreenTom - ja bym osobisncie nie eksperymentował i zrobił tak jak pisze Marcyś, bo on to już parokrotnie przerobił na własnym przykładzie.
Warto też zaptyać LUQU jak ta sprawa wygląda u niego, bo w sumie montował zewnętrzną chłodnicę ale ciut inną metoda, bo o ile się nie mylę LUQU nie ma u siebie zrobionego full-flo.