Nie wiecej niz 1/4 atmosfery
Pytanie do 2-gaźnikowców
14 kwietnia 2006, 23:15Ha, ha!
Taki problem, to nie problem.
Ciśnienie pompy zależy od prędkości obrotowej jej wirnika, czyli od prądu, który do niej płynie.
Zgodnie z prawem Ohma:
I=U/R
gdzie U- to napięcie,
R- rezystancja, lub jak kto woli opór.
Zmieniając " R " zmieniamy prąd dopływający do pompy, tym samym jej obroty.
pobór prądu dla K-jetronic: 9.5A
L-jetronic: 6.5A
Ważną rzeczą oprócz rezystancji jest też obciążenie jakie ten rezystor będzie zdolny wytrzymać:
P=UxI
przykładowo, chcemy zmniejszyć prąd o 1/2 do wartości do 4A (amper).
To przy napięciu 14V i prądzie 4A poszukiwany rezystor ma wartość 3.5 ohma.
Jego moc to 14x4=56W (wat).
Chyba, że akurat będziemy mieli szczęście i dostaniemy pompę z mechanicznego układu wtryskowego Kugelfischer z 520-ki, która wytwarza ciśnienie 0.2 Mpa. i wyłącza się po jego osiągnięciu, po ok. 2 sekundach.
comet
Ciśnienie pompy zależy od prędkości obrotowej jej wirnika, czyli od prądu, który do niej płynie.
Zgodnie z prawem Ohma:
I=U/R
gdzie U- to napięcie,
R- rezystancja, lub jak kto woli opór.
Zmieniając " R " zmieniamy prąd dopływający do pompy, tym samym jej obroty.
pobór prądu dla K-jetronic: 9.5A
L-jetronic: 6.5A
Ważną rzeczą oprócz rezystancji jest też obciążenie jakie ten rezystor będzie zdolny wytrzymać:
P=UxI
przykładowo, chcemy zmniejszyć prąd o 1/2 do wartości do 4A (amper).
To przy napięciu 14V i prądzie 4A poszukiwany rezystor ma wartość 3.5 ohma.
Jego moc to 14x4=56W (wat).
Chyba, że akurat będziemy mieli szczęście i dostaniemy pompę z mechanicznego układu wtryskowego Kugelfischer z 520-ki, która wytwarza ciśnienie 0.2 Mpa. i wyłącza się po jego osiągnięciu, po ok. 2 sekundach.
comet
15 kwietnia 2006, 12:34Re: Ha, ha!
comet napisał(a):Taki problem, to nie problem.
...To przy napięciu 14V i prądzie 4A poszukiwany rezystor ma wartość 3.5 ohma.
Jego moc to 14x4=56W (wat)...
Rzeczywiście nie problem, tyle, że ten rezystor będzie kosztował pewnie połowę wartości pompy, pod warunkiem że go znajdziesz.
http://mse.beep.pl/listtest.php?grupa=R21
http://mse.beep.pl/listtest.php?grupa=R20
http://www.cyfronika.com.pl/iark1p2_2.htm
sex, bug and rock'n'roll
15 kwietnia 2006, 13:07Już cię lubię.
Fajne strony.
Przyznam, że z nich nie korzystałem, poprostu zamawiałem z magazynu.
Do naszej pompy wystarczy z tolerancją 20%, bo im jest ona mniejsza tym cena wyższa.
Normalnie w układach elektronicznych stosuje się elementy właśnie o takiej dokładności wykonania, a cena powinna się kształtować w granicach 7-10zł..
Ja pokusiłbym się o nawinięcie samodzielnie drutu oporowego na kolektorze ssącym, bo wydzielane ciepło aż kusi, aby je do tego wykorzystać.
comet
Przyznam, że z nich nie korzystałem, poprostu zamawiałem z magazynu.
Do naszej pompy wystarczy z tolerancją 20%, bo im jest ona mniejsza tym cena wyższa.
Normalnie w układach elektronicznych stosuje się elementy właśnie o takiej dokładności wykonania, a cena powinna się kształtować w granicach 7-10zł..
Ja pokusiłbym się o nawinięcie samodzielnie drutu oporowego na kolektorze ssącym, bo wydzielane ciepło aż kusi, aby je do tego wykorzystać.
comet
a) Na ktorym kolektorze ssacym, lewym czy prawym? Wypadaloby to zrobic symetrycznie.
b) Do czego wyrzystac? Zmniejszenia mocy?
Poza tym troche sie, wydaje mi sie, zagalopowales z tymi wydumkami. Nawet gdyby teorytycznie to moglo dzialac, to w praktyce jest to kompletnie bez sensu. Nie kombinujmy bardziej niz trzeba
b) Do czego wyrzystac? Zmniejszenia mocy?
Poza tym troche sie, wydaje mi sie, zagalopowales z tymi wydumkami. Nawet gdyby teorytycznie to moglo dzialac, to w praktyce jest to kompletnie bez sensu. Nie kombinujmy bardziej niz trzeba
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
comet napisał(a):Fajne strony.
Przyznam, że z nich nie korzystałem, poprostu zamawiałem z magazynu.
A te, do których podałem linki, to niby skąd są? Rosną na ogródku pod folią?
comet napisał(a):Do naszej pompy wystarczy z tolerancją 20%, bo im jest ona mniejsza tym cena wyższa.
Normalnie w układach elektronicznych stosuje się elementy właśnie o takiej dokładności wykonania, a cena powinna się kształtować w granicach 7-10zł..
To chyba za bardzo nie wiesz o czym piszesz. Tolerancja 20% i w dodatku przy tak małych wartościach, hmm, policzmy - opornik ma wtedy wartości od 2,8 - 4,2 Ohma, czyli prąd na pompie kształtuje się od 3,3A-5A. Czy uważasz, że takie odchyłki nie będą miały wpływu na prace pompy? Może okazać się że będzie miała za mały wydatek, żeby pokryć zapotrzebowanie na dwa gaźniki, a z drugiej strony może je przelewać. W efekcie będziesz do tyłu jakieś kilkaset zł, stracisz trochę czasu, i bedziesz się wkurzał że coś to nie działa. Skoro ktoś wywala kilka tysięcy zł na dwa gaźniki, stać go na porządną pompkę, a nie na kombinacje.
comet napisał(a): Ja pokusiłbym się o nawinięcie samodzielnie drutu oporowego na kolektorze ssącym, bo wydzielane ciepło aż kusi, aby je do tego wykorzystać.
Pomogę Ci policzyć - dla 3,5 Ohma potrzebujesz 1m drutu miedzianego o średnicy 0,08mm, lub 160m drutu o średnicy 1mm. A jaką moc wytrzyma - policz sobie sam. Miłego nawijania, i pamiętaj o duuużej gaśnicy, pożar w komorze silnika to raczej niezbyt miła rzecz.
Pozdroofka
sex, bug and rock'n'roll
15 kwietnia 2006, 15:12Wiem, wiem.. .
Lepsze jest przeciwieństwem dobrego.
Tylko, że decydując się na modyfikacje w naszym autku musimy wybrać na ile one mają je zmienić.
Można pozostać przy klasyku i zaciskać zęby przy tankowaniu, a można też pozostawić samą skorupę i robić w 5 sekund setkę.
Moim zdaniem VW w moim roczniku 72, do zabytków raczej nie należy i co nieco można przy nim zmienić.
Jestem za klasycznym wyglądem, ale ze zmianami poprawiającymi komfort i bezpieczeństwo jazdy.
W tej chwili nie interesuje mnie układ dwu gaźnikowy, ale dążę do wyciśnięcia jak najwięcej z tego, co mam.
Z tej pojemności silnik 1.2 powinien mieć ok. 70 koni.
Marzenie.
I palić 5 litrów... .
To już bez komentarza.
Próbuję.
Poprawiłem klasyczny solexowski gaźnik, dałem zawirowywacze. Efekt jest, ale to jak dla mnie, za mało.
Założę teraz gaźnik Pierburga z lat 90 - tych i zobaczymy. Bo to już zupełnie inna bajka.
Zadaniem gaźnika jest przygotowanie mieszanki paliwowo powietrznej, w całym zakresie prędkości obrotowej silnika. Aby to uzyskać, do gaźnika elementarnego dodano wiele dodatkowych układów. W końcu doszło do tego, że wykonanie dobrego gaźnika jest droższe, niż układu wtryskowego na procesorze.
Nie słyszałem, aby do VW z klasycznym boksem coś takiego zrobiono.
O wiele prostsze jest zaadoptowanie z innego auta, silnika z takim układem.
Lubię eksperymentować, może, dlatego nie korzystam z gotowych rozwiązań. Czasami to działa, nawet nieźle.
Podgrzewanie kolektora ssącego ma na celu odparowanie mieszanki jeszcze przed dotarciem do komory spalania. Gdyż w przeciwnym razie część energii idzie na odparowanie paliwa, a sam proces spalania się wydłuża, przez co spada moc silnika i dochodzi do spalania w kolektorze wylotowym.
Podgrzewanie kolektorów ssących wygląda różnie w różnych silnikach.
Zależy przede wszystkim od jego wielkości i umiejscowienia.
W VW T1 zastosowano rozwiązanie mało korzystne, ale tanie.
Dlatego w rozwiązaniach dwugaźnikowych mamy taki wzrost sprawności silnika.
W klasyku, zastosowałbym podgrzewacz na odcinku tuż pod gaźnikiem, w postaci nawoju drutem oporowym, z dwoma końcówkami, konektorowymi.
comet
Tylko, że decydując się na modyfikacje w naszym autku musimy wybrać na ile one mają je zmienić.
Można pozostać przy klasyku i zaciskać zęby przy tankowaniu, a można też pozostawić samą skorupę i robić w 5 sekund setkę.
Moim zdaniem VW w moim roczniku 72, do zabytków raczej nie należy i co nieco można przy nim zmienić.
Jestem za klasycznym wyglądem, ale ze zmianami poprawiającymi komfort i bezpieczeństwo jazdy.
W tej chwili nie interesuje mnie układ dwu gaźnikowy, ale dążę do wyciśnięcia jak najwięcej z tego, co mam.
Z tej pojemności silnik 1.2 powinien mieć ok. 70 koni.
Marzenie.
I palić 5 litrów... .
To już bez komentarza.
Próbuję.
Poprawiłem klasyczny solexowski gaźnik, dałem zawirowywacze. Efekt jest, ale to jak dla mnie, za mało.
Założę teraz gaźnik Pierburga z lat 90 - tych i zobaczymy. Bo to już zupełnie inna bajka.
Zadaniem gaźnika jest przygotowanie mieszanki paliwowo powietrznej, w całym zakresie prędkości obrotowej silnika. Aby to uzyskać, do gaźnika elementarnego dodano wiele dodatkowych układów. W końcu doszło do tego, że wykonanie dobrego gaźnika jest droższe, niż układu wtryskowego na procesorze.
Nie słyszałem, aby do VW z klasycznym boksem coś takiego zrobiono.
O wiele prostsze jest zaadoptowanie z innego auta, silnika z takim układem.
Lubię eksperymentować, może, dlatego nie korzystam z gotowych rozwiązań. Czasami to działa, nawet nieźle.
Podgrzewanie kolektora ssącego ma na celu odparowanie mieszanki jeszcze przed dotarciem do komory spalania. Gdyż w przeciwnym razie część energii idzie na odparowanie paliwa, a sam proces spalania się wydłuża, przez co spada moc silnika i dochodzi do spalania w kolektorze wylotowym.
Podgrzewanie kolektorów ssących wygląda różnie w różnych silnikach.
Zależy przede wszystkim od jego wielkości i umiejscowienia.
W VW T1 zastosowano rozwiązanie mało korzystne, ale tanie.
Dlatego w rozwiązaniach dwugaźnikowych mamy taki wzrost sprawności silnika.
W klasyku, zastosowałbym podgrzewacz na odcinku tuż pod gaźnikiem, w postaci nawoju drutem oporowym, z dwoma końcówkami, konektorowymi.
comet
Sluchaj, czasem mam trudnosci zeby zalapac zwiazek mniedzy poszczegolnymi akapitami. Ale rozpoznalem w tej wypowiedzi echa jednego z dosc swierzych numerow Auto Swiata, ktory przegladalem w kiosku? trafilem?
Trudno dyskutowac z tak dlugim tekstem, ale co do koncowki, to po pierwsze, jak juz pisalem wczesniej i ja i renegat, ioplatanie jakis zwojow naokolo koletorow to proszenie sie o klopoty i bedzie tylko i wylacznie powodem ciaglych awarii, jezeli w ogole zadziala i jezeli w ogole dojdzie do jego realizacji, a po drugie, gdybys podgrzal skutecznie kolektor (a nie uda Ci sie to) to stracisz na mocy.
Cholera, po co ja stosuje grube uszczelki zeby odizolowac gazniki i kolektory od ciepla glowicy?
Trudno dyskutowac z tak dlugim tekstem, ale co do koncowki, to po pierwsze, jak juz pisalem wczesniej i ja i renegat, ioplatanie jakis zwojow naokolo koletorow to proszenie sie o klopoty i bedzie tylko i wylacznie powodem ciaglych awarii, jezeli w ogole zadziala i jezeli w ogole dojdzie do jego realizacji, a po drugie, gdybys podgrzal skutecznie kolektor (a nie uda Ci sie to) to stracisz na mocy.
Cholera, po co ja stosuje grube uszczelki zeby odizolowac gazniki i kolektory od ciepla glowicy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 kwietnia 2006, 15:51Uf.. .
Renegat.
Ty doprawdy myślisz, że ja to tak sobie, no wiesz.... .
Może nie mam co robić i sobie tworzę bajki?
Jestem poważnym facetem, dzieciaki na studiach itd..
Wiem co mówię, no piszę.
Rezystory ogólnie produkuje się w trzech grupach tolerancji 5, 10, 20% i nic na to nie poradzę, że to się tobie nie podoba.
Z faktami się nie dyskutuje.
Elektronika rządzi się swoimi prawami.
Jeżeli chcesz, to możemy podyskutować.
Jeżeli nawinę 160 metrów drutu miedzianego w emali (DNE) na kolektorze, to będę miał niezły elekromagnes!
Podsunąłeś mi w tej chwili pomysł, że na podobnej zasadzie działają magnetyzery!
Proponuje jednak użyć drutu oporowego np. ze spirali od kuchenki elektrycznej, z 1 metr i będzie ok.
A, linki.
Nie zrozumiałeś aluzji.
Ja pracowałem, a zaopatrzenie to była już nie moja działka.
W WP, cena elementów jest ułamkiem wartości ceny panela:
np. 20x30 = nowy pf126p
comet
Ty doprawdy myślisz, że ja to tak sobie, no wiesz.... .
Może nie mam co robić i sobie tworzę bajki?
Jestem poważnym facetem, dzieciaki na studiach itd..
Wiem co mówię, no piszę.
Rezystory ogólnie produkuje się w trzech grupach tolerancji 5, 10, 20% i nic na to nie poradzę, że to się tobie nie podoba.
Z faktami się nie dyskutuje.
Elektronika rządzi się swoimi prawami.
Jeżeli chcesz, to możemy podyskutować.
Jeżeli nawinę 160 metrów drutu miedzianego w emali (DNE) na kolektorze, to będę miał niezły elekromagnes!
Podsunąłeś mi w tej chwili pomysł, że na podobnej zasadzie działają magnetyzery!
Proponuje jednak użyć drutu oporowego np. ze spirali od kuchenki elektrycznej, z 1 metr i będzie ok.
A, linki.
Nie zrozumiałeś aluzji.
Ja pracowałem, a zaopatrzenie to była już nie moja działka.
W WP, cena elementów jest ułamkiem wartości ceny panela:
np. 20x30 = nowy pf126p
comet
15 kwietnia 2006, 16:09Re: Uf.. .
comet napisał(a):Jeżeli nawinę 160 metrów drutu miedzianego w emali (DNE) na kolektorze, to będę miał niezły elekromagnes!
Podsunąłeś mi w tej chwili pomysł, że na podobnej zasadzie działają magnetyzery!
Pewnie masz racje. Podobnie "dzialaja" magentyzery

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 kwietnia 2006, 16:16Re: Uf.. .
Przede wszystkim naucz czytać się ze zrozumieniem.
Wiem, że produkuje się je w trzech grupach, ale dlaczego na tak odpowiedzialny element wybierać najgorszą? Zwłaszcza przy tak niskich parametrach. Co innego gdyby to było 1000 Ohm, te 20% w jedną czy drugą stronę nie robi różnicy. Skąd wiesz czy reakcja pompki na zmiane prądu jest liniowa? Jak się zachowa w przypadku innej wartości niż typowa? Już po moich obliczeniach widać że układ nie jest liniowy - powinno być przecież od 3,2A-4,8A.
Z faktami się nie dyskutuje:)
Elektronika, hmm, na studiach miałem laboratorium z elektroniki, wiem z czym się to je, więc nie musisz mnie edukować w tym zakresie.
Raczej nie będzie ok - ciąłeś kiedyś stropian? Potrzeba trochę więcej niż metr, jeśli nie chcesz żeby garbusik zamienił się w pochodnię:)
Ale tu na forum są ludzie, którzy muszą niestety skorzystać z legalnej drogi - czyli ze sklepu. A ceny jakie są - widziałeś w linku.
Ps. magnetyzery mają tylko jeden biegun, a dokładnie siła magnetyczna drugiego jest zredukowana do ok. 10 - 20%. Solenoid ma dwa bieguny. Więc się różnią:)
comet napisał(a):Rezystory ogólnie produkuje się w trzech grupach tolerancji 5, 10, 20% i nic na to nie poradzę, że to się tobie nie podoba.
Z faktami się nie dyskutuje.
Elektronika rządzi się swoimi prawami.
Jeżeli chcesz, to możemy podyskutować.
Wiem, że produkuje się je w trzech grupach, ale dlaczego na tak odpowiedzialny element wybierać najgorszą? Zwłaszcza przy tak niskich parametrach. Co innego gdyby to było 1000 Ohm, te 20% w jedną czy drugą stronę nie robi różnicy. Skąd wiesz czy reakcja pompki na zmiane prądu jest liniowa? Jak się zachowa w przypadku innej wartości niż typowa? Już po moich obliczeniach widać że układ nie jest liniowy - powinno być przecież od 3,2A-4,8A.
Z faktami się nie dyskutuje:)
Elektronika, hmm, na studiach miałem laboratorium z elektroniki, wiem z czym się to je, więc nie musisz mnie edukować w tym zakresie.
comet napisał(a):Jeżeli nawinę 160 metrów drutu miedzianego w emali (DNE) na kolektorze, to będę miał niezły elekromagnes!
Podsunąłeś mi w tej chwili pomysł, że na podobnej zasadzie działają magnetyzery!
Proponuje jednak użyć drutu oporowego np. ze spirali od kuchenki elektrycznej, z 1 metr i będzie ok.
Raczej nie będzie ok - ciąłeś kiedyś stropian? Potrzeba trochę więcej niż metr, jeśli nie chcesz żeby garbusik zamienił się w pochodnię:)
comet napisał(a):A, linki.
Nie zrozumiałeś aluzji.
Ja pracowałem, a zaopatrzenie to była już nie moja działka.
W WP, cena elementów jest ułamkiem wartości ceny panela:
np. 20x30 = nowy pf126p
Ale tu na forum są ludzie, którzy muszą niestety skorzystać z legalnej drogi - czyli ze sklepu. A ceny jakie są - widziałeś w linku.
Ps. magnetyzery mają tylko jeden biegun, a dokładnie siła magnetyczna drugiego jest zredukowana do ok. 10 - 20%. Solenoid ma dwa bieguny. Więc się różnią:)
sex, bug and rock'n'roll
15 kwietnia 2006, 16:17Masz rację.
Qubek.
Podgrzewanie kolektora ma też swoje granice. Fakt.
Rozumiesz.
Na forum, trudno jest dobrać takie tempo, aby wszyscy mogli nadążyć.
Albo cię wyśmieją, albo.. .
Pewnie się z tym spotkałeś.
Dlatego nie rozszerzam wątków, aby nie spowodować zbędnego zamieszania.
W krótkich kolektorach może nastąpić zjawisko przegrzania i silnik zamiast przyspieszać zwalnia.
Dlatego, że objętość mieszanki wzrasta, wraz ze wzrostem temperatury.
Więc.
Intercoller.
Chłodzenie doładowanego powietrza!
W BMW rozwiązano to, przez zastosowanie filtra powietrza reagującego na temperaturę powietrza, w kolektorze dolotowym.
Ale to nic, w porównaniu do silników lotniczych.
Albo taki Polonez, ha, ha.
To żart.
comet
Podgrzewanie kolektora ma też swoje granice. Fakt.
Rozumiesz.
Na forum, trudno jest dobrać takie tempo, aby wszyscy mogli nadążyć.
Albo cię wyśmieją, albo.. .
Pewnie się z tym spotkałeś.
Dlatego nie rozszerzam wątków, aby nie spowodować zbędnego zamieszania.
W krótkich kolektorach może nastąpić zjawisko przegrzania i silnik zamiast przyspieszać zwalnia.
Dlatego, że objętość mieszanki wzrasta, wraz ze wzrostem temperatury.
Więc.
Intercoller.
Chłodzenie doładowanego powietrza!
W BMW rozwiązano to, przez zastosowanie filtra powietrza reagującego na temperaturę powietrza, w kolektorze dolotowym.
Ale to nic, w porównaniu do silników lotniczych.
Albo taki Polonez, ha, ha.
To żart.
comet
...się podepnę
Czy gaźniki z Alfy 33 ,silnik boxer 1500, to są te co trzeba ? Tzn nadają się do garba ? Udało mi się odczytać Dellorto ,ER 62 66S ..(?) Alfa leży w dość sporej kupie złomu i nie chciałbym się nadarmo narobić przy odgruzowaniu..
Czy gaźniki z Alfy 33 ,silnik boxer 1500, to są te co trzeba ? Tzn nadają się do garba ? Udało mi się odczytać Dellorto ,ER 62 66S ..(?) Alfa leży w dość sporej kupie złomu i nie chciałbym się nadarmo narobić przy odgruzowaniu..
Z blaszki odczytales, nie wiem co to za numery.
Ale pewnie to te gazniki co Ci trzeba.
Po bokach, z tej samej strony, na gardzielach masz takie wypukle troche pola gdzie z jednej strony masz napisane dellorto, a na drugiej gardzieli - DRLA 36, 40 itd.
Ale pewnie to te gazniki co Ci trzeba.
Po bokach, z tej samej strony, na gardzielach masz takie wypukle troche pola gdzie z jednej strony masz napisane dellorto, a na drugiej gardzieli - DRLA 36, 40 itd.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
No i kicha. We wspomnianej Alfie jakiś głupek zamontował jeden gażnik Dellorto,a drugi Weber...
Podobno trafiła na złom bo nie dało sie "ustawić" silnika.
Ciekawe dlaczego ?

Podobno trafiła na złom bo nie dało sie "ustawić" silnika.
Ciekawe dlaczego ?
