Z tymi zoltymi tablicami jest tak auto nie musi byc 100% orginalne. W wiekszosci wystarczy ze jest stare i po remoncie. W przypadku garbusow taki konserwator zabytkow musialby posiasc dosc duza wiedze aby ewentualnie zweryfikowac co jest w tym aucie orginalne, co nie.
Oczywiscie o ile zmienisz kola nikt glowy Ci nie urwie nie mniej jednak zmiany w pojezdzie powinny byc konsultowane z konserwatorem gdyz auto jest wpisane do rejestru zabytkow i liczone jako mienie narodowe.
Powiedziane jest ze wlasciciel ma dbac o pojazd wiec kazda naprawe badz wprowadzona zmiane mozna podciagnac pod to.
Mozna przyczepic sie do warunkow w jakich eksploatowany i przechowywany jest pojazd. Przykladowo katowanie auta w blocie moze zostac podciagniete jako niszczenia mienia.
Przykladowo znajomi wkladaja do radzieckich motocykli z wozkiem bocznym silniki od BMW i nic sie nie dzieje jezdza nie mniej maja orginalna jednostke na podmianke.
W przypadku zniszczenia pojazdu badz spalenia nie mozna go po prostu wyzlomowac bo pojazd wpisany do rejestru nie moze juz z niego zostac wypisany. Interesuje sie tym tematem gdyz sam jestem w posiadaniu motocykla zabytkowego.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...