przy włożeniu silnika...

14 czerwca 2006, 08:49
Słuchajcie macie jakieś patenty na dociśnięcie silnika do skrzyni? Wałek sprzęgłowy wchodzi bez oporów, ale mimo to nie mogę docisnąć silnika. Jak dociskam od dołu to z góry mam 3 cm do dociśnięcia i odwrotnie.

Jakieś pomysły?

Może bieg trzba wrzucić jakiś? wsteczny np. i pchać silnik a garba w przeciwną strone?

PILNE, dziś musze to wsadzić i wyregulować.....żeby mieć czym jechac na zlot
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
14 czerwca 2006, 09:08
Qcyk napisał(a):Słuchajcie macie jakieś patenty na dociśnięcie silnika do skrzyni? Wałek sprzęgłowy wchodzi bez oporów, ale mimo to nie mogę docisnąć silnika. Jak dociskam od dołu to z góry mam 3 cm do dociśnięcia i odwrotnie.

Jakieś pomysły?

Może bieg trzba wrzucić jakiś? wsteczny np. i pchać silnik a garba w przeciwną strone?

PILNE.

Musisz idealnie trafić znaczy się prosto. My jak nie moglismy trafic to na podnosniku regulowalismy wysokosc silnika i wtedy było duzo łatwiej założyć. Inaczej to ciezko z wcelowaniem się w skrzynię.
www.kaferklub.com
14 czerwca 2006, 09:11
No własnie...ja wczoraj do 1 w nocy się męczyłem i doopa, Garb jest pod skosem lekkim i mam teraz problem, chyba, ze go opuszczęi na płaskim będe próbował + podnośnik
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
14 czerwca 2006, 09:21
hmmm
pewnie niewiele pomoge, ale wiem ze my zwracalismy uwage na to zeby te zabki od docisku byly idealnie nalozone z tymi co w silniku, do tego uzylismy walek bez skrzyni pozyczony od Atysa.
Potem wkladalismy silnik na garba stojacego na ziemi, czy ty to robisz sam? bo my w trojke niezle sie naszarpalismy ;)
generalnie jak juz naszedl to chyba nie bylo problemow, powodzenia.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
14 czerwca 2006, 09:27
Wczoraj z tatą chyba ze 3 godziny próbowaliśmy...i nic.W sumei to dziś jeszcze brata zaciągnę do pomocyspróbuję może jakoś ząbki sobie oznaczyć i ustawić w jednej pozycji... :smt017 chyba zaraz udam chorego w pracy, bo sie z grzebaniem przy Garbie nie wyrobie....a do 16 jeszcze kawał czasu a wieczorem to nie robota już
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
14 czerwca 2006, 09:46
Jeszcze jedna rzecz. Jak przykrecales docisk a pod nim tarcze to ta tarcza se tak lata tam. Musisz ja (tarcze) ustawic idealnie na srodku bo jak bedzie gdzies lekko z boku to natrafiajac szpilkami w blok skrzynie nie trafisz na walek ze skrzyni i na odwrot.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
14 czerwca 2006, 09:51
Tarcze ustawiałem już 2 razy, bo na poczatku mi to przeszkadzało własnie, co nie wyklucza, ze ona znów nie jest na swoim miejscu.musze prubowac do skutku!..ech
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
14 czerwca 2006, 09:58
My zesmy osatnio z Tykesrem meczyli sie z wlozeniem silnika pol nocy, a wczoraj we dwojke zdjelismy nagrzewnice tlumik, blache z tylu (genralnie wszystko co sie dalo) i wlozylismy ten silnik w 15 min.
Moze pozdejmuj co sie da i bedziesz widzial dokladnie co zawadza itd.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
14 czerwca 2006, 10:00
Barzant napisał(a):My zesmy osatnio z Tykesrem meczyli sie z wlozeniem silnika pol nocy, a wczoraj we dwojke zdjelismy nagrzewnice tlumik, blache z tylu (genralnie wszystko co sie dalo) i wlozylismy ten silnik w 15 min.
Moze pozdejmuj co sie da i bedziesz widzial dokladnie co zawadza itd.

To nie jest zły pomysł, trochę dokręcania mnie czeka potem, ale lepsze to niż męczyć się znów do 1 w nocy.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
14 czerwca 2006, 10:06
Qcyk napisał(a):
Barzant napisał(a):My zesmy osatnio z Tykesrem meczyli sie z wlozeniem silnika pol nocy, a wczoraj we dwojke zdjelismy nagrzewnice tlumik, blache z tylu (genralnie wszystko co sie dalo) i wlozylismy ten silnik w 15 min.
Moze pozdejmuj co sie da i bedziesz widzial dokladnie co zawadza itd.

To nie jest zły pomysł, trochę dokręcania mnie czeka potem, ale lepsze to niż męczyć się znów do 1 w nocy.

No dokladnie. Lepiej godzinke przykrecac se obudowe wiatraka, tlumik, gaznik i blachy (co jest formalnoscia) niz meczyc sie 5 godzin z wkladaniem silnika i i tak na koncu odkreic to wszystko. Mozesz miec lekki klopot z wlozeniem obudowy wiatraka na zalozonym silniku.... nam w 1200 sie udalo wlozyc tylko trzeba bylo zdjac te trzymadla do klapy, niewiem czy w 1600 nie jest wyzsza chlodnica oleju ale chyba nie az tak bardzo. W razie cos poluzyj chlodnice naloz obudowe przykrec chlodnice i wsun do konca ubudowe wiatraka.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
14 czerwca 2006, 10:28
TAK. Odkrec nagrzewnice i bedzie łatwiej :D no i reszte pierdół gaznik i te sprawy. Dasz rade trzeba kupic piwko bo po piwku łatwiej to naprawić :-D

Obudowy wiatraka bym nie odkrecał.
www.kaferklub.com
14 czerwca 2006, 10:45
jak na moj gust do 1600 lepiej nie zakladac obudowy wiatraka po zalozeniu silnia, bo jak wtedy przykrecisz te blaszki dookola chlodnicy oleju co sa z tylu... moze sie myle, ale to moze byc prawie nie wykonalne. My zakladalismy ze wszystkim - wydechem i nagrzewnicami.
A odpalales juz go pozaustrojowo?
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
14 czerwca 2006, 11:18
z tą budą wiatraka do 1600 Karo ma racje. próbuj wkłądać na przykręconej obudownie i generalnie ze wszystkimi blachami dookoła chłodnicy oleju... w 1200 jest łatwiej bo ona wchodzi w bude a nie jest za nią.
pozdejmuj tylko kolektory wydechowe, nagrzewnice jak masz i gitara, powinno wejść, fakt ze z obudować wiatraka ciężko przykcić tą ostatnią szpilkę po prawej od rozrusznika na górze ... ale dasz rade :)
Powodzenia
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
14 czerwca 2006, 11:53
JAk dla mnie zdejmowanie czegokolwiek to glupi pomysl. A juz na pewno kolektora seryjnego. W czym on ma niby przeszkadzac?
Ustaw jeszcze raz sprzeglo, uzywajac jakiegos pilota, tak jak Karo mowila. Bez pilota to chybil-trafil.
Sprawdz czy szpilki od tylnych poduszek nie wnikaja za bardzo w dzwon.
Ustaw samochod normalnie na kolach.
Probuj jeszcze raz, jak najbardziej rownolegle. To czesto jest frustrujace i czesto tez lepiej opuscic zaczac od nowa niz sie szarpac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 czerwca 2006, 12:00
Małe sprostowanie :nie mam seryjnego gaźnika ani kolektora bo to
2 gaźnikowe 1600

Zbiore wszystkie pomysły do kupy i jak tylko wróce z pracy to zabieram sie za robote i walczę do upadłego....a co do frustracji - owszem to frustruje jak jasna cholera a na dodatek człowiekowi się spieszy :?

dzięki z rady!

Trzymajcie kcuki
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com

← Pytania i problemy