Dusi się przy mocnym wciśnięciu gazu...

24 lipca 2006, 11:56
Renifer napisał(a):
hrabia_Z napisał(a):Zapłon też był ustawiany.
Zaworów nie sprawdzałem, sądzę że mogę bardziej popsuć niż wyregulować.
Nadal nie rozumiem czemu na luzie ładnie się wkręca, a jadąc dzieją się takie rzeczy.

sprawdziles ten kondensator czy nie ?????

Jeszcze nie, sprawdze jutro - dzisiaj mam niezlego kaca :(
Głupie pytanie - w którym miejscu jest kondensator, przy aparacie, czy przy alternatorze?
24 lipca 2006, 12:01
Przy samym aparacie
Nieznośna lekkość butów
24 lipca 2006, 12:42
To co to jest przy alternatorze?
Zdjęcie nie zachowało się
Po oczyszczeniu z brudu pojawił się napis BERU.
Dosyć grubym kablem podłączone do alternatora.
Mam maluchowski kondensator, chyba nawet nówka, będzie pasował?
24 lipca 2006, 13:02
A ja jeżdżę na takim od poldka i też raczej nie nowym :D
Nieznośna lekkość butów
24 lipca 2006, 19:01
Moglbys dac to zdjecie w szerszym kadrze? Gubie sie.
Moze ten fachowiec od gaznika jest zly? Zakladasz ze to co robi jest na pewno dobre, ale wcale nie musi tak byc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lipca 2006, 17:04
qubek napisał(a):Moglbys dac to zdjecie w szerszym kadrze? Gubie sie.
Moze ten fachowiec od gaznika jest zly? Zakladasz ze to co robi jest na pewno dobre, ale wcale nie musi tak byc
Jutro popołudniu bedę miał dostęp do samochodu, więc może się uda rozwiązać problem. Zrobię zdjęcie w szerszym kadrze.
Jestem dobrej myśli, lekko zdesperowany :)
26 lipca 2006, 13:03
Cześć!

Nie wiem, czy w końcu sprawdziłeś działanie pompki przyśpieszacza, o której Chłopaki już wcześniej pisali...

To właśnie brak strumienia paliwa (zbyt słaby strumień) z kranika jest najczęściej przyczyną duszenia się silnika podczas wciskania gazu! Analizator spalin speca od gaźnika przecież nie powie mu, że gaźnik sika, czy nie - to trzeba po prostu zobaczyć...

Jak wyeliminujesz to i kondensator, to będziemy dalej myśleć...

Czołem!
26 lipca 2006, 13:47
Renifer napisał(a):Gośc ci regulował gaźnik w domu ze nie zauwazył duszenia się ???????
Może nie zauważył bo na jałowym chodzi ok, nie było mnie przy regulacji.
Podobno wszystko na analilzatorze robione było, sam nie wiem - teści musiałbym popytać.
Po 17:00 biore sie do roboty i dam znać.
26 lipca 2006, 14:05
Oj, cos ten fachman nie wydaje sie zbyt fachowy, z opowiesci sadzac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lipca 2006, 07:52
hrabia_Z napisał(a):
Renifer napisał(a):Gośc ci regulował gaźnik w domu ze nie zauwazył duszenia się ???????
Może nie zauważył bo na jałowym chodzi ok, nie było mnie przy regulacji.
Podobno wszystko na analilzatorze robione było, sam nie wiem - teści musiałbym popytać.
Po 17:00 biore sie do roboty i dam znać.

Nie wiem jak fachowiec od gaźnika może nie zauważyć takich rzeczy :shock: :shock: :shock: .
www.kaferklub.com
27 lipca 2006, 19:12
Wczoraj poddałem się na kondensatorze.
W kolejności :
- zadzwoniłem do elektro-mechanika i umówiłem na wizytę;
- kupiłem 0,5l żołądkowej i się zrelaksowałem 8) .

Dzisiaj żona podjechała do warsztatu.
Panowie pracowali nad wozem z 3-4h.
Pod ich dotykiem potwór znowu się zbudził i dziarsko pognał do domku zabierając na pokład żonę :lol: .
Uczuliłem ją by się zapytała co zrobili i jak i wogóle - jak nie zapamieta to niech zapisze ;), takie tam.
Cytat najlepszej żony " Panowie powiedzieli że nic nie zrobili i nie wiedzą co mogło być przyczyną. Wymienili bezpiecznik od wstecznych świateł z dobrego plastykowego na dobry ceramiczny, wzieli 20 zł.
Jak wróce z pracy to aż zerknę bo mi się wierzyć nie chce ( nie będę blużnił :x ), na pewno coś zrobili.
27 lipca 2006, 19:21
Czasem tak bywa :wink: Ja dziś rano poprawiłem zamocowanie linki gazu na pedale bo była w połowie zsunięta i pedał "nie wracał" i .... zaczęły mi lepiej chodzić biegi :shock:
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy