Dusi się przy mocnym wciśnięciu gazu...

16 lipca 2006, 20:48
Czas na mnie:) Ja mialem tez tak kiedysi to moze byc tak:
-pompka przyspieszenia ( zdehmij filtr wloz glowe tak zebys widzial z gory troche i dodaj gazu reka i powinno psikac z takiego dyngsika
-szronieje Ci kolektor lub gaznik? albo jest chlodny? sprawdz czy Ci dziala dobrze podgrzewanie kolektora (te takie rorki co ida pod kolektorem podgrzewaja go zeby mieszanka sie nie skraplala czy cos
-kapie Ci czasami benzyna z osi przepustnicy? - jesli tak to gaznik moze brac z tamtad lewe powietrze ( to w sumie najgorsza opcja i czesto spotykana)
-mozesz miec zle ustawiony poziom paliwa w komorze plywakowej i Ci zalewa
-sprawdz czy dziala Ci podcisnieniowe przyspieszanie zaplony w aparacie (zdejmij ten wezyk co idzie od puszki aparatu do gaznika i zassij powietrze z aparatu- taka blaszka ze stykami powinna sie poruszyc (chyba ze masz 009 wtedy nie masz puszki w ogole bo inaczej dziala (czesto zle ) )

Powodzenia:)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
17 lipca 2006, 09:11
hrabia_Z napisał(a):
Łysy napisał(a):
hrabia_Z napisał(a):A jak toto sprawdzić czy działa ok?

rozebrać gaźnik i sprawdzić czy membrany od pompki są całe :-D

:shock: ha...ha...ha... :-D

odkrecasz piec górnych srub od gaznika i zdejmujesz górna pokrywę gażnika. i bedziesz mial taki jakby kranik. O to chodzi jak Barzant pisał linką gazu sobie poruszasz i bedziesz wiedzial jak paliwo sie pojawia przy jakim pociagnieciu linką.
www.kaferklub.com
17 lipca 2006, 09:32
najlepiej wyciagnij gaznik i idkrecic pokrywki membranek (jedna trojkatna druga kwadratowa) wtewy wiesz wszystko, potem sprawdz czy kraniik jest dobrze ustawiony czy nie jest zapchany, etc :) powodzenia
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
17 lipca 2006, 13:34
Cześciowo zlokalizowałem usterkę - przewód WN ledwo się trzymał, po zdjęciu ze świecy końcówka odpadła :shock: .
Na razie chodzi na prowizorce z malucha :oops: , moze dzisiaj uda mi się kupić nowe to wymienię całość.
Nie było też ssania, wyrwał się przewód z konektora, jednak podejrzewam że szlag trafił blaszkę bimentalową, bo i tak nie działa.
22 lipca 2006, 22:20
Sobota wolna więc zakasałem rękawy, wstałem o 6:00 i ... dupa za przeproszeniem.
Hitler był jak wcześniej pisałem u gaźnikowca, po paru waszych postach pojechał drugi raz - gaźnik gość wymontował podłączył na analizator i wszystko z nim ok.
Sprawdziłem świece, przerwę, piiiippp wszystko co piiiiippp można i piiiippp nic. Nadal jadąc dusi się przy wciśnięciu gazu , na jałowym śmiga.
Jak jest zimny to gubi obroty, po nagrzaniu mam ~1500 obr.
No już nie mam siły. Nie idzie Hitlerowskim bóstwem wyprzedzic kogokolwiek bo skacze jak zmutowany konik polny. wrrrrrrrrrrr...
23 lipca 2006, 09:28
Stary nie zalamuj sie :). To moze byc wiele rzeczy. Skoro gaznik sprawdziles to szukaj dalej: przyspieszenie zaplonu, wymien te przewody WN na nowe, sprawdz zawory itp.... poprostu pokolei, droga eliminacji i dedukcji dojdziesz do tego co sie stalo. Ja tam nie mam pomyslow ale ja tez dopiero sie ucze garbusow wiec moze jeszcze ktos z forum na cos wpadnie ALE.... No wlasnie. Wiesz.. ciezko jest "leczyc" czy postawic trafna diagnoze garbusowi przez internet. Moze najlepiej byloby gdybys podjechal do jakiegos kumpla garbusiarza albo dobrego mechanika garbusowego. Ja swojego kupilem 11 m-cy temu i przejechalem nim moze z 4 km. Ale jestem cierpliwy bo chce mu zrobic porzadny remont. Trzeba uzbroic sie w cierpliwosc..... Nasze autka to dzidziusie wsrod samochodow i trzeba duzo cierpliwosci zeby przywrocic im dawna sprawnosc...

pozdrawiam i nie poddawaj sie :)

kruchy
23 lipca 2006, 09:40
rozumiem ze kondensator tez sprawdziles ? Wymien te przewody na takie jakie maja byc. Swiece masz nowe ?
www.kaferklub.com
23 lipca 2006, 15:01
mi tez tak szrpał i sie dusił ale po uregulowaniu zapłonu przez barzanta działa ok :))) wiec to moze byc to samo :)
\:D/ \:D/ (NIP) NIEODPOWIEDZIALNI I PRZYPADKOWI \:D/ \:D/ http://http://www.usługi-alpinistyczne.pl//\:D/ \:D/

|o\../o| tel. (kontakt usunięty) (o\_|_/o)
23 lipca 2006, 15:11
Barzant regulował zapłon i działa????????? To zdumiewające :-D :-D :-D :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 lipca 2006, 15:27
ja tam niemam zarzuców do niego wyregulował mi super :)):D
\:D/ \:D/ (NIP) NIEODPOWIEDZIALNI I PRZYPADKOWI \:D/ \:D/ http://http://www.usługi-alpinistyczne.pl//\:D/ \:D/

|o\../o| tel. (kontakt usunięty) (o\_|_/o)
23 lipca 2006, 18:48
Zapłon też był ustawiany.
Zaworów nie sprawdzałem, sądzę że mogę bardziej popsuć niż wyregulować.
Nadal nie rozumiem czemu na luzie ładnie się wkręca, a jadąc dzieją się takie rzeczy.
23 lipca 2006, 18:56
z tego co tytałem w ksizce nie jest trudno :)) sam bede w sobote ustawiał tez :)) kupp se ksiazke "jeżdzę samochodem volkswagen" w.jezowski
na allegro po 15 zł tam jest wszystko ładnie opicane :) mi tam duzo pomaga :)
\:D/ \:D/ (NIP) NIEODPOWIEDZIALNI I PRZYPADKOWI \:D/ \:D/ http://http://www.usługi-alpinistyczne.pl//\:D/ \:D/

|o\../o| tel. (kontakt usunięty) (o\_|_/o)
23 lipca 2006, 20:52
hrabia_Z napisał(a):Zapłon też był ustawiany.
Zaworów nie sprawdzałem, sądzę że mogę bardziej popsuć niż wyregulować.
Nadal nie rozumiem czemu na luzie ładnie się wkręca, a jadąc dzieją się takie rzeczy.

sprawdziles ten kondensator czy nie ?????
www.kaferklub.com
24 lipca 2006, 09:25
U mnie tak szarpalo jak mialam rozwalony kondensator, ale to bylo tak ze na poczatku jak sie jechalo to byly takie przerwy w pracy silnika (niepokojace ale jechal dalej), potem dzialo sie to coraz czesciej, a w koncu nie dalo sie normalnie ruszyc, bo bardzo szarpal.
Znajomemu dzialo sie podobnie, ale zawsze jak juz sie rozgrzal, na zimnym bylo ok (u mnie na poczatku tez)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5

← Pytania i problemy