Hamulce, problem z odopwietrzeniem.

18 września 2006, 19:28
renegat napisał(a):I każdy z forumowiczów, który wypowiadał się chciał pomóc Łysemu tak jak potrafił i umiał.

Za co serdecznie dziękuje :) Każdemu :!: Ale heble jeszcze nie zrobione :) jade zaraz do kumpla i bedziemy "ksitać" :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 września 2006, 21:31
Pewnie zaraz na mnie naskoczycie,ale przy okazji musze zadac to pytanie...czy garbusową pompę hamulcowa odpowietrza się w ogole??bo wydaje mi się,że dawno czytałem gdzieś na forum lub na grupie ...że nie,ale może ktoś napisał kompletną bzdurę....Moze by to przy okazji wyjaśnić;-)
18 września 2006, 21:34
No to przy okazji wyjaśniam że ją odpowietrzałem 10 minut temu :-D :-D

A wracając do moich problemów z hamulcami. Zostały odpowietrzone, na weżyku który założyłem na odpowietrzniki nie pokazywał sie ani jeden bombelek. Pompa została odpowietrzona. Ale mimo ze heble były zapowietrzone niesamowicie, okazało sie ze główną przyczyną moich kłopotów z hamulcami nie jest zapowietrzenie. Akcja wygląda tak:

Stan zero, naciskam raz pierwszy, pedał leci do podłogi
naciska raz drugi, pedał leci do 2/3 drogi i przy hamowaniu słychać ze coś tam obciera w przednich kołach.
trzeci raz i hamuje wyśmienicie.

Dodam że pompa nie przepuszcza, bo jak sie na pompuje to trzyma. Może to jednak te ustawienie szczęk względem bebnów??, albo zjechane bębny?? Bo szczęki wkładałem w "prawie nowe" czyli w bdb stanie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 września 2006, 22:02
Łysy napisał(a):Może to jednak te ustawienie szczęk względem bebnów??, albo zjechane bębny??

Czyżby jednak moja diagnoza się potwierdziła...? Oby, bo będziesz w domu. Do udanej regulacji proponuję ustawić na max (równomiernie!!!) a potem równomiernie ciut odpuścić. Ja po każdym ustawieniu kilka razy depczę w pedał, mając pewność prawidlowego ustawienia. Samo ustawienie na regulatorze i zostawienie po regulacji nie daje pewności. Powodzenia!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
18 września 2006, 22:06
Zdejmę jutro bębny i zobaczę co tam sie w środku dzieje. Mam dużo częsci (cały komplet pozostały po "remoncie") wiec zobaczymy. Bym to zrobił jeszcze dzisiaj, ale nie mam dostępu do swojego garażu, a pod latarnią mi sie nie chce. :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 września 2006, 11:34nie zamierzam przepraszać
Każdy czyta to co chce, a odpowiedzi w stylu ten mechanik jest gówno wart kształtują taką, a nie inną opinię.
..............
W swoim zacietrzewieniu nie zauważyliście małej lecz istotnej różnicy: w moim przypadku odpowietrzenie układu zajmuje niewiele czasu i co za tym idzie zużywam mniej płynu.
Dlaczego?
Ponieważ płyn na swojej drodze napotyka mniejszy opór, łatwiej usuwane są bąble i inne zanieczyszczenia z układu.
Jest więc więcej czasu na dopracowanie wszystkiego.
To działa!
19 września 2006, 12:20
Okej Comet dziękuje jak najbardzie za rady!!!!, odpowietrzyłem metodą klasyczną :) płynu nie zmarnowałem bo spuściłem do słoika przez wężyk :) Rozbiore dzisiaj bebny to powiem czy jest wina nie ustawienia szczęk. Jeśli to nie to bedziem kombinować dalej :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 września 2006, 16:17Re: Śpieszę sie.
comet napisał(a):Łapię się za głowę jak to czytam.
Urasta to do wymiarów powieści, a hamulce nie ruszone.
I tu się z Comet ( ..tem? ) zgadzam.
Cóż takiego skomplikowanego jest w odpowietrzeniu tak prostego układu?
Pół godziny i to z popijaniem piwa !
Jeżeli z odpowietrzników nie leci powietrze, a hamulca nie ma to przyczyna jest inna
- i nie ma sensu przepompowywać bezmyślnie hektolitrów płynu
Jeżeli powietrza nie da się usunąć przy zachowaniu "standardowej procedury"
to problem też jest gdzieś indziej ( najczęściej nieszczelność pompy od strony popychacza)- i nie ma sen....(patrz wyżej :-D )

Lepiej pomyśleć - To nie boli :-D

Łysy wspomniałeś coś o nafcie w układzie - nafta bardzo pięknie rozpuszcza gumowe
uszczelki. Jak długo na tym jeżdziłeś to mogą pojawić się problemy .
Nie polecam też płukania układu denaturatem - nic to nie daje, To przesąd z przeszłości gdy płyn był drogi i trudno dostępny a jagodzianka niekoniecznie . Denaturat jest "suchy" co może powodować zacieranie elementów w czasie płukania, a poza tym współczesne płyny hamulcowe niekoniecznie są produkowane na bazie alkoholu etyl. - po co mieszać ? Lepiej wlać od razu płyn .
20 września 2006, 16:47
Michał, problem nie aktualny bo hamulce odpowietrzone. Były pewne problemy ale po odpowietrzeniu pozadnie pompy hamulcowej poszło wmiare dobrze. Jest inny problem, jest pewna teza, ale nie miałem czasu do tej pory tego sprawdzić.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy