Potrzebuję całej wiedzy praktycznej na ten temat.Ustawiałem zawory według książek na 0.1mm i mi nie wyszło. Nie chce palić zawory klekoczą i wogóle padlina.Napiszcie jak poznac że tłok jest we własciwym położeniu bo może u mnie jest jakis patent,chociaż nie wygłąda żeby był.
Ustawianie Zaworów
Wykrecasz swiece, wsadzasz jakis "patyk" w jej miejsce i wyczuwasz kiedy jest w GMP. Tylko zeby to nie bylo cos twardego, co by moglo porysowac powierzchnie i zeby ci sie nie wklinowalo podczas ruchu w gore (po prostu z czuciem).
Ja ustawiam na 1.5
Ja ustawiam na 1.5
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
kniga Jeżewskiego.Sprawdź wartośći dla swego silnika-ale najpierw spreawdż,jaki masz silnik,bo numery mogą być przebite....
qubek napisał(a):Wykrecasz swiece, wsadzasz jakis "patyk" w jej miejsce i wyczuwasz kiedy jest w GMP. Tylko zeby to nie bylo cos twardego, co by moglo porysowac powierzchnie i zeby ci sie nie wklinowalo podczas ruchu w gore (po prostu z czuciem).
Ja ustawiam na 1.5
Qubek, bez przesady
Oprócz tego że tłok jest w GMP, sprawdź czy palec w aparacie pokazuje pierwszy cylinder - na obrzeżu aparatu po zdjęciu kopułki jest nacięcie.
sex, bug and rock'n'roll
Akurat numery to są nie przebijane a silnik 1300AB w przeciwieństwie do poprzedniego silnika gdzie było VOLKSWAGEN 1500 pojemność 1443cm3(której to pojemności nigdzie nie znalazłem) a silnik to był chyba 1300 na pojedyńczym dolocie.Co do tego patyka to kręcic kołem dotąd aż wypchnie mi go do góry a przestać jak poczuję że się delikatnie cofa? Nie zwracać uwagi co mi się pokazuje na apar zapł ? Wszystko niby jest jak być powinno zaczynając od pierwszego koło jest ustawione na nacięcie palec wskazuje na znak na aparacie.Pod palec wyciąłem sobie szablon z tektury podzielony co 90 stopni żeby wiedzieć kiedy mi się przekręci i jest żle.A jak bym zrozumiał Qbka dosłownie to nie mam się co brać za cokolwiek nie mówiąc o garbusie 
[quote="renegat"]
Qubek, bez przesady
Chyba raczej 0,15. Wiem że błąd, że miałeś na myśli co innego, ale ktoś weźmie na poważnie, ustawi i będzie się dziwił że nie chce jeździć
[quote]
Tak
qubek napisał(a):Wykrecasz swiece, wsadzasz jakis "patyk" w jej miejsce i wyczuwasz kiedy jest w GMP. Tylko zeby to nie bylo cos twardego, co by moglo porysowac powierzchnie i zeby ci sie nie wklinowalo podczas ruchu w gore (po prostu z czuciem).
Ja ustawiam na 1.5
Qubek, bez przesady
[quote]
Tak
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 września 2006, 13:49regulacje
Regulacja luzu zaworowego nie jest czynnością trudną zakładając ze wiemy jak to się robi i mamy przygotowane narzędzia.
W książce Jeżewskiego jest to opisane w miarę jasno, dziwi mnie więc z czym masz problem?
Ja nie patrzę na ustawienia aparatu zapłonowego, bo może ono być błędne, tak jak inne regulacje dokonywane przez nie specjalistę.
Mogę ci podpowiedzieć, że aby sprawdzić czy tłok jest w zwrocie zewnętrznym (GMP, ZZ) należy przytrzymać palec w otworze po świecy zapłonowe, a następnie pokręcać wałem korbowym silnika w stronę zgodną z jego obrotami (prawą patrząc w kierunku jazdy). Gdybyś miał problemy to na obudowie prądnicy wybita jest strzałka wskazująca właściwy kierunek.
Gdy poczujesz pod palcem narastające ciśnienie, to zwróć uwagę na właściwe ustawienie tłoka, to jest takie aby znajdował się on dokładnie w swoim zwrocie zewnętrznym czyli na końcu suwu sprężania.
Najlepsza jest plastikowa słomka włożona w otwór po świecy, tak jak wspominał Qubek.
Gdyby zdarzyło ci się, że przeskoczysz przez ten punkt, to cofnij wał o ok 1/4 obrotu i najedź powtórnie.
Dlaczego?
Bo luzy w układzie rozrządu sprawią, że ustawienia tłoka względem wałka rozrządu będzie obdarzone błędem.
Następnie przeprowadź regulację.
Prawidłowe ustawienie luzu sprawdź po wykonaniu dwu obrotów wału korbowego.
Postępuj podobnie z kolejnymi cylindrami.
Co do oznaczeń.
To na kole pasowym wału korbowego silnika znajdują się znaki mówiące o zwrocie zewnętrznym oraz kącie wyprzedzenia zapłonu.
Pokrycie tych znaków z linią podziału kadłuba silnika oraz palca aparatu zapłonowego ze znakiem na jego obudowie świadczy o właściwym ustawieniu względem siebie tych elementów.
W książce Jeżewskiego jest to opisane w miarę jasno, dziwi mnie więc z czym masz problem?
Ja nie patrzę na ustawienia aparatu zapłonowego, bo może ono być błędne, tak jak inne regulacje dokonywane przez nie specjalistę.
Mogę ci podpowiedzieć, że aby sprawdzić czy tłok jest w zwrocie zewnętrznym (GMP, ZZ) należy przytrzymać palec w otworze po świecy zapłonowe, a następnie pokręcać wałem korbowym silnika w stronę zgodną z jego obrotami (prawą patrząc w kierunku jazdy). Gdybyś miał problemy to na obudowie prądnicy wybita jest strzałka wskazująca właściwy kierunek.
Gdy poczujesz pod palcem narastające ciśnienie, to zwróć uwagę na właściwe ustawienie tłoka, to jest takie aby znajdował się on dokładnie w swoim zwrocie zewnętrznym czyli na końcu suwu sprężania.
Najlepsza jest plastikowa słomka włożona w otwór po świecy, tak jak wspominał Qubek.
Gdyby zdarzyło ci się, że przeskoczysz przez ten punkt, to cofnij wał o ok 1/4 obrotu i najedź powtórnie.
Dlaczego?
Bo luzy w układzie rozrządu sprawią, że ustawienia tłoka względem wałka rozrządu będzie obdarzone błędem.
Następnie przeprowadź regulację.
Prawidłowe ustawienie luzu sprawdź po wykonaniu dwu obrotów wału korbowego.
Postępuj podobnie z kolejnymi cylindrami.
Co do oznaczeń.
To na kole pasowym wału korbowego silnika znajdują się znaki mówiące o zwrocie zewnętrznym oraz kącie wyprzedzenia zapłonu.
Pokrycie tych znaków z linią podziału kadłuba silnika oraz palca aparatu zapłonowego ze znakiem na jego obudowie świadczy o właściwym ustawieniu względem siebie tych elementów.
Dzięki Dzisiaj znowu będę ustawiał zawory Myślę że się uda Wcześniej tego nie robiłem więc nie mam wprawy A wiedza książkowa i praktyczna czasami trochę się różnią więc czasami ktoś kto się zna musi wytłumaczyć lub pokazać temu co się nie zna.
Widzisz,comet,niektórzy piszą,że znak na kole pasowym ma pokrywac się z linią podzialu bloku silnika,a inni,że naciecie na kole powinno wskazywać punkt nabity na prawo od linii podziału bloku...Ja tam nie wiem,ale jest taka,powiedzmy,niescisłość w opisach operacji regulacji zaworów...
Tym bardziej że są rózne typy nacieć na kołach pasowych, ozaczające różne żeczy. U mnie są trzy nabicia, oznaczają one: pierwsze 0stopni wyprzedzenia, drugie 7,5stopnia, trzecie 10 stopni.Na pierwszym cylindrze oczywiście
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 września 2006, 21:00Masz rację
Masz rację.
Są dwa lub trzy nacięcia, oznaczające wartości statycznego kąta wyprzedzenia zapłonu. który zmienił się w 66 roku.
Tylko, że kolejność jest odwrotna.
Jeżeli spożyjmy na silnik zgodnie z kierunkiem jazdy i obrócimy wał w prawo to pierwszy na linii podziału kadłuba będzie znacznik 10*, następnie 7.5*, a na końcu zera, na który ustawiamy przy regulacji zaworów.
Są dwa lub trzy nacięcia, oznaczające wartości statycznego kąta wyprzedzenia zapłonu. który zmienił się w 66 roku.
Tylko, że kolejność jest odwrotna.
Jeżeli spożyjmy na silnik zgodnie z kierunkiem jazdy i obrócimy wał w prawo to pierwszy na linii podziału kadłuba będzie znacznik 10*, następnie 7.5*, a na końcu zera, na który ustawiamy przy regulacji zaworów.
Tak tak, oczywiście masz rację!!! Przepraszam jeśli kogoś wprowadziłem w błąd.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Tym bardziej że są rózne typy nacieć na kołach pasowych, ozaczające różne żeczy. U mnie są trzy nabicia, oznaczają one: pierwsze 0stopni wyprzedzenia, drugie 7,5stopnia, trzecie 10 stopni.Na pierwszym cylindrze oczywiście
comet napisał(a):Masz rację.
Są dwa lub trzy nacięcia, oznaczające wartości statycznego kąta wyprzedzenia zapłonu. który zmienił się w 66 roku.
Tylko, że kolejność jest odwrotna.
Jeżeli spożyjmy na silnik zgodnie z kierunkiem jazdy i obrócimy wał w prawo to pierwszy na linii podziału kadłuba będzie znacznik 10*, następnie 7.5*, a na końcu zera, na który ustawiamy przy regulacji zaworów.
Przecież to jest dokładnie to samo. Z reguły czyta się od strony lewej do prawej, Łysy podał kolejność od lewej, comet od prawej, ale to na jedno wychodzi
sex, bug and rock'n'roll
To już wiem czemu tak napisałem. Niepomyślałem o tym, poprostu napisałem jak są bez zastanowienia. Przeczytałem cometa i stwierdziłem ze dobrze gada wiec uznałem ze ja źle 

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 września 2006, 21:32Nie to samo
Renegat mącisz.
Nie to samo!
Ja podałem kolejność ukazywania się znaczników na linii podziału , a nie od lewej, czy prawej.
Nie to samo!
Ja podałem kolejność ukazywania się znaczników na linii podziału , a nie od lewej, czy prawej.