Wymiana wszystkich kabelkow:]

26 września 2006, 23:02
Czy ktos sie orientuje jak zrobic/ile to kosztuje u kogos, wymiana wiazek z kabelkami. Ja mam elektryka poprawiana kilkanascie razy przez kilku machanikow i przeze mnie itd i mam mnostwo niepotrzebnych kabelkow:]

Ktos wymianial kiedys kabelki wszystkie?
Aha mam 1303?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
27 września 2006, 08:05
Barzant napisał(a):Czy ktos sie orientuje jak zrobic/ile to kosztuje u kogos, wymiana wiazek z kabelkami. Ja mam elektryka poprawiana kilkanascie razy przez kilku machanikow i przeze mnie itd i mam mnostwo niepotrzebnych kabelkow:]

Ktos wymianial kiedys kabelki wszystkie?
Aha mam 1303?

mnie to tez czeka. ciekaw jestem ile to kosztuje bo jak duzo to trza ojca zaangazowac. :-D
www.kaferklub.com
27 września 2006, 08:08
ciekaw jestem ile to kosztuje

tez patrzyłem zeby sie zato wziosc :) ale cana mnie przerosła :) 1000zł + 250zł wymiana
\:D/ \:D/ (NIP) NIEODPOWIEDZIALNI I PRZYPADKOWI \:D/ \:D/ http://http://www.usługi-alpinistyczne.pl//\:D/ \:D/

|o\../o| tel. (kontakt usunięty) (o\_|_/o)
27 września 2006, 08:10
bomba78 napisał(a):
ciekaw jestem ile to kosztuje

tez patrzyłem zeby sie zato wziosc :) ale cana mnie przerosła :) 1000zł + 250zł wymiana

eee za dużo :?
www.kaferklub.com
27 września 2006, 08:15
Znam kolesia który zrobił by to chyba taniej, mogę zapytać. Mojemu sasiadowi kład całą instalację w zuku i na 100% tyle nie zapłacił :wink: Tylko u mnie na wsi to jest :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 września 2006, 08:20
Tylko napraw potem cos w takiej instalacji zrobionej przez Pana Genka z jego patentami
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 września 2006, 08:28
Kładzie wg schematu. Ale kolory nie beda za bardzo sie zgadzać. No ale gość jest tani i skuteczny. Ja zawsze do niego jezdzę
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 września 2006, 10:06
VWitam. Jestem teraz na etapie kładzeniu całej instalacji w garbie. stara nie nadawała sie do niczego... prądy błądzące, spinole... przekaźniki na drutach...cuda na kiju :wink: Pytałem elektryków ile będzie to kosztowało to... chcieli mnie zabic cenowo.. ponad 1000pln. Moja propozycja dla wszystkich chcących mieć zrobioną porządnie to zrobić ją samemu... dacie radę...

1). zacznijcie od wywalenia starej (ok 1-2h)
tak to wyglądało u mnie :
http://img177.imageshack.us/my.php?image=instalacjaoa0.jpg

2). porządny schemat zjdziecie znajdziecie na :
http://66.34.72.138/wiring/index.html

wystarczy tylko wybrać konkretny model i
najlepiej wydrukować sobie go w kolorze na A3

3). Na schemacie napisane wszystkie grubości kabli (NIE WOLNO ZMNIEJSZAĆ GRUBOŚCI...można zastosować natomiast grubsze przewody niz w schemacie).

4) Pojedźcie do hutowni elektycznej i kupcie przewody z zapasem w odcinkach po 10m. (resztę się odetnie i bedzie do krótszych odcinków)
przydatne będą konektory( damskie i męskie), opaski taśma izolacyjna,
numeratory (kółeczka z numerami) inaczej czeka was zrobienie kilkudzeisięciu karteczek z opisem. Z racji ze nie kupicie więcej kolorow niż ok5-6 trzeba zakładać numeratory i wpisywać do schematu nr.
koszt ok 350-450pln.. za porządne kable żadne taiwany.

5) przy okazji kładzenia instalacji można położyć sobie kilka zapasowych kabli np. do wskaźników VDO, instalacje do alarmu, centalnego zamka a także głośnike kable atakze ze 2 na zapas.

6). Dobre narzędzie to podstawa. Proponuję więc zakup specjlanych kombinerek zaciskowych z przekładnią (same regulują siłę zacisku i pewnosc połączenia)koszt na allegro ok 80-100pln. (mozna też pozyczyć... kurka tylko od kogo ? he he). Przestrzegam przed zakupem kombinerek za 10pln.., od razu je wyrzuczcie. te z przekładnią skracają czas pracy o 10 razy w stosunku do ręcznego zaciskania. UWAGA : NIE LUTUJEMY KONEKTOROW ANI PRZEWODÓW ANI NIE ZMIENIAMY GRUBOŚCI NA JEDNEJ ŻYLE !!.

7). Układamy wzdłuż samochodu przewody na ziemi wstępnie z zapasem do obcięcia , następnie specjalną taśmą do wiązek sami robimy wiążkę i przeciągamy w fabryczne otwory... najtrudniej jest przebić się przez tylną ściankę do komory silnika... wtedy pomoże mam kolega ktory przepcha drucik :-D z drugiej strony a mu siedząc w kabinie zachaczymy kableki.

jak ktoś ma jakies jeszcze pytania, chcętnie odpowiem. Życzę miłego kablowania :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
27 września 2006, 10:32
Dlaczego nie lutowac?
Liczba kolorow to podstawowy problem. Ponumerujesz, to pod warunkiem ze nie zgubisz schematu a numerki nie spadna i nie zatra sie bedzie to jako tako dzialac. Tylko co jesli chcesz sie wpiac w wiazke gdzies po drodze?
No i co ma powiedziec nastepny wlasciciel, albo Ty za kilka lat?
Za duzo wiazek widzialem, ktore w momencie budowy i dla ich tworcy wydaja sie super swietne i logiczne, ale za jakis czas okazuja sie klebowiskiem niewiadomo po co na co i dlaczego idacych kabli.
A jesli dolozymy do tego jeszcze te dodatkowe, puszczone "na wszelki wypadek"....
To nie musi byc zly pomysl, ale pod pewnymi warunkami. Dla siebie, w samochodzi wyscigowym (proste), kiedy naprawde jestesmy kompetentni. Ale z czasem wiekszosc takich pomyslow okazuje sie byc kiepska.
Przeciez te debilne klebowiska kabli ktore wymieniamy tez dla ich tworcow byly kiedys super wiazkami :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 września 2006, 11:37
DEDHi moim zdaniem ma racje... zrobic to samemu ! Wydaje mi się że jeśli ktoś robi coś dla siebie to zadba odpowiednio o to żeby to działało jak należy, wyglądało pożądnie i logicznie było opisane. Jeśli nawet coś by się popsuło to w jakimś stopniu można skojazyc jak to było i naprawic lub poprawic. Do zanikajacych numerków, można zrobic przeglad instalacji po roku i sprawdzic jak to wyglada i tyle...

Qubek, nie trzeba odrazu zniechecac ludzi do pracy, a tym co już to zrobili lub są w trakcie mówic ze i tak za kilka lat bedzie z tego jedna wielka plątanina. Kolega przedstawia sposób zdecydowanie tańszy, proponuje pomoc w razie czego, za to trzeba chwalic a nie karcic...

To tylko moje zdanie i nikt nie musi sie z tym zgadzac...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
27 września 2006, 12:05
zęby zrobić samemu elektrykę trzeba sięna tym znać niestety.

Barzant jak będziesz zainteresowany to zadzwoń do mnie. mam kumpla elektryka samochodowego i jakbyś byl w stanie zostawić mu auto na okolo tydzień to zrobi to tanio ( qubek nie oznacza ze źle i byś pewnie się zdziwil jakbyś zobaczyl jakąś jego prace)

nie chce krakać, ale jak jakieś 1,5 roku temu pytaem się o zrobienie kompletnej elektryki w garbie d.boisa, zaśpiewal jakoś 400-500 zyla już z kablami.

myślę że cena interesujaca
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
27 września 2006, 12:13
Tyka kiedys wyliczal ze 400 zeta to same materialy kosztuja jak sie chce porzadnie zrobic, wiec cena niska

Jq nie staram sie zniechecic (no moze troche) tylko uswiadamiam, ze jezeli klniemy na partanine ktora ktos przed nami z elektryka odwalil to w wiekszosci wypadkow w chwili powstania ktos uwazal ze "dba odpowiednio o to zeby to dzialalo jak nalezy, wygladalo porzadnie i logicznie bylo opisane". I co z tego po latach wychodzi? Kupa. Nie mowie ze we wszystkich przypadkach, ale na pewno w wiekszosci. To pieknie wyglada w momencie ukladania tylko i wymyslania. Dlatego nadmierny entuzjazm w tej dziedzinie warto studzic. Ja po prostu wiem jak to potem czesto w praktyce wychodzi.

Enter, na elektryce nie trzeba sie jakos specjalnie znac. Trzeba miec tylko olbrzymie poklady cierpliwosci zeby ja rozkminic. Ja nie mam :]

Ceny wiazek w Stanach sa zachecajace. Niestety, po doliczeniu transportoclopodatkow juz tak dobrze nie jest.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 września 2006, 12:24
niestety trzeba sie znać i cierpliwosć tu nie ma nic do rzeczy.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R

← Pytania i problemy