wasserboxer 1.9 wtrysk czy warto?

12 października 2006, 10:19
fakt ten już jest całkiem przyzwoity :) a części to tak jak mówiłem specyficzne do wodniaka są droższe ale bebechy są takie jak do T1 zwykłego ::) jak się myle to poprawcie
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
12 października 2006, 10:32
niektore
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 października 2006, 11:11
A ja chcę zaprotestować przeciw powszechnemu mniemaniu jakoby silnik z busa = zakatowany . Zabić silnik można szybko i skutecznie tak samo w garbie. Poza tym wydaje mi się że używany "zarobkowo" bus częściej widział fachową obsługę niż garbus w rękach młodego człowieka, dla którego wydanie każdej zlotowki na olej świece filtr to często problem , a i różne "tiuningi" i strzelanie ze sprzęgła itd
Z mojego( skromnego , co prawda - ale trochę tego przerzuciłem) doświadczenia wynika coś zupełnie odwrotnego.
12 października 2006, 12:18
Michał2 napisał(a):A ja chcę zaprotestować przeciw powszechnemu mniemaniu jakoby silnik z busa = zakatowany . Zabić silnik można szybko i skutecznie tak samo w garbie. Poza tym wydaje mi się że używany "zarobkowo" bus częściej widział fachową obsługę niż garbus w rękach młodego człowieka, dla którego wydanie każdej zlotowki na olej świece filtr to często problem , a i różne "tiuningi" i strzelanie ze sprzęgła itd
Z mojego( skromnego , co prawda - ale trochę tego przerzuciłem) doświadczenia wynika coś zupełnie odwrotnego.

Zakatowany a zajezdzony to zupełnie inne sprawy. Nie da sie ukryć ze pojazd z upływem kilometrów sie zużywa. A taki bus służąc do celów zarobkowych pokonał tych kilometrów wiele. A jesli chodzi o dbałość to wystarczy spojrzec jak wygląda przeciętne T3 w polsce. Zniszczone zardzewiałe wraki preważnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 października 2006, 12:39
fakt nie mozna wrzucać wszystkich bugsów i garbów do jednego worka... i generalizować... jedne są mniej zużyte inne bardziej... to normalne...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
14 października 2006, 15:00
Sam posiadam w T3 caravel wbx 1,9 i muszę przyznać, żę chodzi bardzo fajnie. T3 często używa się do ciągnięcia Bekmany (przyczepa na dwa konie) gdzie opciążenie dochodziło do około 1,5 t, a zdażało się, że brat ciągnął prawie 2 t owsa. Dwie wady- BRAK DWÓCH GAŹNIKÓW (niestety ciężko znaleźć fundusze), oraz częste pękanie kolektora (plastik) kiedy chodzi na LPG.
15 października 2006, 10:57
teraz takie pytanie czy 1300zł za WBX to dużo czy raczej mało? Czy taka cena oznacza padaczkę a nie silnik?
15 października 2006, 22:08
Tak sobie latam po thesambie, sporo zdięć z silnikami chłodzonymi wodą. Ale nie mogę dojść gdzie oni wpychają chłodnice. Znalazłem tylko dwa z chłodnicą z przodu (przynajmniej tak zeby były wloty widoczne) wiec gdzie oni wkładają chłodnice????????? Ani z przodu (dziadki były i pod pokrywą bagaznika wlotu juz nie wciśnie) skoro nie ma chłodnicy to gdzie?? Z boku tez nie bo wlotów ni ma. Tak jak ten naprzykład
http://www.garbiarnia.com/strona.php?dzial=Tu…rt=0102&lang=pol
gdzie ma chłodnice????????
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 października 2006, 22:37
częśto pakują koło skrzyni biegów albo pod podłogą :) ale to zależy od inwencji :) jest sporo miejscówek :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
15 października 2006, 22:40
Ale tam jest raczej mało miejsca. Dwie małe może??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 października 2006, 23:14
z tego co pamietam to koło skrzyni wchodzi bez problemowo chłodnica oleju z wentylatorem... a ona bardzo mała nie jest :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
16 października 2006, 10:51
NYCK`u napisał(a):teraz takie pytanie czy 1300zł za WBX to dużo czy raczej mało? Czy taka cena oznacza padaczkę a nie silnik?

To się okaże po zamontowaniu :-D
Używany silnik to zawsze jest Totolotek - nigdy nie wiadomo na co się trafi. Lepiej kupować taki z możliwością wypróbowania- np jeszcze zamontowany w czymś trochę jeżdżącym , choć i tak nie bedzie pewności że nie został "wyremontowany " za pomocą paru flaszek "motodoktora"
Druga opcja to porozbierany - można pooglądać pomierzyć iid( tylko trza sie dobrze znać :wink: ) ale też można coś przeoczyć np dyskretne pekniecie głowicy( co podobno w wbxach rzadkością nie jest) tak czy innaczej to ryzyko, a w przypadku takiego poskladanego ale bez możliwości uruchomienia to już całkiem niespodzianka.
16 października 2006, 19:03
w totolotku to ja cienki jestem... więc biorąc pod uwagę moje dziurawe szczęscie to może nie ryzykować :-D.

← Pytania i problemy