Qcyk napisał(a):Niech bedzie E.O.T
spasuje bo nic nie wskóram


:D:D
Tak łatwo, to dawno Cię nie "rozłożyłem"...

:D:D
Obaj dobrze wiemy, że mamy skrajnie, diametralnie, kategorycznie inne poglądy, dlatego trudno nam znaleźć wspólny mianownik...
Ważne, ba! bardzo ważne jest jednak to, że o tym gadamy a nie "zaciećwierzamy" się jak to często bywa, wśród "innowierców".
Oczywiście jak masz swoje racje i chcesz je przedstawiać, to wal śmiało, ja napisałem EOT, bo jestem zmęczony tym co się "na górze" dzieje, nie mam już siły o tyk pisać, dlatego skracam wątek myślowy do minimum (czyt. ciemnogród) i wolę postukać o Garbach, imprezkach, życiu klubowym...
P.S. Przykład z życia:
wczoraj siedząc w garażu miałem uchylone drzwi a że w środę jest targ, mieszczący się obok, to dużo ludzi przemyka mi "pod nosem".
Nagle słyszę dziwnie głośne i wrogie (intonacją) glosy sprzeczających się ludzi.
Usłyszałem dosłowanie 2-3 zdania, ale nie trudno było sie domyśleć, że chodzi o polityk
IE, przez duże "p"
Nie pomnę dokładnej składni, ale mniej-więcej było to tak:
- (...)"bogatsi ludzie, gdzie, którzy...?" (...)
- (...) "tak idź do tych żydów, co Polskę wyprzedali, żydów, Borowskiego, żydów..." "Głąbie, Ty! Głąbie. Głąbie, Głąbie" (...)
Nie muszę mówić kto był z jakiej "opcji" i kto i jakich "argumentów" używał...
To właśnie w większości przypadków "norma", że odmienni politycznie ludzie nie potrafią u nas rozmawiać a jedynie lżą (nas dwóch to nie dotyczy, choć pewnikiem, nie raz i nie dwa obaj się wewnątrz gotujemy jak Garb latem jadąc pod górkę, ale gadamy)


Uff... spadam do garażu, możę nie wpadnę do kanału, może coś nowego usłyszę, może... skończę zabezpieczać antykorozję bagaźnika...
To lepsze i pożyteczniejsze, choć robota wredna.