Z tym gaźnikiem nie radze sobie..

12 listopada 2006, 18:31
W mexie regulacja gaznika nie sprawiała problemów,ale teraz nie potrafie uregulowac gaznika w aucie kolegi/ niedoszłym/przyszłym moim??/.jest tam silnik ab oraz stosowny gaznik,który...podczas jazdy na nagłe wciśnięcie gazu dławił się,po mojej regulacji wg zaleceń z netu ...po wyłączeniu się ssania na jałowym gaśnie/obroty ustawiane na ok.800-900 czy 1000/.ssanie działa,regulowałem przepustnicę,skład mieszanki,wkręt bocznikowy dopływu powietrza.....wcześniej jeszcze obroty po prostu pływały-raz szybciej,raz wolniej,teraz tego nie ma,ale jest zle...Zapłon ustawiłem,za zawory brac sie nie chce/ nie moje auto/...czy to problem z pływakiem,czy jakas inna cholera??gaznika nie zdejmowalem do przedmuchania,bo trza by ciąć like gazu,którą jakis baran skutecznie zaklepał,a autko nie jest moje,z właścicielem widuję sie rzadko...na co zwrócić uwage??Chciałbym to jednak ustawić...W moim poprzednim garbie regulacji dokonywałem samodzielnie i ,o dziwo,nie miałem z tym najmniejszych problemów....uszczelki gumowe na kolektórze wygladają na szczelne,gaznik też nie cieknie....od czego zacząc i na czym skonczyć??
12 listopada 2006, 19:24
Sprawdź jeszcze wydajnośc pompki przyspieszającej. Czasem może podawać nieodpowiednią dawkę benzyny przy nagłym wciśnięciu gazu. To jest mechanizm na dole z prawej strony gaźnika. Ściągając filtr powietrza i otwierając max przepustnicę powinieneś widzieć jak wstrzykuje paliwo(taka mała rurka wygięta trochę jak kran).Silnik musi być wyłączony i przepustnica ssania otwarta(ssanie wyłączone).
Regulacja jest na cięglę gazu.
Może to być powód, czasem jednak moze być wszytsko ok i gaźnik moze wymagać czyszczenia i regulacji.
12 listopada 2006, 22:14elektrozawór
A, sprawdziłeś dyszę elektrozaworu?
Pewnie nie?
Silnik gaśnie, bo mieszanka jest za uboga.
Możesz to ocenić po kolorze świecy zapłonowej.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
12 listopada 2006, 22:19
Elektrozawór jest w porzadku,sprawdzałem,zakladałem drugi,bez zmian...Podreguluję skład mieszanki jeszcze....Świece czarna i sucha....
jeszcze myśle,że moze być zapchany filterek paliwa pod bakiem-chyba w 1303 filterek jest tam,gdzie w płaskoszybowcach??
12 listopada 2006, 22:33ale
Ale widzisz, jeżeli pracuje na średnich, to tym bardziej powinien pracować na obrotach biegu jałowego. Wydatek paliwa przecież jest mniejszy.
Chyba jednak nie minie cię ten demontaż gaźnika.
Ja bym zaczął od początku:
Zdjęcie, czyszczenie gaźnika, regulacja na nastawy fabryczne, a potem próba podkręcenia tak aby silnik hulał.
Gaźnik po oczyszczeniu, najlepiej jest przedmuchać sprężonym powietrzem.
No i z tym zapłonem proponuję od początku.
Co do pompy, to jeżeli masz przeźroczysty wężyk to widać wewnątrz przy słabym ciśnieniu, zapchaniu, braku paliwa, pęcherze powietrza.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
12 listopada 2006, 22:45
Dzięki...mówisz teraz o pompie paliwa oczywiscie...Wężyk czarny,nic nie widac...demontowalem gaznik wielokrotnie w swoim aucie,spróbuję w wolnej chwili i przedmucham go...
12 listopada 2006, 23:21
Co do dławienia się.Ostatnio rozebrałem aparat zapłonowy,bo miałem podejrzenie że nie działa podciśnienie.Okazało się że puszka podciśnienia w porządku( na szczęście bo nowa jest dosć droga) natomiast nie ruszała się ta blaszka któa ma się pod wpływem podciśnienia obracać.Była zastała. Udało się wszystko oczyścić i uruchomić i teraz silnik chodzi zdecydowanie lepiej i bez przydławien równomiernie wkręca się na obroty
Nieznośna lekkość butów
12 listopada 2006, 23:47
Stach, jeśli linka zaklepana to odkręć ją z całą dźwigienką (odkręć dźwigienkę od ośki) i zdejmij gaźnik.
13 listopada 2006, 07:48
Dzięki za porady,w wolnej chwili bedę się grzebał!!!
14 listopada 2006, 12:51
Też skupiłbym sie na pompce przyspieszającej - zobacz w jakim stanie jest jej membrana.
"My hovercraft is full of eels"
14 listopada 2006, 21:45Co z gaźnikiem?
W wynurzeniach"pacjenta" jest jeden punkt na który szanowni "medycy"nie zwrócili uwagi i puścili to mimo uszu.
Pacjent wspomina o pływających wolnych obrotach a to jest w zasadzie jedna przyczyna-luz na ośce przepustnicy lub wytarte uszczelnienia śrub regulacyjnych i ssanie"fałszywego"powietrza.
Proponuję jeszcze sprawdzić luz na przepustnicy oraz stan uszczelek :roll: :roll: :wink:
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
14 listopada 2006, 22:46
Dziękii,sprawdze i to w wolnej chwili,której na razie brakuje.Sprawdziłem działanie ssania,troche je przestawiłem,ostatnie próby odpalenia wykazywały brak pływania,ale po nagrzaniu obroty spadają na jałowym mimo dość wysokiego ustawienia wkrętem bocznikowym.Uszczelki kolektora ok,luz na przepustnicy sprawdzę.moze spróbuję dokrecic śruby kolektor-głowica.Wszystko,o czym napisaliście,na dniach sprawdze i napisze,co się dalo zrobić.WIELKIE DZIĘKI!
15 listopada 2006, 00:08Re: Co z gaźnikiem?
bodzio1600 napisał(a):Pacjent wspomina o pływających wolnych obrotach a to jest w zasadzie jedna przyczyna-luz na ośce przepustnicy lub wytarte uszczelnienia śrub regulacyjnych i ssanie"fałszywego"powietrza.
A nieprawda.Ja przerabiałem ten problem i też byłem przekonany ,że to z pewnością , na pewno jest luz na ośce przepustnicy, nawet tą ośką podciekała benzyna i.........okazało się że to bzdura bo problem leżał w meksykańsko-gównianym zaworku iglicowym, który powodował przelwanie z komory pływakowej z objawami pływania obrotów zwłaszcza po przejechaniu po nierównej nawierzchni(wybojach),a także cieknięcia paliwa i tym że po nagrzaniu silnika obroty spadały.Po wymianie zaworka na porządny cały problem zniknął.Gażnik jest suchy a obroty trzyma równe i jest absolutnie regulowalny :-D
Nieznośna lekkość butów
3 lutego 2007, 22:15
odświeżę temat....Uregulowałem zawory,zapłon,gażnik itp.przedmuchałem przewód paliwowy spręż.powoetrzem/baku nie czyściłem niestety z braku czasu/.Na jałowym obroty są równe,na ssaniu chodzi super.Ale...gdy ssanie sie wyłączy,to po nagłym wciśnięciu gazu nie reaguje natychmiast lecz ciut się dławi.W trakcie jazdy,gdy ssanie sie wyłączy...po prostu gasnie.Po odczekaniu chwili dłuższej zapalam i znów moge ujechac 200 m,po czym ssanie sie wyłącza i gasnie znowu.Co za cholerA?Dysze są czyste,z kranika pod deklem gaznika paliwo leci ciurkiem do gaźnika,a jednak gasniejakby brakowało mu ...paliwa.Nie ma znaczenia,czy jade na 4 czy na 2,czy wrzucam luz-i tak zgasnie.Czy to membrana pompki przyspieszacza,czy to brud w przewodzie,czy pompka paliwa niedomaga?
Co mogłem sprawdziłem i....po 3 przystankach i spychaniu garba z ronda ledwie dotarłem do domu...mój poprzedni garb przez 5 lat nie zrobił mi takiego numeru...

← Pytania i problemy