Z tym gaźnikiem nie radze sobie..

3 lutego 2007, 22:29
stach napisał(a):odświeżę temat....wrzucam luz-i tak zgasnie.

a jesteś pewny, że masz dobrą (0.4mm) przerwę na stykach...?

Regulacja (idealna):

1. czysty f. powietrza,
2. zawory (luźne 0.15mm - zimny silnik)
3. styki (0.4mm),
4. zapłon (ciut przyśpieszony),
5. gaźnik, przepustnica ma ledwo muskać zębatkę (1.5 obrotu duża śruba, 2.5 obrotu mała - gorący silnik).
6. pompka przyśpieszacza reg. metodą prób i błędów.

Niestety nawet przy takiej procedurze (fabryka) mogą być jaja, których sam ostatnio doświadczyłem z 34p3.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
3 lutego 2007, 22:37
Jeszcze wsio posprawdzam...Ten objaw mam od niedawna...wcześniej dławil się przy nagłym wciśnięciu gazu,ale...jeżdził...
3 lutego 2007, 23:05
co to znaczy ciut przyspieszony??
Nieznośna lekkość butów
4 lutego 2007, 00:25
ADI napisał(a):co to znaczy ciut przyspieszony??

tzn., że jak ustawiasz na lampkę, to w pozycji gdy zmienia się przerwa na stykach (żaróweczka pokazuje) cofasz minimalnie aparat (przyspieszając) i w tej pozycji dokręcasz.

P.S. Przy gazie wyprzedzenie jest inne.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
4 lutego 2007, 00:34
falco napisał(a):
ADI napisał(a):co to znaczy ciut przyspieszony??

tzn., że jak ustawiasz na lampkę, to w pozycji gdy zmienia się przerwa na stykach (żaróweczka pokazuje) cofasz minimalnie aparat (przyspieszając) i w tej pozycji dokręcasz.

P.S. Przy gazie wyprzedzenie jest inne.

co to znaczy cofam aparat??
(o\_|_/o) Kermit & Kas VS. (o\_|_/o) Elmo, Grover & Barzant VS. (o\_|_/o) Badox & Kubuś - My Love :]
www.kfota.pl
4 lutego 2007, 00:44
obracasz go przeciwnie do ruchu wskazówek zegara :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 lutego 2007, 01:04
.. jezeli chodzi o zaplon (sprawa 1! jak falco podpowiedzial 0,4 na stykach, zawory ustawione - ja preferuje 0.10 ale nie ma grzechu jak ustawisz na 0,15, swiece na 0,7), proponuje trik starych wyjadaczy ;) - silniki garbowe maja przewaznie za soba x kilometrow , caly ulkad korbowy jak i rozrzadu ma pewne luzy - jezeli jestes w stanie uruchomic silnik i ten silnik pracuje jako tako (po uprzednich ustawieniach - patrz wyzej) to proponuje: 1- zaznacz markerem pozycje aparatu wzgledem silnika !, 2- odkrec srube na scisku. 3 poruszaj aparatem czy chodzi luzno (jezeli nie to wyciagnij/unies i nasmaruj uszczelke olejem - powinien obracac sie ja w maselku), 4 ustaw aparat w pozycji wyjsciowej (zaznaczyles markererm), 5 skrec aparat 6uruchom silnik i poczekaj az silnik osiagnie odpowiednia temperature (wylaczy sie ssanie), odkrec srube na scisku ,7 odlacz przewod podcisnienia (spadna obroty) ale silnik nie powinien zgasnac, wprowadz silnik na 2 - 2,5 tys obrotow, trzymaj te obroty ok. 1min. (aparat optymalnie ustawi sie do ukladu),8 wylacz silnik i dokrec srube ustalajaca pozycje aparatu. 9 uruchom ponownie silnik (nie powinien przekroczyc 1 obrotu walem), powinno dzialac. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
4 lutego 2007, 01:09
giger25 napisał(a):zawory ustawione - ja preferuje 0.10 ale nie ma grzechu jak ustawisz na 0,15

jak ktoś ma gaz to chyba lepiej na 0,15 .... taki mały ot ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 lutego 2007, 03:17
Po ustawieniu przerwy i zapłonu silnik pracuje na jałowym dużo lepiej niz jako-tako.Łdniutko sobie cyka.Niestety w czasie jazdy gasnie.Nie wiem więc,czy tutaj powodem gasnięcia jest ustawienie zapłonu.trick jest ciekawy.Co jeszcze w tej sytuacji sprawdzić?
4 lutego 2007, 08:42
Co do zapłonu jeszcze.Sprawdź czy działa Ci podciśnienie.Garbus ( a wkażdym razie mój) jest na to dośc czuły.Jakiś czas temu przkonałem się że układ sterowany podćiśnieniem w aparacie był zatarty i ,co prawda nie gasł, ale strasznie się dławił.Sprawdzenie tego jest bajecznie proste.Wystarczy zdjąć z gaźnika rurkę łączącą go z puszką podciśnienia i zassać ( przy włączonym silniku). Przy działającym układzie obroty winny ulec zauważalnej( słyszalnej) zmianie
Pozdr
ADI
Nieznośna lekkość butów
4 lutego 2007, 09:25
Zawory ciut ciasniej regulowac mozna, pod warunkiem ze sie je bedzie czesciej kontrolowac, czy sie ktorys nie podparl.

Natomiast co do roznych egzotycznych metod ustawiania zaplonu, to ich efektem jest panujace w Polsce przekonanie ze silnik garbusowe sa nietrwale, glowice pekaja itd itp. Potem sie sprawdza taki silnik i zaplon ustawiony jest tak ze sie czlowiek zastanawia jakim prawem ten samochod dojechal w ogole na miejsce nie smazac sie. Takim samym jakim jezdzi z peknietym walem ;)
Tak ze w tak istotnej sprawie, gdzie blad moze miec tak szybkie i tak katastrofalne skutki, jesli ktos napawde nie zna sie na rzeczy, to radze jednak kierowac sie fabrycznymi zaleceniami a nie dobrymi radami wujkow z internetu ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2007, 10:27
Mimo,że auto jest stare i wysłuzone wszystko ustawiam wg zaleceń fabryk,gyż nie jestem super znawcą,choc może inne nastawy byłyby bardziej odpowiednie.
CO jescze sprawdzić,by nie gasł?Zmienić pompke paliwa,gaznik,wypłukać gaz,regulować pompke przyspieszacza?
4 lutego 2007, 10:28
te dobre rady sa dla ludzi tak samo jak ustawienia fabryczne. silnik z 65 czy z innego roku ktory przejechal sobie kawalek swiata bedzie mial jakies zuzycie (tak mi sie wydaje chyba ze vw robil tak dobre materialy :wink: ) wiec ustawienia fabryczne mozemy traktowac jako ustawienia wyjsciowe. ustaw zaplon na lampke tak jak to jest w ksiazce a pozniej sprawdz ustawienia lampa skroboskopowa i co i ustawienia ulegly zmianie, jak to mozliwe?? przeciez w ksiazce tak pisali... :roll: pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl

← Pytania i problemy