Z tym gaźnikiem nie radze sobie..

5 lutego 2007, 21:19
tegar napisał(a):Podsumowując optuję za gaźnikiem.
Nie widzę jakoś logicznego związku.........
Nieznośna lekkość butów
5 lutego 2007, 22:44
bak przeplukany,przewód paliwowy przedmuchany,filtr paliwa nowy,gażnik przedmychany/dysze/,przerwa i zapłon jeszczeraz ustawione,w gażniku w komorze pływaka zmieniłem dysze 130 na 142/akurat taka miałem,chciałem sprawdzić/,podcisnienie działa ,filtr powietrza jak nowy,benzyna do gaznika idzie i własciwie bez zmian,czyli wciąz brak natychmiastowej reakcji na wciśnięcie pedału gazu,zarowno na jałowym ,jak i podczas jazdy.dziura w obrotach.Muszę bardzo delikatnie operowac gazem.jescze nie wiem na pewno,ale gasł mi chyba rzadziej;-)zcasem strzeli w tłumik. Regulacja gaznika i kręcenie aparatem sprawy niepoprawia.A na ssaniu pięknie reaguje na gaz.Jutro zmienie aparat i kondensator....jeżdzic się raczej nie da.Ki czort?co jeszcze sprawdzić?
5 lutego 2007, 23:07
sprawdz jeszcze srube regulacyjna skladu mieszanki , jezeli sruba ma zaokraglony stozek (piwonna byc na koncu jak igla) lub nierowne plaszczyzny stozka (wzery, glebsze rysi itp.) to to moze byc przyczyna. skoro zrobiles wszystko z ukladem zasilania i ukladem zaplonowym to dziwna sprawa ze niema poprawy. podejrzewam jakas "pierdule" jak to sie najczesciej zdarza. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
5 lutego 2007, 23:17
podmień gaźnik od kogoś komu dobrze chodzi, bedziesz mieć odpowiedz czy to gaźnik.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 lutego 2007, 23:34
może jeszcze dysza emulsyjna (wewnętrzna), ale na pewno nie 142, tylko jeśli już to 120 lub mniej.
Jednak po wszystkich zabiegach skłaniam się (coraz bardziej) na walnięty ap. zapł.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 lutego 2007, 06:50
Łysy napisał(a):podmień gaźnik od kogoś komu dobrze chodzi, bedziesz mieć odpowiedz czy to gaźnik.
He he..to niemozliwe,chyba,ż e podeślesz mi swój;-)
Gaznik zmieniałem na posiadany przeze mnie 30 p3,ale zalewało go,pewnie dlatego,ze była tam ta dysza 142,wczoraj nie wiedziałem,ze jest za duża-);nie wiem zresztą,tak jak Maciej mówił przez teelefon/FKG/,to gaznik do mniejszych silników,a jego stan jest niepewny..

Zmienię dyszę na 130/taka niby byc powinna w 31 p 4
Śrubke od mieszanki sprawdzę.gaznik reaguje wprawdzie na ustawiane składu,ale dziura pozostaje.Nie moge dczytać rozmiarów tych dysz pod ssaniem,czyzby były nieodpowiednie?membrana pompki przyspieszacza wygląda na całą..Dzięki!!
czy ktoś ma dane dotycz.rozmiarów dysz w 31 pict4 do silnika 44km?
6 lutego 2007, 07:26
stach napisał(a):membrana pompki przyspieszacza wygląda na całą..

Moze juz to napisales, ale pobieznie patrzac - nie widze. Membranka membranka, ale czy przyspieszacz Ci sika ostrym sikiem czy nie?

Inna sprawa ktorej nie widze ze padla - poziom paliwa w komorze plywakowej. Sprawdzales? Nie powiem Ci teraz ile powinien wynosic (teorytycznie) bo nie pamietam, pod reka mam tylko Haynsa a tam byla podana bledna wartosc. Ktos tutaj na pewno bedzie wiedzial.

Mowisz ze nie tykasz sie zaworow, bo to nie twoj samochod, ale IMO to nielogiczne. Jezeli nim jezdzisz to nieregulujac ich (w sytuacji gdy tego wymagaja) mozesz zniszczyc silnik. To naprawe nie jest trudne, wszystko jest opisane w Jerzu. Tylko ze to nie wyglada na objaw zaworow....ale cholera wie.

Co do gaznika 30tki to bym go nie odrzucal. To zalezy od ustawien, ale ta roznica w srednicy gardzieli naprawde ma marginalne znaczenie i AB moze na nim smigac.
Rozumiem ze jego stan jest niepewny, ale jesli nic nie wydusisz z tej twojej 31nki.... zwlaszcza ze to jakis gowniany PICT-4 z mnowstwem ekologicznych dodatkow ktore moga sie psuc i powodowac efekty takie jakie masz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 09:06
Oczywiście zdejmowalem dekielek gaxnika i sprawdzałem-z kranika przyspieszacza sika paliwo-zreszta tez go wyjmowałem i przedmuchiwałem.
Zawory ustawiłem przed zabawą z gaznikiem.Może nie najlepiej,bo 1szyraz,ale starałem sie. Pomagali Jeżewski i Falkowski;-)Jest niezbyt ciasne 0,15.Masz rację,przed regulacja zaworów objaw był ten sam.Choć po regulacji silnik zaczał rowniej pracowac.
Ok,30 ke będę brał pod uwagę.Może go zalewało,bo włozyłem go z dysza główną 142?Nie wiem.Rzeczywiście ,doczytałem się, 31 p 4 to najbardziej zawodne gazżniki;-(.Wróce do oryginalnej dyszy 130,potem powalcze z aparatem,kolega podejrzewa padnięty kondensatorek,ale nie wiem,jak to sprawdzic;-)
6 lutego 2007, 09:34
Kondensator najlepiej po prostu wymienic. Podobno ich parametry maja znaczenie (tzn to bezwzgledny fakt) ale skoro Mallory chodzi perfect (na tyle na ile da sie stwierdzic) na kondenserze od Malucha za 5 zeta.....

I ten poziom paliwa. To moze byc to.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 09:39
Ja u siebie na pdwojnych gaznikach mialem tez problemy z poziomem paliwa. Tylko u mnie objawami bylo lekkie dlawienie sie na niskich obrotach i kompletne zdychanie silnika na wysokich. Ale to moze zalrzec od tego czy sie ma za maly czy za duzy poziom w komorze.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
6 lutego 2007, 09:50
qubek napisał(a):Kondensator najlepiej po prostu wymienic. Podobno ich parametry maja znaczenie (tzn to bezwzgledny fakt) ale skoro Mallory chodzi perfect (na tyle na ile da sie stwierdzic) na kondenserze od Malucha za 5 zeta.....

I ten poziom paliwa. To moze byc to.
Tylko jak ocenić,czy poziom jest właściwy?Czy dysze w środku komory pływaka koniecznie zamienić ze 142 na 130?Pewnie tak,bo paliwa może byc...za duzo..Dziś do pracy dojechałem,ale szarpało podczas operowania pedałem gazu.Zaworek iglicowy jest drożny.Uff!!
6 lutego 2007, 09:59
Otwierasz gorna czesc gaznika i mierzysz (bez menisku). Reguluejsz podkladkami pod zaworkiem. Zaworek jest drozny, ale czy zamyka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 10:06
qubek napisał(a):Otwierasz gorna czesc gaznika i mierzysz (bez menisku). Reguluejsz podkladkami pod zaworkiem. Zaworek jest drozny, ale czy zamyka?
Zaworek o symbolu 150
dmucham-jest drożny,przyciskam palcem od spodu dmuchając weń-zamykam przepływ powietrza..A czy zamyka go pływak???Cholera wie...Pod zaworkiem jest jedna miedziana podkładka...
6 lutego 2007, 10:10
To nie ma znaczenia - sa rozne grubosci, rozny stopien zuzycia zaworku (dlatego sie reguluje) rozny stopien podgiecia plywaka...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 10:18
qubek napisał(a):To nie ma znaczenia - sa rozne grubosci, rozny stopien zuzycia zaworku (dlatego sie reguluje) rozny stopien podgiecia plywaka...
ok,dzieki,pobawię się z zaworkiem w takim razie w wolnej chwili,ale chyba nie dzis,bo idzie mróz i czeka mnie wieczór w domowej kotłowni;-)
Mam jaeszczen ze 2 zaworki,pokombinuje z pływakiem...Sugerujesz,ze zaworek moze nie zamykac dopływu paliwa z pompki i...gaznik zalewa przy wcisnięciu gazu?Sory,ale ze mnie slaby majster;-)

← Pytania i problemy