Kas- cofam aparat, tzn. przekręcasz go (poluzowanego) w prawo, czyli przeciwnie do ruchu wskazówek zegara (przyśpieszanie). W drugą stronę, to opóźnianie. Cieszę się, że się tak żywo interesujesz, mam nadzieję, że za Twoim przykładem pójdą inne Panie.
Adi - jak najbardziej jestem za stroboskopem (sam się przymierzam do porządnego z miernikiem obrotów, itd), ale jak się nie ma (większość nie ma), trzeba wyjść od lampki. Wbrew pozorom można przyzwoicie ustawić, ale laik rzeczywiście może nieźle przestawić, co też mi się zdarzało.

A co do podciśnienia, to jest prostszy sposób na sprawdzenie, bo po zdjęciu rurki z gaźnika (bez odpalonego silnika), należy... wziąć ją delikatnie... w... usta...



i... pociągnąć (mocno)...



Wewnętrzna część aparatu (pod stykami) powinna się wyraźnie przesunąć. Jeśli stoi, to albo puszka podciśnienia (na zewnątrz aparatu) jest dziurawa, albo trzeba przesmarować aparat. Należy też pamiętać, aby kapnąć olejem na "poduszeczkę" wewnątrz trzpienia w którym mocowany jest palec rozdzielacza.
Giger - dzięki za wskazówki, nie znałem ich. A co do zaworów, to 0.10 owszem jest zalecane do starszych silników, ale i częstszego sprawdzania
a 0.15 zwłaszcza do gazu, gdzie zawory bardziej dostają w du...pę...

Zresztą o wiele gorsze jest gdy zawory są podparte, niż jak klepią, dlatego ja ustawiam na ciut luźniejsze.
Stachu a jesteś pewny kabelków (od kondensatorka, elektrozaworu, ssania), oraz odpowiedniego połączenia ich? Może sam aparat (wewnątrz) jest uszkodzony, wyjmij go (całego) i zobacz czy dolny element jest w miarę stabilny (obracać się musi), czy lata we wszystkie strony? Jak masz inny aparat, to przełóż na sprawdzenie.
Widziałem już takie rzeczy, ze niby aparat był super sprawny, żadnych luzów, styki, puszka Ok! Na lampce wychodziło pięknie a auto jak miało dziurę, tak miało.
Okazywało się, że był skaszaniony wewnątrz, co pokazał dopiero stroboskop.
Odstaw auto na 1 dzień, przemyśl na spokojnie co robiłeś i raz jeszcze zacznij od początku. Zdjęcie i dokładne przemycie, przedmuchanie gaźnika jest nieodzowne, bo możesz mieć mikro paproch, który "krąży" wewnątrz, Przy ssaniu dostaje takiego kopa, że i bez dysz będzie chodził, ale już sam nie daje rady, bo jest zatkany. Naprawdę może być mikro paproch o przekroju mniejszym niż włos.
Powodzenia, jak coś, to śmiało dzwoń, będę już miał komórkę przy sobie.
