Z tym gaźnikiem nie radze sobie..

6 lutego 2007, 10:43
Stachu... a... jesteś pewny, że składając gaźnik z dobrej strony dałeś sprężynkę w membranie przyśpieszacza...? ;)
Wiem, że to czeski błąd, ale uwierz mi, że się zdarza... a i jazdy normalnej nie będzie. ;)
Chłopaki..., który się przyzna? ;) Ja dam przykład, jako pierwszy, bo też mi się to (kiedyś) zdarzyło... ;)

P.S. Spr. na 100% styki!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 lutego 2007, 10:55
falco napisał(a):Stachu... a... jesteś pewny, że składając gaźnik z dobrej strony dałeś sprężynkę w membranie przyśpieszacza...? ;)
Wiem, że to czeski błąd, ale uwierz mi, że się zdarza...

P.S. Spr. na 100% styki!
Się mię wydaje,że tak;-)to proste,bo spręzynka jakby głebiej,a membranka bliżej dekielka..Tak była założona....przerwę sprawdzeę jeszcze-szczelinomierz ma wchodzic tak,by nie rozwierał styków,tak?
A dysze główna najlepiej załozyc oruginalna,a nie wiekszą,prawda?Bo siedzi teraz większa...
6 lutego 2007, 11:01
stach napisał(a):spręzynka jakby głebiej,a membranka bliżej dekielka..

szczelinomierz ma wchodzic tak,by nie rozwierał styków,tak?

A dysze główna najlepiej załozyc oruginalna,a nie wiekszą,prawda?

Dobrze.

Tak.

Tak.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 lutego 2007, 13:47
stach napisał(a):Sugerujesz,ze zaworek moze nie zamykac dopływu paliwa z pompki i...gaznik zalewa przy wcisnięciu gazu?Sory,ale ze mnie slaby majster;-)

Raczej po puszczeniu. Przy szeroko otwartej przepustnicy to sie paliwo z plywaka wykotlowuje szybciej. Zalewac sie moze jak przepustnice zamkniesz. Generalnie. Nie ma co wdawac sie w szczegoly bo nie stawialbym na to raczej.

Po kiego grzyba wracac do tej cholernej membranki pompki przyspieszacza?! Przeca mu sika, wiec jest OK! To zamyka sprawe i nie ma co 50 razy otwierac ja i sprawdzac alkomatem, akta w IPNie itd. Bedzie tyle majdrowal to ja w koncu rzeczywiscie popsuje. Nie ponimaju....
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 14:19
Kiedys mialem jeszcze tak ze styki w aparacie byly jakies felerne i nawet po przykreceniu ten zabek nie wskakiwal w ta dziurke w aparacie efektem czego caly czas mi sie przestawiala przerwa, niedalo sie jezdzic ledwo co odpalal - rzadko.

EDIT: Jestem Informatykiem nie Polonista ale r mi wcielo gdzies:P
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
6 lutego 2007, 22:56
Barzant napisał(a):...styki w aparacie byly jakies felerne...

zadko.

Styki, gdy nie pracuje na wolnych, to jeden z faworytów o czym Stachowi od początku mówiłem. ;) Przed chwilą dostałem wieści z "placu boju", że... operacja się udała, pacjent... przeżył... ;) Stachu jedzie (o niebo lepiej, choć nie idealnie) Garbem z wymienionym ap. zapłonowym... ;)

Zresztą Stachu na pewno sam napisze co i jak..., gdy odpocznie. :)

rzadko (falco-errata) ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
7 lutego 2007, 09:21
...Tak w skrócie,bo po nieprzespanej/nie z powodu garba/nocy...
Wymieniłem:
-z powrotem dyszę główna paliwa na oryginalna 130
- pływak/bo poprzednibył podgięty w dół;-)
- przerywacz na uzywany ,lecz lepszy
- KONDENSATOr-podobno to było wazne
- czyszczenie świec i sprawdzanie.przerwy
- standardowa regulacja zapłonu/potem kolega mi ciut przyspieszył-lepiej zaczał wchodzic na obroty
Sądze,że musze sprawdzić średnice dysz /od pompki przyspieszacza i od biegu jałowego i załozyć właściwe/
W 31 pict 4 regulacja pompki przyspieszacza nie jest łatwa/ dla mnie,bo nie ma znaków/
Efekt-jeżdzi,nie gasnie po wyłączeniu ssania,nie szrpie podczas jazdy/może minimalnie/,niezle przyspiesza.Nie jest idealnie,ale jeżdzic sie da.Nie wiem,co jeszcze sprawdzic,ale pieknie dziekuje za wszystkie rady!!!
Równiez dla FIRMY FKG za netowei komórkowe rady;-)!!!DZIEKI,PANOWIE!
P.S.Za pare dni napisze,jak maszyna chodzi,bo to może się zmienic;-)
7 lutego 2007, 19:10
stach napisał(a):...Tak w skrócie,bo po nieprzespanej/nie z powodu garba/nocy...
Efekt-jeżdzi,nie gasnie...

pieknie dziekuje za wszystkie rady!!!
Równiez dla ... FKG za netowei komórkowe rady;-)

Cel uświęca środki! ;)

NieZaMaCo! Fakturka "przelewowa" już leci... ;):):D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 lutego 2007, 09:09
Przedwczoraj chodził niezle,wczoraj jadąc do pracy zauwazyłem lekkie szarpanie,a wieczorem szarpanie nasilało się,jakby auto nie mogło momentami przyspieszyc..z 2ki.
Po wyjsciu ze sklepu z zakupami juz go nie odpaliłem,kolega mnie sciągnął.Zalało silnik?Ki czort?Rozregulował się zapłon?Przerywacz?Uff!!
8 lutego 2007, 09:17
Moze ten kondensator byl niewiele lepszy? Zmien go jeszcze raz. Jakbys mial od kogos pożyczyć caly, dzialajacy aparat zeby zalozyc na chwila i sprawdzic czy taka pojedyncza zmianai poprawia sytuacje....ale zakladam ze u Ciebie nie ma Garbusa na kazdym rogu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 lutego 2007, 09:32
qubek napisał(a):Moze ten kondensator byl niewiele lepszy? Zmien go jeszcze raz. Jakbys mial od kogos pożyczyć caly, dzialajacy aparat zeby zalozyc na chwila i sprawdzic czy taka pojedyncza zmianai poprawia sytuacje....ale zakladam ze u Ciebie nie ma Garbusa na kazdym rogu
Ano nie ma garbusa na kazdym rogu,fakt...Mam jeszcze jeden aoparat,ale nie wiem,czy dobry,o innych symbolach,z silnikaa ab jednakze.Kondensatory tez mam jeszcze ze 2...Jak znajde czas,to się pogrzebię..Na razie ..musze posiedziec przy zonie,a nie w garazu;-)Kurcze,mój mex był jednak niezawodny;-)))
8 lutego 2007, 15:00
Tegar...czytaj posty..Qubek coś celnie zauwazył,a ja to potwierdziłem;-)
ale jesli oferujesz mi testowanie swojego aparatu zapłon,to możesz do mnie podjechac;-0
Dobra,jak znajdę usterke,dam znac,może w przyszłości komuś się to doświadczenie przyda...
8 lutego 2007, 18:27
Od początku stawiam na ap. zapł, styki... Ależ masz utrapienie z... chochlikiem. :)
Oczywiście przyczyn może być wiele, ale z tego co mówisz, to albo wali się ap. zapł, albo przestawiają styki. Podesłałbym Ci jakiś na próbę, ale te co mam, nie wiem czy w ogóle działają. :(
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2008, 19:16
Przywracam temat.

Objawy:

- gaśnie sam na wolnych
- marnie wchodzi na wysokie i lubi się dławić
- po jakimś czasie gaśnie i przez czas jakiś nie odpala, czyli pewnie zalewa
- strzela przy powtórnym zapalaniu

Co robiłem:

Wymyłem oba gaźniki rozebrawszy do rosołu
Wyczyściłem filtr paliwa
Obniżyłem pływaki
Regulacji mieszanki i ssania nie wspomnę, bo to robię częściej niż jadam
Wymieniłem świece

Czego nie robiłem:

Nie dotykałem zapłonu, bo przed myciem gaźników było miodzio
Nie ruszałem innych różnych zaworów i rurek

Co jeszcze nie działa:

Hamulce, ale to bez wpływu chyba
Bak cieknie

Plis hełp... ja chcę w piątek do Warszawy jechać, a obecnie mam problem z wyjechaniem z Pisza :evil: :evil:


Sprawdziłem przed chwilą pompkę przyspieszacza i strzyka benzyną, aż miło (może zbyt miło :? ), poza tym mam drobny luz na pocowaniu kopułki i można nią pokręcić o 2-3 stopnie, ale nie miało to chyba wpływu na pracę, ale testowałem na zimnym.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
30 stycznia 2008, 22:56
Już pracuje, mruczy jak kotek i śmiga jak gepard. Polecam znaleziony niechcący zakład blacharski :shock: w Piszu. Właściciel to garbusiarz, tani, solidny. A blacharka (akurat robił na drugim stanowisku mistubishi :smt019 ) palce lizać, u niego zamierzał łatać maskę :twisted: Red Diavolo :twisted: . Okazało się, że kopułka była uszkodzona i miała luzy, przez co można ją było obrócić o dobre kilkanaście stopni. Na razie połatana jakkolwiek (muszę z Wawy przywieźć zapasową), ale przy okazji ustawione ssanie, mieszanka w gaźnikach. Jutro mam gratis wymianę pompy hamulcowej. Co więcej, facet nie odpędza, tylko sam z siebie pokazuje różne sztuczki przydatne w dziadkowych silnikach. Ufff. 8 warsztatów mi odmówiło z nieznajomości tematu lub braku czasu, lub pytało "a co to za samochód?".
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy