kto mi powie co to jest za wynalazek ...

22 grudnia 2006, 00:48
El Adriano napisał(a):No widzisz , ja na przykład nie mam otworów w klapie .

to sobie zrób jak Ci ich brakuje ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 grudnia 2006, 05:53
Ja wymieniam klapę ze szczelinami na niedziurawą, bo mi sie taka bardziej podoba i już. A małe serducho mojego 1200 i tak się zbytnio nie grzeje - nawet pod górkę :P
22 grudnia 2006, 07:31
DEDHI napisał(a):Patent z wywietrznikiem jest spoko, szczególnie sprawdza się gorętszych krajach. Gdy temperatura pod klapą przekroczy pewna wartość otwiera się klapka pod daszkiem (nic nie widać z zewnątrz) i ciepłe powietrze naturalnie ucieka z pod maski ... zmniejszając prawdopodobieństwo pożaru :-D przecież czasami zdarza się pęknąć wężyk z paliwem co nie ? :(

A co ma piernik do wiatraka i w jakis sposob otwarcie tych klapek ma przeciwdzialac pozarowi albo spadnieciu wezyka? :shock:

To roziwazanie bylo stosowane seryjnie. Czarek ma tak w swoim kabriolecie (kabrio nie ma wlotow na tylnym podszybiu, a tylko te w klapie - to moze byc za malo).
Co do kwesti doladowania dynamicznego to to nie ma absolutnie nic wspolnego z wynalazkiem pokazanym na poczatku. To jakby porownaywac kolpak chromowany z kolorowa galka zmiany biegow :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 grudnia 2006, 23:21co to za cudo...
Panowie chyba się nie doczytali co jest grane.
Jest to urządzenie typu większy gaźnik o większej gardzieli .
Aby nie wymieniać gaźnika bo w tym czasie innych nie było zmieniało się dyszę paliwową na większą i dodatkowo wraz z otwarciem
przepustnicy dodawane było powietrze.
Silnik dostawał mieszankę o normalnym składzie tylko z mniejszymi oporami przepływu.
Jak wszystkim wiadomo garbus jest bardzo wrażliwy na duszenie kolektora więc odwdzięczał się lepszą mocą. :wink:
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
23 grudnia 2006, 09:56
Panowie nie znaja niemieckiego.
Dzialania urzadzenia w sposob przez Ciebie opisany mozna sie domyslec. Tylko ze wyglada to prymitywnie, za to nie wyglada na cos co sprawnie dziala.
Wieksze gazniki wtedy tez mozna bylo dostac i pewnie za tak wysoka cena dalo by rade cos wymyslec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 grudnia 2006, 15:31co to za cudo...
Jest to wynalazek tego samego typu co "turbinka Kowalskiego" do kaszlaka.
Nie lepszy nie gorszy.
A z odgrzewanymi kotletami spotkamy się jeszcze.
Wesołych , zdrowych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku obfitującego w mnóstwo okazji do rozmów rodaków na zlocie przy browcu.
:D :D :D
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,

← Pytania i problemy