Zima zaskoczyła drogowców - rekordy trasy

27 stycznia 2007, 18:38
Nie jest jeszcze taka tragedia(pod warunkiem że ma sie pilota i dobrą mapę)Jechałem kiedyś pierwszy raz pod Opole i pomyliliśmy się tylko raz w drodze powrotnej bo kierowca pokłócił się z pasażerem w którą stronę skręcać a ja nie miałem jak spojżeć na mapę bo już było ciemno.
27 stycznia 2007, 18:42
Jeżdząc po Słowacji tez miałem mape,ale w schowku - oznakowanie dosłownie na "6".
"My hovercraft is full of eels"
27 stycznia 2007, 18:48
Jumbo napisał(a):Nie jest jeszcze taka tragedia(pod warunkiem że ma sie pilota i dobrą mapę)...

Proszę Cię, nawet nie próbuj porównywać naszych dróg, oznaczeń (a raczej ich totalnego braku) do dróg w CZ lub SK.

Jadąc tam pierwszy raz (ładnych kilka lat temu) oczywiście Garbem bez żadnych problemów, pytania o drogę, błądzenia czy ślęczenia nad mapą, cieszyliśmy się mijanymi kilometrami.

U nas nawet jadąc X raz do tej samej miejscowości czy choćby jadąc przez miasto, bezproblemowa podróż graniczy z cudem.

A wiem co mówię, bo swego czassu bardzo dużo jeździłem po PL.

P.S. Zresztą zapr! do Wawy i spr. Cię w topografii... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 19:06
Jeśli bym miał dobrą mapę to myślę że bym sobie poradził.Wtedy sobie poradziłem(robiłem za pilota).Pisząc że nie jest tragedia miałem na myśli że da rade z mapą gdzieś dojechać.Że nie jest różowo to sam wiem(oznakowanie,stan dróg)Ale wybierając się w trasę jazda bez kilku niespodzianek była by nudna bez tego napięcia czy dobrze jadę.Bez tego napięcia można stracić koncentrację i np usnąć za kierownicą,więc może to oznakowanie jest specjalnie zrobione żeby utrzymać kierowców w ciągłej gotowości na niespodziewane. :D
27 stycznia 2007, 19:16
Jumbo napisał(a):...może to oznakowanie jest specjalnie zrobione żeby utrzymać kierowców w ciągłej gotowości na niespodziewane. :D

... i tym optymistycznym akcentem... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 21:08
Faktycznie u nas za kierownicą ciężko sie odpręzyć - chyba że ktos jest max. luzakiem - ale ja jednak wolałbym sie nudzić .......
"My hovercraft is full of eels"
27 stycznia 2007, 21:58
pewnie że na naszych drogach drogach człowiek nie może się odprężyć bo jak nie dziura , beznadziejne oznakowanie to przemoc na szosie... chyba że koś jedzie TIRem to zmienia postać rzeczy :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
27 stycznia 2007, 22:14
DEDHI napisał(a):...chyba że koś jedzie TIRem to zmienia postać rzeczy :-D

chciałbym zauważyć, że mamy w Klubie kolegę, który... jest kierowcą... ciężarówki, więc proszę uważać na słownictwo... ;);):D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 22:16
dago napisał(a):Faktycznie u nas za kierownicą ciężko sie odpręzyć...

Znam kilka sposobów na odprężenie za kółkiem, zresztą niedawno gadałem o tym z... koleżanką... ;) ,ale... pozostawię temat w Waszej wyobraźni... ;):):D :twisted: :idea:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 22:34
falco/KJ napisał(a):Znam kilka sposobów na odprężenie za kółkiem, zresztą niedawno gadałem o tym z... koleżanką... ;) ,ale... pozostawię temat w Waszej wyobraźni... ;):):D :twisted: :idea:

Z tym odprężaniem to trzeba uważać, bo jakiś czas temu tak się odprężałem , że pękła mi piramidka pod fotelem pasażera ...

BTW, jakie te nowe części są badziewne ...
27 stycznia 2007, 22:40
El Adriano napisał(a):...tak się odprężałem , że pękła mi piramidka pod fotelem pasażera ...

hmm... jeszcze pojmę, że można prowadzić (odprężając się) Garba z tylnej kanapy, ale z fotela pasażera...? ;););)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 22:42
W końcu to mały samochód :)

Taki mały offtopic nam się robi. A podejrzewam , że można by otworzyć cały nowy temat do porozmawiania o odprężaniu się w garbie ... :twisted:
28 stycznia 2007, 11:25
nic do tirowców nie mam ... chciałem tylko powiedzieć że z pozycji kierowcy tira napewno jest bezpiecznie i można się odprężyć. Zresztą siedziałem w Scani z roku 2005 ... full wypas :-D i byłem mile zaskoczony jak tam przytulnie , nawet telewizor był i kawiarka :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
28 stycznia 2007, 11:34
El Adriano napisał(a):W końcu to mały samochód :)

...można by otworzyć cały nowy temat do porozmawiania o odprężaniu się w garbie ... :twisted:

Jaki tam mały...? Pękaty i pojemny, aż sam się (czasem) dziwię ile gratów można upchnąć w środku i jeszcze kogoś (autostopowiczkę/i...) zabrać na pokład... ;)

Eee... nie, niech każdy sam odkrywa (ukryte) zalety garbatego bolida, jako... odprężacza... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 stycznia 2007, 11:39
DEDHI napisał(a):nic do tirowców nie mam ...

...byłem mile zaskoczony jak tam przytulnie , nawet telewizor był i kawiarka :wink:

wiem, wiem, zresztą jak się jedzie Garbami na zlot, to Tirowcy lubią pogadać przez CB i nawet pomagać na trasie.
Kiedyś śmigaliśmy dużą ekipą na zlot do żywca, po drodze jechała kolumna Tirów (lecieli ok. 100), która "schowała" nas pomiędzy swoje, ciężarowe cielska po drodze pokazując różne sztuczki. ;)

Np. indiańskie znaki dymne, podczas redukcji... ;)

Ja będąc w Stanach miałem okazję jechać starym Mackiem do przewożenia koni, właściciel namawiał mnie, żebym sam spróbował... powozić, ale...nie miałem odwagi... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Luźne dyskusje