Zima zaskoczyła drogowców - rekordy trasy

28 stycznia 2007, 12:20
DEDHI napisał(a):nic do tirowców nie mam ... chciałem tylko powiedzieć że z pozycji kierowcy tira napewno jest bezpiecznie i można się odprężyć. Zresztą siedziałem w Scani z roku 2005 ... full wypas :-D i byłem mile zaskoczony jak tam przytulnie , nawet telewizor był i kawiarka :wink:

Tam musi byc przytulnie, bo oni spedzaja tam znaczna czesc swojego zycia. Jesli jedzisz X dni prawie czy tez doslownie non stop (niestety najeczesciej dluzej niz prawo i rozsadek nakazuja) w tej szoferce to ona musi zapewniac Ci jakies wygody, bo zastepuje Ci dom.

Natomiast jesli ktos mysli ze z pozycji kierowcy ciezarowki polskie drogi sa mile i odprezajace, a co wiecej - bezpieczne - to sie myli fatalnie.
Ja wiem co potrafia czasem robic kierowcy tirow (jak wszyscy inni u nas) i wiem ze dla nas to oni sa potega. Ale dla nich drogi nie sa gladsze, dla nich pozostali kierowcy nie sa mniej pijani, bezmyslni i porabani za to oni manewruja kilkudziesieciotonowa, kilkudziesieciometrowa gora stali, ktora nawet pomijajac rozmiary nie prowadzi nawet w przyblizeniu tak latwo jak osobowka. Na dodatek wiekszosc kierowcow osobowek wydaje sie nie zdawac sobie sprawy ze tir nie skreca i nie staje w miejscu i nie uwzgledniaja tego w swoim zachowaniu. A jako ze jezdzenie po polskich drogach jest tym co kierowca tira robi przez X godzin dziennie, jako normalna prace - pelne wspolczucie. Bo to jest naprawde cholernie niefajna i trudna robota.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 stycznia 2007, 12:23
Nie zapomne nigdy jak pobłądziłem w te wakacje i szukałem drogi do Tomaszowa Lubelskiego -na rozjeździe 50 km wcześniej był znak "Radom" do którego było jeszcze 350 km.

Nigdy nie potrafilem zrozumiec co kieruje wyborem miast ktore sa na drogowskazach. Prawie nigdy nie ma na nich miasta do ktorego sie zmierza, tylko trzeba otwierac atlas i wertowac po kilka stron zeby sprawdzic co jest gdzies kilkaset km dalej (albo blizej, albo obok - roznie) na tej samej drodze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 stycznia 2007, 22:57
pewnie że praca za kółkiem tira nie jest taka łatwa ani przyjemna a na dodatek jest bardzo odpowiedzialna... nie mniej w konfrontacji z osobówką podczas zderzenia kierowca tira prawie zawsze wychodzi bez szwanku. To daje poczucie bezpieczeństwa. Zresztą praca to jest wybór nikt nikogo nie zmusza i nie jest to praca dla każdego to poprostu trzeba lubić... taki easy rider :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
29 stycznia 2007, 20:50
...zasłyszane i zobaczone dzisiaj w TV...
" kierowca pługa uszkodził na Trasie łazienkowskiej (Wawa) jadącego prawidlowo... Garbusa" :shock: :shock: :shock:

patrzę ze smutkiem w TV... a tam... a tam... a tam... pokazali...
New Beetla pocharatanego przez cały bok. Uff... :) odetchnąłem z ulgą a także ucieszyłem, że nazwali New Beetla "Garbusem". ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2007, 21:33
qubek napisał(a):Natomiast jesli ktos mysli ze z pozycji kierowcy ciezarowki polskie drogi sa mile i odprezajace, a co wiecej - bezpieczne - to sie myli fatalnie.
Ja wiem co potrafia czasem robic kierowcy tirow (jak wszyscy inni u nas) i wiem ze dla nas to oni sa potega. Ale dla nich drogi nie sa gladsze, dla nich pozostali kierowcy nie sa mniej pijani, bezmyslni i porabani za to oni manewruja kilkudziesieciotonowa, kilkudziesieciometrowa gora stali, ktora nawet pomijajac rozmiary nie prowadzi nawet w przyblizeniu tak latwo jak osobowka. Na dodatek wiekszosc kierowcow osobowek wydaje sie nie zdawac sobie sprawy ze tir nie skreca i nie staje w miejscu i nie uwzgledniaja tego w swoim zachowaniu. A jako ze jezdzenie po polskich drogach jest tym co kierowca tira robi przez X godzin dziennie, jako normalna prace - pelne wspolczucie. Bo to jest naprawde cholernie niefajna i trudna robota.

qubek racja, mowisz jabkys jezdzil bydlaczkiem 8) z doswiadczenia wiem ze polskie drogi nie sa ani mile ani odprezajace, w szczegolnosci wloty do miast sa makabra, chociaz kabina jest na poduchach to i tak jeb...e jak na garbie galopujacego wielblada. co do bezpieczenstwa... wiekszosc kierowcow osobowek ma wyobrazenie ze taka ciezarowka z 40sto tonowym ladunkiem wyhamuje tak jak porsche na ceramikach.. ci ktorzy maja radio slysza jaki mamy stosunek do wjezdzajacych przed zderzak osobowek, co do czasu pracy.. przepisy sie zmienily dla kierowcow na lepsze -4,5 h , pauza min 15min, 4,5h , pauza 11h. wiadomo przepisy przepisami ale krokodylki nie spia i nik nie chce zarobic paru zlotych :wink:
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl

← Luźne dyskusje