DEDHI napisał(a):nic do tirowców nie mam ... chciałem tylko powiedzieć że z pozycji kierowcy tira napewno jest bezpiecznie i można się odprężyć. Zresztą siedziałem w Scani z roku 2005 ... full wypasi byłem mile zaskoczony jak tam przytulnie , nawet telewizor był i kawiarka
Tam musi byc przytulnie, bo oni spedzaja tam znaczna czesc swojego zycia. Jesli jedzisz X dni prawie czy tez doslownie non stop (niestety najeczesciej dluzej niz prawo i rozsadek nakazuja) w tej szoferce to ona musi zapewniac Ci jakies wygody, bo zastepuje Ci dom.
Natomiast jesli ktos mysli ze z pozycji kierowcy ciezarowki polskie drogi sa mile i odprezajace, a co wiecej - bezpieczne - to sie myli fatalnie.
Ja wiem co potrafia czasem robic kierowcy tirow (jak wszyscy inni u nas) i wiem ze dla nas to oni sa potega. Ale dla nich drogi nie sa gladsze, dla nich pozostali kierowcy nie sa mniej pijani, bezmyslni i porabani za to oni manewruja kilkudziesieciotonowa, kilkudziesieciometrowa gora stali, ktora nawet pomijajac rozmiary nie prowadzi nawet w przyblizeniu tak latwo jak osobowka. Na dodatek wiekszosc kierowcow osobowek wydaje sie nie zdawac sobie sprawy ze tir nie skreca i nie staje w miejscu i nie uwzgledniaja tego w swoim zachowaniu. A jako ze jezdzenie po polskich drogach jest tym co kierowca tira robi przez X godzin dziennie, jako normalna prace - pelne wspolczucie. Bo to jest naprawde cholernie niefajna i trudna robota.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
i byłem mile zaskoczony jak tam przytulnie , nawet telewizor był i kawiarka