Sluchajcie koledzy garbusiarze, dzisiaj pierwszy raz spotkałem się z aktem wandalizmu wymierzonym w mojego garbika.
Rano zastałem moje cudeńko na trzech kapciach. Jakaś złośliwa menda przebiła mi oponki. Nie mam pojęcia kto to zrobił. Może stałem za długo na czyimś miejscu? Nie mam pojęcia. W sumie wyszło tak że musiałem chodzić po obcych ludziach i szukać pompkę żeby w ogóle ruszyć spod bloku. Potem szybko na stacje paliw na kompresor i spidem na wulkanizację. Okazało się że musiałem wymienić opony bo naprawa bocznych ścianek jest ryzykowna i nietrwała no i w sumie stare oponki były popękane i szykowała się już powoli ich wymiana. Kupiłem oponki używane i z założeniem kosztowało mnie to ponad 200zł. Przy okazji zmieniłem rozmiary oponek. Na przód dałem 185/65/15 a na tył 195/65/15. Poprzednie miałem na przodzie 175/50/15 (stanowczo za niskie) a na tyle 185/65/15. Wydatek nieunikniony ale przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie. A tego kto mi przebił opony to jak bym dorwał to bym rece i nogi poucinał. Musiałem to napisać bo mi się żal zrobiło mojego garbika i ubyło kasy w kieszeni... W jakim my kraju żyjemy.......
Rano zastałem moje cudeńko na trzech kapciach. Jakaś złośliwa menda przebiła mi oponki. Nie mam pojęcia kto to zrobił. Może stałem za długo na czyimś miejscu? Nie mam pojęcia. W sumie wyszło tak że musiałem chodzić po obcych ludziach i szukać pompkę żeby w ogóle ruszyć spod bloku. Potem szybko na stacje paliw na kompresor i spidem na wulkanizację. Okazało się że musiałem wymienić opony bo naprawa bocznych ścianek jest ryzykowna i nietrwała no i w sumie stare oponki były popękane i szykowała się już powoli ich wymiana. Kupiłem oponki używane i z założeniem kosztowało mnie to ponad 200zł. Przy okazji zmieniłem rozmiary oponek. Na przód dałem 185/65/15 a na tył 195/65/15. Poprzednie miałem na przodzie 175/50/15 (stanowczo za niskie) a na tyle 185/65/15. Wydatek nieunikniony ale przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie. A tego kto mi przebił opony to jak bym dorwał to bym rece i nogi poucinał. Musiałem to napisać bo mi się żal zrobiło mojego garbika i ubyło kasy w kieszeni... W jakim my kraju żyjemy.......
to straszne jak hamscy ludzie żyja w naszym kraju... zero szacunku do czyjejś własności. Jakbym taka k.... dorwał to chyba bym zatłukł 
....albo przeciąagnięcie klienta na lince holowniczej po żwirze 