Sulistrowiczki pod górę 🔒 zamknięty

18 lipca 2007, 12:02
Odłóżcie noże... :D

Kendy, qubek napisał co napisał, bo chciał żebyś wiedział co wszyscy opowiadają za plecami a nikt tego nie powiedział na głos. Czasami szczerość boli, ale może lepiej wiedzieć co inni mówią. I nie jest to od razu powód do wyzwisk.

Niestety niewiele osób widziało wszystko na własne oczy, a wiele jest chętnych do komentowania i to niestety niedobrze. Bo fakty łatwo przeinaczyć. Więc może organizatorzy Sulistrowiczek wyciągną wnioski i sprawią by w przyszłości nie było niejasności lub wątpliwości, które można interpretować w dowolny sposób, między innymi i taki, który podał qubek.
18 lipca 2007, 12:25
garbaty napisał(a):Odłóżcie noże... :D
Czasami szczerość boli, ale może lepiej wiedzieć co inni mówią. I nie jest to od razu powód do wyzwisk.

Czasmi to warto sie przyznac ze sie dalo dupy...
No ale na to trzeba miec jaja a nie tylko klawiature strzepic i oskarzac innych o klamstwa, kumoterstwo i kombinatorstwo.
Ta zazdrosc Was kiedys udusi.
18 lipca 2007, 13:49
kendy napisał(a):Czasmi to warto sie przyznac ze sie dalo dupy...

Ta zazdrosc Was kiedys udusi.

No właśnie warto....to ciekawe jak sądzisz, jak zachowałby się organizator zawodów np KOE, jakby po zawodach lub już w trakcie okazało się że bardzo duży udział w wynikach miały takie, a nie inne warunki startu?

Wspomniał o tym nawet Rafaul.

Oczywiście, że z założenia - przynajmniej ja to tak odbierałem - te wyścigi miały być z przymrużeniem oka. Teraz pojawiły się nagrody, mocne samochody, więc i rywalizacja nabrała poważniejszego znaczenia.

I czego tu zazdrościć? Niesmaku po tym wszystkim? ;)
Żeby było jasne, gratuluję organizatorom pomysłu, logistycznego ogarnięcia tematu, ale coś jednak nie zagrało.
18 lipca 2007, 14:241/4 mili wyjaśnienie i propozycja
Przepraszam, ze w osobnym poście ale nie zdążyłem zakończyc w innym, tematu tak bardzo ekscytującego.

Jak cały zlot tak i 1/4 mili staramy się poprawiać i eliminować błędy, by było coraz lepiej. Nie wszystko wyszło perfekcyjnie podczas wyścigów ale sugerowanie jakichkolwiek oszustw i matactw jest nie na miejscu i głęboko krzywdzące.
Można nam zarzucić
- brak dużego wyświetlacza z wynikami (niestety chłopaki od pomiarów zbierają na to kasę),
- start pod górę (postaramy się o podpórki),
- nierówną nawierzchnię, jazdę po łukach (tego puki co nie wyeliminujemy)
Jednak insynuowanie oszustwa i ustawianie wyników to przegięcie i głęboki nietakt.

Bez względu na to co sądzą osoby insynujące nam (organizatorów 1/4 mili w SULI) oszustwo uważam, że Kendy najlepiej się przygotował do zawodów w tym roku i mimo słabszego silnika wygrał.
Zwycięstwo to nie tylko sprzęt (tu Czarek moim skromnym zdaniem był poza konkurencją) ale serwis (Czarka auto nie było dotarte tak jak Bujaka), kierowca (przygotowanie psy-fizyczne) i odrobina szczęścia.

Tak czy inaczej cieszę się (że mimo, iż część osób do nas nie dotarła) to bardzo interesuje się i emocjonuje tymi zawodami. Jednak mam prośbę by pohamowali swoje sugestie odnośnie jakiegokolwiek matactw bo krzywdzą tym innych, którzy chcą coś organizować i robić (choć może nie robią tego perfekcyjnie) a nie tylko gadają o tym.
W razie chęci organizowania podobnych zawodów w Warszawie chętnie pomogę i przekażę swoją wiedzę.

Już przed zlotem w Kryspinowie rozmawiałem z Rysiem z KGB i być może w przyszłym roku uda mu się zorganizować w ramach zlotu w Radzyniu drugie już w pełni profesjonalne wyścigi garbusów na 1/4 mili. W takim przypadku planujemy połączyć imprezy i z dwóch zawodów (Suli pod górę, Radzyń profi) wyłaniać zwycięzcę.
Może coś Garbiarnia zorganizuje na Bemowie dla Garbów wtedy będzie to bardziej miarodajne i zwycięsca będzie prawdziwym Mistrza Polski VW Garbusa. Wtedy maszyny z Warszawy i okolic nie będą musiały gonić pół Polski by się pościgać.

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem swoim postem a jedynie pobudziłem do działania, by tego typu imprez było więcej i odbywały się w bardzie profesjonalnych warunkach.

Temat tego rocznych wyścigów na 1/4 mili w Sulistrowiczkach uważam za zakończony a osoby które czują się poszkodowane, poprzez niedociągnięcia organizatorów bardzo przepraszam. W przyszłym roku postaramy się poprawić
Pozdrawiam


Rafał "Rafaul" Kaczmarek

www.GarbClub.com

VW 1300 Kalasznikov '79

13-15.07.2012 IX Beetle & Co Camp Sulistrowice 2012
www.zlot.garbclub.com
18 lipca 2007, 19:31
Panowie,

rozumiem gorycz porazki, zwlaszcza, ze dla TTT to juz drugi raz, kiedy samochody z silnikami przez nich zbudowanymi, mimo, ze sa faworytami nie wygrywaja... Ale taki jest ten sport, w ktorym para kierowca i sprzet stanowia o sukcesie. Ja nie mam watpliwosci, ze wszystko odbylo sie fair play i jestem tylko pozytywnie zaskoczony, ze mozna sie poprawic o ponad 1,5 s. Znam Kendego i wiem, ze do tej pory nie byl technicznie doskonalym kierowca i albo zrobil postepy, albo mial wyjatkowe szczescie. Pamietam tez jego rozczarowanie z Jesenika, kiedy dostal po uszach od J. Kukli. Ale teraz ma napewno lepszy samochod niz wtedy, a i umiejetnosci wieksze. Ja sie ciesze z 3 miejscs, bo konkurencja byla doborowa. Panowie nasze tradycje w sciganiu sie garbami sa zadne, samochody, ktorymi jezdzimy nie budowane z mysla tylko o wyscigach, a miejsc do tego rodzaju tez brakuje. Cieszmy sie wiec z tego co robia organizatorzy takich zlotow jak w Sulistrowiczkach, bo przeciez ma to byc zabawa, a nie zdobywanie punktow do Mistrzostw Polski. Jesli komus nie podobaly sie warunki jakie zgotowali organizatorzy nie musial wcale startowac. Ja na propozycje podlozenia puszki odpowiedzialem nie, bo wszystkim nalezaly sie takie same warunki proby.
Proponuje zakonczyc spor i wycieczki pod adresen uczestnikow wyscigu czy organizatorow i zajac sie sprzetami :-)

Pozdrawiam
MB
"Bujo"
18 lipca 2007, 21:12
Ciekaw jestem jakie za rok maszyny wystartują bo idzie to powoli naprzód. Może Barzant wreszcie będzie miał garba działającego na 4 garach i wygra zawody. kto wie , jeślki nie będzie akurat gotował obiadu na pewno przyjedzie wygrać w Suli.

PS. Kendy wygrałes wiec gratulacje bez podtekstów.
Czarek licze ze sie zrewanzujesz :D
Licze tez ze ja sie w koncu poscigam :-D
www.kaferklub.com
18 lipca 2007, 21:37
może mi ktoś powiedzieć na jakiej zasadzie było wyłaniane miejsce???????? np kat 1600+ miejsce 4 koleś ma 20,819 drugiego przejazdu brak natomast miejsce 5 ma 18,187 i 20,540 etc
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 lipca 2007, 22:29
Łysy napisał(a):może mi ktoś powiedzieć na jakiej zasadzie było wyłaniane miejsce???????? np kat 1600+ miejsce 4 koleś ma 20,819 drugiego przejazdu brak natomast miejsce 5 ma 18,187 i 20,540 etc

liczy sie wielkość spojlera :wink:
www.kaferklub.com
18 lipca 2007, 22:33
witam

jako że ja byłem wynajętą osobą która za kasę robiła pomiar powiem kilka słów wyjaśnienia:

po pierwsze nie po raz pierwszy robimy pomiary czasu ( nie tylko w sulistrowiczkach) ale także na imprezach pod egidą PZMOT.
po drugie mariusz druga osoba która po magała rozstawiać sprzęt jest sędzią z licencją pzmot, niestety tu była nieoficjalnie gdyż wasze sciganie nie było zgłoszone jako oficjal na impreza PZMOT
po trzecie wy niki zapisywały dwie osoby z klubu ( nie pamiętam nicków) ale pewnie wiecie kto.
nie zauważyliśmy w czasie całej imprezy by ktoś manipulował wynikami.

więc dla rozwiązania sporu który był szybszy proponuję by w wyznaczonym przez was miejscu oraz czasie bezpłatnie wykonamy wam pomiar czasu. będzie można rostrzygnąc który kierowca jest szybszy




p.s.
mam filmy na których fiat 125p łoji na 1/4mili BMW M3 bez litości o całą długość. prócz koni pod klapą ważny jest łącznik oraz umiejętnośc wykonania stratu w wykorzystaniem max. momentu obrotowego. np. moja lada z silnikiem 1,6 DOHC na gaźniku ( fabryczne około 95 koni ) daję radę na 1/4 dużemu fiatowi 2,0 na wtrysku 140 koni. zostaje on jedną długość za mną
19 lipca 2007, 01:04
Rafaul przykro mi, że ktoś coś Ci zarzuca, znam Cię trochę, ale treściwie i wiem jak to może wku...ć... :? :? :? (bez wazeliny).

Ja nie byłem, więc nie oceniam, ale słyszałem i słyszę bardzo dużo dobrych opinii o Suli, więc może w przyszłym roku będę mógł w końcu zajechać..., chyba, że znów jakiś ślub się trafi... ;)

A co do ścigantów, to i tak nikt nie może się równać z Bujo, który jeszcze swym dawnym Garbem czesał czeskie (zwiezione na lawetach) wydumki w Harrachowie i tam to dopiero było pod górę i z zakrętami... ;););)

P.S. A zrobicie klasę dla... gazowników...? Myślę, że Stefanek mógłby się wykazać, bo obecnie ma (książkowe) przyśpieszenia Malucha, czyli... ponad 20 s. do... 80... :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
19 lipca 2007, 09:28
Nikt nikomu nic nie zarzuca. :D Wywiązała się nerwowa i niezdrowa dyskusja, bo sport garbowy się rodzi w Polsce, wiąże się z dużymi emocjami, a my wszyscy razem zbieramy doświadczenia, budujemy auta i będzie tego cały czas coraz więcej.

Również Garbiarnia trzyma kciuki za kolejne wyścigi w Sulistrowiczkach i zdrową rywalizację. Niczego nie kwestionujemy, gratulujemy kendemu zwycięstwa.

Nie jesteśmy jakimiś tam cwaniaczkami z Warszawy, którzy klepią w klawiaturę i nic nie robią. My też będziemy starali się zaproponować coś fanom szybkich Garbusów, żeby nie było że tylko gadamy a nic nie robimy. Chcielibyśmy też integrować całe środowisko Garbusiarzy, a nie je skłócać i do tego będziemy dążyli.

Na koniec w imieniu całego klubu przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni tonem wypowiedzi naszych klubowiczów. :D Jeśli kiedyś coś zorganizujemy, prosimy i Was, żebyście nie kwestionowali wyników organizowanych przez nas wyścigów, tak jak my zrobiliśmy teraz. ;-)

Jeżeli uda nam się działać razem osiągniemy więcej, może kiedyś zrobi się jakiś Puchar Polski? Kto wie? W kupie siła, więc po co się kłócić... :D
19 lipca 2007, 12:18
garbaty napisał(a):Na koniec w imieniu całego klubu przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni tonem wypowiedzi naszych klubowiczów. :D

Milo ze przepraszasz i masz odwage cywilna wstydzic sie za cos czego nie zrobiles :) Szkoda tylko ze ci ktorzy za przeproszeniem gownem rzucili takiej odwagi nie maja. No ale coz... trzeba miec jaja jak to mawiaja.
Ze swojej strony przeprosiny przyjmuje, i licze ze w przyszlym roku kontrowesji juz nie bedzie. Doloze wszelkich staran...
19 lipca 2007, 13:08
ja jako że stałem się posiadaczem ogóra nie będę uczestniczył w nastepnych zawodach w pracach związanych z pomiarem czasu. jedyne co to dowiozę sprzęt i go uruchomię


duży wyświetlacz który pokazywał by czasy jest nam bardzo potrzebny. niestety jest poza naszymi zasobami gotówki. jeśli ktoś ma doscia do sprzętu to chętnie nawiążemy współpracę.

na razie komputer jest wyposażony w mały wyswietlacz LCD. by ć może zrobimy interfejs do kompa.
19 lipca 2007, 13:09
w przyszłym roku, to ja wystartuje swoim ogiem z silnikiem 1200 i na pewno nie będzie żadnych kontrowersji :-D :-D :-D :-D :-D
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R

← Zloty i Wydarzenia