Ja i tak chcę to zrobić, i przyznam, że chyba już czas poważnie się za tym rozglądać. Co do trasy wszystko jest kwestią wspólnych ustaleń, możemy zacząć od Tunezji. Lecz Egipt to jest dopiero coś. Co do niebezpieczeństwa to jest wszedzie nawet wyjdziecie z domu i spdanie wam cegła na głowę

. Trzeba spojrzeć na statystyki i wyjdzie wam szansa jak w totolotku. Jeśli chodzi o konwoję to się zgadzam, że w Egipcie są, jest tam również kilka autostrad którymi konwoje jerzdzą non stop i podejrzewam a nawet jetem pewiem, że musieli byśmy zabrać się w takowym - prędkość autokaru = prędkość garba. Pozostaje tylko pytanie którędy czy prom z grecji. Czy londem przez Jordanię.
Moze jestem optymistą ale poszukajmy lepiej sponsorów.
VW - przygotowanie aut do drogi. Jakieś tow. ubezpieczeniowe. i jakieś medium w celu zrobienia np. jakiegoś wakacyjnego felietonu lub konkursu. Być może z jakąś fundacją realizującą marzenia - Marek Kamiński, Janek Mela przecież każda załogo może wziąć do garba czy Ogóra po jednym dziecku niepełnosprawnym.
NIe twórzmy samio sobie barier, zacznijmy się rozglądać co można dla wyprawy zrobić. [/i]