Egipt - Afryka Wyprawa 2008

9 sierpnia 2007, 10:06
Barzant napisał(a):Czyli co Ci co pojada to 40% szans ze zgina? :]

To nie tak. Rebelka się uspokoiła, bo wiadomo, że taki Egipt największe dochody ma z turystyki. A tamten przypadek, to było jakieś nieporozumienie.

Nie tak jak np. na Korsyce, gdzie tubylcza społeczność walczy o autonomie\ę. Również podkładają bombki, ale z rozumem tj. wysadzają jakieś dyskoteki, czy francuskie centra handlowe. Ale nigdy by kogoś skrzywdzić.
MagnusMM
9 sierpnia 2007, 10:20
MagnusMM napisał(a):...ale z rozumem tj. wysadzają jakieś dyskoteki, czy francuskie centra handlowe. Ale nigdy by kogoś skrzywdzić.

Hehe ciekawie to sformulowales :-D
:-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
9 sierpnia 2007, 10:35
MagnusMM napisał(a): A tamten przypadek, to było jakieś nieporozumienie.

To jeszcze ciekawiej. Rozstrzelali chyba kilkanascie osob... "przepraszam, nieporozumienie, ale juz to sobie wyjasnilismy" :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 11:14
Bardziej groźna od bombek jest wspomniana przed chwilą arabska supersrajda, czyli "zemsta faraona", która potrafi przykuć do kibla na tydzień. I planuj tu coś z zegarkiem, chyba, że sracz przenośny zainstalujesz zamiast fotela w aucie :-D
Nie ma reguły - niektórzy to przechodzą w jeden dzień, a inni prawie zdychają. Reguła jest taka, że trzeba się z tym liczyć, jak już mowa o egzotyce i planowaniu.
Zwykle pomaga chlanie - ale nie wszystkim :( A trudno chlać w czasie jazdy. Targowanie sie w egipskiej aptece to osobny rewelacyjny temat.

Jestem zakochany w Bliskim Wschodzie, ale jak spojrzałem na globus i pomierzyłem odległości, to - moim skromnym zdaniem - trzy tygodnie to absolutne minimum do jakiejkolwiek sensownej podróży w tamtą stronę. dodając czas na zwiedzanie i przewidywanie nieprzewidzianych wypadków - cztery tygodnie to najkrótszy sensowny czas na taka imprezkę. No więc będę kibicować z boczku :-D
9 sierpnia 2007, 11:34
Ja i tak chcę to zrobić, i przyznam, że chyba już czas poważnie się za tym rozglądać. Co do trasy wszystko jest kwestią wspólnych ustaleń, możemy zacząć od Tunezji. Lecz Egipt to jest dopiero coś. Co do niebezpieczeństwa to jest wszedzie nawet wyjdziecie z domu i spdanie wam cegła na głowę ;-). Trzeba spojrzeć na statystyki i wyjdzie wam szansa jak w totolotku. Jeśli chodzi o konwoję to się zgadzam, że w Egipcie są, jest tam również kilka autostrad którymi konwoje jerzdzą non stop i podejrzewam a nawet jetem pewiem, że musieli byśmy zabrać się w takowym - prędkość autokaru = prędkość garba. Pozostaje tylko pytanie którędy czy prom z grecji. Czy londem przez Jordanię.
Moze jestem optymistą ale poszukajmy lepiej sponsorów.
VW - przygotowanie aut do drogi. Jakieś tow. ubezpieczeniowe. i jakieś medium w celu zrobienia np. jakiegoś wakacyjnego felietonu lub konkursu. Być może z jakąś fundacją realizującą marzenia - Marek Kamiński, Janek Mela przecież każda załogo może wziąć do garba czy Ogóra po jednym dziecku niepełnosprawnym.
NIe twórzmy samio sobie barier, zacznijmy się rozglądać co można dla wyprawy zrobić. [/i]
Iwona i Bartek w Garbku 1303'74
NiP (Nieodpowiedzialni i Przypadkowi)
9 sierpnia 2007, 11:40
Bartek74 napisał(a):
NIe twórzmy samio sobie barier, zacznijmy się rozglądać co można dla wyprawy zrobić. [/i]

I tu się z Bartkiem zgodzę. Nie należy myśleć pesymistycznie, bo wówczas cały świat NAS takimi spostrzega i samo przez się wszystko psuje. Być otwartym, myśleć optymistycznie i wierzyć. Wówczas wytwarzamy dobrą/pozytywną energię i cały wszechświat stara się pomóc w spełnieniu naszych marzeń.........to takei cóś z amerykańska :)

powodzenia..........
MagnusMM
9 sierpnia 2007, 11:56
Moim marzeniem jet też pojechać na Krym i dla rozgrzewi możnaby taką wyprawe przygotować :) Też przyjemna okolica a waha przynajmniej tania i żarcie też i wódke piją hehehe :)

Ehhhhhhhhh jest tyle pieknych miejsc do zobaczenia a po ostatnim MonteGarbo uświadomiłem sobie że są tak blisko od naszego domu :), ale wiadomo klimat wyprawy w praktycznie nieznane to jest dopiero to.

Sponsorzy jak najbardziej mile widziani :)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
9 sierpnia 2007, 12:09
tomko napisał(a):Moim marzeniem jet też pojechać na Krym i dla rozgrzewi możnaby taką wyprawe przygotować :) Też przyjemna okolica a waha przynajmniej tania i żarcie też i wódke piją hehehe :)

Ehhhhhhhhh jest tyle pieknych miejsc do zobaczenia a po ostatnim MonteGarbo uświadomiłem sobie że są tak blisko od naszego domu :), ale wiadomo klimat wyprawy w praktycznie nieznane to jest dopiero to.

Sponsorzy jak najbardziej mile widziani :)

Na Krym możesz jechac z Filipem z tego co wiem to
po Garbach ma zamiar jechac z ekipą ogórkową ....
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
9 sierpnia 2007, 12:38
Jako ze tego kierunku jeszcze nie bylo, to ja moze skocze w przyszlym roku na poludnie Francji
W ten sposob gadamy juz o wyprawach we wszystkei 4 strony swiata :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 12:45
qubek napisał(a):Jako ze tego kierunku jeszcze nie bylo, to ja moze skocze w przyszlym roku na poludnie Francji

Jestem za .... jak będziesz coś szykował, to z chęcią się przyłączę ..... =D>
MagnusMM
9 sierpnia 2007, 13:14
Zdjęcie nie zachowało się?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 13:23
MagnusMM napisał(a):
qubek napisał(a):Jako ze tego kierunku jeszcze nie bylo, to ja moze skocze w przyszlym roku na poludnie Francji

Jestem za .... jak będziesz coś szykował, to z chęcią się przyłączę ..... =D>

I jeszcze jedno, nie było wcale ironiczne, tylko naprawdę bym pojechał na południe Francji ...... bo urokliwe miejsce.
MagnusMM
9 sierpnia 2007, 14:05
qubek napisał(a):Jako ze tego kierunku jeszcze nie bylo, to ja moze skocze w przyszlym roku na poludnie Francji
W ten sposob gadamy juz o wyprawach we wszystkei 4 strony swiata :-D

Technicznie rzecz biorąc, jadąc do Maroka mozna smignąc południem Francji oraz wschodnim wybrzeżem Hiszpanii :-D

Ehhhhhhh Prowansja i Andaluzja :)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
9 sierpnia 2007, 22:49
a taka opcja jak Sycylia- garby na Etnie, jak się uda to przy płonącej lawie, piękne morze, a temperatury prawie jak w afryce.... :wink:
garbaci górą!!!
9 sierpnia 2007, 23:06
Panowie, jest na to tylko jedna rada: W 80 dni dookoła świata.
:D

← Zloty i Wydarzenia