Generalka z czym wiąże się wiele pytań :)

19 września 2007, 02:11Re: bez patentów
Jeżeli chcesz garbuska do jeżdżenia, nie do roboty, to musisz położyć najmniej 4 dychy.

no to mocno zanizyl ;) niestety o garbusa do jezdzenia bardzo trudno, nie mowie tu oczywiscie o garbie do pojezdzenia rok dwa i zamiana na nastepnego rok dwa itd. Niestety pozadny remont kosztuje, i w warszawie i w innych czesciach polski. Jak ktos pisze ze sprzeda garba za 7-8 tysiakow i on jest po kapitalnym remoncie to niestety lze jak pies ;] nie chce tu nikogo straszyc, a poprostu dziele sie swoim doswiadczeniem, ktore dlugie moze nie jest, ale napewno bogate ;]
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
19 września 2007, 07:30
Ja kiedys pomagalem kupic takiego Garba kolezance. Kosztowal 7 tysiecy i byl po remoncie. Ale koles w ogole sie nie targowal i zalezalo mu na jak najszybszej sprzedazy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2007, 10:31
ja też nie rozumiem bo za 40 tysięcy to można chyba 2 garby porzadnie zrobić.
chyba ,że części są specjalnie sprowadzane a auto stoi w warsztacie autoryzowanym :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
19 września 2007, 13:25Re: bez patentów
Karo napisał(a):
comet napisał(a):Jeżeli chcesz garbuska do jeżdżenia, nie do roboty, to musisz położyć najmniej 4 dychy.
nie rozumiem slangu finansowego :) 4 dychy to 40zl czy 40tys zl? :)
Fakt.
Rozmowa toczyła się w latach 90 tych., kiedy to dostęp do części zamiennych był enigmatyczny.
Ja swoje auto zakupiłem w 1999 za 4tyś i jestem na dobrej drodze do podniesienia tej kwoty do kwadratu.
Gdybym doliczył koszty swojej pracy, to spokojnie można powiedzieć że dobiłem do 20 tysięcy.
Co ciekawe mam rachunek na te auto z licytacji w Polmozbycie, jako pojazdu niepełnosprawnego, na kwotę 554 zł. z 1988 roku.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 września 2007, 13:38Re: bez patentów
comet napisał(a):Ja swoje auto zakupiłem w 1999 za 4tyś i jestem na dobrej drodze do podniesienia tej kwoty do kwadratu.
Gdybym doliczył koszty swojej pracy, to spokojnie można powiedzieć że dobiłem do 20 tysięcy.

Bardzo malo
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2007, 13:45Re: bez patentów
qubek napisał(a):
comet napisał(a):Ja swoje auto zakupiłem w 1999 za 4tyś i jestem na dobrej drodze do podniesienia tej kwoty do kwadratu.
Gdybym doliczył koszty swojej pracy, to spokojnie można powiedzieć że dobiłem do 20 tysięcy.

Bardzo malo

No to akurat rzecz względna.Zależy chyba jaki był stan wyjściowy :wink:
Nieznośna lekkość butów
19 września 2007, 13:51
Nie, to po prostu zalezy jak skrupulatnie czlowiek liczy wydatki. W 90 % wypadkow nie zdajemy sobie sprawy jak droga jest eksploatacja i remonty samochodu. Kiedy Rafers policzyl swoje koszty, wszyscy byly zszokowani. A przyjzawszy sie wyliczeniu wyszlo na to, ze on po prostu policzyl i zsumowal te wszystkie drobiazgi, o ktorych my zazwyczaj zapominamy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2007, 14:31Re: bez patentów
ADI napisał(a):
qubek napisał(a):
comet napisał(a):Ja swoje auto zakupiłem w 1999 za 4tyś i jestem na dobrej drodze do podniesienia tej kwoty do kwadratu.
Gdybym doliczył koszty swojej pracy, to spokojnie można powiedzieć że dobiłem do 20 tysięcy.

Bardzo malo

No to akurat rzecz względna.Zależy chyba jaki był stan wyjściowy :wink:

Może inaczej, co komu odpowiada?
Ja wyszedłem z założenia , że jak cos robić , to do końca.
Czyli wypruwasz wszystko do podszewki, usprawniasz i zakładasz.
Początkowo nie wyglądało to tak źle, ale czym było głębiej tym było gorzej.
Gdybym miał możliwość rozpoczęcia jeszcze raz, to dał bym sobie siana, dołożył następne 4 tysiące i kupił w lepszym stanie.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 września 2007, 14:38Re: bez patentów
comet napisał(a):Początkowo nie wyglądało to tak źle, ale czym było głębiej tym było gorzej.
Gdybym miał możliwość rozpoczęcia jeszcze raz, to dał bym sobie siana, dołożył następne 4 tysiące i kupił w lepszym stanie.
Albo pozornie lepszym....
Nieznośna lekkość butów
19 września 2007, 15:06
Koszt remontu 1302 może trochę boleć.
Przed remontem obejżyj dobrze przód autka,komorę bagażnika.wnękę na koło,mocowanie McPhersonów,samolot , mocowanie przekładni kierowniczej i wspornika, nadkola itp.
W miejscach tych może byc wiele niespodzianek któremogą trochę kosztowac.
19 września 2007, 16:03
Kiedy go kupowałem miałem świadomość że to jest samochód do generalnego remontu i wcale mi to nie straszne tylko, że niestety się spłukałem dlatego remont się przesunie. Póki co chce robić w nim wszystko co nie wymaga większych nakładów finansowych (czyli właśnie pozbycie się tych patentów, porządek z instalacją elektryczną itp.) Mam o tyle dobrze, że posiadam jeszcze jeden samochód do jazdy na co dzień.
A tutaj są zdjęcia mojego garba. Kupiłem go za 1000zł
19 września 2007, 16:55fotki
No nie przesadzaj.
Nie jest tak tragicznie.
Mam takie same auto i to co pokazałeś było również u mnie.
Pomijając patenty.
Tak jak ci zasugerowałem nad podłoga nie rozpaczaj kup nowe progi i pozbieraj wszystko w całość.
Łatanie nie ma sensu, bo blacha podłogi ma swoje lata i przyczepienie do niej łaty może być problematyczne, ponadto może ona w tym miejscu przeciekać.
-Otwory w tapicerce drzwi po głośnikach trzeba zaślepić przez wstawienie łat z płyty pliśniowej, no i nowego poszycia.
-Stary kluczyk ze stacyjki można wyciągnąć przez jego nawiercenie i wkręcenie w otwór dobranego wkręta.
itd.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 września 2007, 17:14
Całą stacyjkę muszę wymienić gdyż ta jest już zlochana na max. Boczki planuje zrobić własnego projektu (myślałem o twardej balsie obciągniętej welurem). Muszę wstawić nowy przełącznik kierunkowskazów bo stary sobie bezwładnie wisi i jest zastąpiony przełącznikiem przykręconym na chamca obok obrotomierza wstawionego również na chamca. Muszę wymienić styki przy włączniku wycieraczek czuć że są wytarte nie zawsze reagują. zmienić kierownice bo ta jest przyspawana do czegoś w rodzaju naba (trudno określić). Zrobić coś z deską rozdzielczą obecnie właśnie coś projektuje zobaczymy co z tego wyjdzie. no i oczywiście progi podłoga tylne nadkola też widzę są do poprawki. Mocowania Mcpherso widać były robione. Sporo jest do zrobienia i nie wiem czy w pełni podołam gdyż nie mam wielkiego doświadczenia. Ale już za późno zachorowałem kupiłem i mam :D

← Pytania i problemy