Niestety, tak. Eksperymenty "medyczne" poprzedniego (poprzednich) właściciela nieco samochód zrujnowały. Czy zwróciliście uwagę jak dużo wśród kierowców elektryków? Co samochód to pajęczyna kabli, kilogramy wyłączników. Gdzie oni tę wiedzę zdobyli by w tak niewielkim pojeździe zrobić tak wiele przeróbek?
Generalka z czym wiąże się wiele pytań :)
no własnie
w mojej pierwszej panoramie oprócz przyspawanej pogłogi do nadwozia (co skończyło się zgniciem progów i podłogi) miałem kilometry kabli idącyćh skądś do nikąd i kilka włączników niczego.
w mojej pierwszej panoramie oprócz przyspawanej pogłogi do nadwozia (co skończyło się zgniciem progów i podłogi) miałem kilometry kabli idącyćh skądś do nikąd i kilka włączników niczego.
Witam, remontuje 1303 już rok i końca nie widać, ale nie jest tak źle, może to przyczyna orginalności samochodu i trochę wiedzy o garbach. Ja radzę od poczytania trochę na forach zanim zabierzesz się za prucie autka i dokumentację wszystkiego. Z tymi przeróbkami poprzednika to chyba wszyscy mieli do czynienia i radzę Ci obejrzeć takie autko w orginale jak i co wygląda. Ze swojego małego doświadczenia powiem że najgożej zacząć potem idzie powoli(oczywiście w zaleności od kasy i ubytków w samochodzie). Powodzenia
Oglądnąć auto bez zmian trudno. Po pierwsze niewiele ich u nas jest, po drugie niechętnie inni posiadacze naszych ulubionych samochodów udostępniają, po trzecie tego co nas najbardziej interesuje najczęściej na zdjęciach nie ma.
Skoro masz internet (bo piszesz na forum) zrób sobie "dzień" z komputerem i poszukaj wszelkich stron z garbusami. Nie tylko poznasz różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami to jeszcze ściągniesz sobie zdjęcia tego co Cię interesuje.
Skoro masz internet (bo piszesz na forum) zrób sobie "dzień" z komputerem i poszukaj wszelkich stron z garbusami. Nie tylko poznasz różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami to jeszcze ściągniesz sobie zdjęcia tego co Cię interesuje.
Właśnie, masz net i forum,szukaj i pytaj zawsze ktoś ci pomoże
w tym momencie najbardziej interesuje mnie instalacja elektryczna gdyż mam w niej niebotyczny bajzel. I tak się zastanawiam czy wybebeszyć ją i położyć od nowa wymieniając kable (są już ciężko zaśniedziałe i strasznie kruche w końcu 36 lat ) Na dodatek mam pokopane w światłach lewe od strony kierowcy przestało świecić (wymieniłem żarówkę gdyż faktycznie się spaliła po czym okazuje się że niema napięcia. Żaróweczka od postojowych świeci bez problemu masa jest tylko napięcia na krótkie i długie światła niema) Bezpieczniki sprawdzałem a później zabrałem się za przejrzenie elektryki i się przeraziłem jest tam multum kabelków luźno sobie wiszących lub jakichś dziwacznie łączonych w kilku miejscach kabli poza tym multum przyłączonych dodatkowo to tworzy popapraną pajęczynę)
jeżeli chodzi o instalację to polecam zrobienie jej porzadnie samemu od podstaw... pisałem kiedys o tym na forum
teraz jest OK 

gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
Franek_Golas napisał(a):w tym momencie najbardziej interesuje mnie instalacja elektryczna gdyż mam w niej niebotyczny bajzel. I tak się zastanawiam czy wybebeszyć ją i położyć od nowa wymieniając kable (są już ciężko zaśniedziałe i strasznie kruche w końcu 36 lat ) Na dodatek mam pokopane w światłach lewe od strony kierowcy przestało świecić (wymieniłem żarówkę gdyż faktycznie się spaliła po czym okazuje się że niema napięcia. Żaróweczka od postojowych świeci bez problemu masa jest tylko napięcia na krótkie i długie światła niema) Bezpieczniki sprawdzałem a później zabrałem się za przejrzenie elektryki i się przeraziłem jest tam multum kabelków luźno sobie wiszących lub jakichś dziwacznie łączonych w kilku miejscach kabli poza tym multum przyłączonych dodatkowo to tworzy popapraną pajęczynę)jakym widział swojego, skończyło się na tym że wywaliłem wszystko. Właśnie ze względu na izolację i styki nie warto bawić się w stare kabelki.Jest to oszczędność która wyłazi bokiem.
Z tego co poczytałem... to kup drugiego
Naprawdę, szkoda zdrowia
Ciekaw jestem ile za niego dałeś, ale chyba coś nie więcej niż.... 2000?
Szkoda, że wcześniej nie spytałeś się o radę.
Ja należałbym do tych, którzy odradzają kupno parcha.
Lepiej odłożyć kasę i za 5000-6000 mozna kupić już coś fajnego!
A tak... no własnie można skończyc u kardiochirurga
Ale każdy kij ma dwa końce.
Jesli... JEŚLI Cię zapał nie opuści, to przy dłubaniu samemu, możesz się sporo nauczyć!
Suma, sumarum... to ciekawe ilu ze współczesnych garbusiarzy kupiło pierwszego garba od razu dobrego?
Ja w moim pierwszym o mało nie wypadłem przez podłogę na (nomen-omen) garbie, już pierwszego wieczoru, klika godzin po kupnie
Naprawdę, szkoda zdrowia
Ciekaw jestem ile za niego dałeś, ale chyba coś nie więcej niż.... 2000?
Szkoda, że wcześniej nie spytałeś się o radę.
Ja należałbym do tych, którzy odradzają kupno parcha.
Lepiej odłożyć kasę i za 5000-6000 mozna kupić już coś fajnego!
A tak... no własnie można skończyc u kardiochirurga
Ale każdy kij ma dwa końce.
Jesli... JEŚLI Cię zapał nie opuści, to przy dłubaniu samemu, możesz się sporo nauczyć!
Suma, sumarum... to ciekawe ilu ze współczesnych garbusiarzy kupiło pierwszego garba od razu dobrego?
Ja w moim pierwszym o mało nie wypadłem przez podłogę na (nomen-omen) garbie, już pierwszego wieczoru, klika godzin po kupnie

VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
24 września 2007, 22:34instalacja
się przeraziłem jest tam multum kabelków luźno sobie wiszących lub jakichś dziwacznie łączonych w kilku miejscach kabli poza tym multum przyłączonych dodatkowo to tworzy popapraną pajęczynę)Niestety Garbi tak ma.
Instalacja elektryczna nie jest przejrzysta.
Jej samodzielna odbudowa bez stosownego przygotowania, doświadczenia nie jest łatwa. Wprawdzie można zakupić nową wiązkę i ja założyć, ale to wiąże się z kosztami.
W moim sprzęcie wyprułem wszystko, przejrzałem, co było potrzeba wymieniłem i założyłem ponownie.
Tutaj masz adres strony z instalacją elektryczną: http://www.vw1302.de/start/tec/tec.html
Może to ci pomoże.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
Gdzieś wcześniej pisałem że dałem za niego 1000zł. To był bardziej przypadek niż przemyślana decyzja. Można to porównać do wpadki. Przeglądałem Allegro i znalazłem garba 2 dni do końca aukcji i suma 800zł to sobie pomyślałem mam 1000zł w kieszeni co mi szkodzi zalicytować pewnie mnie przebiją
tak się nie stało
. Dwa dni później po jechałem już po moje maleństwo. Właścicielem okazał się być młody koleś który też chciał go remontować (tylko dziwnym trafem nic przy nim nie zrobił przez 3 miesiące bo przez tyle był właścicielem). Do domu miałem 100 km które bez większych rewelacji pokonałem (raz tylko troszkę marudził) im bliżej byłem domu tym bardziej rosła adrenalina i podniecenie po prostu nie mogłem się doczekać aż wyląduje w moim garażu. Więc sorry ale nie mam zamiaru kupować innego chce zrobić tego mam tylko nadzieje że nie stracę siły i chęci.
Powodzenia! Mój garbus też jakoś tyle kosztował i...
została z niego kupka złomu

została z niego kupka złomu
Felek napisał(a):Powodzenia! Mój garbus też jakoś tyle kosztował i...To co z nim zrobileś?
została z niego kupka złomu
Ostatnio był jeszcze na kołach.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
Comet Dzięki za linki chyba jednak wykorzystam wariant zrób to sam 
comet, sam wiesz jak on wyglądał... kupiłem drugą karoserie w duuużo lepszym stanie.