Witam GarBusiarzy
Jakiś czas temu zakupiłem garbuska 1302 rocznik 71. Garb ma blacharkę w kiepskim stanie (pełno rdzy, parchów, odchodzącej farby i szpachli), elektryka też w nie najlepszym stanie (złamany kluczyk w stacyjce (wcześniejszy właściciel obszedł tel mankament łącząc na przycisk rozrusznik z akumulatorem) wszelakie kable walają się gdzie popadnie. Zawieszenie również do roboty (samochodem rzuca niebotycznie). Silnik jest w znośnym stanie jednak odrobinę leje (znalazłem już powód) i nie oddaje w pełni mocy . Wiem że powyższe da się zrobić i to nie jest wielki problem. Obawiam się jedynie o progi i podłogę. Mam świadomość że jest to do wymiany i jest taka możliwość z tym, że ile takie świeżo wspawane progi wytrzymają czy zaraz nie pordzewieją na spawach i czy jest sens robić progi i podłogę (może lepiej kupić nową budę i z 2 zrobić jednego ??)
Jakiś czas temu zakupiłem garbuska 1302 rocznik 71. Garb ma blacharkę w kiepskim stanie (pełno rdzy, parchów, odchodzącej farby i szpachli), elektryka też w nie najlepszym stanie (złamany kluczyk w stacyjce (wcześniejszy właściciel obszedł tel mankament łącząc na przycisk rozrusznik z akumulatorem) wszelakie kable walają się gdzie popadnie. Zawieszenie również do roboty (samochodem rzuca niebotycznie). Silnik jest w znośnym stanie jednak odrobinę leje (znalazłem już powód) i nie oddaje w pełni mocy . Wiem że powyższe da się zrobić i to nie jest wielki problem. Obawiam się jedynie o progi i podłogę. Mam świadomość że jest to do wymiany i jest taka możliwość z tym, że ile takie świeżo wspawane progi wytrzymają czy zaraz nie pordzewieją na spawach i czy jest sens robić progi i podłogę (może lepiej kupić nową budę i z 2 zrobić jednego ??)

. Ciekawe czy pobijesz mojego 1 garba pod względem partactwa