Wiekszy Skok Walu - Konsekwencje

15 października 2007, 14:10
Jadac dzisiaj do pracy przysnelo mi sie w metrze i naszla mnie taka mysl.

Jak zaklada sie wal o wiekszym skoku wtedy droga tloka i korbowodu by obrocic wal jest dluzsza, co za tym idzie aby dokonac obrotu o 360 stopni walu w takim czasie jaki jest czas obrotu walu o seryjnym skoku, tlok musi szybciej pchnac sie w dol i szybciej sie cofnac.
Nasuwa sie mysl ze w takim wale o duzym skoku potrzeba wiecej energii aby wkrecic go na wyzsze obroty (przy obrotach powiedzmy 7000 taki tlok musi zachrzaniac duuuzo szybciej gora dol niz w serii - taki sam czas na pokonanie dluzszej drogi gora dol.

Wiem ze nie odkrylem nic nie odkrytego ale czy sa jakies dodatkowe skutki??

Ze np zaleca sie benzyne 98 czy ze np ustawia sie wyzszy stopien sprezania czy ze np tloki cylindry duzo szybciej sie zuzywaja czy ze silnik bardziej sie grzeje czy cos :]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
15 października 2007, 14:19
Łel, metro dobrze dziala na umysl :)
Zauwaz ze jest jeszcze drugi czynnik - dlugosc korbowodu.
Jesli korbowod jest dlugi, to tlok osiaga mniejsze przyspieszenia niz gdy korbowod jest krotki. Oprocz tego co zauwazyles - jesli korbowod jest taki sam, to bedzie mial mniejsze przyspieszenia przy mniejszym skoku walu.
Czas miedzy gornym a dolnym martwym punktem bedzie przy okreslonych obrotach taki sam, to co sie bedzie roznic to przyspieszenia.
Konsekwencja praktyczna tego jest taka, ze jesli zalozysz wal o wiekszym skoku to silnik bedzie bardziej dolowy w charakterystyce, ale jesli zalozysz dlugie korbowody, to mozesz znowu zrobic go bardziej szybkoobrotowym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 października 2007, 19:25
panowie, fizyka sie kłania, moment to siła razy ramie, tym ramieniem w przypadku silnika jest wykorbienie . sile stanowi rozprzezenie gazow podczas detonacji ( cisnienie na powierzchnie tłoka ) dlugoscia korby zwiekszacie lub zmniejszacie sprezanie ( powinno byc 8.5:1 ) wiec przegonac nie mozna :)
15 października 2007, 19:31
Bestya666 napisał(a): dlugoscia korby zwiekszacie lub zmniejszacie sprezanie ( powinno byc 8.5:1 ) wiec przegiac nie mozna :)

dziwnym jest twierdzenie jakoby długoscia korbowodu regulowało sie spręzanie. Oczywiście mozna i tak, jednak sa inne prostsze sposoby. Długość korbowodu dobieramy jak wspomniał Kuba do szybkobiezności jednostki. Kompresje reguluje sie osadzeniam głowicy/cylindra. A "powinno być 8.5". Powinno byc duzo wiecej (optymalna wartość dla silnika tłokowego to coś koło 16 z tego co pamiętam) ale 8.5 jest wartościa dobra dla seryjnej jednostki. Przy pewnych zmianach konstrukcyjnych mozna kompreche podnieść wyżej co da dobre efekty.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 października 2007, 22:27
Łysy napisał(a): Powinno byc duzo wiecej (optymalna wartość dla silnika tłokowego to coś koło 16 z tego co pamiętam)

!6 to wartość ekstrymalna a nie optymalna :-D Przesadzłeś. Poza tym to nie jest tak że im więcej tym lepiej.Upraszczając: wraz ze wzrostem stopnia sprężania wzrasta moc i sprawność silnika( ale nie jest to liniowo).Ale pojawiają się też różne niekorzystne zjawiska.Praca staje się "twarda" silnik mniej elastyczny,wzrastają obciążenia mechaniczne i cieplne ,wzrasta skłonność do spalania stukowego. Silniki chłodzone powietrzem mają niższe stopnie sprężania niż chłodzone cieczą właśnie ze względu na obciążenia cieplne .

Bez względu na długość korbowodu tłok pokonuje tą samą drogę równą dwum wykorbieniom wału. Im skok tłoka większy tym większą drogę musi pokonać w tym samym czasie( przy tych samych obrotach)- średna prędkość tłoka wzrośnie- Barzant rozumuje dobrze
15 października 2007, 22:41
ok 16 jest optymalnym stopniem dla silnika tłokowego. Dla diesla i dla benzyniaka. W niedługim czasie planuje sie wyeliminowanie podziału na silniki diesla i benzynowe. (pracuja nad tym chyba wszyscy wieksi producenci w europie) bedzie benzyna (syntetyczna) z zapłonem smaoczynnym. Ale polecam odnieść sie racej do literatury popularno-naukowej i naukowej
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 października 2007, 08:08
Łysy napisał(a):ok 16 jest optymalnym stopniem dla silnika tłokowego. Dla diesla i dla benzyniaka. W niedługim czasie planuje sie wyeliminowanie podziału na silniki diesla i benzynowe. (pracuja nad tym chyba wszyscy wieksi producenci w europie) bedzie benzyna (syntetyczna) z zapłonem smaoczynnym.

Ble. Co za gowniane czasy :/

Bestya, jesli ktos wsadza do Garba dluzsze korbowody, to zazwyczaj znaczy ze ma wal o naprawde sporym tloku, czyli powaznie przerobiony silnik i stopien sprezania tak czy siak dobiera sobie niezaleznie. Regulacja stpnia sprezania za pomoca dlugosci korbowodow bylaby ciezka, bo nie mozna sobie dobrac tej dlugosci z dokladnoscia co do ulamkow minimetra. :)

Ren ma raczej seryjna dlugosc, przy "w miare normalnych" walach taka sie najczesciej stosuje. Wieksza dlugosc korbowodu i duuzy wal to sporo zachodu - trzeba sporo pracowac nad zrobieniem miejsca na to w srodku bloku, no i caly silnik robi sie szeroki - trzeba podcinac komore i sztukowac oblachowanie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 października 2007, 08:40
Łysy napisał(a):ok 16 jest optymalnym stopniem dla silnika tłokowego. Dla diesla i dla benzyniaka. W niedługim czasie planuje sie wyeliminowanie podziału na silniki diesla i benzynowe. (pracuja nad tym chyba wszyscy wieksi producenci w europie) bedzie benzyna (syntetyczna) z zapłonem smaoczynnym. Ale polecam odnieść sie racej do literatury popularno-naukowej i naukowej

Ejże .Jest czy będzie ?Bo to nie to samo. Cóś nie doczytałeś. To całkiem inna bajka i inne silniki. Spróbuj w garbusie zrobić 14 i zobaczysz gdzie zajedziesz.Zapewniam że niedaleko ,jeśli wogóle. Dla silnika z zapłonem iskrowym 10 to już jest sporo (mam na myśli silnik użytkowy nie "jednorazowy"sportowy)Powyżej 12 to już specjalne paliwa ,inna konstrukcja komory spalania( lub jedno i drugie).
16 października 2007, 08:42
Stopien sprezania zalezy od wielu parametrow (mowie tylko o Garbie). Jezdza Garby ktore maja 11 czy 12 i dzialaja na zwyklym paliwie (podobno) ale tam sa specjalne tloki, komory spalania i na pewno ostre walki.
Normalnie 9,5 to duzo i to dla podrasowanego silnika. Wiele osob zostaje przy czyms w rodzaju 8,5
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 października 2007, 18:09
ale mi chodziło ze kolega bestya sie odnosił sie do fizyki. I tak to potraktowałem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 października 2007, 18:47
co do stopni sprezania...

standardowo w garbie 1600 powinno być coś kolo 7... costam. jesli zalozycie nowe glowice + tloki cylindry od 90.5 w gore stopien sprezania jest 9.5 przy wale 69 i std korbach 5.4. ja u siebie mam semi hemi i komore na 55ccm i sprzanie 8.5 i jezdze na 98'ce... "bo tak" :)
w silnikach naszych w uk stopnie sprezania byly ustawiane od 9.5 do 12... oczywiscie w wiekszoscy byly to silniki EFI lu b turbo EFI. te znow w wiekszosci jezdzily na E85. we wszystkich tych silnikach byly uzywane tloki mahle i glowice albo CB 044 albo standardowe glowice MEXICO stosowane w silnikach 1600 na wtrysku. zadnych problemow z nimi nie bylo.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
16 października 2007, 23:51
qubek napisał(a):
Łysy napisał(a):ok 16 jest optymalnym stopniem dla silnika tłokowego. Dla diesla i dla benzyniaka. W niedługim czasie planuje sie wyeliminowanie podziału na silniki diesla i benzynowe. (pracuja nad tym chyba wszyscy wieksi producenci w europie) bedzie benzyna (syntetyczna) z zapłonem smaoczynnym.

Ble. Co za gowniane czasy :/

Bestya, jesli ktos wsadza do Garba dluzsze korbowody, to zazwyczaj znaczy ze ma wal o naprawde sporym tloku, czyli powaznie przerobiony silnik i stopien sprezania tak czy siak dobiera sobie niezaleznie. Regulacja stpnia sprezania za pomoca dlugosci korbowodow bylaby ciezka, bo nie mozna sobie dobrac tej dlugosci z dokladnoscia co do ulamkow minimetra. :)

ta ja w takim razie ciemny jestem, jezeli w std masz korby i wal w std to odleglosc od krawedzi cylindra do plszczyzny tloka w GMP jest 1-2 mm, jezeli dam dlusze korbu tlok wyjedzie w cylindra , tak czy nie ? Tak wiec jezeli dasz wiekszy wal a zostawisz cylindry, tloki i korby w std, czyli pod 69, to tlok ci wyjdzie z cylindra w GMP , tak czy nie ? jezeli masz cylindy tloki korby pod wiekszy wal, i czcesz dac dlusze korby, to sytuacja j.w, jezeli dasz korby krotsze, zwiekszasz komore spalania ( przenosi sie ona w glab cylindra , tak czy nie ? co za tym idzie, kompresja spada , tak czy nie ? wydawalo mi sie ze prawidlowe jest zeby komora spalania byla jak najbardziej w glowicy , a jak najmniej w cylindrze, co niektorzy zreszta sugeruja podtaczanie tych stopni w glowicy, tych stykow glowicy z tlokiem.
17 października 2007, 01:06
niezaleznie od dlugosci korb predkosc tloka jest taka sama przy tym samym skoku (tlok pokonuje ten sam dystans = skok walu). ktrotkie korbowody to lepiej wkrecajacy sie silnik i przy okazji mniejszy moment obrotowy na "dole". pozatym wieksze sily boczne dzialajace na scianke cylindra czyli szybsze zuzycie gladzi. tyle teoria w praktyce roznice sa raczej trudne do wychwycenia. standardowe korbowody w garbie sa bardzo dlugie jak na jego skok (137mm przy 69mm) dlatego czesto nawet przy walach 82mm stosuje sie korby o std. dlugosci. i dziala.

← Rasowanie