Kupno pierwszego Garba - poradźcie

18 października 2007, 13:53
Od pewnego czasu Garby przestały mi być obojętne. ;) I przeszedł ten moment, w który znalazłem kandydata.. Mój pierwszy samochód, mój pierwszy Garb.. Dlatego postanowiłem się Was poradzić. Znacie się na tym najlepiej. Nie wiem do końca na co zwrócić uwagę i jakie są najsłabsze strony tego maleństwa. Nie widziałem go jeszcze bo jest trochę km ode mnie ale dowiedziałem się kilku rzeczy od właściciela.
Oto strona z jego opisem:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3321140

Z tego co się więcej dowiedziałem od właściciela to zrobiona jest w nim podłoga (blacharka). Przeczuwam że domowym sposobem ale jest. Na reszcie widać ogniska korozji ale nie wiele.
Pali od dotyku nawet przy niedawnych nocnych mrozach. Jeżdżący.
Jest niewielki wyciek z silnika ale właściciel twierdzi że nie ma potrzeby dolewania oleju - zmienia co 9000 km i w między czasie nie ma potrzeby dolewania. Co może być przyczyną i jakie ewentualne koszty się z tym wiążą?
Twierdzi też że nie bierze oleju ale przecież nowe garby już brały..
Nie ma listew bocznych co widać na zdjęciech (wiecie może jaki jest ich koszt?).
Silnik nie był robiony od ok 10 lat.
Założony jest gaz - nie wiem czy też nie domowym sposobem. Nie jest wbity w dowodzie - właściciel twierdzi że do Garba nie da się wpisać w papiery gazu.
Lewy przedni błotnik uszkodzony - właściciel mówi że przy zjeździe z krawężnika (musiał być duży).
Lakier porysowany i pęknięta szpachla w paru miejscach ale to jest do przecież zrobienia.
Podsumowując auto niedopieszczone do dopieszczenia. :)
Napiszcie proszę co o tym sądzicie i czy jest wart tej ceny. Na co mam zwrócić szczególną uwagę? Może lepiej poszukać jakiegoś innego?
Dzięki wielkie!
Mich
18 października 2007, 14:07
Ostatnio dużo takich tematów mieliśmy, więc możesz się rozglądnąć po forum i szybko znajdziesz wszystkie odpowiedz na pytania, natomiast pierwsza i najważniejsza rzecz - nie jedź oglądać Garba sam, jeżeli (jeszcze) nic o Garbatych nie wiesz... Kupisz i w ciągu następnych miesięcy będziesz się dowiadywał o różnościach, które doświadczony Garbusiarz wypatrzy od razu :wink:

Jeżeli chodzi o ten konkretny samochód, który jest na sprzedaż - trzeba by oglądnąć z bliska, tak to się nie da (wszystko da się wyratować i wypieścić, tylko jakim kosztem?). Niech osoby, które mają gaz w Garbie się wypowiedzą, ale dla mnie brzmi dość dziwnie stwierdzenie, że "w Garbie sie nie da wpisać w dowód"... :roll: A to uderzenie z przodu - jak to był krawężnik, to ja chcę ten krawężnik zobaczyć! :-D Jakiś potwór to musiał być, a nie krawężnik :P Miałem bardzo podobne uderzenie i było ono efektem stłuczki na parkingu, a nie żadnych krawężników, więc byłbym ostrożny, bo właściciel może coś kręcić...
www.pinstriping.no
18 października 2007, 14:21
Czytałem poprzednie tematy - porady dla kupujących ale chodzi mi o ten konkretny.
Gaz brzmi świetnie - małe koszty jazdy ale czy to nie jest jakaś mina.
Poradźcie jak możecie.
18 października 2007, 14:28
Też uległem emocjom i parę tysięcy w plecy. Ale tak czy siak i tak je włożysz, tu nie ma wątpliwości.
Najlepsza rada, rzuć na forum kto z garbusiarzy jest z okolic sprzedawanego garba. Niech pojedzie i zobaczy i się wypowie.
Albo Ty jedź, weź kogoś ze Sobą, a wielu u Ciebie wybitnych garbatych, i tak będzie najlepiej.
MagnusMM
18 października 2007, 14:34
witam kolejnego zarażonego wirusem garbowym :-D Moja rada... jeżeli chcesz kupić garba to tylko w asyście garbusiarza który zna sie na rzeczy. Inaczej kupisz garbową minę finansową :wink: ps. poczytaj topiki o remontach :D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
18 października 2007, 14:38
mi sie ten egzemplarz nie podoba :(
cos ma nie tak z przednimi reflektorami, lusterka plastikowe, progi ktorych brakuje kosztuja roznie najtansze kilkadziesiat zlotych "jakosc niemiecka" kolo 400.
z tym blotnikiem to chyba faktycznie czlowiek mija sie z prawda, choc nie za bardzo rozumiem dlaczego stluczka mialaby byc gorsza niz kraweznik :?
jesli chodzi o rarystas w postaci haka wbitego w dowod a nie zalozonego, to jak ja tak mialam to sie mnie policja czepiala i w koncu poszlam do urzedu zeby mi wykreslili (bo garby nie maja hakow zdejmowanych, w sensie wspolczesnych hakow) :)
no a gaz zalozony i nie wbity to tez chyba nie atut, bo jakis wiekszy znawca moze poznac, ze gaz na silniku jest a w dowodzie nie ma i wtedy tez chyba jest problem, no i nie wiem w sumie jak mogl przejsc legalny przeglad z takim kwiatkiem ;)
pod rozwage
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
18 października 2007, 15:57
Na zdjęciach widać jeszcze rdzę chyba na drzwiach, ale po mimo tego wejść kogoś ze sobą, bo inaczej tak jak koledzy piszą przepłacisz albo dasz się naciągnąć na jakiś przekręcik a to może cię wiele kosztować.
18 października 2007, 16:44
Hej
jak bym niepatrzył niewidze w nim po pierwsze rok 65
tylko jakiegoś przebitego mexa ....wiz zderzak napewno przód kierunki...itd
wystarzy fota podsufitki (originalneji a wiadomo co to)....
olej musi brac niema wała a 9000km ja pier....
i do tego wyciek oleju i niebrakuje ... kur bajkopisarz ...
Dobra bo się zdenerwowałem...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
18 października 2007, 16:51
Znaczy się zależy jaki masz budżet, ale tak czy inaczej, jak kupisz tanio garba to włożysz hajs w remont, jak kupisz drożej to [pojeździsz trochę dłuzej.
Nie ma rzeczy tanich i dobrych, ale jak masz możliwości robienia samemu (spawarki, umiejetności, wujek lakiernik) to możesz robić, dobry silnik można kupic w miare tanio.

No i to totalny przeszcze, wiec jest pewnie pełen patentów, które się odkrywa i dopiero człowiek się załamuje.

Też tak miałem, zamiast najpierw się zalogować na forum to najpierw kupiłem garba i już go nie mam :)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
18 października 2007, 18:58
jak dla mnie , już po zdjęciach widac , że nadwozie jest w stanie ... kiepskim ? Drzwi musiały dostac niezłe baty skoro jest na nich tyle popękanej szpachli, listwa z przodu jest bardzo krzywo zamontowana itp. itd ... Osobiście już po zdjęciach odradzam ...
18 października 2007, 19:24
Nie podoba mi sie. Rdza, brak progów, plastikowe klosze, kierownica, lusterka i siedzenia od malucha i ta szpachla na lewym przednim blotniku.
Przyznaj sie ze skusil Cie system nawigacji :-D
A i hak... swiadczy to o tym ze musial targac przyczepke a widze ze budowa domu jest w trakcie
18 października 2007, 20:56
Myślę,że to świetny wóz na części.Albo do kompleksowego remontu,którego koszta materialne i niematerialne przyprawią o zawrót głowy i palpitacje serca.Zrezygnuj,szukaj czegoś droższego i w naprawde niezłym stanie,ale ten niezły stan niech zdiagnozuje doświadczony własciciel garba.Sam w zadnym wypadku nie kupuj garbusa.Powodzenia.
18 października 2007, 21:07
Mi też nie przypadł do gustu...sam kupiłem w podobnej cenie ale był w lepszym stanie. Przynajmniej na częściach oryginalnych był ;) A tutaj taki składak...tak jak ktoś wcześniej napisał dobry na części albo do kompleksowego remontu. wdg mnie szukaj dalej...
18 października 2007, 21:09
tak jak widzisz ... napewno nie jest to okazja :wink: muszisz ochłonąc i obejrzeć <<kilka>> garbów zanim cokolwiek kupisz :-D Dobrze ze pytasz na forum bo w 95% ludki najpierw kupują garby a następnie szukaja pomocy na forum :-D Idziesz w dobra stronę.... powodzenia w zakupie... Moze ktos z forumowiczów ma jakiegos garba na sprzedaż godnego polecenia ? :-D Kwestia ile mozesz dać za garba...
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...

← Pytania i problemy