Od pewnego czasu Garby przestały mi być obojętne.
I przeszedł ten moment, w który znalazłem kandydata.. Mój pierwszy samochód, mój pierwszy Garb.. Dlatego postanowiłem się Was poradzić. Znacie się na tym najlepiej. Nie wiem do końca na co zwrócić uwagę i jakie są najsłabsze strony tego maleństwa. Nie widziałem go jeszcze bo jest trochę km ode mnie ale dowiedziałem się kilku rzeczy od właściciela.
Oto strona z jego opisem:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3321140
Z tego co się więcej dowiedziałem od właściciela to zrobiona jest w nim podłoga (blacharka). Przeczuwam że domowym sposobem ale jest. Na reszcie widać ogniska korozji ale nie wiele.
Pali od dotyku nawet przy niedawnych nocnych mrozach. Jeżdżący.
Jest niewielki wyciek z silnika ale właściciel twierdzi że nie ma potrzeby dolewania oleju - zmienia co 9000 km i w między czasie nie ma potrzeby dolewania. Co może być przyczyną i jakie ewentualne koszty się z tym wiążą?
Twierdzi też że nie bierze oleju ale przecież nowe garby już brały..
Nie ma listew bocznych co widać na zdjęciech (wiecie może jaki jest ich koszt?).
Silnik nie był robiony od ok 10 lat.
Założony jest gaz - nie wiem czy też nie domowym sposobem. Nie jest wbity w dowodzie - właściciel twierdzi że do Garba nie da się wpisać w papiery gazu.
Lewy przedni błotnik uszkodzony - właściciel mówi że przy zjeździe z krawężnika (musiał być duży).
Lakier porysowany i pęknięta szpachla w paru miejscach ale to jest do przecież zrobienia.
Podsumowując auto niedopieszczone do dopieszczenia.
Napiszcie proszę co o tym sądzicie i czy jest wart tej ceny. Na co mam zwrócić szczególną uwagę? Może lepiej poszukać jakiegoś innego?
Dzięki wielkie!
Mich
Oto strona z jego opisem:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3321140
Z tego co się więcej dowiedziałem od właściciela to zrobiona jest w nim podłoga (blacharka). Przeczuwam że domowym sposobem ale jest. Na reszcie widać ogniska korozji ale nie wiele.
Pali od dotyku nawet przy niedawnych nocnych mrozach. Jeżdżący.
Jest niewielki wyciek z silnika ale właściciel twierdzi że nie ma potrzeby dolewania oleju - zmienia co 9000 km i w między czasie nie ma potrzeby dolewania. Co może być przyczyną i jakie ewentualne koszty się z tym wiążą?
Twierdzi też że nie bierze oleju ale przecież nowe garby już brały..
Nie ma listew bocznych co widać na zdjęciech (wiecie może jaki jest ich koszt?).
Silnik nie był robiony od ok 10 lat.
Założony jest gaz - nie wiem czy też nie domowym sposobem. Nie jest wbity w dowodzie - właściciel twierdzi że do Garba nie da się wpisać w papiery gazu.
Lewy przedni błotnik uszkodzony - właściciel mówi że przy zjeździe z krawężnika (musiał być duży).
Lakier porysowany i pęknięta szpachla w paru miejscach ale to jest do przecież zrobienia.
Podsumowując auto niedopieszczone do dopieszczenia.
Napiszcie proszę co o tym sądzicie i czy jest wart tej ceny. Na co mam zwrócić szczególną uwagę? Może lepiej poszukać jakiegoś innego?
Dzięki wielkie!
Mich
Jakiś potwór to musiał być, a nie krawężnik