moj pierwszy garb i planowana kapitalka

1 sierpnia 2008, 23:39
nosz qrde pol wieku minelo a fotek dalej nie zamiescilem :( ide sie zaraz powstydzic do kata za kare.. pierwsze na poczatek link do koloru ktory pryslem na proben :) i tak juz chyba zostanie ew. troszke mniej zywy odcien zieleni... w drugim linku fotele z boczkami i zlozona podsufitka na tylnej kanapie... :
1.) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/46bccbc034189b31.html
2.) http://motokuchar.fotosik.pl/albumy/467254.html

A teraz przejde do etapu prac.. mianowicie zalatwilem sobie kolyski i bede dziada majgal na bok coby spod zakonserwowac na dobre... a potem szpachtel lakier (wczesniej brak czasu niestety i prace staly w miejscu :( .... ) ... to wszystko pikus spoko dam rade :) ... ale jest maly problem przypadkiem przecialem przy progu cala instalacje i stad pomysl zrobienia calej od nowa... Czy ktos juz to przerabial i stworzyl moze jakies solidne vademecum? ile kable gdzie kupowane jakie ceny potrzebne dlugosci, grubosci itp itd... wiem wiem duzo bylo pisane nt. ale jak ktos cos chce pomoc napisac to wszelakie info mile widziane... a w ogole to garace pozdro z jaworzna :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
2 sierpnia 2008, 09:04
Czym obiłeś fotele i boczki?
sex, bug and rock'n'roll
2 sierpnia 2008, 16:18
Jeżeli możęsz to unikaj szpachli czy na błotnikach czy gdzie indziej mojim zdaniem lepiej kupić używki w dobrym stanie niż nałożyć kilo szpachli, jestem blacharzemi lakiernikiem i przeżyłem na swojimi, klientów aucie takie sprawy ,co do reparaturek to tak jak moji przedmówcy mówili trzeba troche pracy i wszystko bedzie .o.k podłoga tylko kupna lub używka lecz trudno trafić taką , z blachy to bardzo trudna sprawa ,przetłoczenia jest do tego potrzebna prasa i czas i koszta lepiej kupić płaty myśle że po mału dojdziesz do wszystkiego pozdrawiam i życze powodzenia :-) :-)
2 sierpnia 2008, 22:57
siedzenia w skorze meblowej (niestety albo stety wyjdzie w praniu jak sie sprawowac bedzie) natomiast boczki podsufitka i obicia slupkow w ekoskorze... co do blotnikow beda nowe wiec szpachli nie bedzie... podloga juz nowa wstawiona ... progi sobie zrobilem czesciowo reperaturki czesciowo z blachy... a co do szpachli sa miejsca gdzie sie bez niej nie obejdzie... na pewno na pas tylni troche wejdzie bo juz nie mam sil na kupno i wstawienie nowego.. wyszapchluje pomaluje jak peknie to na wiosne zrobie sam pas tylni na nowo :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
1 czerwca 2009, 13:44
Powitajcie :)
Myśle, ze to dobry czas zeby odgrzebac moj zaczety i wciaz nie zakonczony temat. Prace nadal trwaja i garbaty niestety dalej nie jezdzi.
Na chwile obecna calosc pomalowana, z instalacji narazie pociagnalem glowna wiazke po dlugosci, srodek i komora wygluszona matami APP, hamulce poskladane na nowych gratach. Pozostalo juz tylko zalozyc podsufitke, wycinac wykladzine i skladac calosc do kupy. Ale....... zawsze jest jakies ale...... Pierw trzeba wsadzic silnik i zobaczyc czy w ogole bedzie mial ochote ze mna porozmawiac ;p..... I tu pytanie do was.... Ile wam czasu pochlonelo zlozenie garba bedacego na podobnym etapie co moj?? Oraz czy tez mieliscie lekkie obawy przed zalozeniem silnika, na zasadzie czy w ogole to ono bedzie jezdzilo? Przez ta cala niepewnosc silnikowa az sie boje go zakladac bo niby dotychczas wszystko sie pieknie ukladalo, a tu przez glupi silnik moze byc kapa..... Jej normalnie jakas schize mam ;p..... moze jakies slowa otuchy czy cus?
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
1 czerwca 2009, 20:18
Spokojnie, ja zabieram się właśnie za coś podobnego, tylko silnika nie zamierzam ruszać. Dasz radę :wink: !

A ja mam takie pytanko - czym ściągnąć stare maty bitumiczne (takie jak APP), w grę wchodzi tylko dłuto? Może ktoś ma pomysły na to?
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
2 czerwca 2009, 07:24
Gdzies zaslyszalem, ze ponoc jak jest ujemna temperatura np. w zimie, to ladnie pekaja. Ale ile w tym prawdy osobiscie nie wiem bo nie praktykowalem. A silnika nie ruszasz w sensie nie wyciagasz, czy nie remontujesz? Bo ja swoj niby wyciaglem, kupilem nowy wydech i j-rury, oblachowanie wypiaskowane + nowy kolorek, silnik kercherem wymyty, zawory ustawialem no i jeszcze zaplon trzeba by wyregulowac... a obawy wynikaja stad, ze wszystko robie sam i jakos nie moge ostatnio uwierzyc w swoje sily, mimo ze to wszystko wydaje sie byc proste jak budowa cepa.... ehh
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
2 czerwca 2009, 17:48
Szpachla to nic groźnego, należy ją jednak dobrze położyć. Ja mam niestety sporo szpachli na aucie i połowa jest bez zarzutu, reszta niestety pęka, ale to przez to że jest źle położona.

Eee... to ja myślałem że jakiś porządny remont robisz tego silnika... to nie masz się w ogóle o co bać, wybuchnąć nie wybuchnie :P , najwyżej będziesz musiał mu poświęcić chwilę czasu więcej. Na razie nie chcę go nawet wyciągać, no może go wyciągnę, pomaluję komorę a silnik umyję. Zobaczymy.
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
3 czerwca 2009, 06:45
Grysik napisał(a):Szpachla to nic groźnego, należy ją jednak dobrze położyć. Ja mam niestety sporo szpachli na aucie i połowa jest bez zarzutu, reszta niestety pęka, ale to przez to że jest źle położona.
Ty o szpachli, a ja Ci odpisalem jak pozbyc sie mozna latwo mat APP ;p , ktore ponoc ladnie pekaja przy ujemnych temperaturach choc tak jak mowie nie wiem jak sie to ma w praktryce ;/ ... Ja z kolei jak pozbywalem sie wygluszenia z tunelu to wpierw podgrzewalem opalarka kawalek po kawalku, a potem nozykiem do tapet podcinalem maty i ladnie sie odrywaly :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
3 czerwca 2009, 10:02
Aha! A ja myślałem że ty o szpachli, bo wcześniej pisałeś że nie chcesz mieć jej za dużo na aucie, myślałem że dlatego. Spróbuję jakoś z tymi niskimi temperaturami, dzięki za poradę. Ew. spróbuję to rozgrzać, tylko żeby mi się to nie stopiło...
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
16 lipca 2009, 13:44
No i tak miesieca mijaja, a moje dzielo wciaz nie moze sie konca doczekac :( .... jak to dobrze ze garbojama była i mi naladowala baterie :) zapal do pracy powrocil i od jutra prace znowu ruszaja :)

pozdrowionka dla wszystkich, ktorzy wciaz walcza z remontem garba :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
7 sierpnia 2009, 09:26
aktualizacja z prac garbatych:
1. hamulce wrocily do zycia, wsio odpowietrzone i pieknie dzialaja :)
2. silnik po trudach odpalil jednak nie obeszlo sie bez wiedzy kumpla, mianowicie jakis matoł pokombinowal z aparatem zaplonowym i jak palec rozdzielacza schodzi sie z kreska na aparacie oraz 1 i 3 tlok jest w GMP to musze ustawiac zawory na 3 cylindrze, dopiero jak obrocie kolem pasowym 360st. ustawiam 1 cylinder i po kolei jade reszte.... nastepnie zaplon przy pomocy miernika jako-tako ustawiony i garbaty odpalil po 22 miesiacach od doslownego dotkniecia :)

Nie sadzilem, ze kiedys sie tak bede cieszyl :) Teraz pozostaje montaz baku, przewodu paliwowego, skladanie srodka, przykrecenie blotnikow i dokonczenie instalacji.
Generalizujac wciaz mam nadzieje, ze w tym roku jeszcze cos pojezdze :)

Pozdrowionka dla wszystkich wciaz walczacych ze swoimi skarbonkami ;p
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu

← Pytania i problemy