moj pierwszy garb i planowana kapitalka

7 marca 2008, 16:55
Łysy napisał(a):półka naprawde duzo daje. Podobnie jak fabryczne a'la kartonowe wygłuszenie komory silnika :wink:
To prawda.Jest wyraźnie ciszej :-D
Nieznośna lekkość butów
7 marca 2008, 17:18
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):półka naprawde duzo daje. Podobnie jak fabryczne a'la kartonowe wygłuszenie komory silnika :wink:
To prawda.Jest wyraźnie ciszej :-D

akurat mam przeciwne doswiadczenia - wiem ze po ich zdemontowaniu jest duzo głosniej :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 marca 2008, 23:01
panowie no to skoro temat tak rozgorzal ;p pytam dalej :) nizej fotka mojej polosi:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e40e43c57c30c571.html
no i pytanko co i jak z tym fantem poczynic, ze mi olej wytentegowalo ;p.. domniemam ze musi tam byc jakis simmer .. tylko pytanko czy wymiana latwa? i w ogole jakie macie z tym doswiadczenia?
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
12 marca 2008, 22:56
no nic powyzszy problem opanowany.. ale mam pytanie czy jest jakis sposob na wyciagniecie wahacza wzdluznego konkretnie zeby mi zeskoczyl z rowkow drazka skretnego.. wiem ze ustawienie jest bardzo wazne wiec pierw zaznaczylem polozenie ale za chiny nie idzie tego sciagnac... czy jest jakis sprawdzony sposob czy pozostaje mi tylko kombinowac sciagacz dwuramienny?
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
13 marca 2008, 10:56
Najpierw musisz podnieść wahacz za pomocą podnośnika, najlepiej hydraulicznego, tak żeby nie był oparty na dolnej podporze. A potem za pomocą długiego łomika zrzucić go z drążka.
sex, bug and rock'n'roll
13 marca 2008, 16:01
Spoko oko bede cudowal :) ale problemem teraz jest wybicie sworzni z przednich wahaczy ;p... jutro pojada do bosch service zeby wybili i nowe nabili :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
13 marca 2008, 16:06
kuchar napisał(a):Spoko oko bede cudowal :) ale problemem teraz jest wybicie sworzni z przednich wahaczy ;p... jutro pojada do bosch service zeby wybili i nowe nabili :)

wybic to nie szkoda sworzni wiec da sie na hama wybic :) wlozyc juz gorzej bo trzeba wcisnac na prasie ...tylko trzeba uwazac na oslony bo ja wciskalem u siebie to dwie oslony w dwoch sworzniach mi pekly :/
PozdraVWiam
Bogdan
14 marca 2008, 23:05
no i oddalem znajomemu z boscha zeby mi ladnie sworznie zmienil... i juz mam nowki w wahacze wprasowane :) koszt zabawy 20zl za 4 sworznie :) ... ale mysle nad kupnem wlasnej prasy bo to nie pierwszy raz jak by mi sie przydala..
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
16 marca 2008, 22:28
panowie a takie male pytanko bo spod praktycznie skonczony... teraz za jakis tydzien jak miną swieta przyjdzie pora na nadwozie.. i pytanko.. wiem ze najlepiej oddac komus kto porzadnie wypiaskuje.. ale ze nie ma takowego kogos to lakier stary matowic a ubytki szpachla rownac? czy moze kupic srodek "scansol" i zmyc stary lakier do zera do golej blachy..? ciekawe tylko jak scansol zareaguje ze szpachla ktora pewno sie pod lakierem gdzies tam kryje..? za porady z gory dzieki :) heh nie wiem co ja bym bez was sam zdzialal :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
16 marca 2008, 22:46
kuchar napisał(a):panowie a takie male pytanko bo spod praktycznie skonczony... teraz za jakis tydzien jak miną swieta przyjdzie pora na nadwozie.. i pytanko.. wiem ze najlepiej oddac komus kto porzadnie wypiaskuje.. ale ze nie ma takowego kogos to lakier stary matowic a ubytki szpachla rownac? czy moze kupic srodek "scansol" i zmyc stary lakier do zera do golej blachy..? ciekawe tylko jak scansol zareaguje ze szpachla ktora pewno sie pod lakierem gdzies tam kryje..? za porady z gory dzieki :) heh nie wiem co ja bym bez was sam zdzialal :)


Scansoll na szpachle nie zadziala
sam Scansoll jest spoko tylko zabawy z nim tez duzo bo samo posmarowanie ci lakieru nie zedrze trzeba czyms to zdzierac jeszcze.

jesli chodzi o zrywanie do golej blachy to ja bym nie zrywal wszystkiego. roznie kazdy robi ale osobiscie uwazam ze oryginalny podklad jest w porzadku i poniewaz trudno go zedrzec uwazam ze nie ma sensu go ruszac. same miejsca gdzie jest korozja widoczna to zerwalbym szczotka i szlifierka , potem papierem wyrownal zeby nie bylo schodow wiekszych .
PozdraVWiam
Bogdan
25 marca 2008, 23:39
Felek napisał(a):Fajnie by było jakbyś Kuba zrobił te fotki, skoro już starożytni używali bitumu to musi być dobry :D
Znalazlem u Blazeja na blogu, on ma zrobione podobnie:
Zdjęcie nie zachowało się
Wiecej fotek tu:
http://blitzkriegbop.fotolog.pl/1,2007,archiwum.html
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2008, 23:26
no zeby nie bylo ze zapomnialem o forum, pisze ze prace postepuja :) powoli bo powoli z racji braku czasu.. ale podloga skonczona.. sworznie z przodu i amorki wymienione.. z tylu gumki drazka skretnego oraz amortyzatory tez nowe.. manczety wymienione i skrecone.. napoleon nowy i razem z platami wspawany i zapodkladowany.. :) wszystko slowem pieknie :) teraz juz wzialem sie za spawanie pojedynczych dziur w nadkolach i innych roznych miejscach :) najgorzej bedzie z progami bo po tym jak ostatnio ktos foty zamiescil ze miedzy drzwi a prog szlo reke wsadzic zaczynam miec watpliwosci czy dam rade ;p .. no ale czas pokaze :) ....po progach juz czeka nowa scianka grodziowa do wspawania i w zasadzie byloby na tyle :)..
co dalej czas pokaze ile znow z wyplaty odloze ;p jednak licze, ze do wakacji stanie pomalowany :) w koncu kolor juz jest ;) i czeka na polce ;p .. pozdrawiam wszystkich i milej niedzieli zyczem :)

P.S mialem dzis smutna sytuacje bo zostawilem pod garazem radio stare garbusiarskie wylukane na allegro za 30zl i ktos mi je zajeb** :( poco komu radio co nawet na kasety nie jest :( .. ehh
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
6 kwietnia 2008, 20:00
kuchar napisał(a):najgorzej bedzie z progami bo po tym jak ostatnio ktos foty zamiescil ze miedzy drzwi a prog szlo reke wsadzic zaczynam miec watpliwosci czy dam rade ;p .. no ale czas pokaze :) ....po progach juz czeka nowa scianka grodziowa do wspawania i w zasadzie byloby na tyle :)..

co do sciany grodziowej to najpierw ja musisz wymienic potem progi gdyz progi nachodza na sciane grodziowa z tego co pamietam jak wymienialem progi u siebie.
PozdraVWiam
Bogdan
27 czerwca 2008, 23:57
no i ponownie po dlugim braku opisywania postepow przyszla pora cos napisac :) sciana grodziowa jest, progi wstawione szpery drzwi/prog brak :) slowem elegancja francja :) ubytki w nadkolach uzupelnione a spawy zabezpieczone masa na pedzel. teraz przyszla pora na czyszczenie karoserii, szpachlowanie i malowanie a z tym na pewno troszku zejdzie zwazywszy ile mam czasu wolnego ;/ ale za to potem juz zostanie tylko skladac bo dokladnie dzis odebralem uszyte cale wnetrze do garba :) byl grosz na rece to oddalem do tapicera wszystko co tylko moglem bo inaczej bym kase inaczej wydal... wyszla istna poezja a fotki zamieszcze jutro max niedziele.. w kazdym razie kolor jasny krem siedziska w skorze a cala reszta od slupkow, boczkow, daszkow przeciwslonecznych, podsufitki i tylnej polki w ekoskorze :) a najlepsza cena za calosc = 1100zl :) i chcialem gosciowi reklame zrobic to mi powiedzial ze nie ma za bardzo czasu bo ma za duzo mebli do obszywania i by sie nie wyrabial :( a naprawde fajno zrobil i za cene jeszcze lepsza bo mam mu dowiezc kierownice i mieszek na galke ktory mi doszyje gratis :) pozdrawiam wszystkich i do uslyszonka
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu

← Pytania i problemy