A propos - masz blotniki ladne do staruszka? 
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Kupię/Sprzedam
YOGI napisał(a):Ze Szwecji można wywieść co sie chce pod warunkiem, ze Ci szwed to sprzeda. W przypadku ovali/bulików w 90% odpowiedź jest: "sorry not for export". A jak juz kots sprzeda to zaczyna sie problem z rejestracja. Niby unia i te sprawy, a w porównaniu z np. sciaganiem auta z niemiec to rejestracja szwedzkiego auta to droga przez męke. Z jednym samochodem to sie bujam juz od Czerwac i jeszcze go nie zarejestrowałem. Zasada jest taka; aby zarejestrować autow PL trzeba miec kwitek ze auto zostało wyrejestrowane w Szwecji, a żeby wyrejestrować w szwecji trzeba mieć kwitek, ze auto zostało zarejestrowane w PLI kółko sie zamyka. Jest jeden myk, ale trudny i w niewielu przypadkach przechodzi. Na głupie tablice wywozowe ( exportowe ) trzeba czekac 10 dni. A jak przywiezie się do kraju auto i okazuje się ze brakuje jakiegoś swistaka to trzeba dzwonić do szwedzkiego wydziału komunikacji, a tam jak to w szwecji gadaja po szwedzku ,a to mało popularny jezyk w PL. Trzeba prosić tłumacza a ten za każda rozpoczętą godzine ceni sie 50PLN mimo, ze rozmowa trwa 40sek ( przerabiałem w praktyce ) Np do najblizszego tłumacza szwedzkiego z Olsztyna mam najbliżej do Gdynii i juz sie robi zabawnie.
Oczywiście coś sie tam uda kupić i zarejestrowac, ale schodzi schodzi i kosztuje kosztuje Nie można sie sugerowac procedurami obowiazujacymi w DE. Właśnie w niedzielę prtzywiozłem auta ( nie, nie oval ) i bedę znów przerabiał temat
Barzant napisał(a):No pewnie.Mozna da do ovala papiery iod mexa,ale to chyba trochę przesada mimo wszystkoYOGI napisał(a):Ze Szwecji można wywieść co sie chce pod warunkiem, ze Ci szwed to sprzeda. W przypadku ovali/bulików w 90% odpowiedź jest: "sorry not for export". A jak juz kots sprzeda to zaczyna sie problem z rejestracja. Niby unia i te sprawy, a w porównaniu z np. sciaganiem auta z niemiec to rejestracja szwedzkiego auta to droga przez męke. Z jednym samochodem to sie bujam juz od Czerwac i jeszcze go nie zarejestrowałem. Zasada jest taka; aby zarejestrować autow PL trzeba miec kwitek ze auto zostało wyrejestrowane w Szwecji, a żeby wyrejestrować w szwecji trzeba mieć kwitek, ze auto zostało zarejestrowane w PLI kółko sie zamyka. Jest jeden myk, ale trudny i w niewielu przypadkach przechodzi. Na głupie tablice wywozowe ( exportowe ) trzeba czekac 10 dni. A jak przywiezie się do kraju auto i okazuje się ze brakuje jakiegoś swistaka to trzeba dzwonić do szwedzkiego wydziału komunikacji, a tam jak to w szwecji gadaja po szwedzku ,a to mało popularny jezyk w PL. Trzeba prosić tłumacza a ten za każda rozpoczętą godzine ceni sie 50PLN mimo, ze rozmowa trwa 40sek ( przerabiałem w praktyce ) Np do najblizszego tłumacza szwedzkiego z Olsztyna mam najbliżej do Gdynii i juz sie robi zabawnie.
Oczywiście coś sie tam uda kupić i zarejestrowac, ale schodzi schodzi i kosztuje kosztuje Nie można sie sugerowac procedurami obowiazujacymi w DE. Właśnie w niedzielę prtzywiozłem auta ( nie, nie oval ) i bedę znów przerabiał temat
Masakra:/
Rozumiem ze w przypadku Ovala chcecie miec w dowodzie 1953 np tak?
Bo przeciez mozna kupic ovala przywiesc go i przebic numery na takie jakie sie ma papiery i masz zarejestrowany samochod:]
ADI napisał(a):Barzant napisał(a):Masakra:/No pewnie.Mozna da do ovala papiery iod mexa,ale to chyba trochę przesada mimo wszystko
Rozumiem ze w przypadku Ovala chcecie miec w dowodzie 1953 np tak?
Bo przeciez mozna kupic ovala przywiesc go i przebic numery na takie jakie sie ma papiery i masz zarejestrowany samochod:]
Vw_RaF napisał(a):A nie można poprostu do niego wsiąść i przyjechać do PL?
)Konrad napisał(a):Gdybym nie musial wracac samochodem na swieta,to moze rzeczywiscie przyjechalbym ovalem? (2400kmSama rozkosz)
qubek napisał(a):Cholera... ale nie ma bata, trzeci Garb to by byla przesada
Moze ktos jednak?