oval

20 listopada 2007, 12:44
A propos - masz blotniki ladne do staruszka? :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 listopada 2007, 12:51
YOGI napisał(a):Ze Szwecji można wywieść co sie chce pod warunkiem, ze Ci szwed to sprzeda. W przypadku ovali/bulików w 90% odpowiedź jest: "sorry not for export". A jak juz kots sprzeda to zaczyna sie problem z rejestracja. Niby unia i te sprawy, a w porównaniu z np. sciaganiem auta z niemiec to rejestracja szwedzkiego auta to droga przez męke. Z jednym samochodem to sie bujam juz od Czerwac i jeszcze go nie zarejestrowałem. Zasada jest taka; aby zarejestrować autow PL trzeba miec kwitek ze auto zostało wyrejestrowane w Szwecji, a żeby wyrejestrować w szwecji trzeba mieć kwitek, ze auto zostało zarejestrowane w PL :shock: I kółko sie zamyka. Jest jeden myk, ale trudny i w niewielu przypadkach przechodzi. Na głupie tablice wywozowe ( exportowe ) trzeba czekac 10 dni. A jak przywiezie się do kraju auto i okazuje się ze brakuje jakiegoś swistaka to trzeba dzwonić do szwedzkiego wydziału komunikacji, a tam jak to w szwecji gadaja po szwedzku ,a to mało popularny jezyk w PL. Trzeba prosić tłumacza a ten za każda rozpoczętą godzine ceni sie 50PLN mimo, ze rozmowa trwa 40sek ( przerabiałem w praktyce ) Np do najblizszego tłumacza szwedzkiego z Olsztyna mam najbliżej do Gdynii i juz sie robi zabawnie.
Oczywiście coś sie tam uda kupić i zarejestrowac, ale schodzi schodzi i kosztuje kosztuje Nie można sie sugerowac procedurami obowiazujacymi w DE. Właśnie w niedzielę prtzywiozłem auta ( nie, nie oval ) i bedę znów przerabiał temat :evil:

Masakra:/
Rozumiem ze w przypadku Ovala chcecie miec w dowodzie 1953 np tak?
Bo przeciez mozna kupic ovala przywiesc go i przebic numery na takie jakie sie ma papiery i masz zarejestrowany samochod:]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
20 listopada 2007, 12:54
Barzant napisał(a):
YOGI napisał(a):Ze Szwecji można wywieść co sie chce pod warunkiem, ze Ci szwed to sprzeda. W przypadku ovali/bulików w 90% odpowiedź jest: "sorry not for export". A jak juz kots sprzeda to zaczyna sie problem z rejestracja. Niby unia i te sprawy, a w porównaniu z np. sciaganiem auta z niemiec to rejestracja szwedzkiego auta to droga przez męke. Z jednym samochodem to sie bujam juz od Czerwac i jeszcze go nie zarejestrowałem. Zasada jest taka; aby zarejestrować autow PL trzeba miec kwitek ze auto zostało wyrejestrowane w Szwecji, a żeby wyrejestrować w szwecji trzeba mieć kwitek, ze auto zostało zarejestrowane w PL :shock: I kółko sie zamyka. Jest jeden myk, ale trudny i w niewielu przypadkach przechodzi. Na głupie tablice wywozowe ( exportowe ) trzeba czekac 10 dni. A jak przywiezie się do kraju auto i okazuje się ze brakuje jakiegoś swistaka to trzeba dzwonić do szwedzkiego wydziału komunikacji, a tam jak to w szwecji gadaja po szwedzku ,a to mało popularny jezyk w PL. Trzeba prosić tłumacza a ten za każda rozpoczętą godzine ceni sie 50PLN mimo, ze rozmowa trwa 40sek ( przerabiałem w praktyce ) Np do najblizszego tłumacza szwedzkiego z Olsztyna mam najbliżej do Gdynii i juz sie robi zabawnie.
Oczywiście coś sie tam uda kupić i zarejestrowac, ale schodzi schodzi i kosztuje kosztuje Nie można sie sugerowac procedurami obowiazujacymi w DE. Właśnie w niedzielę prtzywiozłem auta ( nie, nie oval ) i bedę znów przerabiał temat :evil:

Masakra:/
Rozumiem ze w przypadku Ovala chcecie miec w dowodzie 1953 np tak?
Bo przeciez mozna kupic ovala przywiesc go i przebic numery na takie jakie sie ma papiery i masz zarejestrowany samochod:]
No pewnie.Mozna da do ovala papiery iod mexa,ale to chyba trochę przesada mimo wszystko :wink:
Nieznośna lekkość butów
20 listopada 2007, 13:28
Czyli wyszło jak zwykle :( To ciekawe jak funkcjonuje ten gość co Gino podał jego aukcję :? Może ściąga garby a problem rejestracji pozostawia kupującemu :?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 listopada 2007, 13:51
Jak zwykle, jak zwykle - po prostu kazda "nietypowa" sprawa moze sie w ten sposob skonczyc, kto zalatwia cos w urzedach u nas musi sie z tym liczyc.
Ja mam wielkie szczescie byc przypisany do malego urzedu i na dodatek miec mozliosc korzystania z jeszcze mniejszej jego filii. Nie ma kolejek a urzednicy nie robia problemow. Ale wiem ze bywa inaczej.
Ale zarejestrowac da sie, przeciwskazan nie ma, tylko biurokracje trzeba pokonac. Tylko?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 listopada 2007, 14:14
ADI napisał(a):
Barzant napisał(a):Masakra:/
Rozumiem ze w przypadku Ovala chcecie miec w dowodzie 1953 np tak?
Bo przeciez mozna kupic ovala przywiesc go i przebic numery na takie jakie sie ma papiery i masz zarejestrowany samochod:]
No pewnie.Mozna da do ovala papiery iod mexa,ale to chyba trochę przesada mimo wszystko :wink:

To tez w sumie zalerzy.
Jak ktos chce miec 100% orginal z briefem i pasujacym dowodem to wiadomo, ale i tak tym czynnikiem najwazniejszym w orginalnosci auta jest auto a nie papierek z urzedu.
Jak ktos sie zna doceni orginalnego Ovala nawet jak bedzie mial T2 w dowodzie:]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
20 listopada 2007, 17:55
U mnie w urzedzie nie ma problemow z rejestracja,tutaj nie ma problemu z wywozem,jesli auto nie jest zarejestrowane jako zabytkowe.Jednak zeby oplacilo sie sciagac takie auta z Norwegii trzeba miec tani transport(np.jako ladunek powrotny na tirze).Norek oddalby tego ovala(1956) za jakies 14tys.zl+koszta transportu(bez felg empi-11500zl).Samochod technicznie sprawny,podloga ok,zero rdzy.Jesli kogos interesuje bezposredni kontakt,prosze:http://www.finn.no/finn/car/object?finnkode=1…d=xz20tdcQdYH5723826
Moge pomoc w tlumaczeniu,jednak nie mam czasu aby zajac sciagnieciem tego auta do Polski.
20 listopada 2007, 18:00
Dodaje,ze nie mam z tego zadnych korzysci,moge pomoc troche w sprawach formalnych...
20 listopada 2007, 20:13
A nie można poprostu do niego wsiąść i przyjechać do PL?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 listopada 2007, 20:30
Vw_RaF napisał(a):A nie można poprostu do niego wsiąść i przyjechać do PL?

sciągnac auto z norwegi to jeszcze inna para kaloszy. Oni nie sa w EU :cry:
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
20 listopada 2007, 21:51
To prawda,trzeba zaplacic clo i vat od wartosci auta (z umowy :wink: ).
Procedura taka jak przy sciaganiu auta np.z Niemiec przed wstapieniem Polski do unii.
Gdyby sprzedajacy nie chcial wpisac zanizonej kwoty w umowie mozna sciagnac "na zabytek".Dochadza wizyty u rzeczoznawcy i konserwatora zabytkow,jednak nie jest to duzy problem i nie zajmuje tak duzo czasu jakby sie moglo zdawac.Pozniej nawet nie trzeba rejestrowac auta jako zabytkowe.
Gdybym nie musial wracac samochodem na swieta,to moze rzeczywiscie przyjechalbym ovalem? (2400km :-) )
20 listopada 2007, 21:59
Konrad napisał(a):Gdybym nie musial wracac samochodem na swieta,to moze rzeczywiscie przyjechalbym ovalem? (2400km :-) )
Sama rozkosz :twisted:
Nieznośna lekkość butów
21 listopada 2007, 07:49
Cholera... ale nie ma bata, trzeci Garb to by byla przesada :)
Moze ktos jednak?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 listopada 2007, 08:33
Ja bym sie nie zastanawial, ale nie mam tyle na koncie:(
Pozatym garaz zahety a pod blokiem to raczej zal trzymac;)
21 listopada 2007, 09:43
qubek napisał(a):Cholera... ale nie ma bata, trzeci Garb to by byla przesada :)
Moze ktos jednak?

Lepiej jak jest więcej. Koszty utrzymania prawie nie istnieją. Największym problemem jest chyba miejsce składowania pojazdów :?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Kupię/Sprzedam