Zgranie opona - felga

24 listopada 2007, 10:15
Michał2 napisał(a):Opony oprócz rozmiarów mają też swoje tajemne życie wewnętrzne i związana z nim fochy :wink: :-D
Ot właśnie odkryłem to w swoim aucie . Wymieniłem opony na inne -dwie zimówki (które były u mnie całoroczne :wink: :-D ) poszły na tył .Na przód (napędzany) założyłem inne- też zimowe i też używane. Podobny profil bieżnika, ten sam rozmiar ,inna marka. Efekt: jeżdzi się całkiem inaczej ,przyczepności jeszcze nie przetestowałem, ale np lżej się kręci kierownica - co mnie właśnie zdziwiło. Ale za to "buczą" :evil:


to fakt, ja u siebie w W123 ma dwa komplety micheliny i klebery w takim samym rozmiarze i efekt jest taki że micheliny są bardziej podatne na boczne uginanie... efekt jest taki że auto "ugina" się na boki. Przy kleberach nie mam takiego uczucia. Może to tylko moje wizje ale pewnie coś w tym jest.
__________________________________
Ogórek - 1975 rok -
24 listopada 2007, 10:34
berts napisał(a):
qubek napisał(a):Pamietaj ze 175/55 to tak naprawde sporo szersza opona niz 175/65 na przyklad
ale taka jest regula: nizszy profil - szerszy bieznik.

może wizualnie...

podaję dane z katalogu przy oponach
165/70r14 -165/65r14
maksymalna szerokość przekroju opony obciążonej w czasie pracy:
177 mm - 177 mm
Maksymalna średnica opony w czasie pracy
598 mm - 578 mm

wyraźnie widać, że szerokość jest taka sam.

Źródło: informacje techniczne, michelin 2002 rok.

Nie wizualnie - jak najbardziej namacalnie.

A to wlasnie Michelin byl zreszta bohaterem historii gdzie dokladnie ten sam model opony produkowany na sprzedaz i produkowany na pierwszy montaz do Renault Laguny mial diametralnie rozny rozmiar (mimo ze nominalnie ten sam) co powodowalo klopoty i musieli zmieniac oznaczenia. Wiec raczej nie sa moralnie uprawnieni to wysnuwania takich teorii ;)
Ale serio, to mozliwe ze dochodzimy do sedna: "maksymalna szerokość przekroju opony obciążonej w czasie pracy" nie oznacza szerokosci bieznika. Jesli bok opony wysokoprofilowej bardziej sie "rozdyma" pod obciazeniem, to przy identycznej "maksymalnej szerokości przekroju opony obciążonej w czasie pracy" opona niskoprofilowa ma szerszy bieznik niz wysokoprofilowa. To moze byc wytlumaczenie teorytyczne, choc nie musi. Fakt zostaje faktem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2007, 12:22
Gabi-Car napisał(a):
Royce napisał(a):ja mam teraz zimówke 195 na oryginalnej feldze, a przez jakiś czas miałem 205 na oryginalnej feldze (jeździło się kiepsko).

175/55 ma być założona na szerszej o 2-3 cm feldze więc wydaje mi się, że będzie ok.

Czesc!

Zrob felgi na rowno 5.5" i bedzie wrecz idealnie przy oponie 175/55/15...

A jak z obnizeniem tylu?

Czolem!

Tył obniżyłem jak składałem auto po generalce. Teraz wygląda to smiesznie bo tył jest sporo niżej niż przód ale do wiosny tak musi być.

W związku z tym, że przód mam jak gdyby zadarty nasuwa mi się pytanie: Czy jeśli przód będzie bliżej ziemi to czy będzie miało to jakiś pozytywny wpływ na areodynamike auta? Chodzi mi oto ze przy predkosci np. 150 km/h auto jest wrażliwe na podmuchy wiatru (nie wspomne o tym jak mijam sie np. z tirem). Wiem, ze garbus ma areodynamike cegły i zawsze tek będzie ale czy po obnizeniu bedzie jakś poprawa??
Sorki za OT.

A wracjąc do felg i opon to do 175 napisałś, ze najlepsza bedzie 5.5 stwierdziłes to organoleptycznie czy tylko tak ci sie wydaje? :wink:
www.JazdaGarBusem.pl
24 listopada 2007, 14:00
Nie wiem czy kol. Gabi-Car stwierdzal fakt organoleptycznie, ale tak czy siak ma racje. Przynajmniej - ja w 100 proc popieram co mowi ;)

Garb zawsze byl bardzo podatny na boczny wiatr, ale tez stwierdzilem e jak masz nos do gory to bardzo pogarsza to stabilnosc przy wosokich predkosciach
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2007, 14:10
ok, w takim razie poszerzę felgi z przodu żeby miały 5.5" :wink:

Zobaczymy jaka będzie róznica jak będzie siedział jakies 7-10cm nad ziemią :-D
www.JazdaGarBusem.pl
24 listopada 2007, 16:15
Royce, masz teraz ciezki z natury tyl posadzony nizej, a lekki przod sterczacy do gory... w takim ukladzie podatnosc na boczne podmuchy moze byc jeszcze wieksza, niz w standardzie, a przynajmniej bardziej odczuwalna tak na logike...

Jak zrobisz glebe z przodu, to gwarantuje, ze wszelkie podmuchy natury i ze stony ciezarowek beda o wiele mniej odczuwalne...

Jest jedna, stala prawda w kwestii obnizania auta (obojetnie jakiego): jedynym mankamentem dobrej, z glowa zrobionej gleby - sa dziury, koleiny, wyboje, itp... wszystko inne jest pozytywne dla auta, a przede wszystkim dla kierowcy... :D
24 listopada 2007, 16:33
Gabi-Car napisał(a):Royce, masz teraz ciezki z natury tyl posadzony nizej, a lekki przod sterczacy do gory... w takim ukladzie podatnosc na boczne podmuchy moze byc jeszcze wieksza, niz w standardzie, a przynajmniej bardziej odczuwalna tak na logike...

Jak zrobisz glebe z przodu, to gwarantuje, ze wszelkie podmuchy natury i ze stony ciezarowek beda o wiele mniej odczuwalne...

Też mi się tak wydaje, nie bez powodu producenci sportowych aut starają sie ograniczać przepływ powietrza pod autami.
Gabi-Car napisał(a):Jest jedna, stala prawda w kwestii obnizania auta (obojetnie jakiego): jedynym mankamentem dobrej, z glowa zrobionej gleby - sa dziury, koleiny, wyboje, itp... wszystko inne jest pozytywne dla auta, a przede wszystkim dla kierowcy... :D

Komfort podróżowania będzie taki sam jak teraz. Trzeba bedzie uwaać na wystające studzienki, koleiny i dziury ale teraz też musze uważac bo tył mam 9-10 cm nad ziemią i jak na razie jest w miare ok, tylko jak przejeżdzam przez progi zwalaniające to czasami zachaczam ramą silnika.
Z przodu planuje założenie aluminiowej płyty ponieważ w 03 wystaje mocowanie zawieszenia i zachaczenie o studzienke mogło by nie być przyjemne :/
www.JazdaGarBusem.pl
24 listopada 2007, 16:43
ja moze powiem, majac doświadczenia w szybkiej jeździe VW1303 :-D Na poczatku startowałem z seryjnej wysokości zawieszeń (wysoko tak jak w katalogu :wink: ) na oponach 165/65 na wszystkich kołach i .... przy wysokich predkosciach (powiedzmy powyżej 150kmh) trafienie w droge na gładkiej nawieszchni było dosyć trudne, zebranie zakretów było naprawde ciezkie (obwodnica oczywiscie) Obecnie mam 165/65 z przodu i obizony jest o ok 5cm z tyłu 185/65 przy feldze 6 calowej (wysokość zawieszenia seryjna) i samochód pozostaje sterowny na gładkiej nawieszchni do predkosci maxymalnej (ok 180kmh)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 listopada 2007, 17:35
no mi braknie własnie przy 180 (6500rmp) ale ja mam skrzynie AM a Ty masz AT wiec niewiem czy Ci zabraknie :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 listopada 2007, 17:55
no nie wiem skrzynia jest AT, przy 5 tys jest dopiero 160km/h. Moze dlatego, ze jest mniejszy profil opony niz oryginał (tylnej opony)
www.JazdaGarBusem.pl
10 stycznia 2008, 11:07
qubek napisał(a):2) 155/65 na 4 calowej feldze. Zachowanie podobne do 195/60, choc nie jest az tak zle.
Zmienilem na 155/70. Kierownica lzej sie kreci, zniknelo wrazenie ze mam luz w ukladzie kierowniczym (wczesniej felga plywala wewnatrz opony), przestalo rzucac i ciagnac na koleinach. Diametralna poprawa
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 stycznia 2008, 13:04
Porownanie. Felga 4 cale, jedna opona to 155/65, druga 155/70
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 stycznia 2008, 19:06
co do precyzji prowadzenia i obnizania - garby z fabryki wychodzily ustawione tak ze przod znajdowal sie minimalnie wyzej niz tyl - i to zapewnialo lepsza stabilnosc przy jezdzie na wprost (vmax fabryczny to 140 kmh? max) wiec wyzsze predkosci i wplyw aerodynamiki nie byly brane pod uwage. takie ustawienie zapewnialo wiekszy kat wyprzedzenia zwrotnicy - efekt podobny jak po dodaniu caster szimsów pod bekle przy obnizaniu. przy duzej roznicy wysokosci p/t i jezdzeniu z wyzszymi predkosciami te podkladki daja bardzo odczuwalny efekt, pozatym mocniejsze "odbicie" kierownicy po skrecie

← Pytania i problemy