Co dzisiaj dostałeś/aś w paczce :)

2 listopada 2009, 10:28
majki napisał(a):Dzięki już wiem o co chodzi. złożenie całego takiego systemu razem z gwintowanymi amorkami na tył to majątek...

Czyli kiedy zamawiasz? :)

Fajnie to wyglada, naprawde.
Ciekaw jestem jakie by bylo koszty takiego bajeru u nas?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
2 listopada 2009, 10:50
a moze by tak orietacyjnie wycenic ... liste ... zaliczke ... i Polak tez potrafi ?
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
2 listopada 2009, 11:08
qubek napisał(a):Racja, ale zakladajac ze chcesz przygotowac samochod do scigania sie (nawet amatorskiego) to i tak jest majatek. Pakowanie kasy w drogie amortyzatory, drogie drazki skretne (a jesli zle dobierzesz ich grubosc to co - nastepny komplet?), jakies systemy ktore poprawiaja prowadzenie szabli (typu rozne wzmacniane gumki albo lozyska) to tez w sumie sa pieniadze. A efekt gorszy.

Wiec moze gdyby powstal taki system made in poland, ktory kosztowal by mniej....

przekonaliscie mnie :-)
wykonam prototyp na wlasny koszt. Cena bedzie, jak zwykle konkurencyjna, a nawet bardziej, bo prawie 1000 EUR szokuje...
Rozumiem, ze na razie zainteresowanie jest pod wahacz stalowy?

Przypomne tylko, ze trzeba solidnie wzmocnic gorne mocowanie amortyzatora - uklad 5-cio belkowy.

Postaram sie zaproponowac kompletne rozwiazanie - niezbedne wzmocnienia, tuleje uretanowe, drazek reakcyjny tylnego wahacza z przegubem uni-ball, kolumna resorujaca.

Pozdrawiam
MB
"Bujo"
2 listopada 2009, 11:11
Marcin Bujakowski napisał(a):
qubek napisał(a):Racja, ale zakladajac ze chcesz przygotowac samochod do scigania sie (nawet amatorskiego) to i tak jest majatek. Pakowanie kasy w drogie amortyzatory, drogie drazki skretne (a jesli zle dobierzesz ich grubosc to co - nastepny komplet?), jakies systemy ktore poprawiaja prowadzenie szabli (typu rozne wzmacniane gumki albo lozyska) to tez w sumie sa pieniadze. A efekt gorszy.

Wiec moze gdyby powstal taki system made in poland, ktory kosztowal by mniej....

przekonaliscie mnie :-)
wykonam prototyp na wlasny koszt. Cena bedzie, jak zwykle konkurencyjna, a nawet bardziej, bo prawie 1000 EUR szokuje...
Rozumiem, ze na razie zainteresowanie jest pod wahacz stalowy?

Przypomne tylko, ze trzeba solidnie wzmocnic gorne mocowanie amortyzatora - uklad 5-cio belkowy.

Postaram sie zaproponowac kompletne rozwiazanie - niezbedne wzmocnienia, tuleje uretanowe, drazek reakcyjny tylnego wahacza z przegubem uni-ball, kolumna resorujaca.

Pozdrawiam
MB

Ktos ma chyba fajne narzedzia w piwnicy :-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
2 listopada 2009, 11:18
Barzant napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):
qubek napisał(a):Racja, ale zakladajac ze chcesz przygotowac samochod do scigania sie (nawet amatorskiego) to i tak jest majatek. Pakowanie kasy w drogie amortyzatory, drogie drazki skretne (a jesli zle dobierzesz ich grubosc to co - nastepny komplet?), jakies systemy ktore poprawiaja prowadzenie szabli (typu rozne wzmacniane gumki albo lozyska) to tez w sumie sa pieniadze. A efekt gorszy.

Wiec moze gdyby powstal taki system made in poland, ktory kosztowal by mniej....

przekonaliscie mnie :-)
wykonam prototyp na wlasny koszt. Cena bedzie, jak zwykle konkurencyjna, a nawet bardziej, bo prawie 1000 EUR szokuje...
Rozumiem, ze na razie zainteresowanie jest pod wahacz stalowy?

Przypomne tylko, ze trzeba solidnie wzmocnic gorne mocowanie amortyzatora - uklad 5-cio belkowy.

Postaram sie zaproponowac kompletne rozwiazanie - niezbedne wzmocnienia, tuleje uretanowe, drazek reakcyjny tylnego wahacza z przegubem uni-ball, kolumna resorujaca.

Pozdrawiam
MB

Ktos ma chyba fajne narzedzia w piwnicy :-D :-D

nie, w tym kraju jest kilkaset firm na poziomie, trudniacych sie obrobka metali w tym kilkadziesiat dobrych ze sprzetem najwyzszej klasy. Nie trzeba od razu kupowac maszyn, zeby cos wykonac :-)
"Bujo"
2 listopada 2009, 11:53
qubek napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):tuleje uretanowe,

Remelle ma to chyba inaczej rozwiazane, w sensie lozyskowania wachacza (czy tez drazka reakcyjnego).

przciez napisalem uni-ball, a w nomenklaturze technicznej - koncowki lozyskowe ciegnowe lub koncowki oczkowe z gwintem wewnetrznym.
Urtany naturalnie do mocowania wahacza przy ramie.
"Bujo"
2 listopada 2009, 12:05
Sorry, nie mam wyksztalcenia technicznego i mam czasem klopoty z jasnym wyrazaniem sie

Zdjęcie nie zachowało się

Polaczenie nr 2 jest jasne.
Ale jak myslisz rozwiazac jedynke?

Mocowanie wachacza (w sensie seryjny, skosny wachacz Garba ma suchych polosiach) do ramy - rozumiem. To nie problem jest.

W kwestii samych amortyzatorow to ja prawdopodobnie udalbym sie do Zerkopolu. Sa pod reka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 listopada 2009, 12:27
qubek napisał(a):Sorry, nie mam wyksztalcenia technicznego i mam czasem klopoty z jasnym wyrazaniem sie

Zdjęcie nie zachowało się

Polaczenie nr 2 jest jasne.
Ale jak myslisz rozwiazac jedynke?.

w podobny sposob, uzywajac widocznej na zdjeciu koncowki lozyskowej
"Bujo"
2 listopada 2009, 12:34
Git. W takim razie czekam na rezultaty. To jest dobre rozwiazanie (przynajmniej tak mi sie wydaje) i mysle ze troche osob chetnych sie na to znajdzie. Zwlaszcza jesli ten pomysl: http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=11974 chwyci i nie pozostanie jednorazowa akcja.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 listopada 2009, 13:07
qubek napisał(a):Git. W takim razie czekam na rezultaty. To jest dobre rozwiazanie (przynajmniej tak mi sie wydaje) i mysle ze troche osob chetnych sie na to znajdzie. Zwlaszcza jesli ten pomysl: http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=11974 chwyci i nie pozostanie jednorazowa akcja.

nie jestem az takim optymista, ale zobaczymy. Tak czy inaczej jeden komplet mozna wykonac, chocby po to, zeby zagoscil w Waszej swiadomosci.
2 listopada 2009, 13:10
Napisalem "troche". Tez nie spodziewam sie tlumow. Nikt kto mnie zna nie zasugerowalby, ze jestem optymista.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 listopada 2009, 21:37
ogólnie to nie jest jeszcze skończony ale dokładnie o jaką rurkę do podgrzewacza filtra oleju tobie chodzi, bo nie rozumiem?

silnik wcześniej wyglądał dla przykładu jak poniżej. Na cylindrach w ożebrowaniu było pełno igliwa że aż było płasko po zdjęciu oblachowania:

Zdjęcie nie zachowało się

← Luźne dyskusje