renegat napisał(a):qubek napisał(a): Wsadzamy sobie tylko "cos" do srodka samochodu.
Tylko że to "coś" w przypadku niewłaściwych materiałów i wykonania może zabić Ciebie lub innych uczestników ruchu w razie np. kolizji.
To jest argument w dyskusji miedzy kumplami, co jest bezpieczne a co nie, ale my mowimy o kwesti przepisow prawnych - tu argumentowanie "na chlopski rozum" ma niewielkie zastosowanie. Rownie dobrze jak sobie postawisz na tylnej polce sloik litrowy z korniczonami to tez moze byc smiertelnie niebezpieczny, a homologacji na niego nie potrzeba
renegat napisał(a):qubek napisał(a):Bo inaczej jak jezdziliby wszystkie rajdowki? 
Klatka - wymagana homologacja
Fotele - wymagana homologacja
Pasy - wymagana homologacja
Środki gaśnicze - wymagana homologacja
Wykładzina ochronna klatki - wymagana homologacja
Mało? 
Nie tylko malo - to jest zero. Bo diagnosta nie wymaga od Ciebie jakiejs tam homologacji, bo ja Ci moge sprzedac stara koszulke z kartka papieru na ktorej bedzie ze to jest "homologacja zgodnosci z przepoconymi plecami qubka" i to tez bedzie "homologacja". Homologacje ktore sa wymagane przez federacje sportowe w celu dopuszczenia Cie do udzialu w zawodach nie naleza do zadnego z typow homologacji wymienionych wczesniej przez Ciebie (
1) oznakowane są znakami homologacji międzynarodowej stosowanymi w homologacji Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - "E" lub Unii Europejskiej - "e";
2) oznakowane są cechami producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;
3) oznakowane są cechami dostawcy producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;
4) oznakowane są znakiem zgodności zgodnie z przepisami o systemie oceny zgodności i akredytacji)
To jest kolejna smieszna rzecz, jak sie widzi policjanta ktory kontroluje samochod, patrzy na cos i sie pyta "czy to ma homologacje", po czym widzi ze na tym jest kolorowa naklejka "homologacja" i sie cieszy ze jest

Taka jest znajomosc prawa u nas
1) Kolumny - na 100%. Wzmocnione blachą 2mm.
ok
2) Nadkola tył - całość wokół.
Po kiego grzyba? Przeciez to nie przenosi zadnych obciazen, caly tyl, silnik, skrzynia, zawieszenie, przykrecone jest do podlogi. Tyl nadwozia w Garbusie to tylko oslona, moglbys obciac go w calosci i nic by sie w sztywnosci nadwozia nie zmienilo
3) "Trumienkę" przy przegrodzie silnika - poziomo u dołu i pionowo po bokach. Zastanawiam się nawet, czy nie poleciec naokoło całej przegrody.
nie do konca lapie
4) Miejsce pod kanapą, gdzie blacha idzie pod lekkim ukosem jest od boku nadwozia do tunelu i z powrotem w dół do drugiego boku. Zdjęcie:
http://img90.imageshack.us/my.php?image=1008675weldzk9.jpg
Nie ruszaj tego, to laczenie budy z podloga
5) Spód "trumienki" w miejcu gdzie schodzi do karoserii pod kanapą (w poprzek).
6) Przód, pod nogami kierowcy i pasażera, w okolicach ściany grodziowej i łączenia tunel-podłoga.
7) Miejsce łączenia przedniego słupka z podłogą.
Cool [<- to był podpunkt ósmy ] Tunel-podłoga, ale nie na całej długości. Raczej odcinek z tyłu, kawałek przed miejscem, gdzie zaczyna się skrzynia.
9) Połączenie dołu budy z dachem (od środka) na całej lub prawie całej dlugości samochodu. Nie wiem czy to akurat ma sens, ale myślę, że chyba tak.
Wydaje mi sie ze za bardzo kombinujesz. Nie kazda rzecz ktora wymieniasz rozumiem dokladnie w ktorym miejscu chcesz wzmacniac, to jest zreszta trudne do opisania. Ale tak naprawde, to wydaje mi sie ze wiecej mozesz zepsuc niz poprawic takim dzialaniem. Garbus to nie jest wspolczesna, w pelni samonosna konstrukcja i dziala inaczej. Jest tez w inny sposob robiony, nie w ten sam sposob sa stosowane oszczedosci konstrukcyjne, nie ma streg zgniotu itd. Na dodatek wiekszosc miejsc o ktorych mowisz jest nieseryjna, tam sa juz ktores z kolei reperaturki wspawane, a nie seryjne zgrzewy. Punkty laczenia blach roznia sie od egzemplarza (jesli zamiast blach nie ma rdzy).
Moja rada - wzmocnij kielichy. Potem bedzie mozna podyskutowac na temat laczenia poszczegolnych elementow strukturalnych klatka. Ale reszte po prostu zrob normalnie, porzadnie.
jaqo napisał(a):1)przy obspawywaniu samochodow prawie zawsze spawa sie styk podlogi z progami, do tunelu tez jesli istnieje. Tyle ze w garbie buda jest skrecana do podlogi - zaspawanie wiaze sie z tym ze juz budy nie odkrecimy... No ale przez to skrecanie podejrzewam duze straty na sztywnosci w dolnej czesci budy.
"Prawie zawsze" oznacza w tym wypadku - nie liczac samochodow o odmiennej konstrukcji, jak Garbus. Tzn - ma maly sens dyskutowac o tym co sie robi "normalnie" bo to sie nie odnosi do Garbusa. Tak jak powyzszy przyklad - spawanie platow podlogi do czegokolwiek (prog czy tunel) nic nam nie da, bo to sa cienkie, elastyczne i nie przenoszace obciazen platy z blachy. To jest jeden z powodow dla ktorego nie traci sie nic przez to ze buda jest przykrecana. Drugi powod jest taki, ze nie jestem inzynierem, dlatego nie wiem i nie zakladam ze taki typ polaczenia jest malo sztywny. Niby dlaczego mialby byc?
jaqo napisał(a):3) mocowania zawieszena to wiadomo, z tym ze wzmocnienie kielichow mcpersona i danie tam rozporki zawsze powinno sie wiazac ze wzmocnieniem dolnych mocowan zawieszenia.
Tu sie zgodze, bo przod 1303 jest jak wspolczesny samochod
jaqo napisał(a):ciekawe jakiego malucha kuba obspawal:P bo cos nie pamietam 
Ja sie nie dziwie, bo ile miales wtedy lat? 10? ;>
Maluch byl kremowy, piekny, 600 od babci (sprzedawala za grosze bo dziadek umarl) z piekna brazowa tapicera, stan idealny. Zostal wybebeszony, porzezany, pospawany (na wsi, dwoch chlopakow co w gdziestam wyczytalo gdzie sie spawa i trzeci ktorego ojciec mial spawarke i potragil ja jako tako obslugiwac :]), klata, 900ta itd. Potem zostal przerolowany i sprzedany na czesci. Smutne, ale kto wtedy zwracal uwage na stare Maluchy?