Obspawanie karoserii Garba

8 stycznia 2008, 19:44
PaveL napisał(a):
qubek napisał(a): Bo to zdanie pod wzgledem prawnym ma zerowa wartowsc, ...

Prawo o ruchu drogowym
(.....)
4. Zabrania się:

1) umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu;

2) stosowania w pojeździe przedmiotów wyposażenia i części nieodpowiadających warunkom określonym w przepisach szczegółowych;

6) 79) dokonywania zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj pojazdu, z wyjątkiem:

a) pojazdu, na którego typ zostało wydane świadectwo homologacji lub decyzja zwalniająca pojazd z homologacji,

b) pojazdu, w którym zmian konstrukcyjnych dokonał przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w tym zakresie.


Nie chce z tobą polemizować mówię poprostu z czym się spotkałem nie jeden raz.

Wszystko co napisałeś (a właściwie zacytowałeś) to prawda, jednak nie zabrania to montażu klatki. Wiem, że ludzie u nas jeżdżą na przeglądy i tylko w przypadku czepialskich panów "przeglądaczy" są problemy. Ale są stacje diagnostyczne, na które wjeżdża się samochodem zabudowanym klatką i nie ma z tym problemu i to nie dlatego, że jacyś cwaniacy tam pracują. To są ludzie, którzy wiedzą co robią i często chętnie jeszcze o samochodzie pogadają (zamiast przyczepiać się do problemu, którego nie ma).

Jeszcze ostatnie słowo co do przytoczonego fragmentu Prawa o Ruchu Drogowym - na wszystkie podpunkty, które tu pokazałeś jest bardzo łatwa odpowiedź i jeżeli pan na stacji diagnostycznej by mi to zarzucił, to z przyjemnością bym mu stosownych odpowiedzi udzielił.
www.pinstriping.no
8 stycznia 2008, 20:21
Wiem jak jest u nas jest tak samo jak gość niekumaty to się dowala, ale na szczęście są stacje gdzie do diagnostów dociera to ze tym autem się po bułki nie jeździ. Wszystko to niestety przez to że przepisy o tym są takie że można je interpretować jak się chce i jak się trafi upierdliwy to nie puści :( Tak jak wcześniej pisałem u nas głównie czepieją sie o ilość miejsc w aucie ...
8 stycznia 2008, 21:00
Tu masz rację, z tą ilością miejsc to jest jakaś porażka. Pamiętam, że miałem taką sytuację w Garbie, że mi zmienił facet na badaniu technicznym ilość miejsc z 4 na 5 (przez pomyłkę), przy wymianie dowodu czy jakiejś takiej sytuacji i tak już musiało zostać... Wcześniej samochód był zarejestrowany na 4, dla tylu osób jest też pasów bezpieczeństwa. A rok później się koleś (ten sam!) dziwił, że Garb na pięć osób... :-D
www.pinstriping.no
8 stycznia 2008, 22:59
qubek napisał(a): Bo to zdanie pod wzgledem prawnym ma zerowa wartowsc

§ 10. 1. Przedmioty wyposażenia i części pojazdów związane z bezpieczeństwem ich użytkowania i ochroną środowiska mogą być stosowane w pojazdach, jeżeli spełniony jest co najmniej jeden z następujących warunków:

1) oznakowane są znakami homologacji międzynarodowej stosowanymi w homologacji Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - "E" lub Unii Europejskiej - "e";

2) oznakowane są cechami producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

3) oznakowane są cechami dostawcy producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

4) oznakowane są znakiem zgodności zgodnie z przepisami o systemie oceny zgodności i akredytacji; przepisu nie stosuje się do przedmiotów wyposażenia i części oznakowanych znakiem bezpieczeństwa na podstawie dotychczasowych przepisów o badaniach i certyfikacji;

5) tablice rejestracyjne mogą być stosowane w pojazdach, jeżeli oznakowane są znakiem producenta zgodnie z przepisami o rejestracji i oznaczaniu pojazdów.
sex, bug and rock'n'roll
9 stycznia 2008, 08:28
PaveL napisał(a):Prawo o ruchu drogowym
(.....)
4. Zabrania się:

1) umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu;

Oczywiscie, sluszny przepis. Nie pozwala zamontowac takiej klatki, ktora ma ostre fragmenty zagrazajace ludziom w srodku. Ale chyba o takiej nikt rozsadny nie mysli
PaveL napisał(a):2) stosowania w pojeździe przedmiotów wyposażenia i części nieodpowiadających warunkom określonym w przepisach szczegółowych;

OK, na szczescie wedle mojej wiedzy przepisy szczegolowe nie zabraniaja montowania klatki
PaveL napisał(a):6) 79) dokonywania zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj pojazdu, z wyjątkiem:

a) pojazdu, na którego typ zostało wydane świadectwo homologacji lub decyzja zwalniająca pojazd z homologacji,

b) pojazdu, w którym zmian konstrukcyjnych dokonał przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w tym zakresie.

Nie dokonujemy zmian konstrukcyjnych
qubek napisał(a):
PaveL napisał(a):No właśnie nie do końca gdyż klatka jest ingerencją w konstrukcje pojazdu i jako taka wymaga osobnej homologacji.
No wlasnie to jest ta niekompetencja o ktorej mowi kwiatek. Bo to zdanie pod wzgledem prawnym ma zerowa wartowsc,

Ma, mo pojecie "ingerencja w konstrukcje pojazdu" jest niezdefiniowane.
PaveL napisał(a):§ 10. 1. Przedmioty wyposażenia i części pojazdów związane z bezpieczeństwem ich użytkowania i ochroną środowiska mogą być stosowane w pojazdach, jeżeli spełniony jest co najmniej jeden z następujących warunków:

1) oznakowane są znakami homologacji międzynarodowej stosowanymi w homologacji Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - "E" lub Unii Europejskiej - "e";

2) oznakowane są cechami producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

3) oznakowane są cechami dostawcy producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

4) oznakowane są znakiem zgodności zgodnie z przepisami o systemie oceny zgodności i akredytacji; przepisu nie stosuje się do przedmiotów wyposażenia i części oznakowanych znakiem bezpieczeństwa na podstawie dotychczasowych przepisów o badaniach i certyfikacji;

5) tablice rejestracyjne mogą być stosowane w pojazdach, jeżeli oznakowane są znakiem producenta zgodnie z przepisami o rejestracji i oznaczaniu pojazdów.
Tutaj jest mniej jednoznaczny obszar dyskusji ale ja bym powiedzial, ze "Przedmioty wyposażenia i części pojazdów związane z bezpieczeństwem ich użytkowania i ochroną środowiska" nie odnosi sie do klatki. Oczywiscie my wiemy ze klatke montuje sie m.in. ze wzgledu na zwiekszenie bezpieczenstwa. Ale tutaj chodzi o to ze samochod ma "w serii" szereg elementow wyposazenia i czesci zwiazanych z bezpieczenstwem i nie mozna w nie ingerowac. My tego nie robimy, one zostaja. Wsadzamy sobie tylko "cos" do srodka samochodu. Nie widze raczej podstaw do zakwalifikowania tego "czegos" co wsadzilismy do srodka do wymienionych przez ciebie "orzedniotow wyposazenia i czesci", bo niby na jakiej podstawie? Na chlopski rozum i oko diagnosty? Na szczescie to nie tak dziala :)

Bo inaczej jak jezdziliby wszystkie rajdowki? ;)
PaveL napisał(a):Nie chce z tobą polemizować mówię poprostu z czym się spotkałem nie jeden raz.

Mysle ze wszystkim nam chodzi o przygotowanie sie do ewentualnej dyskusji z glupim diagnosta, bo miedzy soba to sobie mozemy :)
Kazdy z nas ma pewnie za soba takie dyskusje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 stycznia 2008, 13:03
Qubek to jednak ma siłę :-D Nie chciało mi się tego wszystkiego pisać, ale dokładnie tak samo bym to argumentował w razie potrzeby. Ale wracając do tematu głównego, czyli obspawania nadwozia. Oglądałem dzisiaj budę i rozważam obspawanie tych miejsc:

1) Kolumny - na 100%. Wzmocnione blachą 2mm.

2) Nadkola tył - całość wokół.

3) "Trumienkę" przy przegrodzie silnika - poziomo u dołu i pionowo po bokach. Zastanawiam się nawet, czy nie poleciec naokoło całej przegrody.

4) Miejsce pod kanapą, gdzie blacha idzie pod lekkim ukosem jest od boku nadwozia do tunelu i z powrotem w dół do drugiego boku. Zdjęcie:
http://img90.imageshack.us/my.php?image=1008675weldzk9.jpg

5) Spód "trumienki" w miejcu gdzie schodzi do karoserii pod kanapą (w poprzek).

6) Przód, pod nogami kierowcy i pasażera, w okolicach ściany grodziowej i łączenia tunel-podłoga.

7) Miejsce łączenia przedniego słupka z podłogą.

8) [<- to był podpunkt ósmy :-D] Tunel-podłoga, ale nie na całej długości. Raczej odcinek z tyłu, kawałek przed miejscem, gdzie zaczyna się skrzynia.

9) Połączenie dołu budy z dachem (od środka) na całej lub prawie całej dlugości samochodu. Nie wiem czy to akurat ma sens, ale myślę, że chyba tak.

Dołu samochodu jeszcze nie oglądałem, ale bardziej mnie interesuje wnętrze niż dół, bo punkty obspawania dołu są bardziej intuicyjne. Czekam na burzę mózgów i opinie, czy i które z wymienionych elementów robić, a których nie, połączone oczywiście z żywą argumentacją, do jakiej przyzwyczaiłem się już na Garbiarni :-D
www.pinstriping.no
9 stycznia 2008, 17:02
1)przy obspawywaniu samochodow prawie zawsze spawa sie styk podlogi z progami, do tunelu tez jesli istnieje. Tyle ze w garbie buda jest skrecana do podlogi - zaspawanie wiaze sie z tym ze juz budy nie odkrecimy... No ale przez to skrecanie podejrzewam duze straty na sztywnosci w dolnej czesci budy.
2) spawamy oczywiscie odcinkami - nie punktowo i nie ciagle a tak mniejwiecej centymetr spawu, poltora przerwy.
3) mocowania zawieszena to wiadomo, z tym ze wzmocnienie kielichow mcpersona i danie tam rozporki zawsze powinno sie wiazac ze wzmocnieniem dolnych mocowan zawieszenia.
4)podluznic w garbie nie ma wiec tu nic nie poradzimy
5) pamietac zeby to potem dobrze zabezpieczyc antykorozyjnie z 2 stron...

ciekawe jakiego malucha kuba obspawal:P bo cos nie pamietam ;)
9 stycznia 2008, 18:21
qubek napisał(a): Wsadzamy sobie tylko "cos" do srodka samochodu.

Tylko że to "coś" w przypadku niewłaściwych materiałów i wykonania może zabić Ciebie lub innych uczestników ruchu w razie np. kolizji.
qubek napisał(a):Bo inaczej jak jezdziliby wszystkie rajdowki? ;)

Klatka - wymagana homologacja
Fotele - wymagana homologacja
Pasy - wymagana homologacja
Środki gaśnicze - wymagana homologacja
Wykładzina ochronna klatki - wymagana homologacja

Mało? :wink:
sex, bug and rock'n'roll
9 stycznia 2008, 22:47
auta z rsmp czy wrc sa normalnie zaarejsetrowane i legalnie poruszaja sie po drogach publiczych (terningi, dojazdowki) klatek sie nie homologuje, pozostale w/w tak.
9 stycznia 2008, 23:34
renegat napisał(a):Klatka - wymagana homologacja
Fotele - wymagana homologacja
Pasy - wymagana homologacja
Środki gaśnicze - wymagana homologacja
Wykładzina ochronna klatki - wymagana homologacja

Mało? :wink:

Chciałbym zauważyć, że można kupić wyżej wymienione elementy, które nie posiadają homologacji, a i tak przegląd przechodzą. Nie każdy fotel ma homologację, nie każde pasy itd. itd. ... Homologacja jest wymagana do rajdów czy wyścigów, a nie do przeglądów technicznych.
www.pinstriping.no
10 stycznia 2008, 09:01
renegat napisał(a):
qubek napisał(a): Wsadzamy sobie tylko "cos" do srodka samochodu.

Tylko że to "coś" w przypadku niewłaściwych materiałów i wykonania może zabić Ciebie lub innych uczestników ruchu w razie np. kolizji.
To jest argument w dyskusji miedzy kumplami, co jest bezpieczne a co nie, ale my mowimy o kwesti przepisow prawnych - tu argumentowanie "na chlopski rozum" ma niewielkie zastosowanie. Rownie dobrze jak sobie postawisz na tylnej polce sloik litrowy z korniczonami to tez moze byc smiertelnie niebezpieczny, a homologacji na niego nie potrzeba
renegat napisał(a):
qubek napisał(a):Bo inaczej jak jezdziliby wszystkie rajdowki? ;)

Klatka - wymagana homologacja
Fotele - wymagana homologacja
Pasy - wymagana homologacja
Środki gaśnicze - wymagana homologacja
Wykładzina ochronna klatki - wymagana homologacja

Mało? :wink:

Nie tylko malo - to jest zero. Bo diagnosta nie wymaga od Ciebie jakiejs tam homologacji, bo ja Ci moge sprzedac stara koszulke z kartka papieru na ktorej bedzie ze to jest "homologacja zgodnosci z przepoconymi plecami qubka" i to tez bedzie "homologacja". Homologacje ktore sa wymagane przez federacje sportowe w celu dopuszczenia Cie do udzialu w zawodach nie naleza do zadnego z typow homologacji wymienionych wczesniej przez Ciebie (1) oznakowane są znakami homologacji międzynarodowej stosowanymi w homologacji Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - "E" lub Unii Europejskiej - "e";

2) oznakowane są cechami producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

3) oznakowane są cechami dostawcy producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

4) oznakowane są znakiem zgodności zgodnie z przepisami o systemie oceny zgodności i akredytacji
)

To jest kolejna smieszna rzecz, jak sie widzi policjanta ktory kontroluje samochod, patrzy na cos i sie pyta "czy to ma homologacje", po czym widzi ze na tym jest kolorowa naklejka "homologacja" i sie cieszy ze jest :) Taka jest znajomosc prawa u nas
1) Kolumny - na 100%. Wzmocnione blachą 2mm.

ok
2) Nadkola tył - całość wokół.

Po kiego grzyba? Przeciez to nie przenosi zadnych obciazen, caly tyl, silnik, skrzynia, zawieszenie, przykrecone jest do podlogi. Tyl nadwozia w Garbusie to tylko oslona, moglbys obciac go w calosci i nic by sie w sztywnosci nadwozia nie zmienilo
3) "Trumienkę" przy przegrodzie silnika - poziomo u dołu i pionowo po bokach. Zastanawiam się nawet, czy nie poleciec naokoło całej przegrody.

nie do konca lapie
4) Miejsce pod kanapą, gdzie blacha idzie pod lekkim ukosem jest od boku nadwozia do tunelu i z powrotem w dół do drugiego boku. Zdjęcie:
http://img90.imageshack.us/my.php?image=1008675weldzk9.jpg

Nie ruszaj tego, to laczenie budy z podloga
5) Spód "trumienki" w miejcu gdzie schodzi do karoserii pod kanapą (w poprzek).

6) Przód, pod nogami kierowcy i pasażera, w okolicach ściany grodziowej i łączenia tunel-podłoga.

7) Miejsce łączenia przedniego słupka z podłogą.

Cool [<- to był podpunkt ósmy ] Tunel-podłoga, ale nie na całej długości. Raczej odcinek z tyłu, kawałek przed miejscem, gdzie zaczyna się skrzynia.

9) Połączenie dołu budy z dachem (od środka) na całej lub prawie całej dlugości samochodu. Nie wiem czy to akurat ma sens, ale myślę, że chyba tak.

Wydaje mi sie ze za bardzo kombinujesz. Nie kazda rzecz ktora wymieniasz rozumiem dokladnie w ktorym miejscu chcesz wzmacniac, to jest zreszta trudne do opisania. Ale tak naprawde, to wydaje mi sie ze wiecej mozesz zepsuc niz poprawic takim dzialaniem. Garbus to nie jest wspolczesna, w pelni samonosna konstrukcja i dziala inaczej. Jest tez w inny sposob robiony, nie w ten sam sposob sa stosowane oszczedosci konstrukcyjne, nie ma streg zgniotu itd. Na dodatek wiekszosc miejsc o ktorych mowisz jest nieseryjna, tam sa juz ktores z kolei reperaturki wspawane, a nie seryjne zgrzewy. Punkty laczenia blach roznia sie od egzemplarza (jesli zamiast blach nie ma rdzy).
Moja rada - wzmocnij kielichy. Potem bedzie mozna podyskutowac na temat laczenia poszczegolnych elementow strukturalnych klatka. Ale reszte po prostu zrob normalnie, porzadnie.
jaqo napisał(a):1)przy obspawywaniu samochodow prawie zawsze spawa sie styk podlogi z progami, do tunelu tez jesli istnieje. Tyle ze w garbie buda jest skrecana do podlogi - zaspawanie wiaze sie z tym ze juz budy nie odkrecimy... No ale przez to skrecanie podejrzewam duze straty na sztywnosci w dolnej czesci budy.
"Prawie zawsze" oznacza w tym wypadku - nie liczac samochodow o odmiennej konstrukcji, jak Garbus. Tzn - ma maly sens dyskutowac o tym co sie robi "normalnie" bo to sie nie odnosi do Garbusa. Tak jak powyzszy przyklad - spawanie platow podlogi do czegokolwiek (prog czy tunel) nic nam nie da, bo to sa cienkie, elastyczne i nie przenoszace obciazen platy z blachy. To jest jeden z powodow dla ktorego nie traci sie nic przez to ze buda jest przykrecana. Drugi powod jest taki, ze nie jestem inzynierem, dlatego nie wiem i nie zakladam ze taki typ polaczenia jest malo sztywny. Niby dlaczego mialby byc?
jaqo napisał(a):3) mocowania zawieszena to wiadomo, z tym ze wzmocnienie kielichow mcpersona i danie tam rozporki zawsze powinno sie wiazac ze wzmocnieniem dolnych mocowan zawieszenia.
Tu sie zgodze, bo przod 1303 jest jak wspolczesny samochod
jaqo napisał(a):ciekawe jakiego malucha kuba obspawal:P bo cos nie pamietam ;)
Ja sie nie dziwie, bo ile miales wtedy lat? 10? ;>
Maluch byl kremowy, piekny, 600 od babci (sprzedawala za grosze bo dziadek umarl) z piekna brazowa tapicera, stan idealny. Zostal wybebeszony, porzezany, pospawany (na wsi, dwoch chlopakow co w gdziestam wyczytalo gdzie sie spawa i trzeci ktorego ojciec mial spawarke i potragil ja jako tako obslugiwac :]), klata, 900ta itd. Potem zostal przerolowany i sprzedany na czesci. Smutne, ale kto wtedy zwracal uwage na stare Maluchy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 stycznia 2008, 09:25
Kombinowałem jak koń pod górę, żeby dowiedzieć się jak najwięcej, a póki nie spawałem, a tylko rozważałem, to jest na to czas :) Dzięki za odpowiedź, bo właśnie tego oczekiwałem i teraz wiem, co robić, a czego nie, żeby było to zrobione sensownie, a nie na popis.
qubek napisał(a):Maluch byl kremowy, piekny, 600 (...) z piekna brazowa tapicera, stan idealny.

Teraz to by się chciało takiego maluszka ... łezka w oku :cry:
www.pinstriping.no
10 stycznia 2008, 21:21
qubek napisał(a):Maluch byl kremowy, piekny, 600 od babci ...
no wiec chyba jednak co najwyzej widziales jak ktos obspawywal:P

A co do podlogi - owszem usztywni. sruby w garbusie rozmieszczone rzadko. Nawet gesto polozone zgrzewy w nowych autach nie zapewniaja sztywnosci. Do tego podloga w garbie wcale nie jest taka cienka,a do tego jak bys nie zauwazyl (przynajmniej w oryginale) jest cala w przetloczeniach co w sumie daje nie mniej ni wiecej a spore usztywnienie samego platu podlogi. Zapewniam Cie ze zamkniecie od dolu pudelka bez dna jakim jest karoseria od garba da duzo. Ale i tak nie wiem czy bym to zespawal - tracimy mozliwosc zdejmowania karoseri...
10 stycznia 2008, 22:32
Na przyspawanie dołu do budy na pewno nie pójdę, nie wydaje mi się to rozsądne w Garbie. Poza tym, tak jak napisałeś - automatycznie odpada możliwość zdjęcia budy.

PaveL - extra :-D Nie masz więcej? :) (zachłanność:wink:)

edit: Czyj to garb, ten z PDFa?
www.pinstriping.no

← Rasowanie