PaveL napisał(a):No właśnie nie do końca gdyż klatka jest ingerencją w konstrukcje pojazdu i jako taka wymaga osobnej homologacji.
No wlasnie to jest ta niekompetencja o ktorej mowi kwiatek. Bo to zdanie pod wzgledem prawnym ma zerowa wartowsc, rownie dobrze mozna by powiedziec ze
drzewko zapachowe na galce od ogrzewania jest ingerencją w konstrukcje pojazdu i jako taka wymaga osobnej homologacji. 
Bo niby czemu nie? Jak sie trafi na idiote (lub lapownika) na stacji diagnostycznej to do wszystkiego moze sie przyczepic.
W Maluchu wzmacnialo sie mocowania zawieszenia z przodu (wachacze, gorne mocowania amortyzatorow), gorne mocowania amortyzatorow z tylu i zgrzew miedzy nimi. To jest podstawa, pewnie i inne punkty by sie znalazlo jak by sie pomyslalo, ale nie wnikalem w to zbyt gleboko.
Jesli chodzi o zespawanie budy z podloga to nie wiem czy to by usztywnilo konstrukcje. Nie widze tego - wydaje mi sie ze nie. Rynienek na sto proc bym nieruszal - to jest bagno i jak tam zaszczepisz rdze to jej nie wyleczysz nigdy.
Rozporke z przodu rozbudowalbym, laczac, na tyle na ile sie da, punkty mocowania zawieszenia.
Z tylu wazne zeby klatka wspierala sie i usztywniala widly ramy - to chyba najwazniejsze co mozna za jej pomoca osiagnac