Nie ma co tłumaczyć sklepów, to że ktoś czego nie dostał, dostał z opóźnieniem albo został błędnie poinformowany nie jest kwestią naszego pecha, tylko ewidentnej winy, pomyłki lub błędu (jak to nazwać) właściciela sklepu lub jego obsługi. Nie możemy ich usprawiedliwiać, bo jeżeli tak będzie, to wtedy zawsze będziemy mieli te problemy a oni nigdy nie będą mieli dość motywacji, żeby poprawić obsługę.
Jest wolny rynek, niestety u nas na tym rynku jest mało sklepów i przez to jest jak jest. Ale to jeszcze nie powód, że tłumaczyć czyjeś błędy własnym pechem. Oczywiście, można mieć pecha, bo nikt nie mówi że są sklepy idealne, gdzie wszystkie jest w 100% bez pomyłek. Ale kwestia umiejętności rozwiązywania różnych problemów pozostawia wiele do życzenia. A czasami wystarczyłaby dobra informacja, przecież nikt z nas nie jest na tyle zaciekły żeby iść do sądu w sprawie jakichś części, które nie doszły. Tylko po prostu jak człowiek jest olewany i niedoinformowany to najczęściej jest przyczyna zwyczajnego ludzkiego wkurzenia.
Odnośnie stanu części na magazynie, wiele sklepów internetowych posiada przy każdym towarze informację, czy dany towar jest, czy go nie ma, czy jest na wykończeniu. To tylko kwestia chęci.
