Choćbym miał montować częsci z fiata...

24 stycznia 2008, 07:24
barney81 napisał(a):oczywiście rozumiem - ale jeżeli czegoś nie ma wystarczy napisać, nie mam na składzie, bedzie za miesiąc i jest ok . dla mnie to było jednoznaczne , że jest i bedzie wysłane we wtorek -

Dla Ciebie to moze jest jednoznaczne, ale generalnie - niekoniecznie ;) Ja zawsze najpierw pytam co jest, co nie, kiedy to czego nie ma moze byc i z jakim prawdopodobienstwem. Ty mozesz zakladac z gory ze cos jest i zamawiac. Tylko przygotuj sie na to ze podobne rozczarowania bedziesz przezywal czesciej. Moj sposob jest o wiele pewniejszy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 stycznia 2008, 09:44
Nie ma co tłumaczyć sklepów, to że ktoś czego nie dostał, dostał z opóźnieniem albo został błędnie poinformowany nie jest kwestią naszego pecha, tylko ewidentnej winy, pomyłki lub błędu (jak to nazwać) właściciela sklepu lub jego obsługi. Nie możemy ich usprawiedliwiać, bo jeżeli tak będzie, to wtedy zawsze będziemy mieli te problemy a oni nigdy nie będą mieli dość motywacji, żeby poprawić obsługę.

Jest wolny rynek, niestety u nas na tym rynku jest mało sklepów i przez to jest jak jest. Ale to jeszcze nie powód, że tłumaczyć czyjeś błędy własnym pechem. Oczywiście, można mieć pecha, bo nikt nie mówi że są sklepy idealne, gdzie wszystkie jest w 100% bez pomyłek. Ale kwestia umiejętności rozwiązywania różnych problemów pozostawia wiele do życzenia. A czasami wystarczyłaby dobra informacja, przecież nikt z nas nie jest na tyle zaciekły żeby iść do sądu w sprawie jakichś części, które nie doszły. Tylko po prostu jak człowiek jest olewany i niedoinformowany to najczęściej jest przyczyna zwyczajnego ludzkiego wkurzenia.

Odnośnie stanu części na magazynie, wiele sklepów internetowych posiada przy każdym towarze informację, czy dany towar jest, czy go nie ma, czy jest na wykończeniu. To tylko kwestia chęci. :)
24 stycznia 2008, 09:56
Warto może, żeby każdy niezadowolony w jakiś sposób ze sposobu w jaki go obsłużono napisać w tej sprawie listo sprzedawcy, może jeżeli zaczną dostawać wyraźne sygnały o swoich uchybieniach to zrobią coś w kierunku poprawy...

Faktem jest jednak, że mi się nie zdarzyło jeszcze żebym nie dostała informacji, że czegoś akurat nie ma, albo żebym dostała paczkę w której nie było czegoś co być miało. A zamawiałam w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo dużo i nie tylko dla siebie.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
24 stycznia 2008, 09:57
Ja zawsze najpierw pytałem czy towar jest - z reguły telefonicznie w ABC i mailem u Kuby. Z ostrożności.

Nie zmienia to jednak faktu - że w każdym sklepie powinna być informacja co jest a czego nie ma na stanie - dostępna odrazu-na stronie.
Inspekcja handlowa w najmniejszych sklepach potrafi dowalać kary za to że towar nie jest ometkowany, więc tu podejrzewam, że też mogłaby się przyczepić ;)
24 stycznia 2008, 10:15
Ja jeszcze podejdę do sprawy pana Gębusia z troszkę innej strony... Chodzi mi tutaj o kwestię informowania "na bieżąco" o stanie paczki, drogą mailową. Dobry system, tylko czy ktoś potrafi mi wyjaśnić, czemu za każdym razem (nie inaczej teraz, a mam jedną część, która była na stanie) przez kilka dni paczka figuruje jako "gotowa do spakowania"? Tzn. co, stoi i lśni? :| Ja rozumiem, że może być ogromna kolejka i ten towar został wywleczony z jakiegoś magazynu i czeka na spakowanie, ale żeby to trwało 3 czy 4 dni, czasem więcej? A potem jeszcze kilka dni oczekuje na wysyłkę ... :? Przykład z ostatniego zamówienia: "Paczka oczekuje na wysyłkę" - 11.05, termin nadania wysyłki 16.05. Żenada.

Chyba naprawdę jedynym sposobem jest pisanie do sprzedawcy i informowanie ich, że coś jest nie tak z naszego punktu widzenia. Pytanie, na ile sprzedawcy wezmą to sobie do serca.
www.pinstriping.no
24 stycznia 2008, 10:41
Tak naprawde to mozemy sobie filozowac. Jak na rynku jest kilku sprzedawcow, a rynek jest w duzej mierze izolowany (kosztami przesylki chociazby) to to ze uslugi maja jako-taka jakosc jest w duzej mierze efektem dobrej woli tych sprzedawcow ;) W takiej sytuacji teorytyczne mechanizmy rynkowe dzialaja bardzo slabo.
Im latwiej i taniej sciagac zzagranicy, im wiecej sprzedawcow i im mniej sie znaja/lubia tym lepiej, ale zyjemy w takich realiach jakich zyjemy i mozna sie dostosowac albo narzekac i obrazac sie to na kube i isc do gebusia, to na gebusia i isc do kuby, 5 razy do roku ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 stycznia 2008, 10:48
Hej, wszyscy chyba zapomnieli o www.garbusowy.pl

Ma ktoś z nimi jakieś doświadczenia ? Albo są tak solidni, że nikt nie wiesza na nich bluzg :)
24 stycznia 2008, 11:03
Ja z nimi nie mam doświadczeń.
Moim zdaniem sporo rzeczy tam jeszcze nie ma.
24 stycznia 2008, 11:07
Qubek, oczywiście masz rację, ale nie powiesz przecież, że jak nic nie będziemy robić, to się polepszy samo :-D Fakt, że jakieś wpadki i zastrzeżenia klientów najwyraźniej nie są jednorazowymi popisami, a raczej działaniem wpisanym w funkcjonowanie obydwu sklepów nie oznacza, że my, jako klienci, musimy się na to godzić. Oczywiście może się to okazać walką z wiatrakami, ale z drugiej strony może przynieść jakiś rezultat. Nie byłoby fajniej? :wink:
www.pinstriping.no
24 stycznia 2008, 11:08
d.bois napisał(a):Ja z nimi nie mam doświadczeń.
Moim zdaniem sporo rzeczy tam jeszcze nie ma.

ja tez nie. mało częśći tam po prostu jest ;)

informacja, czy coś jest czy nie i ile mogłoby w przybliżeniu zająć tego sprowadzenie była baaaardzo korzystna :)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
24 stycznia 2008, 12:09
no dokładnie jak na allegro np dostepne 10 sztuk
ktoś kupi 2 i zostaje 8
skoro jest wolny rynek mysle , że może ktoś sie zdecyduje na taką forme sprzedaży i poprawi w ten sposób sobie obroty :) - trzeba mieć nadzieje
24 stycznia 2008, 12:30
Chyba nikt z nas nie ma zludzen co do tego, ze te sklepy garbowe maja pelne magazyny i czekaja tylko na klikniecie ze strony...
zareczam, ze na magazynie sa najprawdopodobniej rzeczy cieszace sie duzym zainteresowaniem, pozostale raczej sa przywozone specjalnie, jak pojawi sie chetny, dlatego nie wierze, ze pojawi sie na stronie informacja, to dostepne od reki zostalo 5 sztuk. Poza tym duze zapasy to mrozenie pieniedzy i mimo ze nam byloby to na reke, nie wierze, ze Panowie beda chcieli nas w ten sposob zadowolic.
Poki co to najlepszym wyjsciem jest jednak przed zlozeniem zamowienia napisac lub zadzwonic i dowiedziec sie o dostepnosc czesci i wybrac ten sklep gdzie odpowiedz bedzie nas bardziej zadowalala.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
24 stycznia 2008, 12:59
Tak, ale wystarczyłoby zwykłe jest/nie ma/będzie w 2 tygodnie :) Przecież oni siedzą w tym nie od wczoraj i wiedzą +/- ile sami czekają na części, więc to jest do zrobienia. Oczywiście, w obecnej sytuacji, jeżeli ktoś nie dzwoni i nie pyta, to sam sobie robi źle i to powinno być jasne dla wszystkich.
www.pinstriping.no
24 stycznia 2008, 13:00
na ten czas jest to oczywiście najlogiczniejsze rozwiązanie i ja osobiście tak robię, ale w przyszłości mogłoby się to zmienić, a chciażby trochę poprawić.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
24 stycznia 2008, 13:15
Oni czesto nie wiedza kiedy cos bedzie, bo sami maja zamowienie gdzies dalej (w hurtowni) a hurtownia jeszcze gdzies. Czesto jest tak ze hurtownia cos zamowi, wiec mowi sklepom czekajacym na czesci ze cos bedzie, potem tego nie dostaje albo dostaje z opoznieniem, albo mniej niz zamowila i mniej niz ma na zapotrzebowaniach i to sie przenosi finalnie na klienta. To jest rzeczywisty swiat a nie teoria. Wielu pamieta jaki byl klopot ze stalowymi felgami, byly tanie, niby byly, ludzie zamawiali, potem czekali, mialy juz byc, potem znowu nie bylo. Wiele miesiecy pozniej poszla wiesc ze Mangels zakonczyl produkcje i dlatego te ostatnie sztuki tak skapywaly. Ale wiedzy o tym nie bylo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam