Choćbym miał montować częsci z fiata...

24 stycznia 2008, 13:35
Ale charakterystyka rynku nie uzasadnia wysyłania paczek za pobraniem za towar już zapłacony. To jest niezwykłe miłe, kurier, który ci paczkę doręcza da ci nawet ją pomacać, ale na tym się kończy i części wracają do sklepu.
25 stycznia 2008, 13:37
H! ;)

Temat potrzebny, ale drażliwy, bo może być ścianą płaczu lub padaniem do nóżek, ale skoro powstał (i dobrze, byle ostrożnie), to i ja dodam swoje 3 grosze...

1. ABCG - zamawiam u łysego od dawna (mam dobre ceny i przetarte szlaki) ostatni czas, jeszcze przed chorobą nie tłumaczy jednego - braku informacji, to poniżej poziomu, zwłaszcza gdy człowiek się dopytuje i nie wie na czym stoi - wystarczyłby sms, cokolwiek...
Krew człowieka zalewa!!!

2. Kuba - może teraz zacznę zamawiać więcej, ale czas pokaże, więc nie mam na razie opinii na + czy -

3. garbusowy (Wrocław) - kilka razy próbowałem podjąć współpracę, słysząc, że jest największy magazyn, ale jednak nawet ceny z upustami okazywały się wyższe a braki i tak były.
Nie wypowiadam się na temat realizacji, bo nie doszła do skutku (nic nie zamawiałem, ale kontakt był dobry).

4. Haga - bardzo żałuję, ale podany przykład Jacka dot. nie podjęcia tematu przez ABCG na duuuże zamówienia u mnie dokładnie tak samo (NEGATYWNIE) wyglądał... :(
Raz części na min. 1.5 kafla, innym razem grubo ponad 2 kafle, plus "drobnica" i pomimo kilkukrotnego (!!!) dowiadywania się (email, komórka, gg!!!) nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na temat moich zamówień, więc zarobił ktoś inny... :(:(:(

Najgorsze (dla mnie) jest w takich przykładach to, że bez względu na okoliczności wystarczyłaby jedna informacja - przepraszam (zgadzam się tu z garbatym), ale nie mogę załatwić, zrobić, zamówić, bo to czy tamto -

A tak często olewane (różne przykłady) sprawy, to olewanie ludzi...
To jest najgorsze, wiadomo, że nikt nie jest maszyną, ale powinien być zachowany choć minimalny poziom kontaktu...

P.S. Co do zaopatrywania się, to i tak wszyscy biorą z BBT (Belgia) i jeśli ktoś nie ma starych zapasów, to i tak wszyscy czekają na tą sama dostawę bez względu na to gdzie się zamawia.Oczywiście są też inni dostawcy, ale to raczej z drobnicą, główny "magazyn", to BBT.

Oby tylko wszelkie "skargi i wnioski" przyniosły poprawę sprzedaży VW części w PL a nie (jak to zwykle bywa) kończyły się zbędną burzą w szklance wody...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2008, 22:34
Dzikowy napisał(a):... nie kupię nic nigdy u pana Gębusia.

... no to wracamy do punktu wyjścia w tym temacie.

Naprawdę, nie wiem co się teraz będzie musiało stać, żebym zamówił cokolwiek u Gębusia. Blisko dwa tygodnie temu dzwoniłem spytać o dostępność JEDNEJ części - pasa przedniego. Była, złożyłem zamówienie, wpłaciłem kasę. Piątek. Jeszcze info o chorobie, więc ok. Potem info o chorobie zniknęło i we wtorek, tydzień temu, "paczka gotowa do spakowania". Super, ucieszyłem się. Kolejny piątek, a moja paczka wciąż była gotowa do spakowania. W międzyczasie ustaliłem dostępność kolejnej części i domówiłem, kasa poszła natychmiast. Poniedziałek rano - napisałem, że mi się spieszy (ile można czekać, samochód wisi rozebrany!), godzinę później dostałem maila ze zmianą statusu pierwszej paczki - "Zgłoszone". Błyskawica. Potem wieczorem, po powrocie do domu odkryłem na gg wiadomość, że nie można się było dodzwonić, że numer nie działa (nie zmieniałem, nie wiem czemu nie działa), podałem inny. Rano próbowałem się dodzwonić, bez skutku. Pół godziny temu (jest wtorek, po 22) telefon od Gębusia - "Niestety nie mamy pasa przedniego, podałem panu złą informację. Pieniądze mogę zwrócić albo wysłać pas po dostawie w poniedziałek." Nosz kurrrrr...! Wybaczcie, staram się ćwiczyć swoją cierpliwość, ale w tym wypadku to już nie wiem jak. Po kiego mi pieniądze, skoro potrzebowałem CZĘŚCI i specjalnie dzwoniłem się o nią dowiedzieć i cierpliwie czekałem tydzień, aż część się (sama może?) zapakuje?

Wszystkich, którzy rozważają wybór sklepu z częściami i mają czyste konto, lub którzy chcą dać kolejną szansę Gębusiowi - NIE WYBIERAJCIE SKLEPU GĘBUSIA. NIE KUPUJCIE W ABC. TO JEST ANTYREKLAMA MARCINA GĘBUSIA I JEGO WĄTPLIWEGO BIZNESU, w którym KLIENT NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA i JEST TRAKTOWANY PONIŻEJ KRYTYKI! Zaznaczam, iż nie jest to pierwszy mój (taki) przypadek z tym sklepem - jestem świadomy tego, że człowiek jest tylko człowiekiem i popełnia czasem błędy, ale to jest grube przegięcie. Ponad tydzień stracony zupełnie bez sensu, a swojej części ciągle nie mam.

PS. "Przepraszam" oczywiście nie figuruje w słownikach niektórych osób, a przynajmniej ja nie słyszałem z ust sprzedającego, jako klient, który ma prawo być bardzo niezadowolony. "Mogę zwrócić pieniądze", jakby forsa była najważniejsza, to wszystko. Oczywiście, pewnie dla niektóych jest, ale być może oni nie powinni prowadzić sklepów dla Garbusiarzy.
www.pinstriping.no
30 stycznia 2008, 01:29
Wspólczuje!!! W ABC zamawialem tylko raz-zawiodlem sie i dalem sobie spokój, szczególnie ze nie mam problemu z garbusy.pl- w koncu w Poznaniu moge odbierac towar osobiscie :)
VW 1300 '67
30 stycznia 2008, 07:51
falco napisał(a):H! ;)
Do tej pory o roznych sprzedawcach dyskutowali klienci. Ale gdy o swoich konkurentach wypowiada sie inny profesjonalista* (to ze falco prowadzi biznes na czarno a wyzej wymienieni - legalnie nie zmienia faktu) to jest conajmniej nie na miejscu
falco napisał(a):1. ABCG - zamawiam u łysego od dawna (mam dobre ceny i przetarte szlaki) ostatni czas, jeszcze przed chorobą nie tłumaczy jednego - braku informacji, to poniżej poziomu, zwłaszcza gdy człowiek się dopytuje i nie wie na czym stoi - wystarczyłby sms, cokolwiek...
Krew człowieka zalewa!!!
Jeszcze niedawno falco przedstawial sie jako niemalze diler ABC Garbus na Mazowsze i zachecal do zamawiania czesci za swoim posrednictwem. Teraz nagle okazuje sie zwyklym klientem i swojego wspolnika (ciekawe czy Gebus wiedzial ze takim wspolnikiem jest) sie wypiera. Ja wiem ze falco mial niedawno opis na gg ze wszelkie zazalenia to nie on a Gebus bezposrednio, ale jedyny powod dla ktorego mogl to napisac to to ze dziala na czarno. Gdyby jego biznes byl legalny, kazdy prawnik taka deklaracje by wysmial.
falco napisał(a):2. Kuba - może teraz zacznę zamawiać więcej, ale czas pokaże, więc nie mam na razie opinii na + czy -

3. garbusowy (Wrocław) - kilka razy próbowałem podjąć współpracę, słysząc, że jest największy magazyn, ale jednak nawet ceny z upustami okazywały się wyższe a braki i tak były.
Nie wypowiadam się na temat realizacji, bo nie doszła do skutku (nic nie zamawiałem, ale kontakt był dobry).

4. Haga - bardzo żałuję, ale podany przykład Jacka dot. nie podjęcia tematu przez ABCG na duuuże zamówienia u mnie dokładnie tak samo (NEGATYWNIE) wyglądał... :(
Raz części na min. 1.5 kafla, innym razem grubo ponad 2 kafle, plus "drobnica" i pomimo kilkukrotnego (!!!) dowiadywania się (email, komórka, gg!!!) nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na temat moich zamówień, więc zarobił ktoś inny... :(:(:(

Najgorsze (dla mnie) jest w takich przykładach to, że bez względu na okoliczności wystarczyłaby jedna informacja - przepraszam (zgadzam się tu z garbatym), ale nie mogę załatwić, zrobić, zamówić, bo to czy tamto -

A tak często olewane (różne przykłady) sprawy, to olewanie ludzi...
To jest najgorsze, wiadomo, że nikt nie jest maszyną, ale powinien być zachowany choć minimalny poziom kontaktu...

P.S. Co do zaopatrywania się, to i tak wszyscy biorą z BBT (Belgia) i jeśli ktoś nie ma starych zapasów, to i tak wszyscy czekają na tą sama dostawę bez względu na to gdzie się zamawia.Oczywiście są też inni dostawcy, ale to raczej z drobnicą, główny "magazyn", to BBT.

Oby tylko wszelkie "skargi i wnioski" przyniosły poprawę sprzedaży VW części w PL a nie (jak to zwykle bywa) kończyły się zbędną burzą w szklance wody...


Itd itd - sorry man, ale żenła. Przestan sie stroic w szatki zawodowca, brata garbusiarza albo altruisty-zbawcy-nas-wszystkich w zaleznosci od tego co Ci akurat pasuje.


---------

* w sensie prawnym, a nie oceny fachowosci
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2008, 17:31
Pan F.działa nielegalnie i na czarnucha ?!
oooo... to nie ma zmiłuj.
a myślałem,że te pesele to legalna organizacja prorządowa ;)
a to pewnie taka sama lipa.. jak ten garaż.
30 stycznia 2008, 17:43
falco napisał(a):4. Haga - bardzo żałuję, ale podany przykład Jacka dot. nie podjęcia tematu przez ABCG na duuuże zamówienia u mnie dokładnie tak samo (NEGATYWNIE) wyglądał... :(
Raz części na min. 1.5 kafla, innym razem grubo ponad 2 kafle, plus "drobnica" i pomimo kilkukrotnego (!!!) dowiadywania się (email, komórka, gg!!!) nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na temat moich zamówień, więc zarobił ktoś inny... :(:(:(

Falco nie znasz sytuacji z moim zamówieniem w ABCG. Przedstawiłem tylko ogólne założenia i opisałem co mnie spotkało. I niech tak zostanie. Bardzo proszę żebyś nie porównywał swoich zamówień do moich jak również sytuacji które miały miejsce. Sorry ale im dłużej czytam i słucham o pewnych sytuacjach i osobach tym bardziej we mnie się gotuje. A to jest przykre.
30 stycznia 2008, 17:48
tato kup rowerek napisał(a):Pan F.działa nielegalnie i na czarnucha ?!
oooo... to nie ma zmiłuj.
a myślałem,że te pesele to legalna organizacja prorządowa ;)
a to pewnie taka sama lipa.. jak ten garaż.

Nie zapomnij że są jeszcze te niby NIPY !!! Bez komentarza !!! Cholera a ja myślałem ze ....... ale się pomyliłem. Życie cholera !!!
30 stycznia 2008, 17:55
Nie zapomnij że są jeszcze te niby NIPY !!! Bez komentarza !!! Cholera a ja myślałem ze ....... ale się pomyliłem. Życie cholera !!![/quote]

jakie NIPY ?? przecież to są PESELE-przyjaciele ;)
30 stycznia 2008, 18:05
A i te no jak one RODODENDRONY czy tam REGONY !!!
30 stycznia 2008, 18:22
Jack napisał(a):Falco nie znasz sytuacji z moim zamówieniem w ABCG. Przedstawiłem tylko ogólne założenia i opisałem co mnie spotkało. I niech tak zostanie.

Jacek ja też Cię proszę, abyś nie dorabiał złej ideologii i złych zamierzeń, które nie miały i nie mają u mnie miejsca pod Twoim (i nie tylko) adresem.

Podałem jedynie schematycznie podobną sytuację i tylko tyle, bez żadnych aluzji czy podtekstów.
Wyluzuj, bo skoro piszesz, że nie ma u Ciebie "wrogości", to niech tak zostanie, zwłaszcza, że nie ma "wrogości" z mojej strony, więc po co te nerwy...?

Do reszty się nie odnoszę, nie ma w tym sensu.
Jak coś jest do omówienia personalnie, to zapraszam twarzą w twarz, jeśli ma to tylko polegać na kotłowaniu się na Forum, to droga wolna, ale bez mojego udziału czy komentarza. Tyle ode mnie.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
30 stycznia 2008, 21:34
falco napisał(a):
Jack napisał(a):Falco nie znasz sytuacji z moim zamówieniem w ABCG. Przedstawiłem tylko ogólne założenia i opisałem co mnie spotkało. I niech tak zostanie.

Jacek ja też Cię proszę, abyś nie dorabiał złej ideologii i złych zamierzeń, które nie miały i nie mają u mnie miejsca pod Twoim (i nie tylko) adresem.

Podałem jedynie schematycznie podobną sytuację i tylko tyle, bez żadnych aluzji czy podtekstów.
Wyluzuj, bo skoro piszesz, że nie ma u Ciebie "wrogości", to niech tak zostanie, zwłaszcza, że nie ma "wrogości" z mojej strony, więc po co te nerwy...?

Do reszty się nie odnoszę, nie ma w tym sensu.
Jak coś jest do omówienia personalnie, to zapraszam twarzą w twarz, jeśli ma to tylko polegać na kotłowaniu się na Forum, to droga wolna, ale bez mojego udziału czy komentarza. Tyle ode mnie.

Do mnie też możesz sie nie odnosić i do moich komentarzy bo właśnie o to Cię poprosiłem chopie. I tylko tyle. Podawaj swoje przykłady ok. Nic więcej. A swoją drogą mam co robić i jak tylko znajdę się w okolicy to do Ciebie zajrzę. Obiecuję. A twoja ostatnia wypowiedź i prw brzmi- nie dosłownie, ale bój się bo mam na Ciebie haka i go użyję je. Nie chcę tego słuchać. Powodzenia i krzyżyk. Niech każdy robi swoje. Ja zauważyłem jedno i ty chyba też nie jesteś ślepy. Pzdr

← Kupię/Sprzedam