Pierwszy Bokser Diesel

8 lutego 2008, 13:08
Łysy napisał(a):
d.bois napisał(a):WIem że Falco zaraz powie że przejechal już trylion km na gazie i glowice wyglądają lepiej od nowych ;), ale no ja bym po prostu tego nie zrobil mojemu garbowi ;).

mex którego miałem na gazie przejechał 7 lat i z tego co wiem dalej jeździ :wink: spadek mocy w silniku garbowym u mnie był nie odczuwalny. Wzgledy ideologiczne działają wg mnie :wink:

Gaz to jest fundamentalna zmiana dzialania silnika za pomoca prostackich metod. To jest dodatkowa, calkowicie nieprzewidziana konstrukcyjnie instalacja. Na dodatek zrobiona zeby bylo tanio. Konczy sie to tym ze gaz sie psuje, silnik sie od nigo psuje, caly czas cos trzeba poprawiac i co jakis czas nastepuje awaria (ale zawsze jest ze to "oczywiscie nie wina gazu i tego ze sie z silnikiem kombinuje, i tak by sie stalo" ;) )
Niektorym to sie udaje dopracowac wiecej, innym mniej. Na pewno gaz montowany fabrycznie powinien byc pewny. Tylko ze mowie tu o przykladach jak powyzej, jak robi Volvo czy jak bylo w Peugeocie 406 LPG a nie jak salon Dajewo montowal u pana Edka i sprzedawal ;)
Ale ja mam dosc naprawianie dodatkowej instalacji, montowanej gdziestam u superfachowcow. Zazwyczaj wiecej klopotow niz porzytku. Ale gazownikow i tak nikt nie przekona
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 lutego 2008, 13:23
mały OT

w sienie mam gaz i działa bez problemu, ale stało się tak dopiero po roku problemów z nim :roll:

w stilo tez mam gaz i są z nim cały czas problemy, pomimo drogiej instalacji (2x niż w sienie) robienia u specjlaisty itp...

generalnie w jakimkolwiek samochodzie nie załozyłbym gazu... wolalbym diesla :-D

co do spadków osiągów. teraz jest to prawie niezauważalne. w samochodach normlanych, uzytkowych, nie mówię o jakiś 300 hp potworach ;)

w sienie np. lepiej idzie na gazie, niż na benzynie, ale podobno to wina silniczka krokowego, którego swoją droga nie da się odkręcić :wink:
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
9 lutego 2008, 02:05
Ja nie lobię zapachu gazu, przeraża mnie :shock:
Miałem w garbie, wymontowałem i leży w garażu.

a co do nie i zawodności...
często jest tak że coś za kupę kasy montowane u specjalisty nijak nie chce dziłać, a ktoś inny ma coś xrazy gorszego, zakładał sam i sie cieszy. Są rzeczy, które sie nie psują nikomu tylko nam... Myślę że to zależy od układu planet i gwiazd podczas montowania :wink:

A diesle, stare mercedesy padły ofiarą swoich silników, tyrały i nadal to robią, jak woły, a karoseria nie jest już taka mocna, trawa i niezmienna jak klekot ropniaka.
Mój znajomy mawia, że jego golf II diesel przeżyje niejednego benzyniaka... i pewnie właściciela też :-D
9 lutego 2008, 08:04
kfiatek napisał(a):Rozwińmy więc OT gazowy :-D

Jeździłem tylko jednym samochodem z instalacją gazową i był to Chevrolet Silverado SS, . Instalacja była fabryczna i pełen luxus -.
chevrolet w SWOICH FABRYKACH MONTUJE GAZ??
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
9 lutego 2008, 08:16
Łysy napisał(a):
d.bois napisał(a):WIem że Falco zaraz powie że przejechal już trylion km na gazie i glowice wyglądają lepiej od nowych ;), ale no ja bym po prostu tego nie zrobil mojemu garbowi ;).

mex którego miałem na gazie przejechał 7 lat i z tego co wiem dalej jeździ :wink: spadek mocy w silniku garbowym u mnie był nie odczuwalny. Wzgledy ideologiczne działają wg mnie :wink:
SLUCHAJCIE...
gaz w garbie na prawde nie robisz szkody..pod warunkiem ze...traktujesz garbuska powaznie..
w ogorze westfalii ktora mialem...gaz jest od 2001r...do dzisiaj jezdzi na tym samym silniku, i tym samym gazie..oprocz wymiany filterka, nigdy nie bylo awarii...co dziwne..tak jak napisal LYSY...nawet w ogorku z silnikem 1.6 nie odczuwa sie duzego spadku mocy...
co do ''powaznego traktowania'' ...chcodzi o to...aby co 200km przejechac ze 30-50 kmna beznynie...a nie jak to niektorzy robia....dorwa sie do gazu..to po 2-3tys sobie przypominaja ze silnik byl na benzyne..
podstawowy problem gazu, to , to...ze jest ''suchy'' nie smaruje gniazd , i zaworow..a to glowna przyczyna awarii-wypalajace sie zawory..i ich gniazda..aby temu zapobiec..wystarczy robic tak, jak napsialem powyzej..
duzo tez daje..odpalenie silnika, na benzynie..i pelne nagrzanie go, rowniez na niej....a nie..odpalic, i odrazu na gaz..


ale zgodze sie rowniez z tym...ZE GAZ W ZABYTKU TO PROFANACJA...
ja do swojego cabrio tez nie zaloze gazu...ale..jak ktos uzywa autka na codzien...i sporo jezdzi...EKONOMIA JEST ARGUMETNTEM nie do przebicia..TO FAKT
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
9 lutego 2008, 14:01
gino napisał(a):
kfiatek napisał(a):Rozwińmy więc OT gazowy :-D

Jeździłem tylko jednym samochodem z instalacją gazową i był to Chevrolet Silverado SS, . Instalacja była fabryczna i pełen luxus -.
chevrolet w SWOICH FABRYKACH MONTUJE GAZ??
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Nie wiem jak to wygląda dokładnie z tym, gdzie ten gaz jest montowany, bo samochód był kupowany w Norwegii u Norweskiego dealer'a samochodów amerykańskich, jednak dawali oni pełną gwarancję na instalację gazową, w którą samochód był wyposażony od nowości. Dlatego piszę "farbyczna".
www.pinstriping.no
12 lutego 2008, 18:29
d.bois napisał(a):DIesle robią wrażenie na papierze.

Jeździlem kilka razy 130 konnym dci.
Po iluś kilometrach zaczalem go wyczuwać - jak mieszać żeby jechać szybko, szybko ruszać itp.

Ale mimo, że da się tym jechać szybko to kompletnie nie pasuje mi takie jeżdżenie. W sumie dość wąski zakres gdzie tych niutonów jest dużo, francuskie dizle mają o wiele większą kulturę pracy niż VAGi, ale i tak klekocze to...i na gnój jeździ :?
A benzyną jeździ mi się zawsze "intuicyjnie", szczególnie wolnossącą :)

W moim bardzo subiektywnym odczuciu ;) diesel nie jest dla kogoś kto kocha samochody.

Nie ma co porównywać brzmienia rzędowej 6 M3, jakiejkolwiek V8, że już o bokserze nie napiszę nawet... do jakiegokolwiek diesla...
Odglos ciągnika i jeździ na gnój - to dobre dla taryfiarzy.

;)
Jeśli chodzi o konflikt benzyna VS diesel zdecydowanie stwierdzam,że najlepsze są hybrydy . Jak w moim służbowym dieslu sypło się sprzęgło i na 3 dni dostałem w zastępstwie Priusa,myślałem,że się normalnie w tym aucie zakocham - dosłownie ideał,a najlepszy był wyłączający sie w korkach i przy wolnej jeździe silnik spalinowy i świetna bezstopniowa skrzynia biegów.
Do hybryd oczywiście łatwiej dostosować silnik benzynowy.
"My hovercraft is full of eels"
15 kwietnia 2008, 22:20
no faktycznie subaru się wysiliło i odeszło od tendencji ale co po bokserze ,który jest chłodzony cieczą, z tego co wyczytałem to powietrzem to tylko turbina będzie chłodzona ;) ale zawsze to lepsze niż 35PS :D tylko gdzie tu historia.
15 kwietnia 2008, 22:46
Radze czytać forum :!: bo to stara nowina ;-)
VW 1300 '67
15 kwietnia 2008, 23:06
wtedy to była zapowiedź... a teraz się ziściła w postaci dostępności tego silnika w sprzedaży
16 kwietnia 2008, 10:04
pawel napisał(a):wtedy to była zapowiedź... a teraz się ziściła w postaci dostępności tego silnika w sprzedaży

Taa, już widzę jak wszyscy będą wkładać dieslowskiego boxera do garbusa :-D
To, że była zapowiedź, a teraz jest taki silnik w sprzedaży, nie znaczy że nagle zaczną się swapy na tego diesla, nawet jeśli to boxer.
sex, bug and rock'n'roll
17 kwietnia 2008, 03:38
boxer nie boxer . Inny silnik niż dedykowany do Typ1 to już nie to samo. Taka sama profanacja jak wstawianie LPG do zabytku -jak to już ktoś tu wczesniej napisał
18 kwietnia 2008, 00:14
olo xxx napisał(a):boxer nie boxer . Inny silnik niż dedykowany do Typ1 to już nie to samo. Taka sama profanacja jak wstawianie LPG do zabytku -jak to już ktoś tu wczesniej napisał

Profanacja (łac. profanatio = zbeszczeszczenie, znieważenie) – pojęcie odnoszące się do naruszania sfery sacrum, powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy,wartości otoczonych powszechnie czcią.
Z Wikipedii :wink:

To gdzie ta profanacja :D
18 kwietnia 2008, 00:19
dago napisał(a):Jeśli chodzi o konflikt benzyna VS diesel zdecydowanie stwierdzam,że najlepsze są hybrydy . Jak w moim służbowym dieslu sypło się sprzęgło i na 3 dni dostałem w zastępstwie Priusa,myślałem,że się normalnie w tym aucie zakocham - dosłownie ideał,a najlepszy był wyłączający sie w korkach i przy wolnej jeździe silnik spalinowy i świetna bezstopniowa skrzynia biegów.
Do hybryd oczywiście łatwiej dostosować silnik benzynowy.

Hybrydy są po prostu modne, nie ekologiczne. Przykładem niech będzie nowa hybryda Ferrari, która dzięki napędowi elektrycznemu będzie palić tylko. 22l/100km :shock:

Posługując się zasadą, że wzrost skomplikowania mechanizmu zwiększa jego zawodność, Prius za lat kilka stanie się udręką użytkowników. Przecież ten napęd jest tak złożony, że bez połlitra nie robieriosz.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Luźne dyskusje