188,7-194,9hp z Typ 1 1603cc. Niestety po angielsku tylko.

18 lutego 2008, 22:46
Michał -> nie tylko do Ciebie było :-D :-D

Zastanówmy sie co ma wogole ten silnik. Z tego co zauwazyłem, bo nie zabardzo u mnie z czytaniem po angielsku, ma zrobiony naprawde konkretnie i dogłebnie doloty, przerobiny kształt komór spalania, obrobine korbowody, wieksze zawory, ostry wałek. Do tego lekkie i krótkie tłoki. Do tego wszystko wypolerowane. W sumie poza tymi tłokami naprawde nie ma w tym zestawie nic (wzglednie) drogiego.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 lutego 2008, 22:52
Jesli zawory beda male to i tak beda ograniczac moc. Tego sie nie przeskoczy. I nie, to co mowi Rebel ma sens tylko pozornie. Of kors ze jaks sie zrobi 5 litrow zachowujac srednice zaworow dostosowana do pojemnosci 1200 to silnik sie zrobi mocno wolnoobrotowy. Ale to nie znaczy ze im wieksza pojemnosc tym mniejsza moc. Generalna zasada jest prosta - jest odwrotnie ;) A znane nam i rozwazane pojemnosci seryjnych i modyfikowanych silnikow Garbowych nie podpadaja pod przeczace jej, ekstremalnie przesadzone przypadki. Sorry Jasiek.
Inna sprawa ze wieksze obroty tak samo wymagaja wiekszych zaworow (w uproszczeniu, ogolniej - lepszego oddychania glowicy :-D ) jak wieksza pojemnosc. Wiec nie rozumiem gdzie oszczednosci.
Wyciskanie duzej mocy z silnika malego jest drogie. Dlaczego? Chociazby dlatego ze garbowy silnik wysokoobrotowy poddawany jest duzym stresom, do ktorych nie jest dostosowany. Radykalny walek z ostrymi krzywkami ktory jest do tego potrzebny jeszcze bardziej to wzmaga. Musisz dac bardzo sztywne popychacze, a one sa ciezkie. Te trzy czynniki - ciezki uklad rozrzadu, ostry walek i wysokie obroty - kazdy z osobna spawia ze trzeba dac bardzo sztywne sprezyny zaworowe. Pomijajac fakt ze to kosztuje, to jeszcze zjada walek i szklanki w tempie ekspresowym.
Druga rzecz to korbowody, ich sruby, wal i tloki ktore wytrzymaja takie obroty. Sa drogie i musza byc idealnie dobrane. Trzeba by pomyslec o wzmocnieniu laczenia polowek bloku. Itd itp etc. $$$

Jesli silnik maly ma miec wieksza moc niz silnik duzy, to musi miec cos, czego ten duzy nie ma. Np krecic sie na sporo wyzsze obroty. Zeby sie na nie krecic, musi miec ostrzejszy rozrzad, "wieksze" glowice, wieksze gazniki, wiekszy wydech, wiekszy stopien sprezania, wiekszy stopien dopracowania, zastosowane sprytne triki znane ludziom z duzym doswiadczeniem na danym typie silnikow. W kazdym razie - coz za cos.

Rebel sie juz lata temu, w czasach gdy czesci potrzebne do zwiekszenia pojemnosci (np tloki i cylindry) byly dla nas duzym obciazeniem finansowym, zakarbowal sobie mysl ze te drogie czesci wcale nie sa potrzebne. Nikt i niczym go od tego nie odciagnie, ta mysl co jakis czas powraca. Ja sie przyzwyczailem. Ale faktow sie nie zmieni - moc kosztuje. Moze kosztowac mniej, gdy sie przytnie na niezawodnosci i trwalosci. Mozna zainwestowac troche mniej w gotowe czesci, a wiecej w obrobke. Albo odwrotnie. Mozna przesuwac srodki z normalnych rozwiazan na rzecz nieznanych trikow ludzi ktorzy maja wielkie doswiadczenie w danym typie silnikow. Moze byc mniejszy silnik, ktory bedzie bardziej wysoobrotowy, mniej elastyczny i mniej trwaly niz wiekszy silnik. Jest wiele opcji. Ale jedno jest niezmienne - za moc trzeba czyms zaplacic.

I nie wiem czemu Rebel sie wscieka. Bo nikt nie przyzna ze istnieje perpetuum mobile? Ze nikt nie powie ze "tak, lepiej wydac mniej pieniedzy, lepiej zbudowac mniejszy silnik, bo wtedy bedzie wieksza moc"? No tak nie jest i tyle.
Kazdy buduje to, na co ma ochote i na co go stac. Niektorzy nie maja ochoty na nic mocniejszego. Nie wiem na co nazekac.
Notabene Rebel tez nie 1600 jezdzi, a 1914. No chyba ze mowimy o Hondzie. Ta rzeczywiscie ma tylko 1,4 i az 90 koni. Moza pomyslec o swapie - to tez jest jaka opcja i na pewno taki Garb bylby szybszy od serii.
Łysy napisał(a):Michał -> nie tylko do Ciebie było :-D :-D

Zastanówmy sie co ma wogole ten silnik. Z tego co zauwazyłem, bo nie zabardzo u mnie z czytaniem po angielsku, ma zrobiony naprawde konkretnie i dogłebnie doloty, przerobiny kształt komór spalania, obrobine korbowody, wieksze zawory, ostry wałek. Do tego lekkie i krótkie tłoki. Do tego wszystko wypolerowane. W sumie poza tymi tłokami naprawde nie ma w tym zestawie nic (wzglednie) drogiego.

Jest. Robocizna i duzo doswiadczenia. To ostatnie jest baaardzo drogie.
Innymi drogimi elementami ktore ty wymieniles sa glowice. Jutro poczytam tekst zrodlowy i pewnie znajde nastepne drogie rzeczy ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2008, 18:23
rebel napisał(a):
qubek napisał(a):Jesli zawory beda male to i tak beda ograniczac moc. Tego sie nie przeskoczy. I nie, to co mowi Rebel ma sens tylko pozornie. Of kors ze jaks sie zrobi 5 litrow zachowujac srednice zaworow dostosowana do pojemnosci 1200 to silnik sie zrobi mocno wolnoobrotowy. Ale to nie znaczy ze im wieksza pojemnosc tym mniejsza moc. Generalna zasada jest prosta - jest odwrotnie ;) A znane nam i rozwazane pojemnosci seryjnych i modyfikowanych silnikow Garbowych nie podpadaja pod przeczace jej, ekstremalnie przesadzone przypadki. Sorry Jasiek.
(...) Inna sprawa ze wieksze obroty tak samo wymagaja wiekszych zaworow (w uproszczeniu, ogolniej - lepszego oddychania glowicy :-D ) jak wieksza pojemnosc. Wiec nie rozumiem gdzie oszczednosci.

Nie udawaj, Kuba, ze nie wiesz o co chodzi... I nie rób ze mnie idioty, proszę Cię.
Jakos nie mogoe Ci tego wytłumaczyc, ale to jest stosunkowo proste i logiczne rozumowanie. Jeśli tego nie rozumiesz, to być może z Toba jest jakiś feler...


Jasiek, ja doskonale i bardzo dokladnie rozumiem twoj sposob rozumienia. Znam go od dawna. Problem w tym ze on jest bledny
rebel napisał(a):Bez przesady. Co do 100hp/liter to się zgodze. Ale przy 80-90KM z 1600?
Spytaj Chrisa do jakich obrotów można użyc wyważony wał VW 69mm.

Ta, 80-90 koni mozna wycisnac z 1600, ale to nic niezwyklego. Qucyk mogl miec cos kolo tego.
rebel napisał(a):
qubek napisał(a): Jesli silnik maly ma miec wieksza moc niz silnik duzy, to musi miec cos, czego ten duzy nie ma. Np krecic sie na sporo wyzsze obroty. Zeby sie na nie krecic, musi miec ostrzejszy rozrzad, "wieksze" glowice, wieksze gazniki, wiekszy wydech, wiekszy stopien sprezania, wiekszy stopien dopracowania, zastosowane sprytne triki znane ludziom z duzym doswiadczeniem na danym typie silnikow. W kazdym razie - coz za cos.


Nie twierdze przecież, ze 200KM z 1600 ma kosztować 5zł...
Podałem to jako przykład ekstremalny, bo akurat mi się napatoczył.
Jest też na tym forum przykład 1835cc, robiacego 13.09 na seryjnych głowich, zaworach, krobowodach, wale z dospawanymi przeciwwagami....


No to tez nie jest jakis kosmos, tylko dobrze dopracowany silnik. Tyle ze te glowice nie byly seryjne, a bazowaly na seryjnych. Zeby osiagnac taki wynik, musialy byc dobrze zrobione. Ale to tez zadna rewolucja - o co chodzi?
qubek napisał(a):Rebel sie juz lata temu, w czasach gdy czesci potrzebne do zwiekszenia pojemnosci (np tloki i cylindry) byly dla nas duzym obciazeniem finansowym, zakarbowal sobie mysl ze te drogie czesci wcale nie sa potrzebne. Nikt i niczym go od tego nie odciagnie, ta mysl co jakis czas powraca.
rebel napisał(a): I ja też nie zmienie zdania. Nie twierdzę, ze z większoci seryjnych lub zmodyfikwanych gratów zrobisz dragstera top fuel. Twierdze natomiast, ze jest to tania stosukowo doroga do osiagniecia frajdy z wyraznie szybszego od serii garba. Nie musi to być 150KM. Niech będzie 90KM.

No ale to tez nie jest nic takiego - mowa o takich silnikach byla nie raz, wiele osob takie budowalo i buduje. Wiec o co cale halo? Mowiles wczesniej o jakis ultramocnych i ultraszybkich Garbach z prawie seryjnymi silnikami. A teraz mowisz po prostu o lekkim rasowaniu. To przeciez normalne - zgadzamy sie co do tego i robimy to
qubek napisał(a): I nie wiem czemu Rebel sie wscieka. Bo nikt nie przyzna ze istnieje perpetuum mobile? Ze nikt nie powie ze "tak, lepiej wydac mniej pieniedzy, lepiej zbudowac mniejszy silnik, bo wtedy bedzie wieksza moc"? No tak nie jest i tyle.
Kazdy buduje to, na co ma ochote i na co go stac. Niektorzy nie maja ochoty na nic mocniejszego. Nie wiem na co nazekac.
Notabene Rebel tez nie 1600 jezdzi, a 1914. No chyba ze mowimy o Hondzie. Ta rzeczywiscie ma tylko 1,4 i az 90 koni. Moza pomyslec o swapie - to tez jest jaka opcja i na pewno taki Garb bylby szybszy od serii.
rebel napisał(a):Kubuś, przeginasz. Możesz się postrzymać od osobistych wycieczek. To, ze sie ze mna nie zgadzasz wcale Cię do tego nie uprawnia.
Też mógłbym się do Ciebie przy***lic, zes fatalista i tak dalej.

Ty, ale powiedz mi tylko gdzie Ty u mnie widzisz osobiste wycieczki?
rebel napisał(a): Po raz 100tny powtarzam, znie twierdzę, ze 200KM z litra bedzie w Polsce kosztować 5zł. Napisałem, ze uważam, ze można to osiągnąc taniej tu niż np. w Holandii.

No i znowu zaczynasz mowic o kosmosach. Nie wiem czy w Polsce cos takiego kosztowaloby taniej niz w Holandii, ale wiem jedno - nikt w Polsce nie probuje wycisnac 200 koni z litra garbowego silnika.

Tak wlasciwie nie wiem o co Ci chodzi. Na zmiane mowisz o lekkim tuningu, temacie juz u nas przetartym i o jakis niestworzonych rzeczach typu 200 z litra. A na dodatek co chwila sie wsciekasz, naskakujesz na ludzi, tylko nikt nie wie o co na co i dlaczego? Z tym Ty sie klocisz? Po co?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2008, 19:01
Dżizas czlowieku, nie mam zamiaru sie z toba klucic o to czy wieksza pojemnosc sprzyja wiekszej mocy czy sprawia ze silnik jest slabszy. Jak chcesz, moge Ci nawet przyznac ze nikt u nas nie rasowal i nie rasuje 1600. OK? W porzadku?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2008, 19:19
jest w polsce 1600 które jest bardzo szybkie, z tego co słyszałem na sulistrowiczkach zajmował czasy zblizone do lepszych maszyn w klasie 1600+ . nikt jednak nie wie co gośc ma w srodku, z zewnatrz to ma obudowe a'la porsche, zapłon podcisnieniowy i dellorto 36 :shock:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 lutego 2008, 19:27
ten kolo to Cortez, o ile sie nie myle, a zakladam ze sie myle to jest to typ 4 z wiaatrakiem porsche, wkreca sie do niebotycznych (na ucho) obrotow. mowie na ucho bo nie widzialem obrotomierza a jego czas na cwiartke to 17.850. mocowo jakos ponad 100hp. silnik byl na allegro jakis czas temu za 6tys. teraz podobno szukuje dwulitrowke.
19 lutego 2008, 19:39
Powiedzialbym ze jest u nas calkiem sporo podkreconych 1600, jednych troche szybszych od serii, innych naprawde mocnych, kilka osob z tego forum i jego okolic takie mialo czy ma, ale jak to przed chwila napisalem to sie jasiek wsciekl ze mowie ze caly narod, wiec nie bede wymienial ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2008, 20:04
baca69 napisał(a):ten kolo to Cortez, o ile sie nie myle, a zakladam ze sie myle to jest to typ 4 z wiaatrakiem porsche, wkreca sie do niebotycznych (na ucho) obrotow. mowie na ucho bo nie widzialem obrotomierza a jego czas na cwiartke to 17.850. mocowo jakos ponad 100hp. silnik byl na allegro jakis czas temu za 6tys. teraz podobno szukuje dwulitrowke.

to nie typ4 to typ1, i był sprzedawany jako typ1 1600, jednak czas 17.850 nie wskazuje wg mnie na jakąś straszna moc. Wiadomo co majace w srodku (na etapie tego wałka bugpaka ~c25) Qcykowe 1600 na bemowie wykreciło nie duzo gorszy czas.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 lutego 2008, 20:15
Well,

Temat nieco się rozmył.

Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam. Nie miałem takiego zamiaru.
Wkleiłem ten link nie tylko dlatego, żeby pokazać czyjeś fantastyczne efekty.
Głównie chodziło mi o to, żeby trochę namieszać.

chodzi mi o to, ze jestem zdania, ze warto przemyśleć następująca drogę rozumowania. Mały silnik żeby osiągnąć wysokie obroty potrzebuje dużo mniejszych portów, zaworów, gaźników i wydechu niż Duży.
Stąd broń Boże nie płynie wniosek (jak co poniektórzy próbują sugerować że to moje słowa), iż mniejszy silnik będzie lepszy i mocniejszy od większego.
Mam natomiast wrażenie, że przy określonym budżecie może być porównywalny.

Okay, to czekam teraz na stos ciosów na moją głową że jestem w błędzie i jak śmie w ogóle obrażać czyjś intelekt tak oczywistą bzdurą...
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
19 lutego 2008, 22:45
baca69 napisał(a):ten kolo to Cortez, o ile sie nie myle, a zakladam ze sie myle to jest to typ 4 z wiaatrakiem porsche, wkreca sie do niebotycznych (na ucho) obrotow. mowie na ucho bo nie widzialem obrotomierza a jego czas na cwiartke to 17.850. mocowo jakos ponad 100hp. silnik byl na allegro jakis czas temu za 6tys. teraz podobno szukuje dwulitrowke.

Jak na 1600 to bdb wynik. Jak na przynajmniej szacowane 100 KM to raczej slaby wynik. Zresztą, co tu oceniać - wyniki z Sulistrowiczek co najwyżej można traktować poglądowo-zabawowo, bo czasów osiąganych na ulicy ze startem pod górkę i z zakrętami raczej nie można traktować inaczej ;)
19 lutego 2008, 23:57
i tu sie zgodze z przedmowca :) zakrety, pod gorke i po dziurach strasznych :)

swoja droga....niekomu nie ujmujac....cortez troche tracil na starcie, delikatnie opoznial a pozniej kola buksowaly, co sie przeklada na sekundy

← Rasowanie