spam/ wypadek FERRARI na mokotowie/niestety TRAGICZNY

27 czerwca 2008, 00:23
bardzo często tak bywa niestety - wymuszenie pierwszeństwa. ale wśród jednego z komentarzy babeczka się wypowiada, że była świadkiem i koleś jechał na jednym kole ze znaczną prędkością. nie mi to oceniać, ale pewnie wina leży po trochu po obu stronach...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
27 czerwca 2008, 01:29
wierzyć mi się nie chce w to co napisali niby świadkowie , bo przy większej prędkości motor wbiłby się w tego fiata a z pobiery nic by nie zostało. Motor stosunkowo mocno nie jest pokiereszowany ( tak jak i samochód) więc prędkość nie mogła być znaczna , a przy 60km/h na ścigaczach praktycznie nie da się jeździć na jednym kole . to nie lekki cross.
wiadomo, będę bronić Pawła bo nie był wariatem na motorze. poprostu w starciu on /samochód wiadomo nie miał wielkich szans jak to zwykle bywa niestety.
27 czerwca 2008, 07:46
No to majku nie cytuj takich wypowiedzi. Nie ma co w ogole czytac komentarzy na onetach i innych. W tym momencie pierwszy jest taki:
Jestem bardzo ciekaw

jaki będzie wynik dochodzenia i kto był winny. Jakoś stawiam na motocyklistę, bo tych którzy nie muszą jeździć slalomem między samochodami i być pierwszymi na światłach znam niewielu.

Bod

No i jaka ma to wartosc, poza ukazaniem ze piszacy ma duze kompleksy?

Przeciez wiadomo ze motocyklisci zawsze jada "200 i na kolo" :roll:

Problem w tym ze jezdzenie motocyklem w Polsce to jest stale ryzyko, z wzgledu na stan drog i mentalnosc kierowcow*. A jako ze coraz wiecej osob przesiada sie na motocykle (ja tez to w koncu zrobie, bo nie stac mnie na spedzanie godzin dziennie w korkach) to ludzi ginie coraz wiecej.




*Jezdzenie w Polsce z tych wzgledow jest zawsze ryzykiem, niezaleznie od tego czy jedzisz samochem, motocyklem czy ciezarowka, tylko ze motocyklista jest ciut mniej chroniony.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 czerwca 2008, 09:57
Przykra sprawa :?

Szkoda chłopaka...

z motocyklistami zawsze będą kwestie sporne przy wypadkach - bo Polska jest strasznie stereotypowym krajem... motocyklista to " dawca organów" , przyczyną wypadku jest w 99% "nadmierna prędkość" itd, itd.

dokładnie tak jak pisał Kuba " 200 i na koło..." - ludzie niestety myślą bardzo prosto i schematycznie - motocyklista = wariat, który rozbije się na drzewie bo szybko jeździ....


ech... motocylistów jest coraz więcej i trzeba się do tego przyzwyczaić i to nie jest już wyjątek na drodze, to codzienność...
może trzeba to ludziom wpajac już na kursach na prawo jazdy...
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
27 czerwca 2008, 10:55
qubek napisał(a):No to majku nie cytuj takich wypowiedzi. Nie ma co w ogole czytac komentarzy na onetach i innych. W tym momencie pierwszy jest taki:
Jestem bardzo ciekaw

jaki będzie wynik dochodzenia i kto był winny. Jakoś stawiam na motocyklistę, bo tych którzy nie muszą jeździć slalomem między samochodami i być pierwszymi na światłach znam niewielu.

Bod

No i jaka ma to wartosc, poza ukazaniem ze piszacy ma duze kompleksy?

Przeciez wiadomo ze motocyklisci zawsze jada "200 i na kolo" :roll:

nie zacytowałem tak głupiego komentarza, tamten był spokojniejszy i napisał to świadek zdarzenia, więc nie przeinaczaj mojej wypowiedzi :wink:
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
1 lipca 2008, 09:12
http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=513380
Według najnowszej ekspertyzy, którą ujawnia serwis internetowy "Dziennika", Zientarski nie pędził 200-300 km na godzinę, ale jechał o połowę wolniej - ok. 150 km na godzinę.

i dalej :
Ekspertyza została sporządzona dla prokuratury. Wynika z niej, że ferrari jechało z prędkością 140-150 km/h, a tuż przed wypadkiem kierowca wyhamował i uderzył w słup z prędkością 70-100 km/h
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com

← Luźne dyskusje