qubek napisał(a):Arek napisał(a):Zaczynam sie zastanawiac czy ewen. zarzut dotyczacy nieumyslego spowodowania smierci to nie za malo w takim przypadku.
Kwalifikacja prawna danego czynu nie zalezy od tego czy sie publika zaczyna nad tym zastanawiac. A za nieumyslne spowodowanie smierci mozna dostac 5 lat, wiec daj spokoj takim populistycznym tekstom
i wiecej przy nadzwyczajnym obostrzeniu kary. To nie pop. tekst, ale moja proba analizy, nie slyszalem tez aby w mediach ktos sie nad tym zastanawial.
Kawilifkacja zelezy od zamiaru jakim sprawca obejmowal swoje dzialenie i wynika z analizy tresci art. 155 kk.
"Stronę podmiotową tego przestępstwa charakteryzuje nieumyślność, a zatem sprawca nie chce, a nawet nie godzi się na spowodowanie śmierci człowieka, chociaż przewiduje taką możliwość lub może ją przewidzieć (Giezek, Kodeks, s. 55-60). Śmierć człowieka zatem jest tu niezamierzonym następstwem działania sprawcy. Cecha nieumyślności odnosi się wyłącznie do następstwa w postaci śmierci człowieka (Buchała, Przypisanie..., s. 25-33). Samo zachowanie sprawcy nie musi być nieumyślne. Może być ono także prawnie irrelewantne. Sprawca może również zmierzać swoim działaniem do osiągnięcia skutku, co prawda zabronionego prawem, ale innego niż śmierć człowieka: naruszenie nietykalności cielesnej, spowodowanie uszkodzeń ciała, narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia."
Z tych wzgledow, inny zarzut nie bedzie brany pod uwage, bo raczej niemozliwe jest udowodnienie, ze ktos sie rozpedzil by zabic.
Choć pod poprzednimi rządami nie było to takie oczywiste. Prokuratorzy po glosnych i medialnych przypdakch pobic dzieci ze skutkiem smietelnym dostali wytyczne by stawiac zarzut najcięższy - zabojswa. Ale bardziej byl to element polityki niż prawnie uzasadnione działanie. Wówczas wątpliowści co do kwalifkacji prawnej zarzutów pojawiały się i nie były to publicze rozważania, lecz zarzuty z aktu osk.