dabtuner napisał(a):qubek napisał(a):Renifer napisał(a):qubek napisał(a):edit: mi tez jest przykro i mam nadzieje ze szybko silnik poskladasz. I sorry jesli odnioslem mylne wrazenie ze kogos oskarzasz, ale z pierwszych postow to wynikalo.
A co tu oskarżać. To poprostu xxxx partacze i tyle w tej kwesti !

Ja wiem Ren i sie z toba zgadzam, niestety. Ale nie w tym wypadku akurat. Tzn - Ty na tyle na ile znam sprawe masz prawo tak powiedziec, a dabtuner - nie.
kuba to co u mnie wyszystko bylo perfekcyjnie i za wszystko ja jestem odpowiedzialny
ja przeciez nie musze sie na tym znac place i wymagam
jesli nie oni skladali silnik(o tym dowiaduje sie od ciebie) to jest kilka rzeczy ktore byly zle zrobione przez nich i one tez mialy wplyw na trwalosc tego silnika
To ze placisz i wymagasz, nie znaczy ze mozesz zarżnąć silnik a potem zwalac na kogos odpowiedzialnosc.
Przykro mi, ale tak jak od poczatku mozna bylo przypuszczac ze silnik zostal po prostu usmazony zanim napisales ze Czarek wydal taki wyrok "po dlugich deliberacjach", tak samo moge przedstawic taki scenariusz - kupiles mocny Garbowy silnik, mocno tym ucieszony zaczales sie nim bawic i go zabiles. To fakt ze takie silniki sa wrazliwe na to jak sie je eksploatuje. To prawda ze z tym typem oblachowania ten silnik byl pewnie jeszcze bardziej wrazliwy na kating. I mozliwe, ze nie znasz sie zbyt dobrze na silnikach garbusowych (choc nie rob z siebie kompletnego tlumoka. Nie jestes garbowa dziewica, chociazby przez to, ze zanim zaczales jezdzic z tym silnikiem spedzales miesiace (na pewno ponad rok) z chlopakami w garazu, jezdziles na zloty, czytales forum, a Garbusa masz ile lat?). Ale to nie znaczy, ze mozesz wziac taki silnik, wcisnac gaz do dechy, zarznac go, a potem oskarzac innych ze to ich wina. Obaj wiemy jak jezdziles. Obaj wiemy jak ten silnik jezdzil, zanim trafil w twoje rece. I nie tylko my, ten silnik czy z samochodu Marcy$ia, czy z Bugstera, zna wiele osob. Nie wmowisz teraz nikomu z nich, ze ten silnik to byl szajs. Nie wiem co bylo pod tlokami, bo nie zagladalem, ale to byl bardzo mocny i swietnie chodzacy silnik. Ty to wiesz, bo to byl powod dla ktorego go kupiles.
Ja rozumiem twoje rozgoryczenie, ale niezaleznie od tego jakie sa osoby ktore oskarzasz i jakie sa ich rozmaite przypadki, oczernianie ludzi jest bardzo nie w porzadku. A obaj wiemy, ze troche inaczej wypowiadasz sie tu na forum, a troche ostrzej w rozmowach prowatnych. Tak troche brzydko, wiesz?
Naprawde niedobrze jest podawac ludziom niesprawdzone informacje. Jak sam tu napisales, o zadziwiajaco wielu rzeczach nie wiedziales. Ale to nie przeszkodzilo Ci mowic o nich z przekonaniem. Teraz sie okazuje ze bylo inaczej. Na dodatek ludzie czasem przekrecaja, wyolbrzymiaja... efektem jest nieladna plotka. A nawet twoj mechanik wydaje sie nie do konca prawidlowo znac historie twojego silnika.