jak, gdzie i za ile ??

10 marca 2008, 16:30
kolejny fakt o ktorym sie dzis dowiedzialem to ze korbowody mialy byc kute a sa seryjne :? :?

czarek po dluzej analizie tego wszystkiego postawil diagnoze

silnik poprostu sie zatarl z braku odpowiedniego chlodzenia

wysoka temperatura byla jednym z czynnikow ktore doprowadzily ten motor do ........ameno....
10 marca 2008, 16:44
dabtuner napisał(a):kolejny fakt o ktorym sie dzis dowiedzialem to ze korbowody mialy byc kute a sa seryjne :? :?

seryjne korbowody są kute.
11 marca 2008, 14:02
qubek napisał(a):edit: mi tez jest przykro i mam nadzieje ze szybko silnik poskladasz. I sorry jesli odnioslem mylne wrazenie ze kogos oskarzasz, ale z pierwszych postow to wynikalo.


A co tu oskarżać. To poprostu jebane partacze i tyle w tej kwesti ! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
www.kaferklub.com
11 marca 2008, 14:20
Renifer napisał(a):
qubek napisał(a):edit: mi tez jest przykro i mam nadzieje ze szybko silnik poskladasz. I sorry jesli odnioslem mylne wrazenie ze kogos oskarzasz, ale z pierwszych postow to wynikalo.


A co tu oskarżać. To poprostu xxxx partacze i tyle w tej kwesti ! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Ja wiem Ren i sie z toba zgadzam, niestety. Ale nie w tym wypadku akurat. Tzn - Ty na tyle na ile znam sprawe masz prawo tak powiedziec, a dabtuner - nie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 marca 2008, 19:58
qubek napisał(a):
Renifer napisał(a):
qubek napisał(a):edit: mi tez jest przykro i mam nadzieje ze szybko silnik poskladasz. I sorry jesli odnioslem mylne wrazenie ze kogos oskarzasz, ale z pierwszych postow to wynikalo.


A co tu oskarżać. To poprostu xxxx partacze i tyle w tej kwesti ! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Ja wiem Ren i sie z toba zgadzam, niestety. Ale nie w tym wypadku akurat. Tzn - Ty na tyle na ile znam sprawe masz prawo tak powiedziec, a dabtuner - nie.

kuba to co u mnie wyszystko bylo perfekcyjnie i za wszystko ja jestem odpowiedzialny
ja przeciez nie musze sie na tym znac place i wymagam

jesli nie oni skladali silnik(o tym dowiaduje sie od ciebie) to jest kilka rzeczy ktore byly zle zrobione przez nich i one tez mialy wplyw na trwalosc tego silnika
11 marca 2008, 20:38
dabtuner napisał(a):
qubek napisał(a):
Renifer napisał(a):
qubek napisał(a):edit: mi tez jest przykro i mam nadzieje ze szybko silnik poskladasz. I sorry jesli odnioslem mylne wrazenie ze kogos oskarzasz, ale z pierwszych postow to wynikalo.


A co tu oskarżać. To poprostu xxxx partacze i tyle w tej kwesti ! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Ja wiem Ren i sie z toba zgadzam, niestety. Ale nie w tym wypadku akurat. Tzn - Ty na tyle na ile znam sprawe masz prawo tak powiedziec, a dabtuner - nie.

kuba to co u mnie wyszystko bylo perfekcyjnie i za wszystko ja jestem odpowiedzialny
ja przeciez nie musze sie na tym znac place i wymagam

jesli nie oni skladali silnik(o tym dowiaduje sie od ciebie) to jest kilka rzeczy ktore byly zle zrobione przez nich i one tez mialy wplyw na trwalosc tego silnika

To ze placisz i wymagasz, nie znaczy ze mozesz zarżnąć silnik a potem zwalac na kogos odpowiedzialnosc.
Przykro mi, ale tak jak od poczatku mozna bylo przypuszczac ze silnik zostal po prostu usmazony zanim napisales ze Czarek wydal taki wyrok "po dlugich deliberacjach", tak samo moge przedstawic taki scenariusz - kupiles mocny Garbowy silnik, mocno tym ucieszony zaczales sie nim bawic i go zabiles. To fakt ze takie silniki sa wrazliwe na to jak sie je eksploatuje. To prawda ze z tym typem oblachowania ten silnik byl pewnie jeszcze bardziej wrazliwy na kating. I mozliwe, ze nie znasz sie zbyt dobrze na silnikach garbusowych (choc nie rob z siebie kompletnego tlumoka. Nie jestes garbowa dziewica, chociazby przez to, ze zanim zaczales jezdzic z tym silnikiem spedzales miesiace (na pewno ponad rok) z chlopakami w garazu, jezdziles na zloty, czytales forum, a Garbusa masz ile lat?). Ale to nie znaczy, ze mozesz wziac taki silnik, wcisnac gaz do dechy, zarznac go, a potem oskarzac innych ze to ich wina. Obaj wiemy jak jezdziles. Obaj wiemy jak ten silnik jezdzil, zanim trafil w twoje rece. I nie tylko my, ten silnik czy z samochodu Marcy$ia, czy z Bugstera, zna wiele osob. Nie wmowisz teraz nikomu z nich, ze ten silnik to byl szajs. Nie wiem co bylo pod tlokami, bo nie zagladalem, ale to byl bardzo mocny i swietnie chodzacy silnik. Ty to wiesz, bo to byl powod dla ktorego go kupiles.
Ja rozumiem twoje rozgoryczenie, ale niezaleznie od tego jakie sa osoby ktore oskarzasz i jakie sa ich rozmaite przypadki, oczernianie ludzi jest bardzo nie w porzadku. A obaj wiemy, ze troche inaczej wypowiadasz sie tu na forum, a troche ostrzej w rozmowach prowatnych. Tak troche brzydko, wiesz?

Naprawde niedobrze jest podawac ludziom niesprawdzone informacje. Jak sam tu napisales, o zadziwiajaco wielu rzeczach nie wiedziales. Ale to nie przeszkodzilo Ci mowic o nich z przekonaniem. Teraz sie okazuje ze bylo inaczej. Na dodatek ludzie czasem przekrecaja, wyolbrzymiaja... efektem jest nieladna plotka. A nawet twoj mechanik wydaje sie nie do konca prawidlowo znac historie twojego silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 marca 2008, 21:14
kuba a powiec skad ty wiesz jak ja jedzdze i jak jezdzilem raz mnie widziales czy dwa
i to na spotkaniach klubowych
wiec nie wiem na jakiej podstawie mnie obwiniasz o zakatowanie silnika :evil: tak najlatwiej prawda cos sie rozsypało i powiedziec "przykro mi to twoja wina niepotrzebnie wciskales gaz"

stosowalem sie do rad sprzedajacego ktory sam ze mna jezdzil i mowil ze dobrze jezdze ze silnik mi posluzy
zawsze lalem 98 (zawsze jak to smiesznie brzmi chyba z 3 baki wyjezdzilem nie pelne)
obserwowalem temperature zawsze byla normie (nic dziwnego czujnik pokazywal mi temperature oleju schlodzonego)

mam zal do niektorych osob i tyle i uwazam ze mam za co miec
(bo zeby zrobili swoja robote profi to silnik by jezdzil moze do tej pory )
a to ze na forum pisze kulturalnie to chyba dobrze
co do plot to moj silnik u czarka juz cale wycieczki ogladaja i ja nic z tym nie mialem wspolnego
11 marca 2008, 21:16
renifer a ty gaz wciskales czy nie
jaki miales wiatrak tez od 1,2??
uszczeliki miedzy puszka filtra a gaznikami??
przewody do chodnicy jak poprowadzone i jakie w oplocie i odporne na cisnienie? czy zwykle do wody??
oblachowania miales??
11 marca 2008, 21:42
dabtuner napisał(a):kuba a powiec skad ty wiesz jak ja jedzdze i jak jezdzilem raz mnie widziales czy dwa
i to na spotkaniach klubowych
dabtuner napisał(a):mam zal do niektorych osob i tyle i uwazam ze mam za co miec
(bo zeby zrobili swoja robote profi to silnik by jezdzil moze do tej pory )
A moze i nie.
Nie krec prosze. Owszem, widzialem jak jezdzisz. Sorry, ale nie przekonasz teraz nikogo ze byles delikatny i ostrozny. Nie dziwie Ci sie, wiem ze po to ten silnik kupils. Ale zbyt wiele osob widzialo Cie np na nocy kruzingu. Pamietasz? Jezdziles wtedy na takich prehistorycznych Stomilach Rekord w sposob wzbudzajacy niepokoj o bezpieczenstwo twoje, jak i innych uzytkownikow drog. Zbyt wiele osob pamieta tez twoje opowiesci o zgubionej od przyspieszen przy ruszaniu spod swiatel tylnej szybie. Pamietaj ze na poczatku byles zachwycony tym silnikiem i opowiadales o nim na lewo i na prawo. Nie ma w tym nic dzinwego. Tylko ze teraz troche trudniej twierdzic, ze od poczatku byl gownem.
dabtuner napisał(a):a to ze na forum pisze kulturalnie to chyba dobrze
Nie odkrecaj kota ogonem. Jasne ze dobrze. Ale to ze poza forum niekulturalnie to zle
dabtuner napisał(a):co do plot to moj silnik u czarka juz cale wycieczki ogladaja i ja nic z tym nie mialem wspolnego
Aha - czyli to Czarek sam wymysla. Przez gg tez, podszywajac sie pod Ciebie. Jak bede z nim rozmawial najblizszym razem, to mu zwroce uwage. Nie spodziewalem sie czegos takiego z jego strony, taki powazny czlowiek.
I nie schlebiaj sobie zbytnio z tymi wycieczkami

Natomiast jesli chodzi o Rena, to nie chowaj sie pod jego spodnice. Bo to bardzo latwe. Tylko ze zauwaz, ze ja sprawe Rena znam lepiej od Ciebie i ta ze ona nie ma z toba absolutnie nic wspolnego.

To po prostu takie latwe, uslyszec pewne historie i opinie i podpasowac pod swoja sytuacje. Skoro tam bylo tak, to powiem ze u mnie podobnie. Ludzie uwierza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 marca 2008, 23:40
qubek napisał(a):
dabtuner napisał(a):kuba a powiec skad ty wiesz jak ja jedzdze i jak jezdzilem raz mnie widziales czy dwa
i to na spotkaniach klubowych
dabtuner napisał(a):mam zal do niektorych osob i tyle i uwazam ze mam za co miec
(bo zeby zrobili swoja robote profi to silnik by jezdzil moze do tej pory )
A moze i nie.
Nie krec prosze. Owszem, widzialem jak jezdzisz. Sorry, ale nie przekonasz teraz nikogo ze byles delikatny i ostrozny. Nie dziwie Ci sie, wiem ze po to ten silnik kupils. Ale zbyt wiele osob widzialo Cie np na nocy kruzingu. Pamietasz? Jezdziles wtedy na takich prehistorycznych Stomilach Rekord w sposob wzbudzajacy niepokoj o bezpieczenstwo twoje, jak i innych uzytkownikow drog. Zbyt wiele osob pamieta tez twoje opowiesci o zgubionej od przyspieszen przy ruszaniu spod swiatel tylnej szybie. Pamietaj ze na poczatku byles zachwycony tym silnikiem i opowiadales o nim na lewo i na prawo. Nie ma w tym nic dzinwego. Tylko ze teraz troche trudniej twierdzic, ze od poczatku byl gownem.
dabtuner napisał(a):a to ze na forum pisze kulturalnie to chyba dobrze
Nie odkrecaj kota ogonem. Jasne ze dobrze. Ale to ze poza forum niekulturalnie to zle
dabtuner napisał(a):co do plot to moj silnik u czarka juz cale wycieczki ogladaja i ja nic z tym nie mialem wspolnego
Aha - czyli to Czarek sam wymysla. Przez gg tez, podszywajac sie pod Ciebie. Jak bede z nim rozmawial najblizszym razem, to mu zwroce uwage. Nie spodziewalem sie czegos takiego z jego strony, taki powazny czlowiek.
I nie schlebiaj sobie zbytnio z tymi wycieczkami

Natomiast jesli chodzi o Rena, to nie chowaj sie pod jego spodnice. Bo to bardzo latwe. Tylko ze zauwaz, ze ja sprawe Rena znam lepiej od Ciebie i ta ze ona nie ma z toba absolutnie nic wspolnego.

To po prostu takie latwe, uslyszec pewne historie i opinie i podpasowac pod swoja sytuacje. Skoro tam bylo tak, to powiem ze u mnie podobnie. Ludzie uwierza.

qubek dobrze pamietam jak bylo zgdza sie przycisnelem tam pewnie nie raz ale czy to nazwac mozna katem
jesli ktos był prosze o ocene bedzie obiektywnie

to nie byly Stomile tylko Fuldy i watpie zeby byly prehistoryczne (prosze nie ubarwiaj swoich wypowiedzi)
co do mojej mojej opowiesci to prawda bo szyba mi wypada i wypadala (uszczelka z metra slabo siedzi) nawet na moim poprzednim silniku 1,2

z silnika bylem zadowolony zgadza sie naprawde dobrze chodzil tylko troszke krotko

kuba ciekawe na ile ty bys byl kulturalny jak bys harowal na cos i cos ci sie rozlatuje bo ktos zrobil to na odpierdziel
naprawde uwiez ten silnik kosztowal mnie wiele wyzeczen

Co Czarek wymysla bo nie za bardzo rozumiem co masz na mysli
moze zadzwon do niego i sie zapytaj co mysli o tym wszystkim
ja bym przytoczył to ale naprawde uwiez mi nie bylo by to za bardzo kulturalne
12 marca 2008, 00:01
Nie chce tego ciagnac. To co mialem powiedziec, to powiedzialem. Ten silnik nie zawsze byl zlomem. Teraz jest.

Mam nadzieje ze tym razem dostaniesz silnik, ktory bedzie ciagnal rownie dobrze jak poprzedni, ale dluzej Ci posluzy, nie bedziesz go musial rozbierac i nie bedzie powodow do kolejnych tego typu dyskusji.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2008, 00:11
qubek napisał(a):Nie chce tego ciagnac. To co mialem powiedziec, to powiedzialem. Ten silnik nie zawsze byl zlomem. Teraz jest.

Mam nadzieje ze tym razem dostaniesz silnik, ktory bedzie ciagnal rownie dobrze jak poprzedni, ale dluzej Ci posluzy, nie bedziesz go musial rozbierac i nie bedzie powodow do kolejnych tego typu dyskusji.

kuba ja tez mam taka nadzieje
kto wie moze ten silnik dalej by jezdzil jak by sie nie usmazyl
kuba ja nie chce sie z toba klucic naprawde
prosze zobacz jeszcze to :
Zdjęcie nie zachowało się

to jest profi wyciecie pod przewód olejowy (nawet nie wiem jak to nazwac)
on sie juz przecieral o te ostre krawedzie juz mu nie duzo brakuje
i co wtedy by bylo caly olej by wyzygalo w 3 sekundy
uwazam ze to powino byc troszke inaczej zrobione
12 marca 2008, 00:29
Tak, to akurat, nawet jesli nie zabilo silnika, jest gowno.


edit: o ile w miejscu gdzie przewod przechodzi przez oblachowanie nie ma jeszcze krocca. Jesli tam jest ciagle krociec pod guma, jak przy pierwszym wyjsciu, to to nie jest gowno, a po prostu brzydkie, ale funkcjonalne. Jesli nie ma - to jest to gowno.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2008, 09:45
Hmm
Dyskusja dziwnie sie toczy.
Nikt nie wie jak jezdzil Dabtuner.
Napewno nie wiemy tego Ty Jakub czy Ja.
I co maja opony do stylu uzytkowania silnika??
Wypadajaca szyba tez nie powinna byc wyznacznikiem bo Bombie tez chyba wypadla a mial 1200 w gazie....
Jechalem z Dabtunerem bo prosilem zeby mnie przewiozl na night cruisingu.
I sorry Jakub ale to nie bylo katowanie, a jesli bylo to i Marcys i Chris katowali ten silnik jak go testowali przed oddaniem (tez mnie przewiezli).
Te silniki chyba po to sa zeby se przycisnac czasem a nie 3000 obr/min. cale zycie.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
12 marca 2008, 09:55
Barzant napisał(a):Hmm
Dyskusja dziwnie sie toczy.
Nikt nie wie jak jezdzil Dabtuner.
Napewno nie wiemy tego Ty Jakub czy Ja.
Barzant, powiedzialem ze koncze dyskusje - ty wiesz, ja wiem.
I wiesz ze kwestia nie w przyciskaniu, tylko w tym czy czlowiek potrafi przycisnac, a potem odpuscic, czy szaleje przez dluzszy czas. Do tego pierwszego ten silnik zostal stworzony. Tego drugiego zaden rasowany typ 1 nigdy nie wytrzyma. Gdyby bylo nas na to stac, moglibysmy zrobic eksperyment. Dalbys mi super zlozony ostry typ 1 a ja go bym zarznal w ciagu kilkudziesieciu (gora) minut. Z typ IV byloby trudniej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie