planowanie części stykowych głowicy

31 marca 2008, 08:50
Czy przed złożeniem silnika powinienenm splanować części stykowe głowica cylinder i cylinder blok, i czy dawać jakieś uszczelki w silniku 1300
31 marca 2008, 09:49
Nie to nie wodniak :D
uszczelek tam żadnych nie ma, czasem sa takie jakby podkładki dystansowe miedzy cylindrem a blokiem (głównie w 1600 z ogorków, no i stroakerach :) ale o inna bajka i w innym celu tam sa umieszczane).
u siebie nic nie planuj nie podkładaj. Wyczysc tylko dokładnie z nagaru, nie porysuj i bedzie git. :D
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
31 marca 2008, 10:01
silnik był złożony bez żadnych uszczelek i po kilkuset kilometrach jak wysiadła jedna świeca (chociaż nowa) to na zimnym silniku zaczeło kapać paliwo z łączenia głowica - cylinder, myślałem, że pękła głowica i wszystko rozebrałem ale okazało się że głowica i cylinder jest cały.
Też sobie pomyślałem żeby dać głowicę i cylinder do splanowania, tylko nie wiem czy moze być to zrobione tylko po jednej stronie silnika czy robić po obu stronach.
31 marca 2008, 11:22
Po jednej stronie absolutnie nie mozesz, po obu tez nie bardzo. Pomijajac komplikacje jakie sie z tym wiaza (stopien sprezania, geometria ukladu zaworowego) to na dodatek nic ci kompletnie to nie da.
To co sie robi przed zlozeniem to smaruje polaczenie cylindra z glowica pasta do szlifowania zaworow, wsadza sie cylinder w glowice i delikatnie wciera. Nie tak, zeby zrobic 'row' ale zeby powstal wyrazny slad.
Kapiace paliwo na styku cylindra z glowica to jednak powazny problem. Glowica nie musi byc peknieta, moze byc tam wypalona na styku. Jesli rozebrales, powinien byc po tym slad.
Jezeli wypalenie jest glebokie, to moze sie na planowaniu skonczyc. Tylko ze to nie takie proste.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 marca 2008, 11:53
qubek możesz opisać dokładnie tą czynność? Też mnie to interesuje bo mam zdjęte głowice i miałem zamiar oddać wszystko do planowania przed złożeniem a tu się okazuje, że nie trzeba.

Niezrozumiałem dokłądnie tego styku cylindra z głowicą i wcieranie w to miejsce pasty. Chodzi o zaznaczenie cylindrem śladu na głowicy i wypolerowanie tego miejsca?
A jak między blokiem a cylindrem?
31 marca 2008, 11:58
Miedzy blokiem a cylindrem - nie.
Czynnosc jest dosc prosta - krecisz cylindrem az zostawi wtarty okrag w miejscu gdzie przylega do glowicy. Jak mowilem - nie row minimetrowy ;)
Tylko ze jak mowie, Ty miales tam powazny przedmuch, wiec powierzchnie styku musisz dokladnie obejzec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 marca 2008, 12:30
dzięki;) już zrozumiałem;) A ta pasta to jak się nmazywa, czy w sklepie będą znali czy to jakiś wynalazek?
Czyli jak zrozumiałem cylindry do bloku i głowice do cylindrów składamy bez żadnych uszczelek, po prostu na sucho bez żadnych płynnych uszczelek itd.

Czy jest coś o czym trzeba wiedzieć przy wkładaniu głowicy oprócz kolejności i sile skręcania?
W szukaju znalazłem stwierdzenie, że docierać trzeba na oleju mineralnym. Prawda? A pózniej taki jak fabryka przykazała? (gdy założe nowe cylindry, tłoki)

dzięki:)
31 marca 2008, 12:35
pawel napisał(a):dzięki;)
W szukaju znalazłem stwierdzenie, że docierać trzeba na oleju mineralnym. Prawda? A pózniej taki jak fabryka przykazała?
Czyli też na mineralnym :wink:
Nieznośna lekkość butów
31 marca 2008, 16:51
docierajac cylinder do glowicy co jakis czas odrywaj go od niej i przestawiaj, zeby rownomiernie to zrobic. po robocie mozesz sprawdzic przyleganie za pomoca kalki do maszyn do pisania, albo innego kopiujacego papiera.
31 marca 2008, 18:07
Ja mam taki problem, że nie mam ściągniętych cylindrów i nie chce mi się ich ściągać, i tak sobie pomyślałem, że dam uszczelki miedziane. Na moim cylindrze i głowicy co był przeciek nie ma żadnych wrzerów. Mogłem spróbować dokręcić głowicę i zobaczyć czy wyciek ustąpi
31 marca 2008, 18:12
ŁukaszZcki napisał(a):Ja mam taki problem, że nie mam ściągniętych cylindrów i nie chce mi się ich ściągać, i tak sobie pomyślałem, że dam uszczelki miedziane. Na moim cylindrze i głowicy co był przeciek nie ma żadnych wrzerów. Mogłem spróbować dokręcić głowicę i zobaczyć czy wyciek ustąpi
Jesli masz juz "wyciek" benzyny to znaczy ze jest tragedia. Jesli bedziesz mial normalny "wyciek" kompresji to nie zobaczysz tego patrzac czy benzyna Ci cieknie. Mozesz podlozyc miedziane podkladki, ale wtedy skolei stopien sprezania Ci spadnie. To jest jakis sposob, tyle ze to zwyczajne partactwo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 marca 2008, 18:23
wszystko zależy jakiej grubości są te podkadki


A jesli nie to co powinienem zrobić:
- podkładki
- docieranie pastą
- szlifowanie
Dodam, że nie mam żadnych wrzerów ani w głowicy ani w cylindrze.
31 marca 2008, 18:27
ŁukaszZcki napisał(a):wszystko zależy jakiej grubości są te podkadki
Zerowej. nie powinno ich byc
ŁukaszZcki napisał(a):A jesli nie to co powinienem zrobić:
- podkładki
- docieranie pastą
- szlifowanie
Dodam, że nie mam żadnych wrzerów ani w głowicy ani w cylindrze.
Jesli nie ma, to jak cieklo? Skoro cieklo to znaczy ze cos musi byc nie tak. Cudow nie ma
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 marca 2008, 18:28
Czyli co robić??????
31 marca 2008, 18:33
karol napisał(a):docierajac cylinder do glowicy co jakis czas odrywaj go od niej i przestawiaj, zeby rownomiernie to zrobic. po robocie mozesz sprawdzic przyleganie za pomoca kalki do maszyn do pisania, albo innego kopiujacego papiera.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy