Czy przed złożeniem silnika powinienenm splanować części stykowe głowica cylinder i cylinder blok, i czy dawać jakieś uszczelki w silniku 1300
planowanie części stykowych głowicy
Nie to nie wodniak 
uszczelek tam żadnych nie ma, czasem sa takie jakby podkładki dystansowe miedzy cylindrem a blokiem (głównie w 1600 z ogorków, no i stroakerach
ale o inna bajka i w innym celu tam sa umieszczane).
u siebie nic nie planuj nie podkładaj. Wyczysc tylko dokładnie z nagaru, nie porysuj i bedzie git.
uszczelek tam żadnych nie ma, czasem sa takie jakby podkładki dystansowe miedzy cylindrem a blokiem (głównie w 1600 z ogorków, no i stroakerach
u siebie nic nie planuj nie podkładaj. Wyczysc tylko dokładnie z nagaru, nie porysuj i bedzie git.
silnik był złożony bez żadnych uszczelek i po kilkuset kilometrach jak wysiadła jedna świeca (chociaż nowa) to na zimnym silniku zaczeło kapać paliwo z łączenia głowica - cylinder, myślałem, że pękła głowica i wszystko rozebrałem ale okazało się że głowica i cylinder jest cały.
Też sobie pomyślałem żeby dać głowicę i cylinder do splanowania, tylko nie wiem czy moze być to zrobione tylko po jednej stronie silnika czy robić po obu stronach.
Też sobie pomyślałem żeby dać głowicę i cylinder do splanowania, tylko nie wiem czy moze być to zrobione tylko po jednej stronie silnika czy robić po obu stronach.
Po jednej stronie absolutnie nie mozesz, po obu tez nie bardzo. Pomijajac komplikacje jakie sie z tym wiaza (stopien sprezania, geometria ukladu zaworowego) to na dodatek nic ci kompletnie to nie da.
To co sie robi przed zlozeniem to smaruje polaczenie cylindra z glowica pasta do szlifowania zaworow, wsadza sie cylinder w glowice i delikatnie wciera. Nie tak, zeby zrobic 'row' ale zeby powstal wyrazny slad.
Kapiace paliwo na styku cylindra z glowica to jednak powazny problem. Glowica nie musi byc peknieta, moze byc tam wypalona na styku. Jesli rozebrales, powinien byc po tym slad.
Jezeli wypalenie jest glebokie, to moze sie na planowaniu skonczyc. Tylko ze to nie takie proste.
To co sie robi przed zlozeniem to smaruje polaczenie cylindra z glowica pasta do szlifowania zaworow, wsadza sie cylinder w glowice i delikatnie wciera. Nie tak, zeby zrobic 'row' ale zeby powstal wyrazny slad.
Kapiace paliwo na styku cylindra z glowica to jednak powazny problem. Glowica nie musi byc peknieta, moze byc tam wypalona na styku. Jesli rozebrales, powinien byc po tym slad.
Jezeli wypalenie jest glebokie, to moze sie na planowaniu skonczyc. Tylko ze to nie takie proste.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek możesz opisać dokładnie tą czynność? Też mnie to interesuje bo mam zdjęte głowice i miałem zamiar oddać wszystko do planowania przed złożeniem a tu się okazuje, że nie trzeba.
Niezrozumiałem dokłądnie tego styku cylindra z głowicą i wcieranie w to miejsce pasty. Chodzi o zaznaczenie cylindrem śladu na głowicy i wypolerowanie tego miejsca?
A jak między blokiem a cylindrem?
Niezrozumiałem dokłądnie tego styku cylindra z głowicą i wcieranie w to miejsce pasty. Chodzi o zaznaczenie cylindrem śladu na głowicy i wypolerowanie tego miejsca?
A jak między blokiem a cylindrem?
Miedzy blokiem a cylindrem - nie.
Czynnosc jest dosc prosta - krecisz cylindrem az zostawi wtarty okrag w miejscu gdzie przylega do glowicy. Jak mowilem - nie row minimetrowy
Tylko ze jak mowie, Ty miales tam powazny przedmuch, wiec powierzchnie styku musisz dokladnie obejzec.
Czynnosc jest dosc prosta - krecisz cylindrem az zostawi wtarty okrag w miejscu gdzie przylega do glowicy. Jak mowilem - nie row minimetrowy
Tylko ze jak mowie, Ty miales tam powazny przedmuch, wiec powierzchnie styku musisz dokladnie obejzec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
dzięki;) już zrozumiałem;) A ta pasta to jak się nmazywa, czy w sklepie będą znali czy to jakiś wynalazek?
Czyli jak zrozumiałem cylindry do bloku i głowice do cylindrów składamy bez żadnych uszczelek, po prostu na sucho bez żadnych płynnych uszczelek itd.
Czy jest coś o czym trzeba wiedzieć przy wkładaniu głowicy oprócz kolejności i sile skręcania?
W szukaju znalazłem stwierdzenie, że docierać trzeba na oleju mineralnym. Prawda? A pózniej taki jak fabryka przykazała? (gdy założe nowe cylindry, tłoki)
dzięki:)
Czyli jak zrozumiałem cylindry do bloku i głowice do cylindrów składamy bez żadnych uszczelek, po prostu na sucho bez żadnych płynnych uszczelek itd.
Czy jest coś o czym trzeba wiedzieć przy wkładaniu głowicy oprócz kolejności i sile skręcania?
W szukaju znalazłem stwierdzenie, że docierać trzeba na oleju mineralnym. Prawda? A pózniej taki jak fabryka przykazała? (gdy założe nowe cylindry, tłoki)
dzięki:)
pawel napisał(a):dzięki;)Czyli też na mineralnym
W szukaju znalazłem stwierdzenie, że docierać trzeba na oleju mineralnym. Prawda? A pózniej taki jak fabryka przykazała?
Nieznośna lekkość butów
docierajac cylinder do glowicy co jakis czas odrywaj go od niej i przestawiaj, zeby rownomiernie to zrobic. po robocie mozesz sprawdzic przyleganie za pomoca kalki do maszyn do pisania, albo innego kopiujacego papiera.
Ja mam taki problem, że nie mam ściągniętych cylindrów i nie chce mi się ich ściągać, i tak sobie pomyślałem, że dam uszczelki miedziane. Na moim cylindrze i głowicy co był przeciek nie ma żadnych wrzerów. Mogłem spróbować dokręcić głowicę i zobaczyć czy wyciek ustąpi
ŁukaszZcki napisał(a):Ja mam taki problem, że nie mam ściągniętych cylindrów i nie chce mi się ich ściągać, i tak sobie pomyślałem, że dam uszczelki miedziane. Na moim cylindrze i głowicy co był przeciek nie ma żadnych wrzerów. Mogłem spróbować dokręcić głowicę i zobaczyć czy wyciek ustąpiJesli masz juz "wyciek" benzyny to znaczy ze jest tragedia. Jesli bedziesz mial normalny "wyciek" kompresji to nie zobaczysz tego patrzac czy benzyna Ci cieknie. Mozesz podlozyc miedziane podkladki, ale wtedy skolei stopien sprezania Ci spadnie. To jest jakis sposob, tyle ze to zwyczajne partactwo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
wszystko zależy jakiej grubości są te podkadki
A jesli nie to co powinienem zrobić:
- podkładki
- docieranie pastą
- szlifowanie
Dodam, że nie mam żadnych wrzerów ani w głowicy ani w cylindrze.
A jesli nie to co powinienem zrobić:
- podkładki
- docieranie pastą
- szlifowanie
Dodam, że nie mam żadnych wrzerów ani w głowicy ani w cylindrze.
ŁukaszZcki napisał(a):wszystko zależy jakiej grubości są te podkadkiZerowej. nie powinno ich byc
ŁukaszZcki napisał(a):A jesli nie to co powinienem zrobić:Jesli nie ma, to jak cieklo? Skoro cieklo to znaczy ze cos musi byc nie tak. Cudow nie ma
- podkładki
- docieranie pastą
- szlifowanie
Dodam, że nie mam żadnych wrzerów ani w głowicy ani w cylindrze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Czyli co robić??????
karol napisał(a):docierajac cylinder do glowicy co jakis czas odrywaj go od niej i przestawiaj, zeby rownomiernie to zrobic. po robocie mozesz sprawdzic przyleganie za pomoca kalki do maszyn do pisania, albo innego kopiujacego papiera.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.