W niedawnych postach był poruszany temat usterkowości wałka i szklanek scata .Dzisiaj przy wymianie oleju w korku z magnesem zauważyłem sporo opiłków metalu i to dość grubych ok 2-3mm .Co proponujecie jeździć dalej .Co się właściwie z tym wałkami dzieje może jakieś zdjęcia krążą w sieci . Rozbiórka to ostateczna propozycja .Oleju nie bierze i nie dymi ale słychać wyraźne stuki właśnie od wałka
Awaria wałka scata c35
hm... ja juz dalej bym nie jeździł
trzeba rozbierać... to może być też wał , który się poluzował i obciera o blok...
wałek...może i wałek ale jeśli chcesz ocalić resztki silnika to trzeba przestać jeździć
wałek 
hehe to co u mnie... zeżarł szklanki
wałki scata mają ten nie miły feler że są dość "szpiczaste" i to średnio dziła na szklanki.
ja bym nie jeździł stary.. mi reszte silnika ocalił amgnetyzer na filtrze oleju
bo sie do filtra poprzyklejał pył metalowy który też może zrbic bajzel w silniku.
najleiej sprawdzić wzniosy na poszczególnych kwrzywkach i wedy poznasz czy waek sie ze szklankami zjada.
zawory nie zaczeły ci mocniej klepac?
hehe to co u mnie... zeżarł szklanki
wałki scata mają ten nie miły feler że są dość "szpiczaste" i to średnio dziła na szklanki.
ja bym nie jeździł stary.. mi reszte silnika ocalił amgnetyzer na filtrze oleju
najleiej sprawdzić wzniosy na poszczególnych kwrzywkach i wedy poznasz czy waek sie ze szklankami zjada.
zawory nie zaczeły ci mocniej klepac?
Wrzuc szklanki scata na sambe i cal-look.com. Dostaniesz cala kupe przerazajacych zdjec.
Problem w tym ze to nie dotyczy tylko szklanek Scata, a ogolnie rasowanych Garbow. Tyle ze szklanki Scata to pewnie wiecej niz polowa rynku.
Problem jest od lat i albo zjada walek, albo robia sie dzioby w szklankach, albo obie rzeczy na raz, albo nic sie nie dzieje. Loteria. Pewnosc masz jak kupisz szklanki ceramamiczne. Podobno szklanki Udo Beckera tez nie zawodza (choc moim zdaniem za malo osob ich uzywa zeby przeprowadzic statystyke). Jedne i drugie sa niesamowicie drogie. Kiedysr regula brzmiala - kupuj zawsze walek i szklanki jednego producenta. Ale od dawna nie jest to skuteczne, zwlaszcza ze i tak nie wiesz co w opakowaniu masz. Wiekszosc jest przepakowanym Scatem
Mozesz sprawdzac wzios poszczegolnych zaworow, czy ktores krzywki nie sa zjedzone. Ale ogolnie - brzmi pesymistycznie.
Na marginesie - nie slyszalem zeby walki Scata mialy agresywniejszy wznios niz "inne" walki w poszczegolnych klasach "ostrosci".
To jest ogolnie powod dla ktorego poczatkowo chcialem zalozyc lagodny walek, tak zeby moc ograniczyc sie do pojedynczych sprezyn. Ostry walek, mocne sprezyny i czeste stanie w korkach to cos co nie wrozy dobrych efektow. Jak sie jezdzi najczesciej na wysokich obrotach to duze mniejsze prawdopodobienstwo ze cos sie stanie w tym temacie
Zdjęcie nie zachowało się
Problem w tym ze to nie dotyczy tylko szklanek Scata, a ogolnie rasowanych Garbow. Tyle ze szklanki Scata to pewnie wiecej niz polowa rynku.
Problem jest od lat i albo zjada walek, albo robia sie dzioby w szklankach, albo obie rzeczy na raz, albo nic sie nie dzieje. Loteria. Pewnosc masz jak kupisz szklanki ceramamiczne. Podobno szklanki Udo Beckera tez nie zawodza (choc moim zdaniem za malo osob ich uzywa zeby przeprowadzic statystyke). Jedne i drugie sa niesamowicie drogie. Kiedysr regula brzmiala - kupuj zawsze walek i szklanki jednego producenta. Ale od dawna nie jest to skuteczne, zwlaszcza ze i tak nie wiesz co w opakowaniu masz. Wiekszosc jest przepakowanym Scatem
Mozesz sprawdzac wzios poszczegolnych zaworow, czy ktores krzywki nie sa zjedzone. Ale ogolnie - brzmi pesymistycznie.
Na marginesie - nie slyszalem zeby walki Scata mialy agresywniejszy wznios niz "inne" walki w poszczegolnych klasach "ostrosci".
To jest ogolnie powod dla ktorego poczatkowo chcialem zalozyc lagodny walek, tak zeby moc ograniczyc sie do pojedynczych sprezyn. Ostry walek, mocne sprezyny i czeste stanie w korkach to cos co nie wrozy dobrych efektow. Jak sie jezdzi najczesciej na wysokich obrotach to duze mniejsze prawdopodobienstwo ze cos sie stanie w tym temacie
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a): Jak sie jezdzi najczesciej na wysokich obrotach to duze mniejsze prawdopodobienstwo ze cos sie stanie w tym temacie
A dlaczego ?
Bo ja związku nie widzę ,a jeśli już to odwrotnie....
Ps
Kolejny argument na korzyść Subaru....
Michał2 napisał(a):qubek napisał(a): Jak sie jezdzi najczesciej na wysokich obrotach to duze mniejsze prawdopodobienstwo ze cos sie stanie w tym temacie
A dlaczego ?
Bo ja związku nie widzę ,a jeśli już to odwrotnie....
Na wyzszych obrotach nacisk szklanki na krzywke jest nizszy niz na niskich. Dlatego do bardziej wysokoobrotowych silnikow stosuje sie mocniejsze sprezyny - musza pokonac bezwladnosc ukladu. Jesli masz za slabe sprezyny, to na wysokich obrotach uklad bardzo szybko sie niszczy. Ale skolei jesli masz mocne, to niszczy sie (zwlaszcza styk szklanka-krzywka) na nizszych. Dlatego jesli ktos uzywa silnika na codzien, ma zamiar stac w korkach itd, to powinien pomyslec o lagodniejszym jednak.
Tak, to jest argument za Subaru. Tylko widziales wyliczenia, ile wsadzenie Subaru kosztuje. Jesli masz pieniadze, to pozbycie sie problemu z rozrzadem w rasowanym Garbusie jest latwe - kupujesz ceramiczne szklanki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
No to mnie pocieszyłiście. Na szczęście kupiłem drugi samochód i garbus bedzie juz tylko w niedzielę do kościoła uzywany
.Opiłki były dokładnie w takim kształcie nieregularnym jak na zdjęciu .Przebieg ok 25tyś i to w większości w miescie .Ale niestety to ja go zabiłem coś mi strzeliło i jechałem na 3 biegu 120km/h co prawda moze minute ale po tym od razu zaczął hałasować wałek i zawory. Troche się wyciszył jak wczoraj wymieniłem olej ale te opiłki dały mi do myślenia .Dobrze że mam dodatkowy filtr oleju bo już by się pewnie przestał kręcić .
Ps o jakim magnesie na filtr piszesz Tyka ? bo to moze być dobry pomysł
Ps o jakim magnesie na filtr piszesz Tyka ? bo to moze być dobry pomysł
A tak z ciekawości gdzie i za ile takie szklanki?
Ceramiczne robi/robil schubeck i nie wiem czy sa od tak dostepne. Na pewno nie w katalogu Empi
Becker - http://www.udobeckertuning.de/
Ja uzywam magnesika na korku spustowym
Amerykanie stosuja czesto krowie magnesy
Zdjęcie nie zachowało się
Ale nie wiem czy polscy rolnicy je znaja
Becker - http://www.udobeckertuning.de/
Ja uzywam magnesika na korku spustowym
Amerykanie stosuja czesto krowie magnesy
Zdjęcie nie zachowało się
Ale nie wiem czy polscy rolnicy je znaja
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Majki napisał(a):A tak z ciekawości gdzie i za ile takie szklanki?
http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=580455
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
qubek napisał(a):Ceramiczne robi/robil schubeck i nie wiem czy sa od tak dostepne. Na pewno nie w katalogu Empi
Becker - http://www.udobeckertuning.de/
uuuu to już wiem czemu nie są tak licznie testowane, ceny przytłaczające
Na wyzszych obrotach nacisk szklanki na krzywke jest nizszy niz na niskich.
dlaczego jest nizszy?
mi zawsze wydawalo sie ze nacisk szklanki na krzywkę wynika z twardosci sprezyny i jest niezalezny od obrotow. przy wyzszych obrotach trwa on krocej i to moze byc przyczyna zjawiska o ktorym piszesz.
karol napisał(a):Na wyzszych obrotach nacisk szklanki na krzywke jest nizszy niz na niskich.
dlaczego jest nizszy?
mi zawsze wydawalo sie ze nacisk szklanki na krzywkę wynika z twardosci sprezyny i jest niezalezny od obrotow. przy wyzszych obrotach trwa on krocej i to moze byc przyczyna zjawiska o ktorym piszesz.
Z tego samego powodu dla ktorego do wyzszych obrotow potrzebujesz mocniejszej sprezyny. Gdyby nacisk byl stale taki sam, to by niezaleznie od obrotow stosowalo sie sprezyne o takiej samej sile.
A dlaczego? Bo przy wyzszych obrotach sprezyna musi rownowazyc wieksze sily bezwladnosci ukladu. Masa sie nie zmienia, zmieniaja sie za to predkosci. Slabsza sprezyna, wystarczajaca przy mniejszych obrotow, przestaje dawac rade.
Tylko ze przy nizszych obrotach to, ze sprezyna jest silniejsza dziala na twoja niekorzysc. Ona bardzo mocno dociska szklanke do krzywki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
dalej qwa nie rozumiem...
bezwladnosc elementow ruchomych rozrzadu jest wyzsza przy wyzszych obrotach silnika. to jasne. to ze do wyzszych obrotow wiekszych wzniosow i czasow otwarcia potrzeba mocniejszych sprezyn tez.
ale jaki wplyw ma bezwladnosc na to ze wraz ze wzrostem obrotow spada nacisk na krzywke? ta bezwladnosc przy fazie wzniosu jakoby "zabiera" czesc sily nacisku sprezyny na krzywke? ta sama bezwladnosc dziala przeciez tez w druga strone - przeciwko krzywce.
nie mowie o zjawisku niedomykania zaworow przxy wysokich obrotach (valve float), bo tam znaczacy spadek nacisku wystepuje
wydaje mi sie ze do momentu wystapienia tego zjawiska nacisk bedzie ten sam. ale nigdy nie zglebialem zagadnienia
masz jakis zrodlo ciekawe w tym temacie?
bezwladnosc elementow ruchomych rozrzadu jest wyzsza przy wyzszych obrotach silnika. to jasne. to ze do wyzszych obrotow wiekszych wzniosow i czasow otwarcia potrzeba mocniejszych sprezyn tez.
ale jaki wplyw ma bezwladnosc na to ze wraz ze wzrostem obrotow spada nacisk na krzywke? ta bezwladnosc przy fazie wzniosu jakoby "zabiera" czesc sily nacisku sprezyny na krzywke? ta sama bezwladnosc dziala przeciez tez w druga strone - przeciwko krzywce.
nie mowie o zjawisku niedomykania zaworow przxy wysokich obrotach (valve float), bo tam znaczacy spadek nacisku wystepuje
wydaje mi sie ze do momentu wystapienia tego zjawiska nacisk bedzie ten sam. ale nigdy nie zglebialem zagadnienia
masz jakis zrodlo ciekawe w tym temacie?