karol napisał(a):dalej qwa nie rozumiem...
bezwladnosc elementow ruchomych rozrzadu jest wyzsza przy wyzszych obrotach silnika. to jasne. to ze do wyzszych obrotow wiekszych wzniosow i czasow otwarcia potrzeba mocniejszych sprezyn tez.
ale jaki wplyw ma bezwladnosc na to ze wraz ze wzrostem obrotow spada nacisk na krzywke? ta bezwladnosc przy fazie wzniosu jakoby "zabiera" czesc sily nacisku sprezyny na krzywke? ta sama bezwladnosc dziala przeciez tez w druga strone - przeciwko krzywce.
nie mowie o zjawisku niedomykania zaworow przxy wysokich obrotach (valve float), bo tam znaczacy spadek nacisku wystepuje
wydaje mi sie ze do momentu wystapienia tego zjawiska nacisk bedzie ten sam. ale nigdy nie zglebialem zagadnienia
No właśnie mnie też coś w tym nie pasuje...
Masz rację że nacisk sprężyny jest niezależny od obrotów- no bo dlaczego by miał się zmieniać ? Jeśli sprężyna wywiera nacisk załóżmy pięć kilogramów to co się dzieje z tą siłą na obrotach ? Spada do np 4 ? trochę to matematycznie dziwne...

Bo bezwładność jak słusznie zauważy Karol ,działa w dwie strony przy zamykaniu ale i przy otwieraniu zaworu też
A do wyższych obrotów potrzebna jest mocniejsza sprężyna ze względu na niewystarczającą prędkość zamykania -wtedy występuje to "pływanie zaworów"
Też nie rozumiem ...A chciałbym...
A rada : jeździć na wysokich obrotach jest w "cywilu " niewykonalna
Taaa, co innego zrobić potwora do startu na ćwiartkę ,gdzie silnik pracuje przy obciążeniu paręnaście sekund ....
Nawet jak żywotność takiego silnika to kilkadziesiąt minut ,to i tak wystarczy na parędziesiąt startów...
Subaru....
