Obiektywne spojrzenie na Garbuska

12 kwietnia 2008, 22:17
Witam
Jestem jak narazie szczęśliwym posiadaczem Golfiny MK2(Uboga wersja CL)
ale od zawsze "kochałem" sie w Garbusku. Teraz zastanawiam się coraz bardziej na zakupem Garba. Ale mam obiekcje że moge przeżyc szok w porownaniu z moim golfem:/
poprzednio jeździłem malarem

mam wiec do Was pytanie:
czy komfort jest Gorszy/lepszy w porównaniu z Golfem II
czy jest ciszej/głośniej
jak z silnikiem(w golfie mam 1300 na wtrysku) czy odczułbym duży spadek mocy??

i jeszcze jedno ile bym musiał odłozyc na dziadka (długa maska przód tył) z "faltdachem"??
pozdrawiam grzegorz
12 kwietnia 2008, 22:23
Dogu18 napisał(a):Witam
Jestem jak narazie szczęśliwym posiadaczem Golfiny MK2(Uboga wersja CL)
ale od zawsze "kochałem" sie w Garbusku. Teraz zastanawiam się coraz bardziej na zakupem Garba. Ale mam obiekcje że moge przeżyc szok w porownaniu z moim golfem:/
poprzednio jeździłem malarem

mam wiec do Was pytanie:
czy komfort jest Gorszy/lepszy w porównaniu z Golfem II
czy jest ciszej/głośniej
jak z silnikiem(w golfie mam 1300 na wtrysku) czy odczułbym duży spadek mocy??

i jeszcze jedno ile bym musiał odłozyc na dziadka (długa maska przód tył) z "faltdachem"??
pozdrawiam grzegorz

Zasadniczo na Twoje pytania jest trudno odpowiedzieć, gdyż chciałbyś dokonać porównania samochodów z praktycznie dwóch różnych epok.

Poza tym komorft, głośność i moc zależy od tego, w jakim stanie jest Twoje obecne auto i w jakim stanie nabędziesz nowe. Ale generalnie powinieneś od razu założyć, że będzie mniej komfortowo (zwłaszcza jeśli chcesz nabyć starszy model), o wiele głośniej i będziesz dysponował o wiele mniejszą mocą.

A kwestia kosztów, które musisz odłożyć też jest uzależniona od tego, co chciałbyś osiągnąć. Generalnie w przypadku modelu, o który pytasz, powinieneś liczyć się z sumami pięciocyfrowymi. Jeśli chciałbyś zrobić wszystko tak jak należy.
12 kwietnia 2008, 23:28
Hm chcesz odpowiedzi to masz :
porownanie hm nie ma takiego garbaty to garbaty jeden w sam obie i koniec
Nabywajc go masz niezly kawaelk histori , cala otoczke czyli ludzi ktorzy sie zbieraja aby sie wymienic doswiadczeniem w naprawie swego autka , to kupe zlotow na ktorych...... sam mozesz sie domyslic co sie robi , to atmosfera ktorej nie odda nikt inny jak to cos co w sobie posiada to uto
To fatum ktore jak raz cie dopadnie to juz po tobie :P :P
Ale sie rozpisalem , mam golfa 3 i myslisz ze bede go porownywal nie to bylby zart :-D :-D
Dobra rada jak chcesz kupic auto o lepszych osiagach i komforcie kup sobie golf 3 lub 4 i tyle


pozdro
13 kwietnia 2008, 07:53
witam
ja niechce kupic bardziej komfortowego i szybkiego auta tylko chce kupic garbusa:))

a pytam sie czego musze sie spodziewać, po przesiadcce z nowszego wv na starsz.

prawdę mówiąc to i tak kpie garbusta jest to tylko kwestia czasu:P
pozdrawiam
13 kwietnia 2008, 08:27
Spodziewaj się jeszcze większego zainetersowania wśród innych uzytkowników dróg oraz przechodniów :-D :-D :-D :-D :-D
13 kwietnia 2008, 08:47
Komfort w Garbusie:
Można w nim siedzieć w cylindrze na głowie, nie szurając o podsufitkę, pasażer może założyć nogę na nogę, nie zawadzając o deskę rozdzielczą. Jeśli masz trochę wyobraźni, to wyjeżdżając Garbim na wakacje, uda Ci się spakować wszystko do bagażników, bo bagażniki w Garbim są 2, to o jeden więcej niż w Golfie.
Głośność - cóż, w większości Garbusków "obrotomierz" jest zamontowany w uchu kierowcy, pewnego rodzaju symbioza :-D
Ponadto:
Nie słyszałem, żeby ktoś "zagotował" Garbiego :-D.
Patrząc na Garbusa od przodu zobaczysz uśmiechniętą gębę, której można wszystko wybaczyć.
Garbusa polecam wyłącznie osobom zdeterminowanym to zakupu właśnie tego auta, a odradzam tym, którzy sie wahają - Garbus czy coś innego, bo z takiego związku raczej miłości nie będzie.
Garbus to nie tylko samochód, to sposób życia.
Pozdravwiam
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
13 kwietnia 2008, 10:12
ale ladnie to napisales....az sie wzruszylem..

pozdrowka
13 kwietnia 2008, 10:30
Pierwsza rzecz to nie ma dwoch identycznych Garbow. Jezdzlem tylko kilkoma co do ktorych mozna by powiedziec ze pokazuja "jaki jest Garbus".
Prawie kazdy z nas ma cos, czym musi sie zajac, a najczesciej - sporo takich cosow. Jak mowc o glosnosci, skoro od miesiaca planujemy zajac sie ta kanapa, ktora postukuje na co drugim wyboju? Albo jak powiedziec cos o silniku, jesli gaznik jest jaki jest i da sie go wyregulowac tak zeby spalanie bylo okej i przyspieszenia, ale od czasu do czasu pojawiaja sie dziury w obrotach i zajakniecia? No i czesc Garbusow nie jest seryjna.
Jesl jednak wziac Garbusa takim jaki powinen byc, to jest to samochod ktorym z powodzeniem mozna jezdzic i jeszcze w latach 90tych nie odstawal jakos od wspolczesnych samochodow. Jasne ze teraz nikogo przyspieszeniem nie zakasujesz, ale z krotkimi biegami i elastycznym silnikiem nie jest zawalidroga. Uklad kierowniczy jest przyjemny, zawieszenie jest w porzadku. Da sie tym normalnie jezdzic i sie nie cierpi, a im nowszy model tym lepiej. To nie jest zabytek, jadac ktorym trzeba pamietac o jego wieku i zwiazanych z tym ograniczeniach. To jest normalny samochod.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 kwietnia 2008, 11:52
qubek napisał(a): To jest normalny samochod.
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami :-D
Dodatkowo dość mało awaryjny w sumie i solidny
Nieznośna lekkość butów
13 kwietnia 2008, 12:16
garbus to istny wehikuł czasu... wszystko jest inne za kierownicy garbusa :-D mało tego swiat jest inny :-D a tak poważnie to garbus wyróżnia się z pośród szarych współczesnych, kwadratowych aut, jest inny, jest idealny w formie :wink:. Można się w nim zakochać lub go znienawidzić (kupując minę). W kazdym razie samochów wymaga opieki i duuuzo wiekszych nakładów finansowych niż współczesne auta. Kupić garbusa jest łatwo bo pełno jest tego ale kupić rozsądnie egzemplarz który nie okaże się katastrofą finanoswą jest bardzo trudno. Dlatego zakup nalezy dokonywać u boku doswiadczonego garbusiarza który potrafi ocenić faktyczny stan pojazdu. Te autka już mają kilka dziesiąt lat i wszystko moze sie wydarzyć dlatego nie specjalnie się nadają do łupania przez wszystkie miesiące w roku, szczególnie dotyczy to zimy (sól :( ) Zanim kupisz garbusa pojeździj sobie różnymi modelami np. 1200, 1302, 1303 i wtedy sam zobaczysz co ci się podoba :wink:. Pomimo że w garbie jest dosyć ciasno, zawieszenie jest mało konfortowe a osiągi (katalogowe) dają wiele do życzenia to i tak bardzooo jeździ sie garbusem ponieważ sinik boxer ma nisko ustwiony max moment obr co przy krótkiej skrzyni daje uczucie pojazdy o dużo lepszych parametrach :-D Co prawda jeżeli cię stać to mozesz sobie zrobic naprawdę mocny silnik który będzie godnym przeciwnikiem aut współczesnych GTI. Wstarczy że raz sie przejedziesz garbem i zachorujesz na chorobę która niestety nie jest uleczalna... chociaż niektórzy próbują sie wyleczyć niestety bez powodzenia ;-) Jednym słowem garbus to styl zycia i sposób na spędzanie wolnego czasu... poVWodzenia
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
13 kwietnia 2008, 12:48
Aduś napisał(a):Spodziewaj się jeszcze większego zainetersowania wśród innych uzytkowników dróg oraz przechodniów :-D :-D :-D :-D :-D

czesto to zainteresowanie jest wsrod mlodych kierowcow samochodow wlasnie marki Golf , tanie Fiaty itp ktorych jak wyprzedzisz na dwupasmowce przy normalnej predkosci 100km/h to wzbudzisz w nich syndrom nizszosci ktorzy zaraz przyspiesza zeby ciebie znowu wyprzedzić odstawią cie na 2-3 km i znowu ich dogonisz ... mnie to smieszy a nasunelo mi sie to jak wczoraj jechalem i wyprzedzilem mloda ekipe w Fiacie Brava ktorzy za wszelka cene po tym jak ich wyprzedzilem pilowali swoj samochod w pelnym skladzie zeby mnie spowrotem wyprzedzic a potem znowu ich dogonilem...

ogolnie garbusa do Golfa 2 nie porownasz inna klasa , inne lata produkcji , inna technologia tak jak koledzy wspomnieli...ale zobacz ile na drogach jest golfow a ile garbusow... mlody jestem i nie powiem lubie nowsze samochody i szybsze ale w garbusie czuje sie inaczej...nie zalezy ci na predkosci ... jedziesz 80 i nie zastanawiasz sie ze wspolczesnym autem bys tak nie mogl caly czas jechac... ale to w tym jest najpiekniejsze..w garbusie czas plynie wolniej..jedziesz wolniej bo nie chcesz z niego wysiadac...nie sztuka jest jechac szybko bo nawet na silniku 1200 garbusem mozesz sie rozpedzic do duzych jak na jego mozliwosci predkosci ( znacznie wiecej niz podaje ksiazka 115km/h) ...tylko po co...moze w Warszawie garbus nie rzuca sie az tak bardzo w oczy bo jest ich duzo...to jednak w wielu mniejszych miastach to jest poprostu rarytas ... i nie wazne czy jest swiezo po remoncie czy wymaga remontu...jedzie , halasuje dookola wszyscy sie patrza bo ten dzwiek nie jest czesto spotykany na drogach.
Komfortu nie mozna wymagac bo jest to konstrukcja z lat 40-50 ...na przestrzeni lat w modelach 1200/1300 niewiele sie zmeinilo....
modele 1302/03 mozesz troche porownac do Golfa bo przednie zawieszenie to tez McPhersony.Na pewno garbus wymaga wiekszej opieki i uszanowania ... ale gdy doprowadzisz go do mechanicznie dobrego stanu to bedziesz jezdzil tak samo bezawaryjnie jak golfem ale bywaja chwile kiedy garbus ma swoje fochy i zwraca na siebie uwage zeby sie nim zajac :-D
ok wystarczy ze mnie :)
PozdraVWiam
Bogdan
13 kwietnia 2008, 14:16
dziękuje awm wszystki za Odpowiedz:))
widze zw wszyscy kochacie garbusa:)) i Przekonaliście mnie:))
jak tylko znajde odpowiedniego garbuska to zmieniam golfine na garba:))
pozdro
13 kwietnia 2008, 15:21
Dogu18 napisał(a):dziękuje awm wszystki za Odpowiedz:))
widze zw wszyscy kochacie garbusa:)) i Przekonaliście mnie:))
jak tylko znajde odpowiedniego garbuska to zmieniam golfine na garba:))
pozdro

I słusznie :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
13 kwietnia 2008, 15:42
Dogu18 napisał(a):dziękuje awm wszystki za Odpowiedz:))
widze zw wszyscy kochacie garbusa:)) i Przekonaliście mnie:))
jak tylko znajde odpowiedniego garbuska to zmieniam golfine na garba:))
pozdro
Zamienianie golfa na garba to nie jest dobry pomysł absolutnie ..
Golfa sobie zostaw(do jazdy na codzien)
i kup sobie garbusa ( jako hobby ) jak Cię nie stac na dwa auta to niestety ...
Golf jest dobrym autem ogólnie 1800Gti (jeżdziłem takim 5lat)
Chłopaki pisza o garbach dobrze z "uczuciem" inaczej się nieda z tego typu autkiem
temat prosty kochaj albo rzuć innej opcji niema...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
13 kwietnia 2008, 16:27
DEDHI napisał(a):garbus to istny wechikuł czasu... wszystko jest inne za kierownicy garbusa :-D mało tego swiat jest inny :-D
A dajcie spokoj, kolega se pyta powaznie a wy haselka. Na dodatek ckliwe to, ale co tak naprawde oznacza? Ja zza kerownicy Garbusa widze ten sam swiat co zza innych kierownic?
DEDHI napisał(a): W kazdym razie samochów wymaga opieki i duuuzo wiekszych nakładów finansowych niż współczesne auta.
Czy Ty masz wspolczesne auta w ogole?
EKSPLOATACJA Garbusa - nawet biorac pod uwage to, ze wspolczesne auto wspolczesnemu autu nie rowne, i wiecej kosztuje eksploatacja Jaguara niz Fiata Seicento - nie kosztuje wiecej niz EKSPLOATACJA wspolczesnego samochodu.
Porownujac jedno do drugiego, trzeba stwierdzic ze Garbus wymaga częstszej obslugi niz przecietny wspolczesny samochod, ale jest ona duzo prostsza i jednostkowo znacznie tansza. Czesci zamienne i materialy eksploatacyjne do Garbusa maja umiarkowane ceny i na dodatek jest ich napawde duzo mniej niz we wspolczesnym samochodze.
Przykladowo - olej w Garbusie wymieniasz co 5 tysiecy, ale wchodzi go tylko okolo dwoch litrow, jest to tani, mineralny olej i nie ma filtra.
Przyklad W Garbusie musisz regulowac zawory, cos co we wspolczesnych samochodach robi sie tak rzadko, ze ludzie nawet nie pamietaja ze taka czynnosc istnieje. Tylko ze kosztuje to kilkanascie zlotych na pare uszczelek i krotka chwile wolnego czasu. No ale rece ubrudzic trzeba, jesli ktos tego nie lubi to Garbus nie jest dla niego. Z drugiej strony - Garbus nie ma calego podzespolu paska rozrzadu z jego mechanizmem napinania. Wymiana tego, co jest nornalna czynnoscia eksploatacyjna we wsplczesnym samochodzie, jest cholernie droga.
Mysle ze Adi moze w miare dobrze okreslac koszty eksploatacji, bo ma Garbusa w miare seryjnego, nie zniszczonego kolejnymi partackimi remontami i kundleniem, eksploatuje go na codzien i nie ma zboczen tuningowych.

Irytuje mnie ze w takich dyskusjach znaczna czesc dyskutantow powtarza utarte slogany, tak jakby nie jezdzila Garbusami i nie potrafila opisac rzeczywistosci. Przyklady powyzej a takze "Garbus to konstrukcja z lat 30tych, wiec komfort to lata swietlne od wspolczesnych, ale na tym polega jego urok..." Nie wiem czy brak komfortu to urok, ale powiedzcie - gdzie wy widzicie ten wielki brak komfortu w Garbusie? Grat z wytluczonym zawieszeniem (jak moj) - racja. Ale dobry Garbus? Mam gruba i niewrazliwa dupe, to fakt, ale to nie zmienia faktu ze komfort Garbusa jest jak najbardziej w normie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy